Jestem początkującym wędkażem i mam mały dylemat gdzie i jak powinno zakładać sie dzwonek sygnalizujacy brania.A przy okazji zapytać się do czego służy sprężyna z góry dziękuje
Dzwonek zakładasz na szczytówkę. Sposoby zakładania są zależne od dzwoneczka ( różne dzwonki różne uchwyty) Sprężyna tak jak koszyczek służą do wabienia ryb ( wkładasz do nich zanętę) i często jako obciążenie
Kolego, nie daj się , proszę , nabierać na takie posty Kol. Dominx21 zdał egzamin na kartę wędkarską ? Zdał. To nie wierzę, ze nigdy w życiu nie widział wędkarza nad wodą i nie ma pojęcia o sprawach ewidentnych. Kol. Dominx w moim odczuciu chce zaistnieć, więc założył sobie taki temat tyle.
Ja w tym roku zacząłem łowić na feederem i powiem szczerze, że dzwoneczek jet przydatny. Można zająć się innymi rzeczami lub po prostu przycinać komara... Osobiście używam dedykowanego do feedera, gdzie można także świetlik zamontować lub takie na żabce. Ten na żabce to polecam pojedynczy, gdyż przy podwójnym zbyt często się żyłka plącze... Połamania!
Ja w tym roku zacząłem łowić na feederem i powiem szczerze, że dzwoneczek jet przydatny. Można zająć się innymi rzeczami lub po prostu przycinać komara... Osobiście używam dedykowanego do feedera, gdzie można także świetlik zamontować lub takie na żabce. Ten na żabce to polecam pojedynczy, gdyż przy podwójnym zbyt często się żyłka plącze... Połamania!
Dokładnie jeśli już dzwonek to z stabilnym uchwytem by nie wchodził w konflikty z innymi częściami zestawu .:)
Zyłka się plącze w dzwonku tylko leniuchom. Po prostu dzwonek trzeba zdejmować przez przewinięciem zestawu i zakładać po zarzuceniu. Nawiasem mowiąc strasznie denerwujący ( i nie koniecznie kulturalny ) jest nieustający jazgot dzwonka przy sciąganiu zestawu, zakładaniu przynęty, zanety... zarzucaniu... tak non stop kilka minut. W moim odczuciu dzwonek ma prawo dzwonić przy braniu i holu ryby. Jazgot w innych przypadkach to dla mnie... sorry... wiocha. Zresztą identyczna sytuacja jest w przypadku sygnalizatorów. Napinanie zyłki i montaz bombki przez minute czy dwie przy włączonym sygnalizatorze także zasługuję na wiochę. Taki problem wyłaczyć ????
" Zresztą identyczna sytuacja jest w przypadku sygnalizatorów. Napinanie zyłki i montaz bombki przez minute czy dwie przy włączonym sygnalizatorze także zasługuję na wiochę. Taki problem wyłaczyć ????" CześćPopieram. Do szewskiej pasji potrafi doprowadzić wędkarz z sygnałkami łowiący dużo drobnych ryb w nocy a ustawiający zestaw przy włączonych na full sygnałkach. JK
Janusz.. jeden wędkarz denerwuje.. a wyobraź sobie trzydziestu gości siędzacych wzdłuż brzegu i kazdy ma na stałe zamocowany dzwonek czy włączony sygnalizator. Coś tam łowią.. przewijają, przezbrajają... Rozlega się NIEUSTAJĄCY jazgot przez całą dobę !!! W ostatni weekend miałem obok siebie czterech panów ( skadinąd razem łowiących ) własnie z dzwonkami zamontowanymi na stałe, Około północy byłem tak zmęczony jakbym wagon wegla rozładował. A przecez wedkarstwo ma być relaksem przede wszystkim :-) Dodam jeszce jedno zjawisko nad woda.. otwarte drzwi samochodu i umcy.. umcy... na full. Noż k****** po to się nad wodę jedzie ????
Jestem początkującym wędkażem i mam mały dylemat gdzie i jak powinno zakładać sie dzwonek sygnalizujacy brania.A przy okazji zapytać się do czego służy sprężyna z góry dziękuje
na kołowrotek przeciez.
Dzwonek zakładasz na szczytówkę. Sposoby zakładania są zależne od dzwoneczka ( różne dzwonki różne uchwyty)
Sprężyna tak jak koszyczek służą do wabienia ryb ( wkładasz do nich zanętę) i często jako obciążenie
Kolego, nie daj się , proszę , nabierać na takie posty
Kol. Dominx21 zdał egzamin na kartę wędkarską ? Zdał.
To nie wierzę, ze nigdy w życiu nie widział wędkarza nad wodą i nie ma pojęcia o sprawach ewidentnych.
Kol. Dominx w moim odczuciu chce zaistnieć, więc założył sobie taki temat
tyle.
wędkarza może widział, ale ja chętnie zobaczyłbym takiego wędkaża jak on
Dzwonek umieszcza się w sprężynie , sprężyne przymocowuje się do żyłki głównej i wyrzuca do wody gdzie dzwoneczek ryby waaaabi . Wszyscy to wiedzą.
O ile masz zamiar łowić na wędkę z drgającą szczytówką to przyda Ci się ten dzwoneczek ale jeśli jesteś początkujący to odradzałbym Ci ten sposób.
Ja w tym roku zacząłem łowić na feederem i powiem szczerze, że dzwoneczek jet przydatny. Można zająć się innymi rzeczami lub po prostu przycinać komara... Osobiście używam dedykowanego do feedera, gdzie można także świetlik zamontować lub takie na żabce. Ten na żabce to polecam pojedynczy, gdyż przy podwójnym zbyt często się żyłka plącze... Połamania!
Ja w tym roku zacząłem łowić na feederem i powiem szczerze, że dzwoneczek jet przydatny. Można zająć się innymi rzeczami lub po prostu przycinać komara... Osobiście używam dedykowanego do feedera, gdzie można także świetlik zamontować lub takie na żabce. Ten na żabce to polecam pojedynczy, gdyż przy podwójnym zbyt często się żyłka plącze... Połamania!
Dokładnie jeśli już dzwonek to z stabilnym uchwytem by nie wchodził w konflikty z innymi częściami zestawu .:)
Zyłka się plącze w dzwonku tylko leniuchom.
Po prostu dzwonek trzeba zdejmować przez przewinięciem zestawu i zakładać po zarzuceniu.
Nawiasem mowiąc strasznie denerwujący ( i nie koniecznie kulturalny ) jest nieustający jazgot dzwonka przy sciąganiu zestawu, zakładaniu przynęty, zanety... zarzucaniu... tak non stop kilka minut.
W moim odczuciu dzwonek ma prawo dzwonić przy braniu i holu ryby.
Jazgot w innych przypadkach to dla mnie... sorry... wiocha.
Zresztą identyczna sytuacja jest w przypadku sygnalizatorów. Napinanie zyłki i montaz bombki przez minute czy dwie przy włączonym sygnalizatorze także zasługuję na wiochę. Taki problem wyłaczyć ????
" Zresztą identyczna sytuacja jest w przypadku sygnalizatorów. Napinanie zyłki i montaz bombki przez minute czy dwie przy włączonym sygnalizatorze także zasługuję na wiochę. Taki problem wyłaczyć ????"
CześćPopieram. Do szewskiej pasji potrafi doprowadzić wędkarz z sygnałkami łowiący dużo drobnych ryb w nocy a ustawiający zestaw przy włączonych na full sygnałkach.
JK
Janusz.. jeden wędkarz denerwuje.. a wyobraź sobie trzydziestu gości siędzacych wzdłuż brzegu i kazdy ma na stałe zamocowany dzwonek czy włączony sygnalizator. Coś tam łowią.. przewijają, przezbrajają...
Rozlega się NIEUSTAJĄCY jazgot przez całą dobę !!!
W ostatni weekend miałem obok siebie czterech panów ( skadinąd razem łowiących ) własnie z dzwonkami zamontowanymi na stałe,
Około północy byłem tak zmęczony jakbym wagon wegla rozładował.
A przecez wedkarstwo ma być relaksem przede wszystkim :-)
Dodam jeszce jedno zjawisko nad woda.. otwarte drzwi samochodu i umcy.. umcy... na full.
Noż k****** po to się nad wodę jedzie ????
He heZnam, znam ten typ wędkarzy ;-)
No nad wodę jeździ się po te umcy, umcy..
JK
Najlepiej na szczytówkę. Podczas brania szczytówka się ugina i dzwoneczek dzwoni sygnalizując brania.