Witam wszystkich bardzo serdecznie (mam nadzieje że nie dubluje tematu).
Piszecie o łowiskach pod Warszawą, a czy ktoś zna może jakieś ciekawe miejsca w samej stolicy ?
Jest jez. Czerniakowskie, jez. Szczęśliwickie, kanał Żerański, Gosławski, jez. w Wilanowie, stawy pod Królikarnią i oczywiście Wisła, ale co z łowieniem na opuszczonych fortach ? Fort Mokotów II, Blizne, Zbarż ?
Moze ktoś ma takie miejsce na które mógł by mnie pokierować.
Witam wszystkich bardzo serdecznie (mam nadzieje że nie dubluje tematu).
Piszecie o łowiskach pod Warszawą, a czy ktoś zna może jakieś ciekawe miejsca w samej stolicy ?
Jest jez. Czerniakowskie, jez. Szczęśliwickie, kanał Żerański, Gosławski, jez. w Wilanowie, stawy pod Królikarnią i oczywiście Wisła, ale co z łowieniem na opuszczonych fortach ? Fort Mokotów II, Blizne, Zbarż ?
Moze ktoś ma takie miejsce na które mógł by mnie pokierować.
Czerniakowskie OK na lina i karpia - o ile sobie zanęcisz, wygrabisz i nikt ci tego nie zajmnie, co graniczy z cudem, ale efekty są nawet w dzień nęcenia . Szczęśliwice to sama drobnica zarówno drapieżnik jak i biała, ale zabawa jest. Podobnie na Kamionku, tyle, że można dobrze zjeść przy okazji. Królikarnia lipa, na fortach nie łowiłem. Wisła inna historia - zależy co chcesz łowić, na jakiej wysokości - łódka czy brzeg, wtedy odpowiem.
Obecnie do fortu się nie da wejść do jak widać na jednym ze zdjęć woda jest pod sufit, mozno rozrośnięta roślinność ( wczoraj wyciągnołem z 2 kilo zielska ).
Co do ryby to przedwczoraj jednemu z wędkujących tam dziadków uciekł podobno spory szczupak, a wczoraj komuś innemu złamał kij. Ja nie miałem jeszcze szczęścia się z nim zmierzyć. Przedwczoraj jak byłem na spławik to tylko mi przeganiały drobnice co podnęciłem trochę, a wczoraj dwie płotki nie większe niż 10 cm przez 3 godziny.
Pomijając fakt że ostatnią rybę (bo można ja było ryba nazwać) złowiłem mając lat 14. Teraz próbuję trochę z feederem, bolonką i lekkim spinningiel raczej z natawieniem na okonia, może małego szczupaka. Mam trochę paprochów, pare większych gumek i kilka obrotówek 0,1,2,3.We wrześniu planuje trochę aktywniej podziałac na żywca.
Łowić planuje głownie z brzegu, na łudeczkę mnie nie ciągnie może dlatego że nigdzie nie czuje się lepiej niż na ziemi, nawet jeżeli stoje po kostki w błocie.
Mam pytanie co do tych rybek złapanych nad Łachą. To może szczupaczki czy biała ryba? W tym roku byłem tam 2 razy i udało mi się nawet wyciągnąć takiego szczupaka 63 cm, a było to 1 maja.
Podepne się pod temat. Troszkę zmodyfikuje i bardziej uściśle zadane pytanie przez autora.
W związku że jestem mieszkańcem bemowa praktycznie znienawidziłem wyprawy nad zegrze i bugo-narew. Tamten kierunek stał się dla mnie kierunkiem wielu nieudanych wypraw.
Postanowiłem poszukac czegoś czekawszego w okolicach lewewobrzeżnej części Warszawy.
Interesują mnie łowika do 100km od wawy .
Łowisko specjalne Piorunów (Błonie) słyszałem ale niestety komercyjne
Skoro Bugo-Narew jest na nie to proponuje pojechać nad Bug w okolice Wyszkowa np. Szumin, Turzyn, Brańsczyk, albo trochę bliżej ujścia do Wisły Drogoszew, Jackowo, Kuligów, Popowo Kościelne ( tam to z milion lat nie byłem, jeszcze jako mały kajtek i wtedy woda była ładna.)
Skoro Bugo-Narew jest na nie to proponuje pojechać nad Bug w okolice Wyszkowa np. Szumin, Turzyn, Brańsczyk, albo trochę bliżej ujścia do Wisły Drogoszew, Jackowo, Kuligów, Popowo Kościelne ( tam to z milion lat nie byłem, jeszcze jako mały kajtek i wtedy woda była ładna.)
Dodam Kamieńczyk i sławne główki. Ciężko trafić wolne.
Witam wszystkich bardzo serdecznie (mam nadzieje że nie dubluje tematu).
Piszecie o łowiskach pod Warszawą, a czy ktoś zna może jakieś ciekawe miejsca w samej stolicy ?
Jest jez. Czerniakowskie, jez. Szczęśliwickie, kanał Żerański, Gosławski, jez. w Wilanowie, stawy pod Królikarnią i oczywiście Wisła, ale co z łowieniem na opuszczonych fortach ? Fort Mokotów II, Blizne, Zbarż ?
Moze ktoś ma takie miejsce na które mógł by mnie pokierować.
http://www.odyssei.com/pl/travel-article/18250.html
Ładne zdjęcia, wręcz piękne, ale czy ryba tam jest ?Też jestem ciekaw.
Witam,woda wygląda fajnie. Też jestem ciekaw czy coś tam ciekawego pływa.
Witam wszystkich bardzo serdecznie (mam nadzieje że nie dubluje tematu).
Piszecie o łowiskach pod Warszawą, a czy ktoś zna może jakieś ciekawe miejsca w samej stolicy ?
Jest jez. Czerniakowskie, jez. Szczęśliwickie, kanał Żerański, Gosławski, jez. w Wilanowie, stawy pod Królikarnią i oczywiście Wisła, ale co z łowieniem na opuszczonych fortach ? Fort Mokotów II, Blizne, Zbarż ?
Moze ktoś ma takie miejsce na które mógł by mnie pokierować.
Czerniakowskie OK na lina i karpia - o ile sobie zanęcisz, wygrabisz i nikt ci tego nie zajmnie, co graniczy z cudem, ale efekty są nawet w dzień nęcenia . Szczęśliwice to sama drobnica zarówno drapieżnik jak i biała, ale zabawa jest. Podobnie na Kamionku, tyle, że można dobrze zjeść przy okazji. Królikarnia lipa, na fortach nie łowiłem. Wisła inna historia - zależy co chcesz łowić, na jakiej wysokości - łódka czy brzeg, wtedy odpowiem.
Pozdrawiam
Obecnie do fortu się nie da wejść do jak widać na jednym ze zdjęć woda jest pod sufit, mozno rozrośnięta roślinność ( wczoraj wyciągnołem z 2 kilo zielska ).
Co do ryby to przedwczoraj jednemu z wędkujących tam dziadków uciekł podobno spory szczupak, a wczoraj komuś innemu złamał kij. Ja nie miałem jeszcze szczęścia się z nim zmierzyć. Przedwczoraj jak byłem na spławik to tylko mi przeganiały drobnice co podnęciłem trochę, a wczoraj dwie płotki nie większe niż 10 cm przez 3 godziny.
Witam
Pomijając fakt że ostatnią rybę (bo można ja było ryba nazwać) złowiłem mając lat 14. Teraz próbuję trochę z feederem, bolonką i lekkim spinningiel raczej z natawieniem na okonia, może małego szczupaka. Mam trochę paprochów, pare większych gumek i kilka obrotówek 0,1,2,3.We wrześniu planuje trochę aktywniej podziałac na żywca.
Łowić planuje głownie z brzegu, na łudeczkę mnie nie ciągnie może dlatego że nigdzie nie czuje się lepiej niż na ziemi, nawet jeżeli stoje po kostki w błocie.
A ja mam pytanie czy łowi ktos z was na Kabatach na oczku za torami niedaleko górki Kazury???
A ja mam pytanie czy łowi ktos z was na Kabatach na oczku za torami niedaleko górki Kazury???
O prosze i mamy nowe miejsce. Ja na pewno nie ale chętnie spróbuje.
Masz na myśli to jeziorko przy ul. Przsyczólkowej czy to przy ul Rosochatej ?
Masz na myśli to jeziorko przy ul. Przsyczólkowej czy to przy ul Rosochatej ?
Nie, to jest po stronie okolic Puławskiej a dokladnie ulica jaka mozna sie tam dostac to Moczydłowska przy odchodzacej Kretonowej.
To takie w głebi lasku ?
To jest na obrzezu lasu i jedyna mapa na ktorej widac to targeo. Przy samych torach pod uliczka Perkalowa.
Witam!!!Czy ktoś był nad Wisłą na wysokości Dziekanowa,warto tam jechać?
Napewno warto pojechać na Jeziorko Łacha. Wczoraj odwiedziłem tam kumpla, sam nie łowiłem ale byłem świadkiem cholu kilku przyzwoitych rybek.
Mam pytanie co do tych rybek złapanych nad Łachą. To może szczupaczki czy biała ryba? W tym roku byłem tam 2 razy i udało mi się nawet wyciągnąć takiego szczupaka 63 cm, a było to 1 maja.
Głownie leszczyki i sumików kilka. Kolega łowił na bacik więc na szczupłego nie bardzo była szansa.Trochę drapierznika się kręciło i ganiało drobnicę.
Gratuluje ładnej rybki.
Witam.
Podepne się pod temat. Troszkę zmodyfikuje i bardziej uściśle zadane pytanie przez autora.
W związku że jestem mieszkańcem bemowa praktycznie znienawidziłem wyprawy nad zegrze i bugo-narew. Tamten kierunek stał się dla mnie kierunkiem wielu nieudanych wypraw.
Postanowiłem poszukac czegoś czekawszego w okolicach lewewobrzeżnej części Warszawy.
Interesują mnie łowika do 100km od wawy .
Łowisko specjalne Piorunów (Błonie) słyszałem ale niestety komercyjne
Skoro Bugo-Narew jest na nie to proponuje pojechać nad Bug w okolice Wyszkowa np. Szumin, Turzyn, Brańsczyk, albo trochę bliżej ujścia do Wisły Drogoszew, Jackowo, Kuligów, Popowo Kościelne ( tam to z milion lat nie byłem, jeszcze jako mały kajtek i wtedy woda była ładna.)
Skoro Bugo-Narew jest na nie to proponuje pojechać nad Bug w okolice Wyszkowa np. Szumin, Turzyn, Brańsczyk, albo trochę bliżej ujścia do Wisły Drogoszew, Jackowo, Kuligów, Popowo Kościelne ( tam to z milion lat nie byłem, jeszcze jako mały kajtek i wtedy woda była ładna.)
Dodam Kamieńczyk i sławne główki. Ciężko trafić wolne.
To jak i Szumin są moim celem na wrzesień
Pytanie do Was,
Orientuje się ktoś pod czyimi rządami jest Balaton na Gocławiu? Bo nigdzie nie mogę znaleść informacji. PZW czy prywatne może?