Witam, jak jest u Was koledzy z glonem na rzekach? Ja wędkuję na Dunajcu i jeszcze nigdy nie widziałem tyle glonów. Co rzut woblerem to glon (nawet boleniowym!). Jak jest u Was?
u mnie wiosną to było strasznie ( biała lądecka) prawy dopływ nysy kłodzkiej ,ale cos sie powoli oczyszcza ale za to ryba zgineła (pstrag) dramat w porównaniu z tamtym rokiem
No niestety ale te upały i brak deszczu,a co za tym idzie niski stan wody powodują nadmierny wzrost glonów.Dawniej było więcej ryb które je zjadały,a teraz sama woda sobie nie poradzi
Na Wisłoce podobnie. Ciężko się wybrać ze spinem na dłuższą wycieczke bo co rzut glon :/ Zgadza się już dawno nie płynęło tyle badziewia(glonów) na Jasiołce również.Przydała by się ulewa to może pościąga.
Witam, jak jest u Was koledzy z glonem na rzekach? Ja wędkuję na Dunajcu i jeszcze nigdy nie widziałem tyle glonów. Co rzut woblerem to glon (nawet boleniowym!).
Jak jest u Was?
u mnie na jeziorze tak samo do 2 metrów glonów .
Na Wisłoce podobnie. Ciężko się wybrać ze spinem na dłuższą wycieczke bo co rzut glon :/
U mnie tak samo, prawie co rzut co wygiągam glony. Czasami jest tak że myśle że coś dużego wzieło , ciągne i ciągne a tu kupa zielstwa .
u mnie wiosną to było strasznie ( biała lądecka) prawy dopływ nysy kłodzkiej ,ale cos sie powoli oczyszcza ale za to ryba zgineła (pstrag) dramat w porównaniu z tamtym rokiem
No niestety ale te upały i brak deszczu,a co za tym idzie niski stan wody powodują nadmierny wzrost glonów.Dawniej było więcej ryb które je zjadały,a teraz sama woda sobie nie poradzi
Na Wisłoce podobnie. Ciężko się wybrać ze spinem na dłuższą wycieczke bo co rzut glon :/
Zgadza się już dawno nie płynęło tyle badziewia(glonów) na Jasiołce również.Przydała by się ulewa to może pościąga.