W ubiegłym roku na początku maja, przemknęło to piękne ptaszysko pod prąd rzeczką Cybiną niby motorówka, a woda występowała z brzegów. W każdym pychu potężnych łap widać było niesamowitą siłę, a cała sylwetka jednoznacznie dawała do zrozumienia, kto na tym odcinku rzeki jest Panem.
Super Roxola :) Dokładnie tak. W zeszłym roku spotkałem ja na Wiśle w okolicy Siekierek. Gdy go dostrzegłem bardzo się ucieszyłem, nigdy nie widziałem czegoś
takiego... Złapałem za aparat i zrobiłem kilka fotek. Ptak
wszedł do wody dopłynął do kilku kaczek krzyżówek lecz te nie były
zainteresowane jego towarzystwem. pośpiesznie odpłynęły. Biedaczek
pływał sobie sam smutny i osowiały wkładając łepek pod wodę jakby szukał
stynek, później się oddalił.
Gdy przyjechałem do domu otworzyłem zrobione fotki i nie było mi do
śmiechu, ptak ten jest pod ścisła ochroną. Obserwowałem go dłuższą chwilę, miał złamane lewe skrzydło, wydaje mi się, że również wydłubane lewe co mogłem ocenić po obejrzeniu wszystkich zrobionych fotografiach Zastanawiam się do dziś, kto go tak urządził?
To naprawdę smutne, tym bardziej, że to bardzo rzadko spotykane ptaki.Mam zdjęcia ptaka, któremu uratowałam życie, bo wypadł z gniazda i pełniłam rolę ptasiej mamy. Dostawał najlepsze dżdżownice, a później rosówki... dobrze, że było to latem, kiedy praktycznie mieszkam nad samym jeziorem. Uczyłam go latania i towarzyszył mi przez dwa miesiące. Jak już zaczął latać, to wynosiłam go coraz dalej do lasu, żeby nauczył się samodzielności przed końcem wakacji :) Z czasem przylatywał już tylko na karmienie i terroryzował mojego psa zabierając mu karmę z miski. Nie pokażę Wam teraz fotek, bo mam je w innym komputerze, który jest uszkodzony... Nie zdradzę też jaki to ptaszek, ale obiecuję, że zdjęcie umieszczę jak tylko je odzyskam.Pozdrawiam
To naprawdę smutne, tym bardziej, że to bardzo rzadko spotykane ptaki.Mam zdjęcia ptaka, któremu uratowałam życie, bo wypadł z gniazda i pełniłam rolę ptasiej mamy. Dostawał najlepsze dżdżownice, a później rosówki... dobrze, że było to latem, kiedy praktycznie mieszkam nad samym jeziorem. Uczyłam go latania i towarzyszył mi przez dwa miesiące. Jak już zaczął latać, to wynosiłam go coraz dalej do lasu, żeby nauczył się samodzielności przed końcem wakacji :) Z czasem przylatywał już tylko na karmienie i terroryzował mojego psa zabierając mu karmę z miski. Nie pokażę Wam teraz fotek, bo mam je w innym komputerze, który jest uszkodzony... Nie zdradzę też jaki to ptaszek, ale obiecuję, że zdjęcie umieszczę jak tylko je odzyskam.Pozdrawiam Wiem jak ciężko wychować jest leśne stworzonko,bo też tym się zajmuję pod przewodnictwem leśniczego i nie mieć później żalu oddać go matce naturze.Wychowywałam lisy,sowy puchacze ,sarenki, jeże,małe dziki,itp.Wiem co to znaczy i ile wymaga poświęcenia,gratuluje i pozdrawiam.
Kilkafajnych fotek.
Trznadel :)
W ubiegłym roku na początku maja, przemknęło to piękne ptaszysko pod prąd rzeczką Cybiną niby motorówka, a woda występowała z brzegów. W każdym pychu potężnych łap widać było niesamowitą siłę, a cała sylwetka jednoznacznie dawała do zrozumienia, kto na tym odcinku rzeki jest Panem.
Od razu widać, że się wraca z zagranicy!
A to taka fotka zrobiona na spontanie podczas wędkowania. Pozdro.
Tego ptaka wszyscy znają
Tego ptaka wszyscy znają
A ten, wie ktoś jak się nazywa?
A to ,,Kuba""mój towarzysz w wędkowaniu,potrafił pływać między spławikami nawet parę godzin.
Nurogęś, jak się nie mylę jest na zdjęciu, które dodał kol. norbiko
Super Roxola :) Dokładnie tak.
W zeszłym roku spotkałem ja na Wiśle w okolicy Siekierek.
Gdy go dostrzegłem bardzo się ucieszyłem, nigdy nie widziałem czegoś takiego...
Złapałem za aparat i zrobiłem kilka fotek. Ptak wszedł do wody dopłynął do kilku kaczek krzyżówek lecz te nie były zainteresowane jego towarzystwem. pośpiesznie odpłynęły. Biedaczek pływał sobie sam smutny i osowiały wkładając łepek pod wodę jakby szukał stynek, później się oddalił.
Gdy przyjechałem do domu otworzyłem zrobione fotki i nie było mi do śmiechu, ptak ten jest pod ścisła ochroną. Obserwowałem go dłuższą chwilę, miał złamane lewe skrzydło, wydaje mi się, że również wydłubane lewe co mogłem ocenić po obejrzeniu wszystkich zrobionych fotografiach Zastanawiam się do dziś, kto go tak urządził?
To naprawdę smutne, tym bardziej, że to bardzo rzadko spotykane ptaki.Mam zdjęcia ptaka, któremu uratowałam życie, bo wypadł z gniazda i pełniłam rolę ptasiej mamy. Dostawał najlepsze dżdżownice, a później rosówki... dobrze, że było to latem, kiedy praktycznie mieszkam nad samym jeziorem. Uczyłam go latania i towarzyszył mi przez dwa miesiące. Jak już zaczął latać, to wynosiłam go coraz dalej do lasu, żeby nauczył się samodzielności przed końcem wakacji :) Z czasem przylatywał już tylko na karmienie i terroryzował mojego psa zabierając mu karmę z miski. Nie pokażę Wam teraz fotek, bo mam je w innym komputerze, który jest uszkodzony... Nie zdradzę też jaki to ptaszek, ale obiecuję, że zdjęcie umieszczę jak tylko je odzyskam.Pozdrawiam
Łabędź krzykliwy
A może ktoś wie co to za ptaszek ?
Szczudłak.
To naprawdę smutne, tym bardziej, że to bardzo rzadko spotykane ptaki.Mam zdjęcia ptaka, któremu uratowałam życie, bo wypadł z gniazda i pełniłam rolę ptasiej mamy. Dostawał najlepsze dżdżownice, a później rosówki... dobrze, że było to latem, kiedy praktycznie mieszkam nad samym jeziorem. Uczyłam go latania i towarzyszył mi przez dwa miesiące. Jak już zaczął latać, to wynosiłam go coraz dalej do lasu, żeby nauczył się samodzielności przed końcem wakacji :) Z czasem przylatywał już tylko na karmienie i terroryzował mojego psa zabierając mu karmę z miski. Nie pokażę Wam teraz fotek, bo mam je w innym komputerze, który jest uszkodzony... Nie zdradzę też jaki to ptaszek, ale obiecuję, że zdjęcie umieszczę jak tylko je odzyskam.Pozdrawiam
Wiem jak ciężko wychować jest leśne stworzonko,bo też tym się zajmuję pod przewodnictwem leśniczego i nie mieć później żalu oddać go matce naturze.Wychowywałam lisy,sowy puchacze ,sarenki, jeże,małe dziki,itp.Wiem co to znaczy i ile wymaga poświęcenia,gratuluje i pozdrawiam.
Szczudłak.
Zgadza się kolego to szczudłak, gratuluję wiedzy
W TUCZNIE POMIĘDZY CZŁOPĄ A WAŁCZEM. SENTYMENT DO MIEJSCOWOŚCI :)
Zawsze wdzięczny temat do zdjęć,i towarzysze wielu zasiadek wędkarskich.
Dla nas szkodnik, ale szkoda go przy tym mrozie -13C , glinianki k. Grodziska Maz
U mnie już od 3 dni w gnieździe jest samczyk bociana.
jak lata to też ptak,choć stalowy
Widać w tym zdjęcie refleks zwiadowcy.
Już za kilka dni pierwszy wypad z wędką,jak do tej pory tylko z aparatem(z dzisiaj).