od półtora tygodnia codziennie (no może bez jednego dnia) chodzę wędkować w godzinach wieczornych (od godziny około 18.00) nad rzekę Wartę w Poznaniu (pomiędzy mostem na Hetmańskiej w stronę mostu kolejowego na Starołęce).
Wyprawy te są skierowane tylko i wyłącznie na połów bolenia. Są to moje początki z tą rybą. Dotychczasowym wynikiem wspomnianych wypraw są dwa bolenie jeden około 40,0 cm drugi 65,0 cm o wadze 2,3 kg (są to zresztą pierwsze rapy w moim życiu). Wspomniane ryby złapałem w pierwszych dwóch dniach, późniejsze wypady łącznie z dzisiejszym dniem, nie przyniosły żadnych efektów (no może zerwanego woblera :(). Mimo wyraźnego (i efektownego) żerowania ryby nie potrafię jej na nic złapać. Żerowania odbywają się na skraju nurtu głównego w stronę brzegu. Łowię na różne przynęty (woblery boleniowe, woblery "zwykłe", kopyta) oraz próbowałem różnych sposobów prowadzenia przynęt.
Proszę o pomoc jak zachęcić bolenia na brań, jakich przynęt używacie oraz jak szybko i jakim sposobem prowadzicie przynętę?
Ponadto czy ktoś zna może jakieś lepsze miejsca na tego drapieżnika na Warcie w okolicach Poznania? Może ktoś również poluje na Warcie na tą rybę i jest chętny do wspólnego wędkowania?
Po pierwsze primo to polecam Ci wyszukiwarkę, jest tu sporo ciekawych tekstów na temat tej rybki. Osobiście polecam Ci jeden z nich autorstwa kol. Sebastiana http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,jak-zlowic-bolenia-metody-lowiska-sprzet-przynety,71461
W tym filmie jest elegancko pokazane jakie to banalnie proste. Bo to jest proste, wystarczy dobrać odpowiednio przynętę, porę dnia, łowisko i bolenie pozamiatane. :)
Od starego łowcy boleni słyszałem, że najlepsza jest ciężka przynęta, kołowrotek z długą rączką, rzucasz jak najdalej i kręcisz tak szybko, ile tylko fabryka dała.
Taa to bardzo stary ten lowca Boleni byl, bo bajki dla dzieci lubil opowiadac ale czesto widze nad odra takich wymiataczy kolowrotek plonie a bolenie skacza dookola i sie z niego smieja.
W tym filmie jest elegancko pokazane jakie to banalnie proste. Bo to jest proste, wystarczy dobrać odpowiednio przynętę, porę dnia, łowisko i bolenie pozamiatane. :)
Witam. Jak już się połowi, to wszystko z czasem staje się proste, ale dla początkującego to nie lada sztuka. :) Na tym kanale "Jak Złowić" rzeczywiście Kolega ładnie opisuje po kolei co i jak z boleniem. Tu mamy akurat dobór przynęt:
Dziękuję za wszelkie sugestie. Artykuły na forum już czytałem. Zakładając ten watek chciałem połączyć watek łowienia rap z rzeka Warta w poznaniu. Filmy na kanale który prezentujecie są rzeczywiście bardzo ciekawe. Polamania
Kolega paszi nie sugeruj sie wypowiedziami wirefree bo mysli , że pozjadał wszystkie rozumy. Na obrotowke to niech sobie on łapie, zresztą wejdź na jego profil i zoabcz jego "Zdobycze" bolenie ok 40-50 cm. Jesli chcesz połapać to tak jak wlasnie tenże koelga napisal z ironia, zakup kilka woblerow plytkoschodzacych polecam salmo thrill, niektorzy mowia, że przereklamwoany le to nieprawda :)na bolenia jest cała gamma przynęt tj. woblerow w tym handmady , polecam wyroby a.lipińskiegodalekie rzutgy, szybkie zwijanie i naciosasz bolków.tylko tka jak koelga wyzej napisal , musisz poprostu być nad woda i nie odpuszczać, nie zneichecaj sie, a dojdziesz do perfekcji :) Połamania.
Boleń 78 cm złowiony z brzegu na zbiorniku zaporowym w Nieliszu. Bolek wziął na białego twistera 7cm na główce 3g. Przynęta prowadzona dosyć szybko, jednostajnie kręcąc kołowrotkiem. Prowadzenie bliżej powierzchni z racji zarośniętego dna. Branie nastąpiło ok godz. 6-7 rano, kiedy to słońce zaczęło już grzać i zaczęły się pokazywać uklejki przy brzegu. <iframe width="560" height="315" src="//www.youtube.com/watch?v=Ybyl-B4Jee4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Bardzo polecam zostać na Warcie tak do północy a wtedy może trafisz sandacza albo suma. Ja w przyszłym tygodniu wybieram się na taki nocny spining.Mieszkam w Poznaniu na Armii Krajowej.Namierzyłem miejsce gdzie wieczorem żeruje sum taki ok.półtora metra i stado sandaczy i to dość sporych.Są momenty ,że w rybki fruwają w powietrzu.Niestety ten tydzień jestem w delegacji.Ale w przyszłym tygodniu jeśli się uda chętnie wyskoczę na spining.Powtarzam:warto zostać i porzucać po ciemku na woblera smukłego płytko schodzącego.Ja trafiłem sandacza w tym roku na takiego imitującego uklejkę (z grzechotką w środku).Często jest też tak,że nastawiamy się na bolenia z przynętami typowymi do ich połowu a one zwyczajnie je lekceważą.Ja w takich przypadkach kiedyś, kilka sezonów temu miałem dobre wyniki na duże miedziane obrotówki min .3 lub 4.Boleń powinien brać cały dzień ale po ciemku zwiększasz szanse na inne fajne ryby a nie brakuje ich na poznańskim odcinku Warty.Pozdrawiam.
Dodam coś od siebie.Moim zdaniem najłatwiej złowić bolenia przy urządzeniach służących do spiętrzenia wody-jazy, śluzy jakieś wodospady wszędzie gdzie woda jest dobrze natleniona, zachowując oczywiście przepisowe 50m.Boleń, kleń uwielbiają takie miejsca-woda natleniona, urozmaicone dno i łatwo o jakąś zdezorientowaną uklejkę czy kiełbika. Pozdrawiam.
witam. U mnie pojawiły się bolenie. Wieczorem są takie ataki że masakra,przy powierzchni wody.(myśle że to właśnie bolenie robią to zamieszanie w wodzie).Złowiłem 2 sztuki jako przyłów(55 i 61cm) A teraz chciałbym iść po prostu na bolki.hehe. Tylko rzeka u mnie jest taka że praktycznie stoi w miejscu i głębokość około 3-5metry, szeroko do gdzieś 10metrów. Jest to dopływ do jeziora i dla tego woda stoi, tuż przed jeziorem. dzisiaj byłem rzucałem i rzucałem i rzucałęm spiritem i nic. Teraz się zastanawiam czy te bolenie zaatakują płynący wobler przy powierzchni czy trzeba coś puścić przy dnie? Sam nie wiem, czekam na jakieś porady gdzie ktoś łowi te ryby z wody stojącej. Pozdrawiam
Witam,
od półtora tygodnia codziennie (no może bez jednego dnia) chodzę wędkować w godzinach wieczornych (od godziny około 18.00) nad rzekę Wartę w Poznaniu (pomiędzy mostem na Hetmańskiej w stronę mostu kolejowego na Starołęce).
Wyprawy te są skierowane tylko i wyłącznie na połów bolenia. Są to moje początki z tą rybą. Dotychczasowym wynikiem wspomnianych wypraw są dwa bolenie jeden około 40,0 cm drugi 65,0 cm o wadze 2,3 kg (są to zresztą pierwsze rapy w moim życiu). Wspomniane ryby złapałem w pierwszych dwóch dniach, późniejsze wypady łącznie z dzisiejszym dniem, nie przyniosły żadnych efektów (no może zerwanego woblera :(). Mimo wyraźnego (i efektownego) żerowania ryby nie potrafię jej na nic złapać. Żerowania odbywają się na skraju nurtu głównego w stronę brzegu. Łowię na różne przynęty (woblery boleniowe, woblery "zwykłe", kopyta) oraz próbowałem różnych sposobów prowadzenia przynęt.
Proszę o pomoc jak zachęcić bolenia na brań, jakich przynęt używacie oraz jak szybko i jakim sposobem prowadzicie przynętę?
Ponadto czy ktoś zna może jakieś lepsze miejsca na tego drapieżnika na Warcie w okolicach Poznania? Może ktoś również poluje na Warcie na tą rybę i jest chętny do wspólnego wędkowania?
pozdrawiam i dziękuję za wszelkie sugestie.
Lukris mini w rozmiarze 2 najlepiej z podszarpywaniem, to jest moj kiler na bolki. No i wszelkiej masci robactwo np sieki 3,5cm w zoltych odcieniach.
Witam,
Po pierwsze primo to polecam Ci wyszukiwarkę, jest tu sporo ciekawych tekstów na temat tej rybki.
Osobiście polecam Ci jeden z nich autorstwa kol. Sebastiana
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,jak-zlowic-bolenia-metody-lowiska-sprzet-przynety,71461
połamania
NAJLEPIEJ JEDNAK POZNAC JAKIEGOŚ DOBREGO WĘDKARZA Z OKOLICY I PODPATRZEĆ SPOSOBY
W tym filmie jest elegancko pokazane jakie to banalnie proste. Bo to jest proste, wystarczy dobrać odpowiednio przynętę, porę dnia, łowisko i bolenie pozamiatane. :)
Sebastian, ja Ci dam banalne.
Po lekturze Twojego wpisu zastanawiam się czy ja kiedykolwiek złapię bolenia
Złapiesz, złapiesz, najważniejsze to uwierzyć we własne możliwości i się do tego trochę przyłożyć. No i regularnie być nad wodą oczywiście.
Od starego łowcy boleni słyszałem, że najlepsza jest ciężka przynęta, kołowrotek z długą rączką, rzucasz jak najdalej i kręcisz tak szybko, ile tylko fabryka dała.
Taa to bardzo stary ten lowca Boleni byl, bo bajki dla dzieci lubil opowiadac ale czesto widze nad odra takich wymiataczy kolowrotek plonie a bolenie skacza dookola i sie z niego smieja.
W tym filmie jest elegancko pokazane jakie to banalnie proste. Bo to jest proste, wystarczy dobrać odpowiednio przynętę, porę dnia, łowisko i bolenie pozamiatane. :)
Witam. Jak już się połowi, to wszystko z czasem staje się proste, ale dla początkującego to nie lada sztuka. :)
Na tym kanale "Jak Złowić" rzeczywiście Kolega ładnie opisuje po kolei co i jak z boleniem. Tu mamy akurat dobór przynęt:
Dziękuję za wszelkie sugestie. Artykuły na forum już czytałem. Zakładając ten watek chciałem połączyć watek łowienia rap z rzeka Warta w poznaniu. Filmy na kanale który prezentujecie są rzeczywiście bardzo ciekawe. Polamania
Moja zdobycz zza tamy- Jeziorsko ;) ok. 6 rano , Pozdrawiam :)
http://youtu.be/OLfeW3ODAjk Filmik z mojej ostatniej wyprawy nad Odrę
Kolega paszi nie sugeruj sie wypowiedziami wirefree bo mysli , że pozjadał wszystkie rozumy. Na obrotowke to niech sobie on łapie, zresztą wejdź na jego profil i zoabcz jego "Zdobycze" bolenie ok 40-50 cm.
Jesli chcesz połapać to tak jak wlasnie tenże koelga napisal z ironia, zakup kilka woblerow plytkoschodzacych polecam salmo thrill, niektorzy mowia, że przereklamwoany le to nieprawda :)na bolenia jest cała gamma przynęt tj. woblerow w tym handmady , polecam wyroby a.lipińskiegodalekie rzutgy, szybkie zwijanie i naciosasz bolków.tylko tka jak koelga wyzej napisal , musisz poprostu być nad woda i nie odpuszczać, nie zneichecaj sie, a dojdziesz do perfekcji :)
Połamania.
Boleń 78 cm złowiony z brzegu na zbiorniku zaporowym w Nieliszu. Bolek wziął na białego twistera 7cm na główce 3g. Przynęta prowadzona dosyć szybko, jednostajnie kręcąc kołowrotkiem. Prowadzenie bliżej powierzchni z racji zarośniętego dna. Branie nastąpiło ok godz. 6-7 rano, kiedy to słońce zaczęło już grzać i zaczęły się pokazywać uklejki przy brzegu.
<iframe width="560" height="315" src="//www.youtube.com/watch?v=Ybyl-B4Jee4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
bardzo ładny , gfratulacje :D
Bardzo polecam zostać na Warcie tak do północy a wtedy może trafisz sandacza albo suma. Ja w przyszłym tygodniu wybieram się na taki nocny spining.Mieszkam w Poznaniu na Armii Krajowej.Namierzyłem miejsce gdzie wieczorem żeruje sum taki ok.półtora metra i stado sandaczy i to dość sporych.Są momenty ,że w rybki fruwają w powietrzu.Niestety ten tydzień jestem w delegacji.Ale w przyszłym tygodniu jeśli się uda chętnie wyskoczę na spining.Powtarzam:warto zostać i porzucać po ciemku na woblera smukłego płytko schodzącego.Ja trafiłem sandacza w tym roku na takiego imitującego uklejkę (z grzechotką w środku).Często jest też tak,że nastawiamy się na bolenia z przynętami typowymi do ich połowu a one zwyczajnie je lekceważą.Ja w takich przypadkach kiedyś, kilka sezonów temu miałem dobre wyniki na duże miedziane obrotówki min .3 lub 4.Boleń powinien brać cały dzień ale po ciemku zwiększasz szanse na inne fajne ryby a nie brakuje ich na poznańskim odcinku Warty.Pozdrawiam.
Dodam coś od siebie.Moim zdaniem najłatwiej złowić bolenia przy urządzeniach służących do spiętrzenia wody-jazy, śluzy jakieś wodospady wszędzie gdzie woda jest dobrze natleniona, zachowując oczywiście przepisowe 50m.Boleń, kleń uwielbiają takie miejsca-woda natleniona, urozmaicone dno i łatwo o jakąś zdezorientowaną uklejkę czy kiełbika.
Pozdrawiam.
witam. U mnie pojawiły się bolenie. Wieczorem są takie ataki że masakra,przy powierzchni wody.(myśle że to właśnie bolenie robią to zamieszanie w wodzie).Złowiłem 2 sztuki jako przyłów(55 i 61cm) A teraz chciałbym iść po prostu na bolki.hehe.
Tylko rzeka u mnie jest taka że praktycznie stoi w miejscu i głębokość około 3-5metry, szeroko do gdzieś 10metrów. Jest to dopływ do jeziora i dla tego woda stoi, tuż przed jeziorem.
dzisiaj byłem rzucałem i rzucałem i rzucałęm spiritem i nic. Teraz się zastanawiam czy te bolenie zaatakują płynący wobler przy powierzchni czy trzeba coś puścić przy dnie? Sam nie wiem, czekam na jakieś porady gdzie ktoś łowi te ryby z wody stojącej. Pozdrawiam