Mam pytanie do moze leprzych fachowcow co do zanety.Planujemy z kolego nęcic przynajmniej dwa lub trzy razy w tygodniu wybrane przez nas łowisko nie wiem czy to jest dobry pomysl zeby ryba tam podeszla?Mamy tylko zagwostke jaka zanete wybrac lub z czego ja przygotowac,czy zawsze taka sama sypac czy zmieniac ja jakis czas.Moze ktos zna jakis dobry przepis na zanete.
No więc jeśli będziecie nęcić wiosną to myślę że 3 razy w tygodniu to maks i niewielkimi ilościami. Ważne aby do zanęty np Trapera(karp lin karaś) dodać kilka składników w postaci robaczków. Np krojone czerwone robaki, pinka, ochotka, czy białe robaki. Wczesną wiosną warto jest łowić na przynęty zwierzęce ponieważ rośliny w wodzie nie są jeszcze rozwinięte i ryby żerują głównie na robaczkach. Jeśli myślisz złowić tam lina to do takiej zanęty warto dodać garść ziemi z kretowiska. Lin lubi jak coś mąci wodę. Nęcąc późną wiosną lub latem można stosować większą ilość zanęty i dodawać już produkty roślinne takie jak kukurydza groch, pszenica, pęczak itd. Moją ulubioną zanętą na liny i karasie jest. Gotowane ziemniaki + kukurydza do tego krojone czerwone robaki bądź dżdżownice, garść zanęty i garść wspomnianej ziemi z kretowiska. Po trzech nęceniach mogę być już pewny efektu jeśli nie popełnię jakiegoś błędu.
Przeważnie popełniony błąd może nam przekreślić dalszy połów lina. Zwłaszcza jak schrzanimy branie, zatniemy za późno lub za wcześnie. Taki numer potrafi nam wypłoszyć profesorka na cały dzień.
Mam pytanie do moze leprzych fachowcow co do zanety.Planujemy z kolego nęcic przynajmniej dwa lub trzy razy w tygodniu wybrane przez nas łowisko nie wiem czy to jest dobry pomysl zeby ryba tam podeszla?Mamy tylko zagwostke jaka zanete wybrac lub z czego ja przygotowac,czy zawsze taka sama sypac czy zmieniac ja jakis czas.Moze ktos zna jakis dobry przepis na zanete.
a na jakie ryby kolego się czaisz? Bo lina i suma innymi specyfikami nęcić wypada.
No i opisz z lekka to łowisko. Wtedy będzie można konkretnie poradzić.
kolego napewno jakies z gruntu a lowiskodoze rozlewisko nie bardzo glebokie
ale jest to jezioro czy rzeka? i jakie dno? Bo na rzekę zanęty dobiera się troszkę inaczej niż na wody stojące
jest to woda stojaca
No więc jeśli będziecie nęcić wiosną to myślę że 3 razy w tygodniu to maks i niewielkimi ilościami. Ważne aby do zanęty np Trapera(karp lin karaś) dodać kilka składników w postaci robaczków. Np krojone czerwone robaki, pinka, ochotka, czy białe robaki. Wczesną wiosną warto jest łowić na przynęty zwierzęce ponieważ rośliny w wodzie nie są jeszcze rozwinięte i ryby żerują głównie na robaczkach. Jeśli myślisz złowić tam lina to do takiej zanęty warto dodać garść ziemi z kretowiska. Lin lubi jak coś mąci wodę. Nęcąc późną wiosną lub latem można stosować większą ilość zanęty i dodawać już produkty roślinne takie jak kukurydza groch, pszenica, pęczak itd. Moją ulubioną zanętą na liny i karasie jest. Gotowane ziemniaki + kukurydza do tego krojone czerwone robaki bądź dżdżownice, garść zanęty i garść wspomnianej ziemi z kretowiska. Po trzech nęceniach mogę być już pewny efektu jeśli nie popełnię jakiegoś błędu.
Liny i leszcze nęcę zanętą składającą się z: Krojonych ewentualnie tłuczonych ziemniaków, kukurydzy, siekanych robaków, pęczaku zanęty sklepowej "lin karaś"
Okonia można nęcić siekanymi robakami ale raczej nie będą to okazy.
O nęceniu szczupaka nie słyszałem.
Przeważnie popełniony błąd może nam przekreślić dalszy połów lina.
Zwłaszcza jak schrzanimy branie, zatniemy za późno lub za wcześnie.
Taki numer potrafi nam wypłoszyć profesorka na cały dzień.
Dzieki kolego napewno dowiedzialem sie czegos ciekawego co postaram sie nie schrzanic i wykorzystac.pozdrawiam.