nie chce jechac na takie lowisko bo dla mnie to nie frajda zlapac 30 kapi przez dobe. frajda jest jak zlapiesz jednego na ktorego czekales caly dzien przy kijach
??????????????/30 na dobe??????? to chyba ci sie coś z hodowlakiem pokiełbasiło.Jedź na dzień dwa to sie przekonasz że na łowisku z dużą presją nawet 3szt na dzień ciężko złapać.
jak by to było powiedzmy z 5 -6 lat temu to bym ci polecił Rzeczyce ale teraz to bym nie polecał mojemu największemu wrogowi tego łowiska odkąd zbiornik przejął PZW to wyłowili i zniszczyli ,,a tak w ogóle w naszym rejonie cieniutko z jakimikolwiek rybami chyba że bawi cię czekanie na sygnał po zarybianiu jak gromadnie już siedzą i czekają na otwarcie całe watahy łapiduchów ale co to za przyjemność
mizerota tam tylko siedzą ale ryb nie wyciągają mieszkam 8 kilometrów i często tam jadę posiedzieć ale bez wędek i jak ktoś coś złapie raz w tygodniu to sukces a wędkarzy dziennie co najmniej 10 jedynie to upaprać się możesz po pachy brzegi zawalone samym mułem i syfem
mam prozbe poleci ktos jakies fajne lowisko karpiowe kolo katowic. prosilbym tez jak byscie mogli podajcie jaka zanete tam zastosowac.
masz pod bokiem i nie wiesz???PSTRĄŻNA
takie lowiska akurat mnie nie ciekawia wole jakies dzikie
pytałeś o karpiowe
nie chce jechac na takie lowisko bo dla mnie to nie frajda zlapac 30 kapi przez dobe. frajda jest jak zlapiesz jednego na ktorego czekales caly dzien przy kijach
??????????????/30 na dobe??????? to chyba ci sie coś z hodowlakiem pokiełbasiło.Jedź na dzień dwa to sie przekonasz że na łowisku z dużą presją nawet 3szt na dzień ciężko złapać.
mowa o łowisku "no kil" na pstrążnej są dwa łowiska łowisko ryb konsumpcyjnych oraz łowisko karpiowe no-kil
jak by to było powiedzmy z 5 -6 lat temu to bym ci polecił Rzeczyce ale teraz to bym nie polecał mojemu największemu wrogowi tego łowiska odkąd zbiornik przejął PZW to wyłowili i zniszczyli ,,a tak w ogóle w naszym rejonie cieniutko z jakimikolwiek rybami chyba że bawi cię czekanie na sygnał po zarybianiu jak gromadnie już siedzą i czekają na otwarcie całe watahy łapiduchów ale co to za przyjemność
Bocianie gniazdo
Bocianie gniazdo
mizerota tam tylko siedzą ale ryb nie wyciągają mieszkam 8 kilometrów i często tam jadę posiedzieć ale bez wędek i jak ktoś coś złapie raz w tygodniu to sukces a wędkarzy dziennie co najmniej 10 jedynie to upaprać się możesz po pachy brzegi zawalone samym mułem i syfem