To ja na początek polece wam, colmic atomic carp bądź colmic bomb carp. Sam posiadam jedną z tych tyczek. Jest to mocna tyczka i bardzo wytrzymała, wybacza błędy, Co prawda nie należy do najlżejszych ale w końcu to karpiówka. Mimo to na początek jest według mnie idealna, Mnie się udało kupić za 400zł, Jak poszukacie to stoją 500-800zł oczywiście używane. oczywiscie przy 13m. ja na początku 11m łowiłem i polecam, aczkolwiek miałem małe problemy z dokupieniem do niej dodatkowych topów. A one też kosztują ;p Ale polecam!
To są bardzo młodzi ludzie, jeżeli będą mieli tyczki ciężkie, to tylko szkoda ich zdrowia. Zacznijcie chłopcy od bacików, a jak uzbieracie pieniążki, albo rodzice Wam pomogą,to dla Was tylko tyczki lekkie, a to kosztuje bardzo dużo.
Jestem innego zdania. Nie pozbawiajmy chłopaków łowienia na tyczkę tylko dlatego, że nie stać ich na porządny sprzęt.
Gdy zaczynałem przygodę z wędkarstwem sportowym miałem 10lat. Dodam, że mój ojciec nie miał bladego pojęcia o wędkowaniu a uczyłem się na zawodach od innych. Chciałem mieć jak najdłuższy kij - nie wiedziałem po co - ma być długi. Pewnie liczyłem na to, że ryby będą brały. Dodam, że jeździłem na wszystkie zawody (spławikowe) w okręgu w jakich mogłem startować. Przez rok nie złowiłem na zawodach ryby. Najprawdopodobniej dlatego, że kupiłem 7m bata z tworzywa przedpotopowego, którego nie byłem w stanie w rękach utrzymać przez całe zawody:D Kończyłem po dwóch godzinach, obolały... ale dumny. Po tym nieudanym sezonie zainteresowało się mną kilka osób z koła i okręgu od czasu do czasu mi pomagając.
Z dolnej półki tyczek wybierzecie sobie spokojnie jakiegoś giganta, którym będziecie się uczyć łowić. Gdybyście jednak mieli startować w zawodach starajcie się z niego nie korzystać. Gdy już zrozumiecie czego wam potrzeba, tę armatę przekażecie jakiemuś juniorowi a sami zarobicie na lepszy sprzęt.
Jestem zawodnikiem i łowiłem na tyczkę i mam dość dużo sukcesów więc bacik to mam i nie róbcie z młodszych wędkarzy głupów bo niechturzy z nich mają więcej pojęcia o rybach niż wy tak jak ja
Jestem tego
samego zdania jak kolega „fismol2” wypowiadający się przede mną. Zawsze daleki
jestem od zniechęcania czy odradzania młodym adeptom spróbowania połowu tyczką tylko,
dlatego że droga lub ciężka ze względu na wiek czy zasobność portfela. Przecież
i tak ci młodzi koledzy nie mogą od razu w tym wieku uczestniczyć w zawodach z max
wymiarem 13m kol Romuald55, a gdzieś muszą spróbować, aby się tej metody nauczyć.
Na pewno dobrym i słusznym pomysłem jest nauka pełnym zestawem na początek przygody
wędkarskiej czy zawodniczej tak jak proponuje koleżanka Roxala, co nie oznacza,
że taki młody człowiek nie może próbować swoich sił z zestawem skróconym jeżeli
ma takie możliwości. Dlatego moim zdaniem należy proponować zawsze taki sprzęt o
takich parametrach, aby sam sobą nie zniechęcał a wręcz przeciwnie rozbudzał entuzjazm
wędkarski.
Dla
przypomnienia dozwolony wymiar na zawodach w zależności od kategorii wiekowej.
- kadeci U14 - 10,0m
- kobiety, juniorzy do 18 lat - 11,5m
- seniorzy, młodzież U23 - 13,0m.
Na własnym przykładzie wiem, ze jak nauczysz sie łowić badziewiem wazacym prawie 1 kg to po przezuceniu sie na lepszy sprzet wrazenia sa nie do opisania. Wędka sama nie łowi wiec nie zniechecajcie młodych, niech sie ucza na tym co miec mogą.
Jak sie nie ma co sie lubi,to sie lubi co sie ma :) !!! Nie tyko sprzet i kasa liczy sie w wedkarstwie... I biedniejszy i bogatszy chca połowic a ryba nie pyta ile ta wedka kosztowala :).Pozdrawiam
Kolego adek...to COLMIC RBS 11.000 .Z tego co mi wiadomo zostało zrobionych 10 tych tyczek na Mistrzostwa Świata dla Team Colmic.Kupiłem na ebay,u.Ja tez na początku łowiłem ciężkim DAMem.Kolega kacper użył określenia "dziadowską" stąd moja wypowiedż żeby sprowadzić go na ziemię.Wszyscy wiemy że te nie "dziadowskie" czyli jak można przypuszczać z najwyższej półki kosztują spore pieniądze.Ne znaczy to że nie można łowić skutecznie i wygrywać zawody łowiąc tyczką "dziadowską",jak określił zakładający ten post.Nie cena sprzętu a umiejętności są gwarancją sukcesów.
Mój poprzedni post w tym wątku, pewnie byłby zupełnie inny, bardziej zbliżony do pozostałych, gdybym się przez lata nie naoglądała dzieci z pokrzywionymi plecami, które miały wielki zapał do łowienia na tyczkę i rodzice kupowali właśnie takie kije "na początek".Ja również zrobiłam taki błąd, na szczęście kupując sobie tyczkę, bo mój syn już miał swoją lekką. Kupiłam wówczas Robinson Silverstone za bodajże 270zł który miałam tylko jeden raz na zawodach i o ten jeden raz za dużo. Kij nie dość, że diabelsko ciężki to zwisał jak banan, co bardzo skutecznie uniemożliwiało łowienie, a w dzień wietrzny, to tylko się domyślam jak by było... Dlatego odradzam kupowania takiego kija i nadal uważam, że dużo większą frajdę im sprawi łowienie batem. Zwłaszcza, że do tyczki potrzebny jest przynajmniej podest i cały osprzęt. To prawda, że nie sprzęt stanowi o wynikach i nawet z najlepszym można mieć marne efekty, ale tutaj chodzi o wagę, która ma bardzo duży wpływ, szczególnie na zdrowie, bo komfort to sprawa drugoplanowa. Przynajmniej dla mnie. W linku tyczka która jest tania i ja się na niej "przejechałam" http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=2107
Mój poprzedni post w tym wątku, pewnie byłby zupełnie inny, bardziej zbliżony do pozostałych, gdybym się przez lata nie naoglądała dzieci z pokrzywionymi plecami, które miały wielki zapał do łowienia na tyczkę i rodzice kupowali właśnie takie kije "na początek".Ja również zrobiłam taki błąd, na szczęście kupując sobie tyczkę, bo mój syn już miał swoją lekką. Kupiłam wówczas Robinson Silverstone za bodajże 270zł który miałam tylko jeden raz na zawodach i o ten jeden raz za dużo. Kij nie dość, że diabelsko ciężki to zwisał jak banan, co bardzo skutecznie uniemożliwiało łowienie, a w dzień wietrzny, to tylko się domyślam jak by było... Dlatego odradzam kupowania takiego kija i nadal uważam, że dużo większą frajdę im sprawi łowienie batem. Zwłaszcza, że do tyczki potrzebny jest przynajmniej podest i cały osprzęt. To prawda, że nie sprzęt stanowi o wynikach i nawet z najlepszym można mieć marne efekty, ale tutaj chodzi o wagę, która ma bardzo duży wpływ, szczególnie na zdrowie, bo komfort to sprawa drugoplanowa. Przynajmniej dla mnie. W linku tyczka która jest tania i ja się na niej "przejechałam" http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=2107 100% Prawdy! Tania tyczka=ciężka tyczka. Nie ma co wyrzucać pieniędzy w błoto. Kolega chyba nie jest jeszcze za wielki, tak więc tanie tyczki odradzam. Oczywiście, gał by radę łowić, ale to ni byłaby przyjemność, tylko męka. Albo dozbierać, albo może lepszy bacik?
Jestem zawodnikiem i łowiłem na tyczkę i mam dość dużo sukcesów więc bacik to mam i nie róbcie z młodszych wędkarzy głupów bo niechturzy z nich mają więcej pojęcia o rybach niż wy tak jak ja Właśnie zauważyłem jak dużo masz pojęcia o wędkarstwie wyczynowym, po tym jak przeczytałem jeden z twoich wpisów. Bat dla początkujących
Witam chciałbym kupić sobie tyczkę jakąś najtajszą ale nie dziadowską z góry dzięki :)
Dołączam się do pytania.
To ja na początek polece wam, colmic atomic carp bądź colmic bomb carp.
Sam posiadam jedną z tych tyczek. Jest to mocna tyczka i bardzo wytrzymała, wybacza błędy,
Co prawda nie należy do najlżejszych ale w końcu to karpiówka. Mimo to na początek jest według mnie idealna, Mnie się udało kupić za 400zł, Jak poszukacie to stoją 500-800zł oczywiście używane. oczywiscie przy 13m. ja na początku 11m łowiłem i polecam, aczkolwiek miałem małe problemy z dokupieniem do niej dodatkowych topów. A one też kosztują ;p Ale polecam!
Nie "dziadowska" jak piszesz kolego to może być Colmic,Maver z topami.Od ok 4 tys w górę.Reszta to niestety "dziadostwo" jak to określasz.
To są bardzo młodzi ludzie, jeżeli będą mieli tyczki ciężkie, to tylko szkoda ich zdrowia.
Zacznijcie chłopcy od bacików, a jak uzbieracie pieniążki, albo rodzice Wam pomogą,to dla Was tylko tyczki lekkie, a to kosztuje bardzo dużo.
Koleżanka Roxola ujęła to idealnie.Mój Colmic 13 metrowy wazy 700 gram,uzbrojony.Średnica dolnika w uchwycie to 42 mm.Ale to niestety kosztuje.
Jestem innego zdania. Nie pozbawiajmy chłopaków łowienia na tyczkę tylko dlatego, że nie stać ich na porządny sprzęt.
Gdy zaczynałem przygodę z wędkarstwem sportowym miałem 10lat. Dodam, że mój ojciec nie miał bladego pojęcia o wędkowaniu a uczyłem się na zawodach od innych. Chciałem mieć jak najdłuższy kij - nie wiedziałem po co - ma być długi. Pewnie liczyłem na to, że ryby będą brały. Dodam, że jeździłem na wszystkie zawody (spławikowe) w okręgu w jakich mogłem startować. Przez rok nie złowiłem na zawodach ryby. Najprawdopodobniej dlatego, że kupiłem 7m bata z tworzywa przedpotopowego, którego nie byłem w stanie w rękach utrzymać przez całe zawody:D Kończyłem po dwóch godzinach, obolały... ale dumny. Po tym nieudanym sezonie zainteresowało się mną kilka osób z koła i okręgu od czasu do czasu mi pomagając.
Z dolnej półki tyczek wybierzecie sobie spokojnie jakiegoś giganta, którym będziecie się uczyć łowić. Gdybyście jednak mieli startować w zawodach starajcie się z niego nie korzystać. Gdy już zrozumiecie czego wam potrzeba, tę armatę przekażecie jakiemuś juniorowi a sami zarobicie na lepszy sprzęt.
Kolego Romuald55 a jaki to colmic? Jaki model?
Jestem zawodnikiem i łowiłem na tyczkę i mam dość dużo sukcesów więc bacik to mam i nie róbcie z młodszych wędkarzy głupów bo niechturzy z nich mają więcej pojęcia o rybach niż wy tak jak ja
Witam
Jestem tego samego zdania jak kolega „fismol2” wypowiadający się przede mną. Zawsze daleki jestem od zniechęcania czy odradzania młodym adeptom spróbowania połowu tyczką tylko, dlatego że droga lub ciężka ze względu na wiek czy zasobność portfela. Przecież i tak ci młodzi koledzy nie mogą od razu w tym wieku uczestniczyć w zawodach z max wymiarem 13m kol Romuald55, a gdzieś muszą spróbować, aby się tej metody nauczyć. Na pewno dobrym i słusznym pomysłem jest nauka pełnym zestawem na początek przygody wędkarskiej czy zawodniczej tak jak proponuje koleżanka Roxala, co nie oznacza, że taki młody człowiek nie może próbować swoich sił z zestawem skróconym jeżeli ma takie możliwości. Dlatego moim zdaniem należy proponować zawsze taki sprzęt o takich parametrach, aby sam sobą nie zniechęcał a wręcz przeciwnie rozbudzał entuzjazm wędkarski.
Dla przypomnienia dozwolony wymiar na zawodach w zależności od kategorii wiekowej.
- kadeci U14 - 10,0m
- kobiety, juniorzy do 18 lat - 11,5m
- seniorzy, młodzież U23 - 13,0m.
Pozdrawiam
Na własnym przykładzie wiem, ze jak nauczysz sie łowić badziewiem wazacym prawie 1 kg to po przezuceniu sie na lepszy sprzet wrazenia sa nie do opisania. Wędka sama nie łowi wiec nie zniechecajcie młodych, niech sie ucza na tym co miec mogą.
Jak sie nie ma co sie lubi,to sie lubi co sie ma :) !!! Nie tyko sprzet i kasa liczy sie w wedkarstwie... I biedniejszy i bogatszy chca połowic a ryba nie pyta ile ta wedka kosztowala :).Pozdrawiam
Kolego adek...to COLMIC RBS 11.000 .Z tego co mi wiadomo zostało zrobionych 10 tych tyczek na Mistrzostwa Świata dla Team Colmic.Kupiłem na ebay,u.Ja tez na początku łowiłem ciężkim DAMem.Kolega kacper użył określenia "dziadowską" stąd moja wypowiedż żeby sprowadzić go na ziemię.Wszyscy wiemy że te nie "dziadowskie" czyli jak można przypuszczać z najwyższej półki kosztują spore pieniądze.Ne znaczy to że nie można łowić skutecznie i wygrywać zawody łowiąc tyczką "dziadowską",jak określił zakładający ten post.Nie cena sprzętu a umiejętności są gwarancją sukcesów.
Można łowić i wygrywać tylko trzeba się troche po meczyć i przyzwyczaic ;) Ważniejszy jest zestaw, zaneta i technika. Wędka sama ryby nie złowi.
Mój poprzedni post w tym wątku, pewnie byłby zupełnie inny, bardziej zbliżony do pozostałych, gdybym się przez lata nie naoglądała dzieci z pokrzywionymi plecami, które miały wielki zapał do łowienia na tyczkę i rodzice kupowali właśnie takie kije "na początek".Ja również zrobiłam taki błąd, na szczęście kupując sobie tyczkę, bo mój syn już miał swoją lekką. Kupiłam wówczas Robinson Silverstone za bodajże 270zł który miałam tylko jeden raz na zawodach i o ten jeden raz za dużo. Kij nie dość, że diabelsko ciężki to zwisał jak banan, co bardzo skutecznie uniemożliwiało łowienie, a w dzień wietrzny, to tylko się domyślam jak by było... Dlatego odradzam kupowania takiego kija i nadal uważam, że dużo większą frajdę im sprawi łowienie batem. Zwłaszcza, że do tyczki potrzebny jest przynajmniej podest i cały osprzęt. To prawda, że nie sprzęt stanowi o wynikach i nawet z najlepszym można mieć marne efekty, ale tutaj chodzi o wagę, która ma bardzo duży wpływ, szczególnie na zdrowie, bo komfort to sprawa drugoplanowa. Przynajmniej dla mnie.
W linku tyczka która jest tania i ja się na niej "przejechałam"
http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=2107
Mój poprzedni post w tym wątku, pewnie byłby zupełnie inny, bardziej zbliżony do pozostałych, gdybym się przez lata nie naoglądała dzieci z pokrzywionymi plecami, które miały wielki zapał do łowienia na tyczkę i rodzice kupowali właśnie takie kije "na początek".Ja również zrobiłam taki błąd, na szczęście kupując sobie tyczkę, bo mój syn już miał swoją lekką. Kupiłam wówczas Robinson Silverstone za bodajże 270zł który miałam tylko jeden raz na zawodach i o ten jeden raz za dużo. Kij nie dość, że diabelsko ciężki to zwisał jak banan, co bardzo skutecznie uniemożliwiało łowienie, a w dzień wietrzny, to tylko się domyślam jak by było... Dlatego odradzam kupowania takiego kija i nadal uważam, że dużo większą frajdę im sprawi łowienie batem. Zwłaszcza, że do tyczki potrzebny jest przynajmniej podest i cały osprzęt. To prawda, że nie sprzęt stanowi o wynikach i nawet z najlepszym można mieć marne efekty, ale tutaj chodzi o wagę, która ma bardzo duży wpływ, szczególnie na zdrowie, bo komfort to sprawa drugoplanowa. Przynajmniej dla mnie.
W linku tyczka która jest tania i ja się na niej "przejechałam"
http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=2107
100% Prawdy! Tania tyczka=ciężka tyczka. Nie ma co wyrzucać pieniędzy w błoto. Kolega chyba nie jest jeszcze za wielki, tak więc tanie tyczki odradzam. Oczywiście, gał by radę łowić, ale to ni byłaby przyjemność, tylko męka. Albo dozbierać, albo może lepszy bacik?
Mógłby ktoś podać rozsądne modele tyczek i ich ceny? najlepiej również w rozsądnej cenie co do jakości...
Jestem zawodnikiem i łowiłem na tyczkę i mam dość dużo sukcesów więc bacik to mam i nie róbcie z młodszych wędkarzy głupów bo niechturzy z nich mają więcej pojęcia o rybach niż wy tak jak ja
Właśnie zauważyłem jak dużo masz pojęcia o wędkarstwie wyczynowym, po tym jak przeczytałem jeden z twoich wpisów. Bat dla początkujących