Dziś 11.05.br. dowiedziałem się zaskakującej wiadomości otóż Gospodarstwo Rybackie w Mrągowie wprowadziło na wszystkich swoich akwenach zakaz nęcenia ryb :0 Długo się nie zastanawiając chwyciłem telefon i zadzwoniłem do PGR-u celem potwierdzenia wiadomości.I co?? faktycznie nie żart została wydana decyzja o zakazie.Oczywiście zapytałem się o jakieś konkretne rozporządzenie na piśmie.Miła pani stwierdziła,że jest to dyspozycja ustna pana dyrektora.Po czym wyjaśniła,że dotyczy to wędkarzy którzy nęcą cytuje : "wiadrami ze zlewkami",że ekolodzy stwierdzili że tak będzie lepiej.Dodała że zakaz nie dotyczy wędkarzy wędkujących na koszyczki.W sumie rozbawiło mnie to bo nawet jeżeli straż rybacka przyjdzie na kontrole i będę miał nawet 3 wiadra zanęty przy sobie to co oni mogą mi zrobić bez wydanej pisemnej decyzji zarządu właściciela jeziora??To co szanowny pan dyrektor jutro powie,że wprowadza zakaz używania robaków na haczykach i też mamy jak te posłuszne owieczki się słuchać.Jak dla mnie osobiście to jest głupota ale znając życie zdania będą podzielone
Stalin, a potem Breżniew, mieli rację wysyłając durnych urzedników-kierowników, dyrektorów, majstrów i innych szefów, do gułagów za ich niektóre idiotyczne polecenia, dyrektywy i decyzje urzędowe. W tym wypadku wystarczy kupić duży koszyk i ładować go zanętą i rzucać kosz po koszu, potem zmienić na właściwy i łowić. Zlewkami karmią ryby? Wędkarze?? Takich bencwałów również bym wysyłał do obozów pracy i karmił właśnie zlewkami.
Totalna bzdura,dużo ich w życiu słyszałem ale "zakaz nęcenia" zajmuje czołowe miejsce. Czego to już władza nie wymyśli... Powinien powstać konkurs na najgłupsze zarządzenia, chociażby ich spis - niezła zabawa by była przy czytaniu. Pozdrowienia dla idioty :P
hehe to powinien być artykuł, super spara bardzo profesjonalny dyrektor hehe co za ludzie i do tego znow mieszaja sie to tego eko-utrudniacze, najpierw walcza mochery o krzyz pozniej byl potop a teraz to plaga egipsa glupich pomysłów
Właśnie poinformowałem o wszystkim ITV Mrągowo i Kurier Mrągowski:D Dziennikarz z Kuriera długo mi dziękował za taki ciekawy artykuł hehee zobaczymy w przyszłym tygodniu co sie będzie działo:D:D:D:D
Właśnie poinformowałem o wszystkim ITV Mrągowo i Kurier Mrągowski:D
Dziennikarz z Kuriera długo mi dziękował za taki ciekawy artykuł hehee zobaczymy w przyszłym tygodniu co sie będzie działo:D:D:D:D
BRAWO! I TO JEST WŁAŚNIE SPOSÓB NA BETONOWE MÓZGI, SPOSÓB, KTÓRY JA KAŻDEMU RADZĘ W TAKICH SYTUACJACH! (caps celowy) Dziennikarze, to utrapienie takich urzędasów bez rozumu. Sławny program TVN "Uwaga" takich demaskuje każdego tygodnia.
Kolego "GniewOceanu" bardzo słusznie nazwałeś ten temat. "Głupota ludzka" ponieważ nie ma żadnego pisemnego rozporządzenia a tylko ustne, które pan dyrektor możne sobie wsadzić gdzieś i to bardzo głęboko. Poza tym bzdurą jest niedotyczenie tego zakazu łowiących na koszyczki i pewnie będzie dochodzić do takich sytuacji jaką opisał Kolega Mastiff. Jak już ma być to albo całkowity zakaz albo ograniczenie necenia-tak jest w moim okręgu toruńskim, na paru jeziorach można necić np. max 1 kg suchej zanęty. Ale i ten przepis ciężko egzekwować. Natomiast co do "zła koniecznego". Cóż ale bardzo wielu wędkarzy delikatnie mówiąc przegina z zanęcaniem, tym bardziej właśnie ziemniakami czy chlebem, który został w domu. A jak jeszcze dochodzi do tego płytki, nieduży akwen to sami wedkarze mogą go doprowadzić do zanieczyszczenia a dokładniej do przeżyźnienia. Potem w lato następuje ogromny rozrost alg i bakterii czy glonów nitkowatych, które to powodują letnią przyduchę. Z kolei w zimę one opadają na dno i gnijąc doprowadzając do następnej przyduchy ponieważ wszystko co się rozkłada potrzebuje tlen. I tego zaczyna brakować dla ryb. Następstwem tego jest pusty zbiornik. Moje zdanie na ten temat tego zakazu jest takie iż większość zbiorników nie powinna podlegać temu "prawu", w cudzysłowiu bo nie ma go na papierze. Ale na niektórych jak najbardziej takowy zakaz powinien być i to całkowity. Wszystko powinien regulować zdrowy rozsądek i badania ichtiologiczne. Oczywiście tylko tam gdzie istnieje wysokie prawdopodobieństwo eutrofizacji. Natomiast dyrektorowi GR w Mrągowie widać go zabrakło( zdrowego rozsądku). Na dodatek zrobił z siebie idiotę nie wydając go na piśmie. Coż... Takich powinno się wywalać ze stołków.
Żeby było zabawniej koło "nudząc" się w pracy zadzwoniłem na PSR w Mrągowie z takim samym zapytaniem dotyczącym tego zakazu.Strażnik potwierdził owy zakaz po czym sam go skomentował ze to jest lekka głupota i oni jako strażnicy będą przymykać na to oko pod warunkiem,że reszta będzie w porządku chyba,że ktoś przyjdzie nad jezioro z 4 wiadrami zanęty hahahhaha.Tak wiec nawet straż rybacka śmieje się z tego. Ja osobiście sam rozumiem po części to iż jakiś pan X któremu sie nudzi nawali worek ziemniaków do wody które w dwa 3 dni zamiast nęcić rybę będa ją odstraszać odorem kwasu. Wszystko jest dla ludzi ale nie wszyscy ludzie myślą
Jesli to prawda z tym zarządzeniem ustnym to znaczy że prezes pojęcia bladego o tym co robi nie ma.
Zakaz nęcenia jak najbardziej popieram. Zwłaszcza że jak twierdzisz ekolodzy tak postanowili. Ale widzę, że tu wielu jest dużo mądrzejszych od ekologów.
Cześć Ekolodzy też bronili doliny Rospudy publikując zdjęcia roślin i zwierząt, które tam nie występują. Zielonym wystarczy wpłacić odpowiednią kasę na konto i możesz ciąć drzewa, niszczyć krzaki nad wodą itd. Nęcenie "wiadrami ze zlewkami"- uważam, że ci niby ekolodzy nawet nie pofatygowali się sprawdzić kto, czym i jak nęci. Decyzja podjęta zza biurka :-))))))))))))) Na dodatek ustna - jeśli nie będzie tego na piśmie to tak jakby jej nie było. Na słowo to ja mogę umówić się na piwo lub ryby. Wszystkie inne postanowienia wymagają podania ich w formie pisemnej jako zarządzenie, aneks itp. Kilka lat temu wstecz chodziły pogłoski, że ma być zakaz nęcenia na wszystkich wodach. Lobby dotyczyło używania takich kapsułek z zapachem, które uwalniają zapach. Na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i sprawa ucichła. Tylko nie pisz Diabełku, że ja jako Karpiarz sypię tonami kulki do wody bo zapewniam Cię, że tak nie jest. Janusz JKarp
Kolego Jkarp Ty może nie sypiesz tonami ale ja mam znajomka który wpierdzielił ponad 10 tys!!! 20mm kulek w ok 3 tygodnie w jedno miejsce. A takich co walą po 2-3 kilo jest pełno. Wiem bo obserwuję tą grupę ludzi na Kamionkach, a jezioro ma zaledwie 70 ha. I czyż takich ludzi ten zakaz najbardziej nie boli? A już totalnym nieporozumieniem są tacy co piszą iż aby przyciągnąć karpiszony trzeba walić 3-4 kg kukurydzy dziennie przez parę dni. Natomiast o ile można Tobie wierzyć to jesteś tym chlubnym WYJĄTKIEM OD REGUŁY. Niestety.
Gospodarstwa Rybackie na Mazurach dawno już przestałem traktować serio. Ostatnią w miarę sensowną rybę (wymiarowo oczywiście) na Mazurach złapałem 13 lat temu. Od tamtej pory drobnica- a jeziora które pamiętałem jako niemalże wędkarskie raje (chociażby jezioro Pluszne lub Maróz) są dziś prawie pustynią. Oto co robią Gospodarstwa Rybackie.
Kolego Jkarp Ty może nie sypiesz tonami ale ja mam znajomka który wpierdzielił ponad 10 tys!!! 20mm kulek w ok 3 tygodnie w jedno miejsce. A takich co walą po 2-3 kilo jest pełno. Wiem bo obserwuję tą grupę ludzi na Kamionkach, a jezioro ma zaledwie 70 ha. I czyż takich ludzi ten zakaz najbardziej nie boli? A już totalnym nieporozumieniem są tacy co piszą iż aby przyciągnąć karpiszony trzeba walić 3-4 kg kukurydzy dziennie przez parę dni. Natomiast o ile można Tobie wierzyć to jesteś tym chlubnym WYJĄTKIEM OD REGUŁY. Niestety. Cześć To wychodzi około 2 kg kulek na dobę. Jeśli łowił regularnie miśki uwierz mi, że to nie jest bardzo dużo na 70ha wodę. Ja naprawdę mało sypię kulek ale tylko dobrych... Nie ilość a jakość. Janusz JKarp
Napewno prawdą jest że znaczny procent wędkarzy bez wiadra zanęty na ryby nie pójdzie !!!!!. hehe żeby tylko jedno!!!!!!! . Tacy są bez litości dla ryb i czystości wody a potem lament , o rany co sie dzieje. Woda jakaś dziwna i ryby pływają brzuchami do góry. Takie zachowanie wielu to coś więcej niż głupota!! Tak niestety jest! za wszelką cene nachapać sie ryb . Wielu powie ma racje ale więcej powie ............. ?? . Na wielu wodach powinien być zakaz nęcenia!!!!! Pozdrawiam
Masz rację Kolego. Wszelka ingerencja w cudzą twórczość należy piętnować i traktować jako złodziejstwo. Też mnie drażnią te zmiany tematów. Co do rozporządzenia natomiast to sadzę że jet to rozsądne i przydało by się na wielu łowiskach. Ilość sypanej zanęty powinna być ograniczona do minimum.
Cześć Ekolodzy też bronili doliny Rospudy publikując zdjęcia roślin i zwierząt, które tam nie występują. Zielonym wystarczy wpłacić odpowiednią kasę na konto i możesz ciąć drzewa, niszczyć krzaki nad wodą itd. Nęcenie "wiadrami ze zlewkami"- uważam, że ci niby ekolodzy nawet nie pofatygowali się sprawdzić kto, czym i jak nęci. Decyzja podjęta zza biurka :-))))))))))))) Na dodatek ustna - jeśli nie będzie tego na piśmie to tak jakby jej nie było. Na słowo to ja mogę umówić się na piwo lub ryby. Wszystkie inne postanowienia wymagają podania ich w formie pisemnej jako zarządzenie, aneks itp. Kilka lat temu wstecz chodziły pogłoski, że ma być zakaz nęcenia na wszystkich wodach. Lobby dotyczyło używania takich kapsułek z zapachem, które uwalniają zapach. Na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i sprawa ucichła. Tylko nie pisz Diabełku, że ja jako Karpiarz sypię tonami kulki do wody bo zapewniam Cię, że tak nie jest. Janusz JKarp
Nie znam Cie, nie widziałem jak nęcisz. Jak mógłbym coś takiego napisac?
Kolego Januszu jak dla Ciebie 2-2,5 kg kulek dziennie przez ok 20 dni w jedno miejsce to mało to w takim razie jestem zmuszony zmienić o Tobie zdanie. Oczywiście na gorsze. Tym bardziej że znajomy miał tam tylko 2 ryby: 7 i 13. To właśnie tacy "wędkarze" pracują na niechlubną opinię nt. karpiarstwa. A Ty tylko potwierdziłeś moją opinię o nim.
Cześć Samotniku a sam nęcisz czy nie? Janusz JKarp
Tak ! ok. 10 - 15 dkg parzonej kukurydzy , ziemniaków, przenica, czerwone i to tyle . Bez żadnej chemi!!!!!!!. Efekty są rożne lepsze lub gorsze ale satysfakcja ogromna . Pozdrawiam JKarp i wszystkich po kiju .
Nie tylko moderatorzy usuwają posty, tematy i poprawiają tytuły na zrozumiałe i sensowne. Redakcja też to robi i to często.
Wiesz oki zmieniają ale by mogli wspomniec coś o tym na poczte cos w stylu przepraszamy chcielibyśmy zmienic temat na taki czy owaki.Czy odpowiada to panu/pani??A nie sobie wejdą w moj post i róbta co chceta.To może mi jeszcze znajomych powywalają bo im sie ktoś tam nie podoba??
Kolego Januszu jak dla Ciebie 2-2,5 kg kulek dziennie przez ok 20 dni w jedno miejsce to mało to w takim razie jestem zmuszony zmienić o Tobie zdanie. Oczywiście na gorsze. Tym bardziej że znajomy miał tam tylko 2 ryby: 7 i 13. To właśnie tacy "wędkarze" pracują na niechlubną opinię nt. karpiarstwa. A Ty tylko potwierdziłeś moją opinię o nim. Cześć Jeśli złowił tylko dwa karpie a tyle nęcił to rzeczywiście ( moim zdaniem ) za dużo, dużo za dużo ! Co innego gdyby miał brania. Wiadomo, że jakieś rybska wyjadały by te kulki. A tak bez sprawdzania, czy te kulki giną czy zostają to na nic. W swoim poście dlatego zapytałem, czy miał brania regularne czy nie? @Samotniku Ja do swoich kulek nie pcham żadnej chemii, żadnych konserwantów. Sprawdzam w miarę możliwości, czy jedzonko jest wyjedzone. Dlatego nijak nie rozumiem zakazów nęcenia. Mi na dobę łowienia wystarczy pół kilo kulek i pół kilo peletu. Jak nęcę to wyrzucam góra 50 kulek na dobę ( dwie, trzy garście ). Janusz JKarp
Ja wam powiem,że po moim poście oczywiste jest,iż nęcę ale używam zanęty własnej roboty śruta z pszenicy płatki owsiane bułka tarta kukurydza cięte rosówki plus atraktor zanęta jest stosunkowo drobna wiec nawet jeżeli wsypie do wody na raz 3 kilowe wiaderko zanęte jest tego samego dnia skonsumowana przez drobnice bo tej to nigdzie nie brakuje hahahah
słyszałem że były przypadki ludzi którzy brali urlopy by bronić doliny rospudy ,ale czemu nie brać urlopu skoro za obrone doliny płacili 18 zł za godzinę ...
Witajcie koledzy,czytając wasze posty w sprawie zakazu nęcenia ryb to myślę że niewiele to zadziała na wędkarzy. Samo nęcenie ,czym i ile to zależy od nas samych,prawdziwych wędkarzy , kturzy cenią sobie cisze,piękną wode i przyrodę.Jesli chodzi o necenie dużymi ilościami zanety to wierzcie mi że i tak ryb dużo nie będzie bo poprostu ich nie ma.Jak będziecie jechać od Mrągowa w stronę Spychowa wszystkie jeziora po prawo i lewo są obstawione sieciami , oczywiście legalnie. A opłaty są pobierane również legalnie.Pozdrawiam.
Przepracowałem ponad 40 lat w energetyce ( wędkuję trochę więcej ) i całe moje doświadczenie życiowe i zawodowe mówi mi .Na gębę a więc na ryj ( przeważnie krzywy ) można się napić i to tylko raz drugi raz nie zaproszą albo ryj obiją .Jeździłem ,jeżdźę i póki starczy zdrowia będę jężdził na wody PGR Mrągowo .Do wszystkiego trzeba podejść racjonalnie . Sieci ( to nie komercja ) panowie to normalna ich działalność gospodarcza byle by zdrową politykę gospodarczą prowadzili . Ostatecznie to Ich wody !!! co innego sieci ( q.....wa mać ) na Naszych Wodach PZW . Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie nap.....lał tony zanęty do wody . Dajmy na to o 4.00 rano gdzieś tam w trzcinach czy sródleśnym pomoście nie będzie na Ciebie czatował wędkarzu. Nie dajmy się zwariować . A pan dyrektor cóż chlapnął ozorem może był po kielichu albo wczorajszy ?
Ps. Wracając do ,,ekologów " Co się dzieje że jak słyszę słowo ekolog staje się nerwowy i agresywny rośnie u mnie poziom adrenaliny .Po tym co się stało i cały czas się działo i dzieje ( po cichu ) z Wisłą niedaleko wędkowałem Tarchomin ,Pieńków , Czosnów , Grochale .. Przyszła mi do głowy taka myśl .Jak byśmy wędkarze każdy ze swoim wiadrem fekaliów podjechali pod jakieś biuro ekologiczne i wylali zawartość pod drzwi. Ale to są już rozmyślania znużonego tą grandą wędkarza .Pozdrawiam .
Witajcie koledzy,czytając wasze posty w sprawie zakazu nęcenia ryb to myślę że niewiele to zadziała na wędkarzy. Samo nęcenie ,czym i ile to zależy od nas samych,prawdziwych wędkarzy , kturzy cenią sobie cisze,piękną wode i przyrodę.Jesli chodzi o necenie dużymi ilościami zanety to wierzcie mi że i tak ryb dużo nie będzie bo poprostu ich nie ma.Jak będziecie jechać od Mrągowa w stronę Spychowa wszystkie jeziora po prawo i lewo są obstawione sieciami , oczywiście legalnie. A opłaty są pobierane również legalnie.Pozdrawiam.<br>Witajcie koledzy wędkarze właśnie wróciłem po 5 dniach z nad jeziora Uplik Zdróżno Kierwik wspaniałych wód Gospodarstwa Rybackiego w Zgonie jeśli chodzi o ryby to 2 szt. Leszcza po 20 cm. i na tym koniec i nikt mnie nie przekona że tam jeszcze są ryby jeszcze w zeszłym roku można było kupić sielawę od kłusowników ale tych legalnych co mogą roztawiać sieci w tym roku ani kilograma ale opłaty za wędkowanie oczywiście biorą .Pozdrawiam. <br>
Witajcie koledzy,czytając wasze posty w sprawie zakazu nęcenia ryb to myślę że niewiele to zadziała na wędkarzy. Samo nęcenie ,czym i ile to zależy od nas samych,prawdziwych wędkarzy , kturzy cenią sobie cisze,piękną wode i przyrodę.Jesli chodzi o necenie dużymi ilościami zanety to wierzcie mi że i tak ryb dużo nie będzie bo poprostu ich nie ma.Jak będziecie jechać od Mrągowa w stronę Spychowa wszystkie jeziora po prawo i lewo są obstawione sieciami , oczywiście legalnie. A opłaty są pobierane również legalnie.Pozdrawiam.<br><br>
Dziś 11.05.br. dowiedziałem się zaskakującej wiadomości otóż Gospodarstwo Rybackie w Mrągowie wprowadziło na wszystkich swoich akwenach zakaz nęcenia ryb :0
Długo się nie zastanawiając chwyciłem telefon i zadzwoniłem do PGR-u celem potwierdzenia wiadomości.I co?? faktycznie nie żart została wydana decyzja o zakazie.Oczywiście zapytałem się o jakieś konkretne rozporządzenie na piśmie.Miła pani stwierdziła,że jest to dyspozycja ustna pana dyrektora.Po czym wyjaśniła,że dotyczy to wędkarzy którzy nęcą cytuje : "wiadrami ze zlewkami",że ekolodzy stwierdzili że tak będzie lepiej.Dodała że zakaz nie dotyczy wędkarzy wędkujących na koszyczki.W sumie rozbawiło mnie to bo nawet jeżeli straż rybacka przyjdzie na kontrole i będę miał nawet 3 wiadra zanęty przy sobie to co oni mogą mi zrobić bez wydanej pisemnej decyzji zarządu właściciela jeziora??To co szanowny pan dyrektor jutro powie,że wprowadza zakaz używania robaków na haczykach i też mamy jak te posłuszne owieczki się słuchać.Jak dla mnie osobiście to jest głupota ale znając życie zdania będą podzielone
Stalin, a potem Breżniew, mieli rację wysyłając durnych urzedników-kierowników, dyrektorów, majstrów i innych szefów, do gułagów za ich niektóre idiotyczne polecenia, dyrektywy i decyzje urzędowe. W tym wypadku wystarczy kupić duży koszyk i ładować go zanętą i rzucać kosz po koszu, potem zmienić na właściwy i łowić. Zlewkami karmią ryby? Wędkarze?? Takich bencwałów również bym wysyłał do obozów pracy i karmił właśnie zlewkami.
Totalna bzdura,dużo ich w życiu słyszałem ale "zakaz nęcenia" zajmuje czołowe miejsce.
Czego to już władza nie wymyśli...
Powinien powstać konkurs na najgłupsze zarządzenia, chociażby ich spis - niezła zabawa by była przy czytaniu.
Pozdrowienia dla idioty :P
hehe to powinien być artykuł, super spara bardzo profesjonalny dyrektor hehe co za ludzie i do tego znow mieszaja sie to tego eko-utrudniacze, najpierw walcza mochery o krzyz pozniej byl potop a teraz to plaga egipsa glupich pomysłów
Właśnie poinformowałem o wszystkim ITV Mrągowo i Kurier Mrągowski:D
Dziennikarz z Kuriera długo mi dziękował za taki ciekawy artykuł hehee zobaczymy w przyszłym tygodniu co sie będzie działo:D:D:D:D
Właśnie poinformowałem o wszystkim ITV Mrągowo i Kurier Mrągowski:D
Dziennikarz z Kuriera długo mi dziękował za taki ciekawy artykuł hehee zobaczymy w przyszłym tygodniu co sie będzie działo:D:D:D:D
BRAWO! I TO JEST WŁAŚNIE SPOSÓB NA BETONOWE MÓZGI, SPOSÓB, KTÓRY JA KAŻDEMU RADZĘ W TAKICH SYTUACJACH! (caps celowy) Dziennikarze, to utrapienie takich urzędasów bez rozumu. Sławny program TVN "Uwaga" takich demaskuje każdego tygodnia.
Kolego "GniewOceanu" bardzo słusznie nazwałeś ten temat. "Głupota ludzka" ponieważ nie ma żadnego pisemnego rozporządzenia a tylko ustne, które pan dyrektor możne sobie wsadzić gdzieś i to bardzo głęboko. Poza tym bzdurą jest niedotyczenie tego zakazu łowiących na koszyczki i pewnie będzie dochodzić do takich sytuacji jaką opisał Kolega Mastiff. Jak już ma być to albo całkowity zakaz albo ograniczenie necenia-tak jest w moim okręgu toruńskim, na paru jeziorach można necić np. max 1 kg suchej zanęty. Ale i ten przepis ciężko egzekwować. Natomiast co do "zła koniecznego". Cóż ale bardzo wielu wędkarzy delikatnie mówiąc przegina z zanęcaniem, tym bardziej właśnie ziemniakami czy chlebem, który został w domu. A jak jeszcze dochodzi do tego płytki, nieduży akwen to sami wedkarze mogą go doprowadzić do zanieczyszczenia a dokładniej do przeżyźnienia. Potem w lato następuje ogromny rozrost alg i bakterii czy glonów nitkowatych, które to powodują letnią przyduchę. Z kolei w zimę one opadają na dno i gnijąc doprowadzając do następnej przyduchy ponieważ wszystko co się rozkłada potrzebuje tlen. I tego zaczyna brakować dla ryb. Następstwem tego jest pusty zbiornik. Moje zdanie na ten temat tego zakazu jest takie iż większość zbiorników nie powinna podlegać temu "prawu", w cudzysłowiu bo nie ma go na papierze. Ale na niektórych jak najbardziej takowy zakaz powinien być i to całkowity. Wszystko powinien regulować zdrowy rozsądek i badania ichtiologiczne. Oczywiście tylko tam gdzie istnieje wysokie prawdopodobieństwo eutrofizacji. Natomiast dyrektorowi GR w Mrągowie widać go zabrakło( zdrowego rozsądku). Na dodatek zrobił z siebie idiotę nie wydając go na piśmie. Coż... Takich powinno się wywalać ze stołków.
Sądze że ten inteligencik nawet wedkowac nie potrafi a stanowisko dyrektora dostal po tesciu lub wojku.
Żeby było zabawniej koło "nudząc" się w pracy zadzwoniłem na PSR w Mrągowie z takim samym zapytaniem dotyczącym tego zakazu.Strażnik potwierdził owy zakaz po czym sam go skomentował ze to jest lekka głupota i oni jako strażnicy będą przymykać na to oko pod warunkiem,że reszta będzie w porządku chyba,że ktoś przyjdzie nad jezioro z 4 wiadrami zanęty hahahhaha.Tak wiec nawet straż rybacka śmieje się z tego.
Ja osobiście sam rozumiem po części to iż jakiś pan X któremu sie nudzi nawali worek ziemniaków do wody które w dwa 3 dni zamiast nęcić rybę będa ją odstraszać odorem kwasu.
Wszystko jest dla ludzi ale nie wszyscy ludzie myślą
Jesli to prawda z tym zarządzeniem ustnym to znaczy że prezes pojęcia bladego o tym co robi nie ma.
Zakaz nęcenia jak najbardziej popieram. Zwłaszcza że jak twierdzisz ekolodzy tak postanowili. Ale widzę, że tu wielu jest dużo mądrzejszych od ekologów.
Cześć
Ekolodzy też bronili doliny Rospudy publikując zdjęcia roślin i zwierząt, które tam nie występują.
Zielonym wystarczy wpłacić odpowiednią kasę na konto i możesz ciąć drzewa, niszczyć krzaki nad wodą itd.
Nęcenie "wiadrami ze zlewkami"- uważam, że ci niby ekolodzy nawet nie pofatygowali się sprawdzić kto, czym i jak nęci. Decyzja podjęta zza biurka :-))))))))))))) Na dodatek ustna - jeśli nie będzie tego na piśmie to tak jakby jej nie było. Na słowo to ja mogę umówić się na piwo lub ryby. Wszystkie inne postanowienia wymagają podania ich w formie pisemnej jako zarządzenie, aneks itp.
Kilka lat temu wstecz chodziły pogłoski, że ma być zakaz nęcenia na wszystkich wodach. Lobby dotyczyło używania takich kapsułek z zapachem, które uwalniają zapach. Na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i sprawa ucichła.
Tylko nie pisz Diabełku, że ja jako Karpiarz sypię tonami kulki do wody bo zapewniam Cię, że tak nie jest.
Janusz JKarp
Kolego Jkarp Ty może nie sypiesz tonami ale ja mam znajomka który wpierdzielił ponad 10 tys!!! 20mm kulek w ok 3 tygodnie w jedno miejsce. A takich co walą po 2-3 kilo jest pełno. Wiem bo obserwuję tą grupę ludzi na Kamionkach, a jezioro ma zaledwie 70 ha. I czyż takich ludzi ten zakaz najbardziej nie boli? A już totalnym nieporozumieniem są tacy co piszą iż aby przyciągnąć karpiszony trzeba walić 3-4 kg kukurydzy dziennie przez parę dni. Natomiast o ile można Tobie wierzyć to jesteś tym chlubnym WYJĄTKIEM OD REGUŁY. Niestety.
Gospodarstwa Rybackie na Mazurach dawno już przestałem traktować serio. Ostatnią w miarę sensowną rybę (wymiarowo oczywiście) na Mazurach złapałem 13 lat temu. Od tamtej pory drobnica- a jeziora które pamiętałem jako niemalże wędkarskie raje (chociażby jezioro Pluszne lub Maróz) są dziś prawie pustynią. Oto co robią Gospodarstwa Rybackie.
Kolego Jkarp Ty może nie sypiesz tonami ale ja mam znajomka który wpierdzielił ponad 10 tys!!! 20mm kulek w ok 3 tygodnie w jedno miejsce. A takich co walą po 2-3 kilo jest pełno. Wiem bo obserwuję tą grupę ludzi na Kamionkach, a jezioro ma zaledwie 70 ha. I czyż takich ludzi ten zakaz najbardziej nie boli? A już totalnym nieporozumieniem są tacy co piszą iż aby przyciągnąć karpiszony trzeba walić 3-4 kg kukurydzy dziennie przez parę dni. Natomiast o ile można Tobie wierzyć to jesteś tym chlubnym WYJĄTKIEM OD REGUŁY. Niestety.
Cześć
To wychodzi około 2 kg kulek na dobę. Jeśli łowił regularnie miśki uwierz mi, że to nie jest bardzo dużo na 70ha wodę.
Ja naprawdę mało sypię kulek ale tylko dobrych...
Nie ilość a jakość.
Janusz JKarp
Napewno prawdą jest że znaczny procent wędkarzy bez wiadra zanęty na ryby nie pójdzie !!!!!. hehe żeby tylko jedno!!!!!!! . Tacy są bez litości dla ryb i czystości wody a potem lament , o rany co sie dzieje. Woda jakaś dziwna i ryby pływają brzuchami do góry. Takie zachowanie wielu to coś więcej niż głupota!! Tak niestety jest! za wszelką cene nachapać sie ryb . Wielu powie ma racje ale więcej powie ............. ?? . Na wielu wodach powinien być zakaz nęcenia!!!!! Pozdrawiam
Cześć
Samotniku a sam nęcisz czy nie?
Janusz JKarp
a ja teraz odbiegnę od tematu
KTO I JAKIM PRAWEM ZMIENIŁ TYTUŁ MOJEGO POSTA.TO JA ZACZĄŁEM TEN WĄTEK I WYPRASZAM SOBIE JAKIEŚ ZMIANY!!!!!!
Masz rację Kolego. Wszelka ingerencja w cudzą twórczość należy piętnować i traktować jako złodziejstwo. Też mnie drażnią te zmiany tematów. Co do rozporządzenia natomiast to sadzę że jet to rozsądne i przydało by się na wielu łowiskach. Ilość sypanej zanęty powinna być ograniczona do minimum.
Cześć
Ekolodzy też bronili doliny Rospudy publikując zdjęcia roślin i zwierząt, które tam nie występują.
Zielonym wystarczy wpłacić odpowiednią kasę na konto i możesz ciąć drzewa, niszczyć krzaki nad wodą itd.
Nęcenie "wiadrami ze zlewkami"- uważam, że ci niby ekolodzy nawet nie pofatygowali się sprawdzić kto, czym i jak nęci. Decyzja podjęta zza biurka :-))))))))))))) Na dodatek ustna - jeśli nie będzie tego na piśmie to tak jakby jej nie było. Na słowo to ja mogę umówić się na piwo lub ryby. Wszystkie inne postanowienia wymagają podania ich w formie pisemnej jako zarządzenie, aneks itp.
Kilka lat temu wstecz chodziły pogłoski, że ma być zakaz nęcenia na wszystkich wodach. Lobby dotyczyło używania takich kapsułek z zapachem, które uwalniają zapach. Na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i sprawa ucichła.
Tylko nie pisz Diabełku, że ja jako Karpiarz sypię tonami kulki do wody bo zapewniam Cię, że tak nie jest.
Janusz JKarp
Nie znam Cie, nie widziałem jak nęcisz. Jak mógłbym coś takiego napisac?
Kolego Januszu jak dla Ciebie 2-2,5 kg kulek dziennie przez ok 20 dni w jedno miejsce to mało to w takim razie jestem zmuszony zmienić o Tobie zdanie. Oczywiście na gorsze. Tym bardziej że znajomy miał tam tylko 2 ryby: 7 i 13. To właśnie tacy "wędkarze" pracują na niechlubną opinię nt. karpiarstwa. A Ty tylko potwierdziłeś moją opinię o nim.
a ja teraz odbiegnę od tematu
KTO I JAKIM PRAWEM ZMIENIŁ TYTUŁ MOJEGO POSTA.TO JA ZACZĄŁEM TEN WĄTEK I WYPRASZAM SOBIE JAKIEŚ ZMIANY!!!!!!
Masz całkowita rację ale widocznie jakiś moder miał inne zdanie. A może któremuś się naraziłeś i teraz rzuca Tobie kłody pod nogi?
Cześć
Samotniku a sam nęcisz czy nie?
Janusz JKarp
Tak ! ok. 10 - 15 dkg parzonej kukurydzy , ziemniaków, przenica, czerwone i to tyle . Bez żadnej chemi!!!!!!!. Efekty są rożne lepsze lub gorsze ale satysfakcja ogromna . Pozdrawiam JKarp i wszystkich po kiju .
a ja teraz odbiegnę od tematu
KTO I JAKIM PRAWEM ZMIENIŁ TYTUŁ MOJEGO POSTA.TO JA ZACZĄŁEM TEN WĄTEK I WYPRASZAM SOBIE JAKIEŚ ZMIANY!!!!!!
Masz całkowita rację ale widocznie jakiś moder miał inne zdanie. A może któremuś się naraziłeś i teraz rzuca Tobie kłody pod nogi?
Nie tylko moderatorzy usuwają posty, tematy i poprawiają tytuły na zrozumiałe i sensowne. Redakcja też to robi i to często.
Nie tylko moderatorzy usuwają posty, tematy i poprawiają tytuły na zrozumiałe i sensowne. Redakcja też to robi i to często.
Wiesz oki zmieniają ale by mogli wspomniec coś o tym na poczte cos w stylu przepraszamy chcielibyśmy zmienic temat na taki czy owaki.Czy odpowiada to panu/pani??A nie sobie wejdą w moj post i róbta co chceta.To może mi jeszcze znajomych powywalają bo im sie ktoś tam nie podoba??
Kolego Januszu jak dla Ciebie 2-2,5 kg kulek dziennie przez ok 20 dni w jedno miejsce to mało to w takim razie jestem zmuszony zmienić o Tobie zdanie. Oczywiście na gorsze. Tym bardziej że znajomy miał tam tylko 2 ryby: 7 i 13. To właśnie tacy "wędkarze" pracują na niechlubną opinię nt. karpiarstwa. A Ty tylko potwierdziłeś moją opinię o nim.
Cześć
Jeśli złowił tylko dwa karpie a tyle nęcił to rzeczywiście ( moim zdaniem ) za dużo, dużo za dużo !
Co innego gdyby miał brania. Wiadomo, że jakieś rybska wyjadały by te kulki. A tak bez sprawdzania, czy te kulki giną czy zostają to na nic.
W swoim poście dlatego zapytałem, czy miał brania regularne czy nie?
@Samotniku
Ja do swoich kulek nie pcham żadnej chemii, żadnych konserwantów. Sprawdzam w miarę możliwości, czy jedzonko jest wyjedzone. Dlatego nijak nie rozumiem zakazów nęcenia. Mi na dobę łowienia wystarczy pół kilo kulek i pół kilo peletu. Jak nęcę to wyrzucam góra 50 kulek na dobę ( dwie, trzy garście ).
Janusz JKarp
Ja wam powiem,że po moim poście oczywiste jest,iż nęcę ale używam zanęty własnej roboty śruta z pszenicy płatki owsiane bułka tarta kukurydza cięte rosówki plus atraktor zanęta jest stosunkowo drobna wiec nawet jeżeli wsypie do wody na raz 3 kilowe wiaderko zanęte jest tego samego dnia skonsumowana przez drobnice bo tej to nigdzie nie brakuje hahahah
słyszałem że były przypadki ludzi którzy brali urlopy by bronić doliny rospudy ,ale czemu nie brać urlopu skoro za obrone doliny płacili 18 zł za godzinę ...
Nie wiem jak z urlopami ale powiem Ci jedno byłem tam dosłownie raz w życiu ale jest to jedno z bardziej malowniczych miejsc na mazurach.
Witajcie koledzy,czytając wasze posty w sprawie zakazu nęcenia ryb to myślę że niewiele to zadziała na wędkarzy. Samo nęcenie ,czym i ile to zależy od nas samych,prawdziwych wędkarzy , kturzy cenią sobie cisze,piękną wode i przyrodę.Jesli chodzi o necenie dużymi ilościami zanety to wierzcie mi że i tak ryb dużo nie będzie bo poprostu ich nie ma.Jak będziecie jechać od Mrągowa w stronę Spychowa wszystkie jeziora po prawo i lewo są obstawione sieciami , oczywiście legalnie. A opłaty są pobierane również legalnie.Pozdrawiam.
Przepracowałem ponad 40 lat w energetyce ( wędkuję trochę więcej ) i całe moje doświadczenie życiowe i zawodowe mówi mi .Na gębę a więc na ryj ( przeważnie krzywy ) można się napić i to tylko raz drugi raz nie zaproszą albo ryj obiją .Jeździłem ,jeżdźę i póki starczy zdrowia będę jężdził na wody PGR Mrągowo .Do wszystkiego trzeba podejść racjonalnie . Sieci ( to nie komercja ) panowie to normalna ich działalność gospodarcza byle by zdrową politykę gospodarczą prowadzili . Ostatecznie to Ich wody !!! co innego sieci ( q.....wa mać ) na Naszych Wodach PZW . Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie nap.....lał tony zanęty do wody . Dajmy na to o 4.00 rano gdzieś tam w trzcinach czy sródleśnym pomoście nie będzie na Ciebie czatował wędkarzu. Nie dajmy się zwariować . A pan dyrektor cóż chlapnął ozorem może był po kielichu albo wczorajszy ?
Ps. Wracając do ,,ekologów " Co się dzieje że jak słyszę słowo ekolog staje się nerwowy i agresywny rośnie u mnie poziom adrenaliny .Po tym co się stało i cały czas się działo i dzieje ( po cichu ) z Wisłą niedaleko wędkowałem Tarchomin ,Pieńków , Czosnów , Grochale .. Przyszła mi do głowy taka myśl .Jak byśmy wędkarze każdy ze swoim wiadrem fekaliów podjechali pod jakieś biuro ekologiczne i wylali zawartość pod drzwi. Ale to są już rozmyślania znużonego tą grandą wędkarza .Pozdrawiam .
Witajcie koledzy,czytając wasze posty w sprawie zakazu nęcenia ryb to myślę że niewiele to zadziała na wędkarzy. Samo nęcenie ,czym i ile to zależy od nas samych,prawdziwych wędkarzy , kturzy cenią sobie cisze,piękną wode i przyrodę.Jesli chodzi o necenie dużymi ilościami zanety to wierzcie mi że i tak ryb dużo nie będzie bo poprostu ich nie ma.Jak będziecie jechać od Mrągowa w stronę Spychowa wszystkie jeziora po prawo i lewo są obstawione sieciami , oczywiście legalnie. A opłaty są pobierane również legalnie.Pozdrawiam.<br>Witajcie koledzy wędkarze właśnie wróciłem po 5 dniach z nad jeziora Uplik Zdróżno Kierwik wspaniałych wód Gospodarstwa Rybackiego w Zgonie jeśli chodzi o ryby to 2 szt. Leszcza po 20 cm. i na tym koniec i nikt mnie nie przekona że tam jeszcze są ryby jeszcze w zeszłym roku można było kupić sielawę od kłusowników ale tych legalnych co mogą roztawiać sieci w tym roku ani kilograma ale opłaty za wędkowanie oczywiście biorą .Pozdrawiam. <br>
Witajcie koledzy,czytając wasze posty w sprawie zakazu nęcenia ryb to myślę że niewiele to zadziała na wędkarzy. Samo nęcenie ,czym i ile to zależy od nas samych,prawdziwych wędkarzy , kturzy cenią sobie cisze,piękną wode i przyrodę.Jesli chodzi o necenie dużymi ilościami zanety to wierzcie mi że i tak ryb dużo nie będzie bo poprostu ich nie ma.Jak będziecie jechać od Mrągowa w stronę Spychowa wszystkie jeziora po prawo i lewo są obstawione sieciami , oczywiście legalnie. A opłaty są pobierane również legalnie.Pozdrawiam.<br><br>