Mianowicie: Jeżeli mi czy innemu wędkarzowi zostaną zabrane wędki za zapomnienie karty itp. Jak je odzyskać? Czy zależy to od tego czy: - zapomnialem karty. - nie mam karty. - nie mam zazwolenia. - wedkuje na wiecej wędek.
Chcialbym jeszcze wiedzieć za co mogą zabrać wędki.
Mianowicie: Jeżeli mi czy innemu wędkarzowi zostaną zabrane wędki za zapomnienie karty itp. Jak je odzyskać? Czy zależy to od tego czy: - zapomnialem karty. - nie mam karty. - nie mam zazwolenia. - wedkuje na wiecej wędek.
Chcialbym jeszcze wiedzieć za co mogą zabrać wędki.
Jesli nie posiadasz dokumentów, to konsekwencją może być mandat karny, zabezpieczenie sprzętu, wniosek do Sądu Rejonowego, wniosek do Sądu Koleżeńskiego w Kole. Sprzęt oczywiście możesz odzyskać po wyjaśnieniu w toku postępowania. A gdzie go możesz odzyskać i po jakich procedurach, to zostajesz poinformowany podczas kontroli.
Ciągle pojawiają się pytania - za co - a może lepiej było by zapytać : jak łowić , by uniknąć kłopotów ze Strażą i kontrola skończyła się tylko na sprawdzeniu dokumentów i siatki ( jeżeli takowa jest w wodzie ) ?
Mi bardziej w tym temacie chodzi o to jak je odzyskać i czy mogą je zabrać i nie oddać.
Oczywiście, że mogą. Jeśli sprawa trafi do Sądu na wokandę, to Sad zadecyduje, może sprzęt przepaść, jeśli Sąd orzeknie wyrok za kłusownictwo, a mogą oddać, zależy od wyroku. Jeśli obędzie się bez sprawy sądowej, to zabezpieczony sprzęt odzyskasz.
Śliwka15 - - skoro nie potrafisz udzielić odpowiedzi na pytanie nie zabieraj głosu. Mówisz: :Coś ty kombinujesz.." To weź się zastanów co mogę kombinować chcąc zasięgnąć informacji.
Ja osobiście na pewno bym nie oddal swojego sprzetu wędkarskiego jakiemus pseudo strażnikowi przyrody za to ,ze najzwyczajniej w świecie zapomniałem karty wędkarskiej xDDD a kto chce to może oddać razem z namiotem itp...mnie to rybka:)
Hmmm... Najbardziej śmieszne jest to że jeśli już nawet Sąd Grodzki orzeknie zajęcie i przepadek sprzętu wędkarskiego , to niech ktoś zgadnie,co może się dziać z tym sprzętem później??? ..... To jest Polska rzeczywistość!!! I wkurza mnie to bardzo ,że do jednego wora ładuje się wędkarzy i kłusowników z wędkami po 400metrów każda!!! W/G ustawy jest to ,to samo wykroczenie. Pozdrawiam Ustawodawców!
łoł. 400m? nieźle. Włókno węglowe? Jestem ciekaw jaka ma masę (ale zem fizycznie przywalił :)) @alejki: nie zaczynaj kłótni @rurek: co masz na myśli mówiąc "pseudo" PSR/ POLICJA podejdzie lub straż leśna/łowiecka i co? nie oddasz im wędek? Co im powiesz? jak będą mieli dobry humor i wolna wole to w najlepszym wypadku oni Ci "popilnują" sprzętu nad wodą a Ty do chaty po dokumenty... @Roman: ja sugeruje, ze po każdym takim przepadnięciu sprzętu ktoś z góry wybiera się na rybki wypróbować nowego kija... :-( To właśnie Polska.
ja bym nie oddał nie ma takiej opcji wogóle ... kleś kiedyś poszedł po swój sprzęt bo zapomniał karty wędkarskiej (inne wszystkie dokumenty miał) .... niestety nikt już nie chciał zwrócić pieniędzy za porysowane blanki w dwóch kijkach za 500 pln .... każdy gupa palił że nic się nie stało ... naprawdę aż nie chcę myśleć jak oni przechowują ten sprzęt .... koleś to zgłosił również do swojego koła aby zaczerpnąć porady jak odzyskać pieniądze za uszkodzony sprzęt ... niestety i tam każdy na niego zlał .... obecnie się skończyło że podczas jednego wypadu kij pękł od uszerbku na materiale ... drugi jako puki co się trzyma ...
a właśnie jak to w końcu jest .. przecież to co posiadamy to jest nasze mienie czy jak to tam uznawane i nikt nie ma prawa nam tego zabierać ....
Kiedyś mieliśmy taką sytuację tylko chodziło o to że jak się poźniej okazało że byliśmy na terenie prywatnym o czym uświadomiła nas policja którą przyjechała .. oczywiście chcieli nam zwinąć sprzęt to H*** takie im daliśmy ... i mimo że prawie walka wyszła nad wodą o sprzęt to sprzęty nie oddaliśmy .... w końcu po ostrych słowach i udowodnieniu że nigdzie nie było tablicy skończyło się na pouczeniu ... nie stety trzeba walczyć o swoje bo często ludzie na widok munduru ulegają i robią/wierzą we wszytko .... mówie jeszcze nam nic nie udowodnili a już chcieli walić mandatami i sprzęt zabierać .... ciekawe ile w tym miejscu mandatów wypisali ....
Alejki nie badz taki do przodu bo Ci z tylu zabraknie.
Nie wiem poco uczcuwy wedkarz zadaje pytanie typu czy za lowienie na 3 wedki straz moze je skonfiskowac. A nie zycze sobie zebys kierowal do mnie zwroty typu siostro, CIOtKO .
Alejki nie badz taki do przodu bo Ci z tylu zabraknie.
Nie wiem poco uczcuwy wedkarz zadaje pytanie typu czy za lowienie na 3 wedki straz moze je skonfiskowac. A nie zycze sobie zebys kierowal do mnie zwroty typu siostro, CIOtKO .
NIE ZACZYNAJ!!! załatw to z nim na PW! nie tutaj. TO JEST WĄTEK, gdzie kolega zadał pytanie. Wszelkie oftopy i roszczenia na PW do siebie!!!
@SLIWKA: dostajesz ode mnie ostrzeżenie!@ALEJKI: dostajesz ode mnie ostrzeżenie! oczywiście ostrzeżenie od USERA nie moderatora niemniej jednak proszę o zachowanie spokoju i kulturalne wypowiedzi.
Spokojnie Panowie, bez nerwacji. A ci, którzy myślą, że nie muszą na żądanie oddać sprzętu Policji, bądź Straży PSR lub SSR, są w ogromnym błędzie. Jakieś tam bajki, że Policja pouczyła, a nie zabrała sprzętu, to można w buty wsadzić, albo najzwyczajniej w świecie Policjanci olali sprawę. Za brak dokumentów, za wędkowanie więcej jak dwoma kijami, za wędki niezgodne z regulaminem, za kłusowanie np. szarpakiem, sprzęt porzucony, za te rzeczy wędki mogą być zabezpieczone do wyjaśnienia. Jeśli delikwent nie chce oddać sprzętu np. SSR, wtedy powiadamiana jest Policja, PSR i kłopoty rosną. A nie znam przypadku odstąpienia od czynności przez Policję czy PSR, w momencie stwierdzenia czynu kwalifikującego się do ukarania, poprzez zabezpieczenie sprzętu i wystawienia mandatu karnego, lub dodatkowo wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego, a kiedyś Grodzkiego. W wypadku stwierdzenia łowienia na trzy kije, praktykuje się (u mnie) zabezpieczenie tego trzeciego kija. Lecz wiem, że zabezpiecza się także bardzo często wszystkie trzy kije. O wszystkim można poczytać na stronach internetowych.
Więc wniosek nasuwa się sam ........................................................................... ŁOWIMY ZGODNIE Z PRZEPISAMI I NIE MUSIMY SIĘ O NIC MARTWIĆ
Więc wniosek nasuwa się sam ........................................................................... ŁOWIMY ZGODNIE Z PRZEPISAMI I NIE MUSIMY SIĘ O NIC MARTWIĆ
egzaklji :-Djak w tym dowcipie:przychodzi wędkarz do lekarza:-Proszę Pana mam nerwicę....-Kiedy sie Pan tak denerwuje bardzo?-Kiedy łowie ryby....-Bardzo dziwne przecież ten sport uspokaja...-No tak, ale ja łowie bez karty wędkarskiej ...:D
Nie ma Karty,Nie ma zezwolenia,łapie na więcej wędek.Sąd Rejonowy kara za takie kłusownictwo to grzywna od 100-5000zł lub do 5 lat pozbawienia wolności.
masz racje kolego najlepiej jest nie łamać zasad i łowić z "chonorem" :) Dobry wędkasz to i na jedną wędkę potrafi nałapać ryb :) Po co klusować i rozstawiać 3 kije lub więcej.Nie lepiej jest poprostu nauczyć sie wędkować zamiast robić sobie problemy kombinując. :)
żeby nie sieci i agregaty w polsce,bylo by dużo więcej wiekszych ryb a wędkaże mieli by radoche z calego wędkwanie no i lepsze rekordy czego wszystkim życze :)
masz racje kolego najlepiej jest nie łamać zasad i łowić z "chonorem" :) Dobry wędkasz to i na jedną wędkę potrafi nałapać ryb :) Po co klusować i rozstawiać 3 kije lub więcej.Nie lepiej jest poprostu nauczyć sie wędkować zamiast robić sobie problemy kombinując. :)
żeby nie sieci i agregaty w polsce,bylo by dużo więcej wiekszych ryb a wędkaże mieli by radoche z calego wędkwanie no i lepsze rekordy czego wszystkim życze :)
cos wam opowiem o Polskim panstwie prawa,ostatnio namowil mnie kolega zebysmy razem skoczyli na ryby,powiedzialem ok,czemu nie.Kolega zawodowo jest Policjantem,pisze o tym bo to akurat wazne.Wiec na lowisko dotarlismy tak przed 4 rano,rozlozylismy sprzet no i siedzimy.Osobiscie bylem pewien ze kolega posiada karte wedkarska,jednak jak sie pozniej okazalo bylem w bledzie.ok godziny 10 nagle pojawia sie 3 typow z PSR i mowia ze chca zobaczyc nasze karty i oplacone zezwolenia,wiec ja do torby i wyciagam,karte,zezwolenie a moj koles wyciaga legitymacje Policyjna z blacha,pokazuje im a oni mowia ze nie ma sprawy,zycza nam milego dnia i udanego polowu i tak wlasnie dzieje sie w naszym kraju,moja krata i oplaty nagle dla nich nie byly juz istotne i zaloze sie ze moglibysmy lowic na 10 wedek.
Witam wszystkich,Moim skromnym zdaniem z tym zabieraniem sprzętu za brak karty wędkarskiej to gruba przesada (w przypadku gdy się jej po prostu zapomniało, a nie w ogóle się nie ma). Porównując to działanie z działaniami policji powinni zabierać samochód za nie posiadanie przy sobie prawa jazdy - mandat wynosi 50pln.
Polskie prawo jakie jest wiemy wszyscy a ustala je banda oszołomów.A z wędkarzy robią kłusowników i karzą ich tak samo.Bo oczywiście łatwiej ukarać zwykłego wędkarza który czasem 2 dni siedzi i nic nie złowi i nazwać go kłusownikiem niż zabrać się za tych którzy trzepią prądem sieciami itp.I tak naprawdę oni są zagrożeniem ale nygusą się nie chce,i sie boją że w mordę dostaną.Nie długo wprowadzą kare śmierci za to że ktoś złapał o 1 rybę więcej.Robi się z tego Patologiczna sytuacja z roku na rok.Pieniędzy wołają za składki coraz więcej a robią coraz mniej.A jeśli chodzi o zabieranie sprzętu to osobiście przyjąłem mandat nad wodą za brak dokumentów a wędki wziąłem pod pachę i poszedłem na działkę strażnik bardzo chciał wędki ale po przekroczeniu mojej posesji pomachałem mu na do widzenia i zamknąłem furtkę był strasznie zły bo nie mógł wejść na posesje ale chamstwo i prostactwo trzeba zwalczać tym samym.
Więc wniosek nasuwa się sam ........................................................................... ŁOWIMY ZGODNIE Z PRZEPISAMI I NIE MUSIMY SIĘ O NIC MARTWIĆ
Więc kolego podpadłeś im , ale do 2 razy sztuka , teraz się wyżalasz ?????????
ja ogulnie mam w dupie to cale PSR policje i ta cala bande dlamnie to zenada potrafia przetrzepac tylko staruszka lub dzieciaki pogonic za kakretna osobe sie nie wezma bo sie boja wiec niema czego oceniac a lowie zgodnie z regulaminem bo sprzet kosztowal mnie mnustwo wyrzeczen i niechce mi sie klucic z jakims pajacem o szczeguly pozdrawiam wszystkich i bez urazy
MARIOLDZ
zgadza sie użalam się bo człowieka boli ta chora i patologiczna sytuacja w Polsce.
A kolega Jurek jeździ autem zgodnie z przepisami??i nie użala się żonie jak dostanie mandat.Masz i pomyśl!!!!!!! Wyobraź sobie , że mam sportowy samochód i jestem też kierowcą zawodowym ( z przypadku ) , mam prawo jazdy od 1979 roku i nigdy nie otrzymałem mandatu , ani punktów karnych ( pracowałem w Pogotowiu Ratunkowym , między innymi ) ................. i tego sobie życzę oraz innym .
Mam pytanie Kolega będąc na rybach zapomniał ksziążeczki z opłaconymi skłatkami ale miał karte wędkarską i aktualny rejestrator z aktualnym wpisem i podczadczas kontroli dostał mandat 100 zł. czy słusznie .
Mam pytanie Kolega będąc na rybach zapomniał ksziążeczki z opłaconymi skłatkami ale miał karte wędkarską i aktualny rejestrator z aktualnym wpisem i podczadczas kontroli dostał mandat 100 zł. czy słusznie .
No tak, to jest właśnie odpowiedź na pytanie, jakie było poruszane jakiś czas temu, o zasadności posiadania WSZYSTKICH dokumentów wędkarskich na łowiskach PZW. Dokumenty są cztery i tyle mieć powinniśmy przy sobie na rybach. Karta, Legitymacja, Zezwolenie, Rejestr. Piszesz, że kolega miał kartę wędkarską, rejestr połowu, ale nie miał "książeczki" z opłaconymi składkami... Nie mylisz Ty kolego tych dokumentów? Chyba miał Legitymację PZW, a nie miał Karty Wędkarskiej, co?
Odnośnie Kłusownictwa : ja i kilka osób nieraz będąć na Dunajcu widzieliśmy jak nad ranem zwijano sieci a po około 2 , 3 godzinach policja płyneła z kotwicą a wieczorem rozkładali sieci spowrotem i nie było to tylko raz zbieg okoliczności to napewno nie był . Znajomy raz zadzwonił na Policje i zgłosił że są rozkładane sieci przez kłusoli to i tak nikt się nie zjawił a za 2 tygodnie ktoś mu w nocy podpalił somochód . Wszystko dzało się 2 i 3 lata temu tak że niewieże w walke z grupami kłusoli bo lepiej zwykłych wędkaży gnoić a ci co na dużą skale to są bezkarni tylko dokąd tak będzie ?
Przepraszam ale przez nieuwagę usunąłem twój aktualny wątek , powtórz go proszę :)
Dziekówka za usunięcie :P
Mianowicie:
Jeżeli mi czy innemu wędkarzowi zostaną zabrane wędki za zapomnienie karty itp.
Jak je odzyskać?
Czy zależy to od tego czy:
- zapomnialem karty.
- nie mam karty.
- nie mam zazwolenia.
- wedkuje na wiecej wędek.
Chcialbym jeszcze wiedzieć za co mogą zabrać wędki.
nikt sie nie orientuje?
Dziekówka za usunięcie :P
Mianowicie:
Jeżeli mi czy innemu wędkarzowi zostaną zabrane wędki za zapomnienie karty itp.
Jak je odzyskać?
Czy zależy to od tego czy:
- zapomnialem karty.
- nie mam karty.
- nie mam zazwolenia.
- wedkuje na wiecej wędek.
Chcialbym jeszcze wiedzieć za co mogą zabrać wędki.
Jesli nie posiadasz dokumentów, to konsekwencją może być mandat karny, zabezpieczenie sprzętu, wniosek do Sądu Rejonowego, wniosek do Sądu Koleżeńskiego w Kole. Sprzęt oczywiście możesz odzyskać po wyjaśnieniu w toku postępowania. A gdzie go możesz odzyskać i po jakich procedurach, to zostajesz poinformowany podczas kontroli.
Ciągle pojawiają się pytania - za co - a może lepiej było by zapytać : jak łowić , by uniknąć kłopotów ze Strażą i kontrola skończyła się tylko na sprawdzeniu dokumentów i siatki ( jeżeli takowa jest w wodzie ) ?
Mi bardziej w tym temacie chodzi o to jak je odzyskać i czy mogą je zabrać i nie oddać.
Mi bardziej w tym temacie chodzi o to jak je odzyskać i czy mogą je zabrać i nie oddać.
Oczywiście, że mogą. Jeśli sprawa trafi do Sądu na wokandę, to Sad zadecyduje, może sprzęt przepaść, jeśli Sąd orzeknie wyrok za kłusownictwo, a mogą oddać, zależy od wyroku. Jeśli obędzie się bez sprawy sądowej, to zabezpieczony sprzęt odzyskasz.
A mogą zabrać np. cały sprzęt jeżeli wędkuje na 3 wędki posiadając kartę itp.
Cos Ty kombinujesz kolego. Low tak zebys nie naruszal zadnych przepisow, wtedy napewno SSR i PSR nie skonfiskuja Twojego sprzetu.
Śliwka15 - - skoro nie potrafisz udzielić odpowiedzi na pytanie nie zabieraj głosu.
Mówisz: :Coś ty kombinujesz.."
To weź się zastanów co mogę kombinować chcąc zasięgnąć informacji.
Płyń wolno siostro.
A mogą zabrać np. cały sprzęt jeżeli wędkuje na 3 wędki posiadając kartę itp.
Na brzegu możesz mieć i cały salon wędkarski, ale we wodzie zarzucone i uzbrojone możesz mieć tylko i wyłącznie 2 wędki typu spławik lub grunt.
Ja osobiście na pewno bym nie oddal swojego sprzetu wędkarskiego jakiemus pseudo strażnikowi przyrody za to ,ze najzwyczajniej w świecie zapomniałem karty wędkarskiej xDDD a kto chce to może oddać razem z namiotem itp...mnie to rybka:)
Hmmm... Najbardziej śmieszne jest to że jeśli już nawet Sąd Grodzki orzeknie zajęcie i przepadek sprzętu wędkarskiego , to niech ktoś zgadnie,co może się dziać z tym sprzętem później??? ..... To jest Polska rzeczywistość!!! I wkurza mnie to bardzo ,że do jednego wora ładuje się wędkarzy i kłusowników z wędkami po 400metrów każda!!! W/G ustawy jest to ,to samo wykroczenie. Pozdrawiam Ustawodawców!
wędkami po 400metrów każda!!!
łoł. 400m? nieźle. Włókno węglowe? Jestem ciekaw jaka ma masę (ale zem fizycznie przywalił :))
@alejki: nie zaczynaj kłótni
@rurek: co masz na myśli mówiąc "pseudo" PSR/ POLICJA podejdzie lub straż leśna/łowiecka i co? nie oddasz im wędek? Co im powiesz? jak będą mieli dobry humor i wolna wole to w najlepszym wypadku oni Ci "popilnują" sprzętu nad wodą a Ty do chaty po dokumenty...
@Roman: ja sugeruje, ze po każdym takim przepadnięciu sprzętu ktoś z góry wybiera się na rybki wypróbować nowego kija... :-( To właśnie Polska.
ja bym nie oddał nie ma takiej opcji wogóle ... kleś kiedyś poszedł po swój sprzęt bo zapomniał karty wędkarskiej (inne wszystkie dokumenty miał) .... niestety nikt już nie chciał zwrócić pieniędzy za porysowane blanki w dwóch kijkach za 500 pln .... każdy gupa palił że nic się nie stało ... naprawdę aż nie chcę myśleć jak oni przechowują ten sprzęt .... koleś to zgłosił również do swojego koła aby zaczerpnąć porady jak odzyskać pieniądze za uszkodzony sprzęt ... niestety i tam każdy na niego zlał .... obecnie się skończyło że podczas jednego wypadu kij pękł od uszerbku na materiale ... drugi jako puki co się trzyma ...
a właśnie jak to w końcu jest .. przecież to co posiadamy to jest nasze mienie czy jak to tam uznawane i nikt nie ma prawa nam tego zabierać ....
Kiedyś mieliśmy taką sytuację tylko chodziło o to że jak się poźniej okazało że byliśmy na terenie prywatnym o czym uświadomiła nas policja którą przyjechała .. oczywiście chcieli nam zwinąć sprzęt to H*** takie im daliśmy ... i mimo że prawie walka wyszła nad wodą o sprzęt to sprzęty nie oddaliśmy .... w końcu po ostrych słowach i udowodnieniu że nigdzie nie było tablicy skończyło się na pouczeniu ...
nie stety trzeba walczyć o swoje bo często ludzie na widok munduru ulegają i robią/wierzą we wszytko ....
mówie jeszcze nam nic nie udowodnili a już chcieli walić mandatami i sprzęt zabierać ....
ciekawe ile w tym miejscu mandatów wypisali ....
Alejki nie badz taki do przodu bo Ci z tylu zabraknie. Nie wiem poco uczcuwy wedkarz zadaje pytanie typu czy za lowienie na 3 wedki straz moze je skonfiskowac. A nie zycze sobie zebys kierowal do mnie zwroty typu siostro, CIOtKO .
no niestety czasami zabezpieczenie nie oznacza włożenie czegoś w woreczek strunowy tylko jebs do auta i później rzutem do kanciapy...
Alejki nie badz taki do przodu bo Ci z tylu zabraknie. Nie wiem poco uczcuwy wedkarz zadaje pytanie typu czy za lowienie na 3 wedki straz moze je skonfiskowac. A nie zycze sobie zebys kierowal do mnie zwroty typu siostro, CIOtKO .
NIE ZACZYNAJ!!! załatw to z nim na PW! nie tutaj. TO JEST WĄTEK, gdzie kolega zadał pytanie. Wszelkie oftopy i roszczenia na PW do siebie!!!
@SLIWKA: dostajesz ode mnie ostrzeżenie!@ALEJKI: dostajesz ode mnie ostrzeżenie!
oczywiście ostrzeżenie od USERA nie moderatora niemniej jednak proszę o zachowanie spokoju i kulturalne wypowiedzi.
Spokojnie Panowie, bez nerwacji. A ci, którzy myślą, że nie muszą na żądanie oddać sprzętu Policji, bądź Straży PSR lub SSR, są w ogromnym błędzie. Jakieś tam bajki, że Policja pouczyła, a nie zabrała sprzętu, to można w buty wsadzić, albo najzwyczajniej w świecie Policjanci olali sprawę. Za brak dokumentów, za wędkowanie więcej jak dwoma kijami, za wędki niezgodne z regulaminem, za kłusowanie np. szarpakiem, sprzęt porzucony, za te rzeczy wędki mogą być zabezpieczone do wyjaśnienia. Jeśli delikwent nie chce oddać sprzętu np. SSR, wtedy powiadamiana jest Policja, PSR i kłopoty rosną. A nie znam przypadku odstąpienia od czynności przez Policję czy PSR, w momencie stwierdzenia czynu kwalifikującego się do ukarania, poprzez zabezpieczenie sprzętu i wystawienia mandatu karnego, lub dodatkowo wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego, a kiedyś Grodzkiego. W wypadku stwierdzenia łowienia na trzy kije, praktykuje się (u mnie) zabezpieczenie tego trzeciego kija. Lecz wiem, że zabezpiecza się także bardzo często wszystkie trzy kije. O wszystkim można poczytać na stronach internetowych.
Więc wniosek nasuwa się sam ........................................................................... ŁOWIMY ZGODNIE Z PRZEPISAMI I NIE MUSIMY SIĘ O NIC MARTWIĆ
Więc wniosek nasuwa się sam ........................................................................... ŁOWIMY ZGODNIE Z PRZEPISAMI I NIE MUSIMY SIĘ O NIC MARTWIĆ
egzaklji :-Djak w tym dowcipie:przychodzi wędkarz do lekarza:-Proszę Pana mam nerwicę....-Kiedy sie Pan tak denerwuje bardzo?-Kiedy łowie ryby....-Bardzo dziwne przecież ten sport uspokaja...-No tak, ale ja łowie bez karty wędkarskiej ...:D
Przychodzi baba do lekarza a lekarz to baba....
przychodzi baba do lekarza a lekarz to baba....
Przepraszam ale przez nieuwagę usunąłem twój aktualny wątek , powtórz go proszę :)
mam nadzieje ze mojego komentarza tez nie usunołes przez przypadek bo znikł z nie wiadomych względów zaczyna mnie to wkurzać...
Nie ma Karty,Nie ma zezwolenia,łapie na więcej wędek.Sąd Rejonowy kara za takie kłusownictwo to grzywna od 100-5000zł lub do 5 lat pozbawienia wolności.
MichalRDM ja myśle ze dożywocie... xDDDDDDDD
masz racje kolego najlepiej jest nie łamać zasad i łowić z "chonorem" :) Dobry wędkasz to i na jedną wędkę potrafi nałapać ryb :) Po co klusować i rozstawiać 3 kije lub więcej.Nie lepiej jest poprostu nauczyć sie wędkować zamiast robić sobie problemy kombinując. :)
żeby nie sieci i agregaty w polsce,bylo by dużo więcej wiekszych ryb a wędkaże mieli by radoche z calego wędkwanie no i lepsze rekordy czego wszystkim życze :)
Do Jurek
masz racje kolego najlepiej jest nie łamać zasad i łowić z "chonorem" :) Dobry wędkasz to i na jedną wędkę potrafi nałapać ryb :) Po co klusować i rozstawiać 3 kije lub więcej.Nie lepiej jest poprostu nauczyć sie wędkować zamiast robić sobie problemy kombinując. :)
żeby nie sieci i agregaty w polsce,bylo by dużo więcej wiekszych ryb a wędkaże mieli by radoche z calego wędkwanie no i lepsze rekordy czego wszystkim życze :)
cos wam opowiem o Polskim panstwie prawa,ostatnio namowil mnie kolega zebysmy razem skoczyli na ryby,powiedzialem ok,czemu nie.Kolega zawodowo jest Policjantem,pisze o tym bo to akurat wazne.Wiec na lowisko dotarlismy tak przed 4 rano,rozlozylismy sprzet no i siedzimy.Osobiscie bylem pewien ze kolega posiada karte wedkarska,jednak jak sie pozniej okazalo bylem w bledzie.ok godziny 10 nagle pojawia sie 3 typow z PSR i mowia ze chca zobaczyc nasze karty i oplacone zezwolenia,wiec ja do torby i wyciagam,karte,zezwolenie a moj koles wyciaga legitymacje Policyjna z blacha,pokazuje im a oni mowia ze nie ma sprawy,zycza nam milego dnia i udanego polowu i tak wlasnie dzieje sie w naszym kraju,moja krata i oplaty nagle dla nich nie byly juz istotne i zaloze sie ze moglibysmy lowic na 10 wedek.
Pozdrawiam Polskie sluzby mundurowe
Witam wszystkich,Moim skromnym zdaniem z tym zabieraniem sprzętu za brak karty wędkarskiej to gruba przesada (w przypadku gdy się jej po prostu zapomniało, a nie w ogóle się nie ma). Porównując to działanie z działaniami policji powinni zabierać samochód za nie posiadanie przy sobie prawa jazdy - mandat wynosi 50pln.
Polskie prawo jakie jest wiemy wszyscy a ustala je banda oszołomów.A z wędkarzy robią kłusowników i karzą ich tak samo.Bo oczywiście łatwiej ukarać zwykłego wędkarza który czasem 2 dni siedzi i nic nie złowi i nazwać go kłusownikiem niż zabrać się za tych którzy trzepią prądem sieciami itp.I tak naprawdę oni są zagrożeniem ale nygusą się nie chce,i sie boją że w mordę dostaną.Nie długo wprowadzą kare śmierci za to że ktoś złapał o 1 rybę więcej.Robi się z tego Patologiczna sytuacja z roku na rok.Pieniędzy wołają za składki coraz więcej a robią coraz mniej.A jeśli chodzi o zabieranie sprzętu to osobiście przyjąłem mandat nad wodą za brak dokumentów a wędki wziąłem pod pachę i poszedłem na działkę strażnik bardzo chciał wędki ale po przekroczeniu mojej posesji pomachałem mu na do widzenia i zamknąłem furtkę był strasznie zły bo nie mógł wejść na posesje ale chamstwo i prostactwo trzeba zwalczać tym samym.
Więc wniosek nasuwa się sam ........................................................................... ŁOWIMY ZGODNIE Z PRZEPISAMI I NIE MUSIMY SIĘ O NIC MARTWIĆ
Więc kolego podpadłeś im , ale do 2 razy sztuka , teraz się wyżalasz ?????????
zgadza sie użalam się bo człowieka boli ta chora i patologiczna sytuacja w Polsce.
A kolega Jurek jeździ autem zgodnie z przepisami??i nie użala się żonie jak dostanie mandat.Masz i pomyśl!!!!!!!
ja ogulnie mam w dupie to cale PSR policje i ta cala bande dlamnie to zenada potrafia przetrzepac tylko staruszka lub dzieciaki pogonic za kakretna osobe sie nie wezma bo sie boja wiec niema czego oceniac a lowie zgodnie z regulaminem bo sprzet kosztowal mnie mnustwo wyrzeczen i niechce mi sie klucic z jakims pajacem o szczeguly pozdrawiam wszystkich i bez urazy
MARIOLDZ zgadza sie użalam się bo człowieka boli ta chora i patologiczna sytuacja w Polsce.
A kolega Jurek jeździ autem zgodnie z przepisami??i nie użala się żonie jak dostanie mandat.Masz i pomyśl!!!!!!!
Wyobraź sobie , że mam sportowy samochód i jestem też kierowcą zawodowym ( z przypadku ) , mam prawo jazdy od 1979 roku i nigdy nie otrzymałem mandatu , ani punktów karnych ( pracowałem w Pogotowiu Ratunkowym , między innymi ) ................. i tego sobie życzę oraz innym .
Mam pytanie Kolega będąc na rybach zapomniał ksziążeczki z opłaconymi skłatkami ale miał karte wędkarską i aktualny rejestrator z aktualnym wpisem i podczadczas kontroli dostał mandat 100 zł. czy słusznie .
Mam pytanie Kolega będąc na rybach zapomniał ksziążeczki z opłaconymi skłatkami ale miał karte wędkarską i aktualny rejestrator z aktualnym wpisem i podczadczas kontroli dostał mandat 100 zł. czy słusznie .
No tak, to jest właśnie odpowiedź na pytanie, jakie było poruszane jakiś czas temu, o zasadności posiadania WSZYSTKICH dokumentów wędkarskich na łowiskach PZW. Dokumenty są cztery i tyle mieć powinniśmy przy sobie na rybach. Karta, Legitymacja, Zezwolenie, Rejestr. Piszesz, że kolega miał kartę wędkarską, rejestr połowu, ale nie miał "książeczki" z opłaconymi składkami... Nie mylisz Ty kolego tych dokumentów? Chyba miał Legitymację PZW, a nie miał Karty Wędkarskiej, co?
To i tak potraktowali go łagodnie , bo mógł dostać 200 zł
To i tak potraktowali go łagodnie , bo mógł dostać 200 zł
......I pozbyć się sprzętu....
Dziękuje za Informacje ale niemiał Legitymacji PZW z < znaczkami opłatami > reszte posiadał przy sobie Połamania na wyprawach .
Odnośnie Kłusownictwa : ja i kilka osób nieraz będąć na Dunajcu widzieliśmy jak nad ranem zwijano sieci a po około 2 , 3 godzinach policja płyneła z kotwicą a wieczorem rozkładali sieci spowrotem i nie było to tylko raz zbieg okoliczności to napewno nie był . Znajomy raz zadzwonił na Policje i zgłosił że są rozkładane sieci przez kłusoli to i tak nikt się nie zjawił a za 2 tygodnie ktoś mu w nocy podpalił somochód . Wszystko dzało się 2 i 3 lata temu tak że niewieże w walke z grupami kłusoli bo lepiej zwykłych wędkaży gnoić a ci co na dużą skale to są bezkarni tylko dokąd tak będzie ?