Zwiększ haczyk, zmień przynętę... A Ty w ogóle wiesz co to jest "zanęta" jak ją chcesz stosować aby pozbyć się płoci, oraz piszesz, że ciągnie go za ucho ja tam nie widziałem uszów u robaków, ale może masz specjalny gatunek.. Mutantions - rabokos, a skąd wiesz, że ona się np. z nim nie bawi ? Może ta płoć jest samotna i szuka przyjaciela... -.- Brak słów na twój temat..
koledzy, przecież nie o to mu chodziło. Zmiana przynęty i haczyka to dobre rozwiązanie. On chce uniknąć brań małych płotek i mieć brania głównie leszczy. Tu recepta jest następująca - łowienie z gruntu, rosówka, pęczek robaków i lepszy ciężarek żeby przynęta szybciej opadała bo po drodze bawi się nią płoć. Tyle
mam problem z niedużą plotką w czasie łowienia leszczy z gruntu. ciąga ona za ucho robaka i denerwuje. może jakaś zanęta?
Zwiększ haczyk, zmień przynętę... A Ty w ogóle wiesz co to jest "zanęta" jak ją chcesz stosować aby pozbyć się płoci, oraz piszesz, że ciągnie go za ucho ja tam nie widziałem uszów u robaków, ale może masz specjalny gatunek.. Mutantions - rabokos, a skąd wiesz, że ona się np. z nim nie bawi ? Może ta płoć jest samotna i szuka przyjaciela... -.- Brak słów na twój temat..
Jeśli Cię wędkowanie denerwuje , to może zacznij zbierać znaczki pocztowe ? też fajne.
koledzy, przecież nie o to mu chodziło. Zmiana przynęty i haczyka to dobre rozwiązanie. On chce uniknąć brań małych płotek i mieć brania głównie leszczy. Tu recepta jest następująca - łowienie z gruntu, rosówka, pęczek robaków i lepszy ciężarek żeby przynęta szybciej opadała bo po drodze bawi się nią płoć.
Tyle