Dokładnie temat rzeka i pogoda jest zawsze dla wędkarza super. Sam po sobie zauważyłem że nawet przy tych wiatrach miałem brania więc jakoś nie przekonuje mnie to stwierdzenie a bardziej skłaniałbym się ku zmianie ciśnienia.
Są różne powiedzonka wędkarskie związane z wiatrem: "wiatr od wschodu ryba chodu" , "na fali okoń wali" Do tego wiatr może utrudniać lub ułatwiać rzucanie przynętą np spinningową lub może spychać do któregoś brzegu "syf" pływający po powierzchni za którym płyną ryby.
Dobrze jest łowić na tzw. brzegu nawietrznym, czyli wiejącym w twarz. I nie chodzi tutaj o spływające syfy, tylko o prądy zwrotne, przydenne które wymulają z dna rybi pokarm.
Zauważyłem że po silniejszym wietrze który ustał, warto na takim brzegu zasiąść, można sie spodziewać większej ilości brań.
Pewnie macie racje koledzy. Ale znam pewnego wodzireja z nad pięknej rzeki Wisły który bywa naszym przewodnikiem. Lubi się wiatrem sugerować lub innymi anomaliami pogodowymi :) Cytuje: :) ,,Wiater górny rybak durny,, ,, Wiatr od dołu ryba do stołu,, ,,Wiatr ze wschodu ryba chodu"" lub ,,Pada deszcz będzie leszcz" o dziwo często się to sprawdza. :) Pozdrawiam.
Temat dotyczy wpływu wiatru na brania ryb a niektórzy rozpisują sie o złej pogodzie. Zgadzają sie w 100% z przedmówcami, tylko tak naprawde nie wiadomo, z czm sie zgadzają.
Może panowie troche własnego zdania na temat wiatru :))
z powiedzonek słyszałem jeszcze jedno o wietrze północnym "wiatr od szweda ryby nie da"
a bardziej rzeczowo to brań podobno jest wiecej jak wiatr poprostu jest , a mo że nie tyle wiatr ile falabo wtedy woda jest bardziej natleniona i ryba jest atywniejsza.
Wiatr na pewno ma swój wplyw na brania , ale też w dużym stopniu zależy od ciśnienia i pogody (słonecznie ,pochmurnie ,deszczowo).Przykładowo: wiatr południowy a po niebie płuna jednostajnie białe bałwany, brak kompletnie brań ,wiatr wschodni też nie ma intensywnych brań ale to zależy od wody jak i bialorybu,z zachodu przy wysokim ciśnieniu jest oki dla każdej prawie rybki północno zach.tez dobrze wpływa ale już przy niskim ciśnieniu i padającym deszczu ,nie zabardzo. Wszystko to też zależy od wody:stojąca-płynącai regionu Polski też ma znaczenie. Temat rzeka i napewno każdy ma ten temat swoje zdanie? I swoje doświadczenia?
Jaki wiatr musi być żeby ryby brały?
Słyszałem, że nie może być wschodni ani zachodni musi być południowo-zachodni. Czy to prawda co wy o tym sądzicie?
A ja sądzę że na wypad na ryby nie ma złej pogody. A czy będą brały to nie tyko wpływ wiatru. Temat rzeka.Powodzenia.
Dokładnie temat rzeka i pogoda jest zawsze dla wędkarza super. Sam po sobie zauważyłem że nawet przy tych wiatrach miałem brania więc jakoś nie przekonuje mnie to stwierdzenie a bardziej skłaniałbym się ku zmianie ciśnienia.
13m/s ani trochę więcej, oczywiście południowo-zachodni, bo inaczej ryby nie będą brały.
Są różne powiedzonka wędkarskie związane z wiatrem:
"wiatr od wschodu ryba chodu" , "na fali okoń wali"
Do tego wiatr może utrudniać lub ułatwiać rzucanie przynętą np spinningową lub może spychać do któregoś brzegu "syf" pływający po powierzchni za którym płyną ryby.
Dobrze jest łowić na tzw. brzegu nawietrznym, czyli wiejącym w twarz. I nie chodzi tutaj o spływające syfy, tylko o prądy zwrotne, przydenne które wymulają z dna rybi pokarm.
Zauważyłem że po silniejszym wietrze który ustał, warto na takim brzegu zasiąść, można sie spodziewać większej ilości brań.
A ja sądzę że na wypad na ryby nie ma złej pogody. A czy będą brały to nie tyko wpływ wiatru. Temat rzeka.Powodzenia.
Zgadzam się w 100%. Potwierdziłem to na rybkach wiele razy.
Pewnie macie racje koledzy. Ale znam pewnego wodzireja z nad pięknej rzeki Wisły który bywa naszym przewodnikiem. Lubi się wiatrem sugerować lub innymi anomaliami pogodowymi :) Cytuje: :) ,,Wiater górny rybak durny,, ,, Wiatr od dołu ryba do stołu,, ,,Wiatr ze wschodu ryba chodu"" lub ,,Pada deszcz będzie leszcz" o dziwo często się to sprawdza. :) Pozdrawiam.
Temat dotyczy wpływu wiatru na brania ryb a niektórzy rozpisują sie o złej pogodzie. Zgadzają sie w 100% z przedmówcami, tylko tak naprawde nie wiadomo, z czm sie zgadzają.
Może panowie troche własnego zdania na temat wiatru :))
z powiedzonek słyszałem jeszcze jedno o wietrze północnym "wiatr od szweda ryby nie da"
a bardziej rzeczowo to brań podobno jest wiecej jak wiatr poprostu jest , a mo że nie tyle wiatr ile falabo wtedy woda jest bardziej natleniona i ryba jest atywniejsza.
Wiatr na pewno ma swój wplyw na brania , ale też w dużym stopniu zależy od ciśnienia i pogody
(słonecznie ,pochmurnie ,deszczowo).Przykładowo: wiatr południowy a po niebie płuna jednostajnie białe bałwany, brak kompletnie brań ,wiatr wschodni też nie ma intensywnych brań ale to zależy od wody jak i bialorybu,z zachodu przy wysokim ciśnieniu jest oki dla każdej prawie rybki północno zach.tez dobrze wpływa ale już przy niskim ciśnieniu i padającym deszczu ,nie zabardzo. Wszystko to też zależy od wody:stojąca-płynącai regionu Polski też ma znaczenie.
Temat rzeka i napewno każdy ma ten temat swoje zdanie? I swoje doświadczenia?