Witam! w tym wątku zwracam się z prośbą do wędkarzy gruntowych. Otóż za kilka dni jadę na noc nad staw nr 4 w Siepietnicy. Z informacji, jakie uzyskalem o zbiorniku wiem, że na jego dnie zalega dość gruba warstwa mułu. W zbiorniku występuje duża populacja leszcza, dlatego nastawiam się na jego połów metodą feeder i spławikową. I tu zwracam się z pytaniem: czy ktoś z was ma jakieś pomysły, zestawy lub rozwiązania, aby uniemożliwic zapadnięcie się zestawu i zanęty w muł ? Wszelka pomoc mile widziana;)
witam- ostatnią częśc zestawu tz.przypon można podnieśc np. pianką lub dac na haczyk pływającą kukurydzę a następnie białego lub inną przynętę przypon powinien byc wtedy trochę dłuższy, można używac również ryżu prażonego zamoczonego uprzednio w oleju bardzo dobra przynęta na leszcza.pozdro.
Też mnie to zastanawia. Słyszałem że na hak między przykładowo zakładane białe robaki, zakłada się jedną kulkę styropianu, ale czy to prawda to nie wiem bo nie próbowałem.
Kuleczkę styropianu, nie kulę :D Na zamulone zbiorniki używam ryżu wędkarskiego prażonego, czasami maczanego w oleju (najlepiej kukurydzianym). Np 1-2 ziarnka ryżu i 3 białe robaki. Zazwyczaj działa. Chociaż sam ryż może nasiąknąć, dlatego lepszy byłby styropian, ale kto wie...
No właśnie przecież jak ryż nasiąknie -to co wtedy????? wydaje mi się że zalegnie na dnie tak jak przynęta bez ryżu, było by to bezsensowne -chyba że się mylę.
witam zestw powinien byc lekki najlepiej ze splawikiem juz dociazonym a przyneta powinna mieiec silny zapach A karpia pokroić w dzwonko i połączyć z sosem pomidorowym . Pycha.
Na grunt polecam zestaw z kulą wodną , całkowicie napełnioną wodą - która na dnie osiada łagodnie i be zagłębiania się w muł . Drugim zestawem jest paternoster . Wpisz w przeglądarkę forum pater noster ( konto usunięto bo akurat jakiemuś "kacykowi "zachciało się pisać wniosek o usunięcie mojego konta bez uprzedzenia , bez upomnienia i po chamsku - za użycie przekleństwa pod adresem bliżej nieokreślonego kłusola , będącego bohaterem artykułu ) ; a znajdziesz moją poradę dotyczącą tych metod .Są to zestawy gruntowe a więc wykazujące różną skuteczność. Nie zawsze są skuteczne ale przy ich użyciu łowiłem już : karpie , liny , leszcze , płocie , okonie , krąpie itd . Pozdrawiam .
Żartowałem tylko . Warto jednak zastanowić się przed zamieszczeniem takich zdjęć i zadać sobie pytanie - czy publikacja kuchenno - łazienkowych zdjęć , jest dla nas wędkarzy powodem do dumy ? Jeżeli chodzi o spławik to ma Kolega w swym stwierdzeniu sporo racji . Ryby w mulistych zbiornikach - lubią być wabione zanętą puszystą , aromatyczną i przynętą podaną raczej na stosunkowo czułych zestawach .
Jednym z ciekawszych PATERNOSTER , wymagających niestety zluzowania
żyłki ( co dyskwalifikuje go jako zestaw do drgającej szczytówki ) jest
taki oto układ :NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ ZAKŁADASZ MAŁĄ ŚRUCINKĘ . KOLEJNYM
ELEMENTEM ZESTAWU JEST TROK BOCZNY Z CIĘŻARKIEM , CIEŃSZY OD PRZYPONU ,
ZAKOŃCZONY KRĘTLIKIEM , PRZY POMOCY KTÓREGO - PRZELOTOWO ZAKŁADASZ ÓW
TROK NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ TUŻ ZA ŚRUCINĄ .PO ZAMONTOWANIU W SPOSÓB
PRZELOTOWY TROKA , NA ŻYŁCE GŁÓWNEJ ( KTÓREGO DŁUGOŚĆ I MASA CIĘŻARKA
UZALEŻNIONE SĄ OD ODLEGŁOŚCI ŁOWIENIA ORAZ GRUBOŚCI DYWANU ROŚLIN NA
DNIE ZBIORNIKA ) ; DO WOLNEGO KOŃCA ŻYŁKI GŁÓWNEJ , PRZYMOCOWUJESZ
KRĘTLIK A DO NIEGO ZAŚ - KRÓTKI 10 - 30 CM PRZYPON ZAKOŃCZONY HACZYKIEM
WYPOSAŻONYM W PRZYNĘTĘ PŁYWAJĄCĄ ( NP KULKĘ TYPU PO UP , SKÓRKĘ CHLEBA
ITP ) .W łowiskach z miękkim dnem można stosować także ( trudno
dostępne ) specjalne koszyczki zanętowe - gąbki z otworami na białe
robaki . Gąbkę wkłada się do pudełka z robakami , czeka aż te wejdą do
otworów i tak napełnionym koszykiem nęci się łowisko .Jeśli łowisko
odznacza się miękkim i porośniętym roślinami dnem a przynęty nie
potrzeba rzucać daleko - to można stosować zestaw obciążony samymi
tylko śrucinami . Należy wziąć pod uwagę fakt iż łowienie na zestaw
paternoster z ciężarkiem gruntowym , kulą wodną albo nawet sbirolino -
nie będzie już feederem a tylko zwykłą gruntówką denną . Łowić w ten
sposób - łowisko można systematycznie donęcać niewielkimi ilościami
zanęty lub kukurydzą zapakowaną w PVA - przy użyciu procy do kul
zanętowych . Do strzelania kulami zanętowymi polecam procę STONFO
FIONDA TWIN COLOUR ALUMINO , której zaletą są bardzo mocne gumy i duży
mieszek przystosowany do miotania dużymi kulami . Przy odrobinie wprawy
można za pomocą takiej procy wyekspediować porcję karmy na odległość 40
- 60 m .Przyrząd ten kosztuje nieco ponad 40 zł .
BARDZO CIEKAWE ZESTAWY GRUNTOWE A TAKŻE TEN
KTÓRY CIĘ CHYBA NAJBARDZIEJ INTERESUJE CZYLI PATENT DO ŁOWIENIA NAD
DNEM - ZNAJDZIESZ NA STRONIE LAKE FISHING .Kolejnym wartym uwagi wydaje
się być zestaw pater noster z ciężarkiem będącym ostatnim elementem
zestawu .A oto jak skonstruować ciekawy zestaw do połowu z gruntu :proponuję
spróbować łowić na taki zestaw PATER NOSTER : NA ŻYŁCE GŁÓWNEJ
ZACISKASZ MALEŃKĄ ŚRUCINĘ ( NP 0,2 -0,4G ) ZAŚ NA NASTĘPNYM ODCINKU
ŻYŁKI ( NIECO DALEJ OD ŚRUCINY ) ZAKŁADASZ TROK CIEŃSZY OD PRZYPONU
ZWIEŃCZONY KRĘTLIKIEM ( TZN TROK TEN NAWLEKASZ NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ PRZY
POMOCY KRĘTLIKA PRZYMOCOWANEGO DO TROKA TAK ABY ELEMENT BYŁ PRZESUWNY )
.OSTATNIĄ CZĘŚCIĄ ZESTAWU - JEST STOSUNKOWO KRÓTKI PRZYPON ( MIN 10 CM -
MAKS 20 - 25 CM ) ZAMOCOWANY RÓWNIEŻ KRĘTLIKIEM DO KOŃCÓWKI ŻYŁKI
GŁÓWNEJ . NA HACZYK KONIECZNIE MUSISZ ZAŁOŻYĆ PRZYNĘTĘ PŁYWAJĄCĄ (RYŻ
PREPAROWANY + BIAŁE ROBAKI , SKÓRKĘ CHLEBA KTÓRĄ DODATKOWO MOŻESZ "
ULEPSZYĆ " ATRAKTOREM ,KULKĘ PROTEINOWĄ KTÓRĄ MUSISZ WSPOMÓC ODPOWIEDNIM
NĘCENIEM ( ZA POMOCĄ KOBRY , PROCY) MOŻNA ZASTOSOWAĆ RÓWNIEŻ INNE
WABIKI TAKIE JAK CHOĆBY PŁYWAJĄCE GRANULATY PRODUKOWANE PRZEZ FIRMĘ CUKK
) KTÓRYCH OSOBIŚCIE NIGDY NIE PRÓBOWAŁEM ) .ZESTAW TEN WYMAGA PEWNEGO
ZLUZOWANIA ŻYŁKI PO ZARZUCENIU WĘDKI . ISTNIEJĄ RÓWNIEŻ INNE ZESTAWY
TYPU PATERNOSTER DO ŁOWIENIA NAD DNEM , KTÓRE Z RESZTĄ DOWOLNIE MOŻNA
MODYFIKOWAĆ WEDŁUG WŁASNYCH POTRZEB . .MYŚLĘ ŻE NA PRZEDSTAWIONY ZESTAW (
PO ODPOWIEDNICH MODYFIKACJACH ) RÓWNIEŻ OSIĄGNĄŁBYŚ JAKIŚ EFEKT
. Na taki zestaw łowiłem liny , karpie leszcze , płocie i okonie . Zestaw
nadaje się również do połowu węgorza czy sandacz , które wbrew pozorom
nie pełzają przy ( często śmierdzącym siarkowodorem i odtlenionym dnie )
dnie niczym pijawki
POZDRAWIAM
Warto jednak zastanowić się przed zamieszczeniem takich zdjęć i zadać sobie pytanie - czy publikacja kuchenno - łazienkowych zdjęć , jest dla nas wędkarzy powodem do dumy ?
A dla czego nie , jeśli ryba jest złowiona zgodnie z regulaminem ?
Niestety w dalszym ciągu nie sądzę aby publikacja takich zdjęć była dla wędkarza jakąś nobilitacją , powodem do dumy i źródłem fanfar - aczkolwiek nie ma też nic złego w umiarkowanym spożywaniu złowionych przez siebie ryb.
Dzięki, zrakdew2! Informacje twoje i kolegów napewno bardzo mi pomogą! Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie zestawu pater noster: słyszałem, że ten zestaw bardzo łatwo się plata. Czy to prawda?
Zestawy , które opisałem , nie plątają się prawie wcale . Nie słuchaj kolegów , którzy o takich zestawach w ogóle nie słyszeli a ich zarzuty jakoby zestaw się plątał pochodzą tylko i wyłącznie z przekonania o rzekomym "skomplikowaniu " takiego zestawu . Taki pater noster nie plącze się prawie wcale a jedyne co może zwiększać takie ryzyko to przypon wykonany z plecionki . Chociaż w przypadku zestawu z kulką proteinową - warto poeksperymentować z plecionką ( polecam DRAGON Millenium Boilie Braid Sinking ).
ALBO TAKI PATER NOSTER : NA ŻYŁKĘ ŚRUCINĘ . ZA ŻYŁKĄ PRZYPON 10 - 15 CM ZAŁOŻONY ZA POMOCĄ KRĘTLIKA , KRĘTLIK A NA KONIEC - DŁUGI 70 - 1 M TROK Z CIĘŻARKIEM . TROK MUSI BYĆ NAJSŁABSZY A ZESTAW WYMAGA ZLUZOWANIA ŻYŁKI I ZANĘCENIA NP DUŻYM KOSZYCZKIEM ZANĘTOWYM I CZYM TAM JESZCZE NĘCISZ . ZANIM ZARZUCISZ ZESTAW PATER NOSTER - WYRZUCASZ ZANĘTĘ ZESTAWEM POSIŁKOWYM CZYLI EKSTRACIĘŻKIM KOSZYKIEM ZANĘTOWYM , Z PRZYPONEM STRZAŁOWYM WYKONANYM Z ODCINKA ŻYŁKI / PLECIONKI MOCNIEJSZEJ NIŻ GŁÓWNA RÓWNEGO 2 DŁUGOŚCIOM KIJA ( NP KIJ MA 3 M TO DAJESZ 6 STRZAŁÓWKI ) . PÓŹNIEJ KIEDY JUŻ MASZ ZANĘCONE : TUŻ PRZY SZCZYTÓWCE ZAKŁADASZ MAŁY STOPEREK Z ŻYŁKI , LICZYSZ DODATKOWO OBROTY KORBY KOŁOWROTKA PRZY ŚCIĄGANIU , ZAKŁADASZ GOTOWE KOMPONENTY PRZYGOTOWANE W DOMU ( , 10 - 15 CM PRZYPON +KRĘTLIK A POWYŻEJ ŚRUCINĘ , 1 METROWY TROK Z CIĘŻARKIEM + KRĘTLIK I ŁOWISZ . KULA WODNA ( CIĘŻAREK O MALEJ GĘSTOŚCI ) NADAJE SIĘ DO ŁOWIENIA NA KULKĘ PROTEINOWĄ NA MIĘKKIM , MULISTYM DNIE . ZESTAW BUDUJESZ TAK JAK ZWYKŁĄ GRUNTÓWKĘ BEZ GÓRNEJ BLOKADY .
Niestety w dalszym ciągu nie sądzę aby publikacja takich zdjęć była dla wędkarza jakąś nobilitacją , powodem do dumy i źródłem fanfar - aczkolwiek nie ma też nic złego w umiarkowanym spożywaniu złowionych przez siebie ryb.
A dla czego nie ? - wystarczy jeden rzeczowy argument .
Bo nie jest i tyle . Nie lubię gdy ktoś udaje tzw Greka , doskonale zdając sobie sprawę z rzeczy tak oczywistych ze nawet nie warto o nich pisać .
I to ma być rzeczowy argument ? Jak masz dawać takie argumenty to nie rozpoczynaj takich tematów na które nie potrafisz odpowiedzieć . Powiedz kto tu udaje greka i jakie rzeczy według Ciebie są oczywiste ?
Powiedz kto tu udaje greka i jakie rzeczy według Ciebie są oczywiste ?
Oczywiste jest dla mnie że udajesz Greka i że publikacja zdjęć z martwą rybą , którą chwilę później patroszy się i przerabia na żarcie - jest nieobyczajne . Z jakiego powodu takie zdjęcie miałoby być ze wszystkich stron oklaskiwane a wędkarz , uśmiechnięty łowca otrzymać miałby gros pochwał od innych ? Czy tylko dlatego że :człowiek okazał się silniejszy od ryby a dowodem jego zwycięstwa jest śmierć istoty żywej i sesja fotograficzna ze sztafażem terakoty , muszli klozetowej albo zlewu ? Jak już wcześniej wspomniałem , nie widzę niczego zdrożnego w tym że ktoś spożywa własnoręcznie złowione przez siebie ryby ( choć tkwi w tym oczywista brutalność ) ale tak jak i większość , trzeźwo myślących wędkarzy - nie zachwycę się zdjęciem martwej ryby ze sztafażem meblościanki wysadzanej kryształami czy garażu pełnego zdezelowanych maszyn . Czy wędkarz trzymający martwą rybę - to ktoś kto będzie oklaskiwany przez dzieci , odwiedzające to forum ? Odpowiedź na to pytanie wydaje się być dla mnie jednoznaczna , tak jak i pewny jestem tego że ten mały chłopiec i jego specyficzna wrażliwość - wciąż we mnie tkwi .
A to sobie czekaj . Wszędzie nawet w kościele - jest się petentem ... Nie muszę odpowiadać na bzdurne pytania. Poza tym temat nie nazywa się Robcik zadaje pytania lecz "Zestaw na muliste dno " w którym staramy się doradzić koledze , w doborze odpowiedniej strategii połowu na łowisku z mulistym , porośniętym dnem .
Chyba Kolega , nie zauważył mojej wypowiedzi .Napisałem już przecież że żartowałem z tym dzwonkiem w sosie pomidorowym a kolega prezentujący karpia - miał prawo go :zabić , wybebeszyć i pożreć w znacznie przetworzonej formie ( np po żydowsku , pasztet , karp w galarecie itp ) nawet jeśli połów miał miejsce w Anglii gdzie ów Kolega mieszka a gdzie zabieranie ze sobą połowu - jest postrzegane jako swego rodzaju występek.
To według Ciebie ja udaję greka ? Ja w tym zdjęciu nie widzę nic nieobyczajnego . Jeżeli jesteś taki wrażliwy to skończ z wędkarstwem , bo tak czy siak rybę się kaleczy . Zajmij się szydełkowaniem albo czymś takim.... i nie zachowuj się jak zwykły troll . Nieobyczajne i prostackie są po prostu Twoje zaczepki .
A jednak napiszę po raz wtóry - robienie zdjęć na desce , w garażu i k .... ptaszki śpiewają mać w kiblu - jest dla mnie głupie , obrzydliwe i jakby obce wędkarstwu . Zdjęcia na tle kuchni też mnie wk ptaszki śpiewają mać do tego stopnia że produkuję takie a nie inne komentarze . Głupie obnoszenie się z martwą rybą i robienie zeń maskotki dla rozwydrzonej , niczego nieświadomej dziatwy - to wszystko co mam do powiedzenia na temat pi... jabłuszek zielonych zdjęć przedstawiających zamaszysty uśmiech łowcy i martwą ( często ) k .. dziobie ziarno -zakrwawioną rybę.
Nie widzisz niczego nieobyczajnego , bo dopiero zaczynasz łowić Kolego , jak sam przyznajesz na swojej stronie . Być może kiedyś uwrażliwisz się na niektóre aspekty wędkarstwa.
Spokojnie panowie. Dzięki za rady, muszę powiedzieć, że nigdy by mi na myśl nie przyszedł pater noster, lecz teraz sprobuję z niego korzystać;) Dzięki wielkie!
Ja to robię trochę ... inaczej. Zasada jest jedna, żeby wiedzieć ile tego mułu mniej więcej jest. Jeśli wiem ile go jest, to stosuję taki sposób jak na poniższym obrazku, a używam przy tym nawet dużych gramatur ołowiu. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się przy zacięciu zerwać ciężarka, choć jest to możliwe. Ołów może się zapaść w muł, i tak mi to nie przeszkadza, byle by przynęta pozostała na powierzchni mułu. No i używam tego do połowu na feeder a czasem i picker.
Jeżeli dno jest muliste a chcesz łowić przy pomocy zwykłej gruntówki dennej , nie bawiąc się w "ojczenasz " to rozsądnym wyjściem wydaje się być użycie zestawu z kulą wodną , całkowicie napełnioną wodą - taki ciężarek ma bardzo małą gęstość i łagodnie osiada na miękkim mulistym dnie . Co więcej - metoda z kulą wodną , nie wyklucza a nawet usposabia do zastosowania kulki proteinowej w roli przynęty . Kula wodna napełniona wodą jest na tyle ciężka że przy odpowiedniej wprawie ( oraz nie oszukujmy się :warunkach atmosferycznych i właściwie dobranym wędzisku ) można ją posłać na odległość np 40 metrów i w tymże miejscu zanęcić , koszykiem o którym wspomniałem a także procą , łyżką zanętową itp . Odradzam natomiast stosowanie rakiety , do której używa się raczej "kijów " typu spod ( 3,5 lbs - 5 ,5 lbs ) Przyznam się szczerze że nawet takich wędzisk nie widziałem .
Z tą kulą wodną to trochę pojechałeś, rzucałem kiedyś zestawem z kulą wodną 50/50 na odległość... bardzo znaczną, kuli już nie widziałem, ale gdy wzięła konkretna ryba to widziałem naprężającą się żyłkę. Mowa o łowieniu powierzchniowym. Zatem cięższa kula na karpiówce poleciałaby... w cholerę daleko ;) Metoda Ghostmira jest bardzo ciekawa, z tym że trzeba umiejętnie dopasować do siebie długość troka z hakiem, długość linki z ciężarkiem i wziąć pod uwagę kąt między żyłką a dnem.
W ten sposób można łowić gruntówką nawet i w toni. Zrakdew2, kurcze, ale mnie podkusiłeś z tą kulą...
Czytając ostatnio artykuł o gruntomierzach wywnioskowałem, że można robić w ten sposób także ciężarki gruntowe. Jaki sposób? Połączenie ołowiu z korkiem. Jeżeli osiągniemy kompromis pomiędzy masą ołowiu a wypornością korka to możemy stworzyć fajny zestaw do połowu w mule. Może ktoś z Was rozwinie temat, bo teoria wydaje się fajna, ale jak to będzie wyglądało w praktyce?
A nie prościej zastosować spławik typu stick z dociążeniem własnym częściowym? Leci pięknie, daleko, a można łowić w toni, przy powierzchni, przy dnie i na dnie ;p
E tam. Długi przypon i odpowiednio skonfigurowana przynęta wystarczy i nie ma problemu z mułem. Jak łowię na gruntówkę to w przypadku grubej warstwy mułu lub roślin stosuję przypony nawet powyżej 70 cm długości. Ciężarek czy koszyczek może sobie spokojnie opaść a hak i tak będzie tam gdzie trzeba. Kula wodna.... no już to gdzieś widziałem w użyciu na gruntówce, ale nie było różnicy w skuteczności między mną a kolegą który jej używał. Sam coś takiego posiadam, ale używam jej raczej zamiast spławika na bardzo małych głębokościach połowu. A przynętę testuję przy brzegu. Musi być tak pomyślana, żeby miała ledwie co mniejszą pływalność od zera. No chyba że chcemy żeby pływała nad dnem, to inna bajka.
Witam . Kol Pisaq . Naturalnie - istnieją zestawy paternoster mające w swoim składzie - ciężarek z materiałem wypornościowym . Pisząc o tego typu zestawach ( często używanych do połowu sandaczy na trupka w łowiskach z dnem usianym patykami lub porośniętych dywanem roślin ) nie można zapominać o tzw pałeczce tyrolskiej wzanej "drewienkiem tyrolskim ". Obiła mi się o uszy również nazwa pałeczka Hobo , która jeśli nie jest tożsama z tyrolską - to przynajmniej działaniem i budową zbliżona jest do tej pierwszej . Jeżeli jesteś zainteresowany to postaram się znaleźć numer "Wędkarskiego Świata " ( chyba 95 :)) w którym opisany został sposób połowu sandaczy na trupka właśnie przy użyciu pałeczki tyrolskiej .Wiem że na jednej z licznych stron internetowych - widziałem jeszcze ciekawszy sposób modyfikowania gruntówki przy użyciu korka i ołowiu ale pomimo najszczerszych chęci - nie jestem w stanie podać adresu strony ani też ... opisać tej metody . Kol Ghostmir - mam wrażenie że kiedyś już ( całkiem przypadkowo ) stosowałem Twą metodę na jeziorze i okazała się ona brzemienna w skutkach .O ile dobrze pamiętam - zestaw miałem zawiązany taka jak to wynika z ww schematu - a efektem połowu były nieduże karpie i duże płocie . Parę karpi spięło się z haka podczas holu lecz winę upatruję nie w złej konstrukcji zestawu a w źle dobranym haku ( miałem wówczas założony haczyk nr do bocznego troka , z długim trzonkiem ) .Pozdrawiam .
dlugi przypon i tradycyjny bałwanek z pływakiem,do tego wskazana wywózka. Kol Baits pomimo najszczerszych chęci - nie możemy zagwarantować że nasze porady okażą się pomocne koledze . Także zestawy karpiowe ( a do takich należy przedstawiony przez Ciebie ) - mają wiele wad , z których najpoważniejszą jest mała elastyczność pod kątem łowionych gatunków .Pater Noster z kolei nie zawsze jest skuteczny ale jego zaletą jest duży wachlarz zastosowań - można go używać zarówno do połowu lina ( przepraszam za rusycyzm "ŁOWIĆ LINA ale często bywa tak że łowi się tylko jedną dorodną sztukę ) , karpie , karasie srebrzyste , płocie , krąpie i przede wszystkim leszcze . Zestaw z bałwankiem , wyekspediowany na dużą odległość ( , co często bywa jedynym sposobem na kontakt z rybą , gdyż karp - o ile warunki tlenowe pozwalają , może żerować na dużej głębokości ) - w dużym stopniu ogranicza a właściwie zawęża liczbę łowionych gatunków do jednego . Zatem łowiąc na zestaw z kulką ,ciężarkiem o masie 200 g wywiezionym na daleki dystans - można być pewnym że złowioną rybą - będzie karp.
Nie! Żaden bałwanek! No chyba że jak pisze Zrakdęw - na karpia.
Ja tym rzucam. Ciężarek nawet do 50 gramów. Ale przeważnie uzywam takiego koło 20-30 gram.
A na hak kukurydza żółta i to nie "wędkarska" a zwykła z puszki.
Tylko kupuję taką która ma dość duże ziarenka.
Jak leży na roslinach bo jest gęsto, to nie robię nic, tylko daję dwa, może trzy ziarenka na hak. a jak jest muł, albo niezbyt gęsta pokrywa roślinna, to daje dwa ziarenka i kuleczkę, albo dwie styropianu pod kolor. Testuję przy brzegu czy - ledwie pływa. ZEROWA PŁYWALNOŚĆ - to jest ważne.
Wtedy bierze wszystko. Biorą płocie, karasie, liny, wzdręgi, karpie, leszcze i inne jesli są w zbiorniku. Stosując kulki powodujesz ze cała gra toczy sie o karpia.
kolego zrakdew2 i kolego GHOSTMIR jestesmy w wątku wędkarstwo karpiowe,wiec nie rozumiem skąd te wątpliwości,nie krąp, nie lin,nie karaś.... tylko tak jak powyżej( DOTYCZY KARP)
Kolego Baits. Na samym początku widnieje tytuł tegoż tematu który brzmi:
"Jaki zestaw na muliste dno?"
Dalej tematodawca rozwija pytanie:
"Witam! w tym wątku zwracam się z prośbą do wędkarzy gruntowych. Otóż za kilka dni jadę na noc nad staw nr 4 w Siepietnicy. Z informacji, jakie uzyskalem o zbiorniku wiem, że na jego dnie zalega dość gruba warstwa mułu. W zbiorniku występuje duża populacja leszcza, dlatego nastawiam się na jego połów metodą feeder i spławikową. I tu zwracam się z pytaniem: czy ktoś z was ma jakieś pomysły, zestawy lub rozwiązania, aby uniemożliwic zapadnięcie się zestawu i zanęty w muł ? Wszelka pomoc mile widziana;)" (-)
Gdzie tu mowa o karpiowaniu?
Kolega tematodawca pragnie zaciągnąc rady, ale nie wymienia karpia, natomiast wymienia inne gatunki.
Wybaczam Kolego Baits, to chyba tylko przeoczenie z powodu nieczytania postów?
moja odpowiedz jest na temat tytułu wątku pt,wędkarstwo karpiowe...pozwoliłem sobie dodać moj post na temat karpi,nie rozumiem dlaczego go strofujecie,czy on coś wniesie do doświadczeń naszego kolegi czy nie to napewno nie zaszkodzi,wasze posty uzupełniaja całosc,ktos mi zwraca uwage wiec ja zwracam uwage wam...i tyle
zastanawiam sie kolego skoro mieszkasz w angli z jakiego stawu pozwolono ci zabrac karpia? osobiscie mieszkam rowniez w angli i na wodach na ktorych lowie zabieranie karpi jest niedozwolone i z tego co sie orientuje w calej angli nie wolno zabierac tej ryby z lowiska !!!!!!! inaczej mianuje sie takich ludzi klusownikami i tacy ludzie niszcza nam opinie w UK (nie czepiam sie ciebie jesli pozwolono ci zabrac tego karpia to ok jak lubisz jedz ;) ale jesli zes sklusowal to powinni takich pseudo wedkarzy emigrowac spowrotem do polski !!!!) I POPIERAM KOLEGE zrakdew2 WOLELIBYSMY TEGO KARPIA ZOBACZYC NAD WODA FOTKA BYLA BY LADNIEJSZA bo chyba nikogo nie interesuja czyjes kafelki w kuchni!!
Panowie, fakt, że w wątku napisałem głównie o leszczu. Ale na pewno nie będę łowił tylko jedną wędka, więc wasze posty z poradami dotyczące karpia będą mi wielce przydatne. Prawdopodobnie jedną wędkę postawię na karpia. A jako ze wciaż gromadzę doświadczenie, wasze wszelkie sposoby i sztuczki traktuję bardzo poważnie i spróbuję je wykorzystać. A co myślicie o spławiku? Czy jeżeli wrzucę do wody kule zanętowe, jaie jest prawdopodobieństwo, że zapadnie się ona w mule? Jak przygotowac zanętę na takie łowisko?
Dobra. Chłopak kliknął w KARPIOWE. Jednak chce łowić inne ryby. Zatem bałwanek jest mu potrzebny jak wół do karety. Ja do Ciebie Baits nie mam pretensji. Ok. Bałwanek na karpia, ale czytanie postów pozwala się zorientować o co chodzi tematodawcy. A on karpi nie chce łowić. Tzn. jak złowi to pewnie się ucieszy, ale pytał o coś innego.
Z karpiowych znalazłem w necie takie . Ghostmir - dobrze radzisz . Na bałwanka , można złowić karpia upartego jak cielę ( przez co wymagającego topornego sprzętu ) albo nic. Nad wodą warto być mobilnym i gotowym na wszelkie rozwiązania . Warto spróbować :gruntówki ,spławika - tak aby później nie pluć sobie w brodę i kajać się nad wodą : że przecież wszystko było już przygotowane , kulki za sto złotych kupione , żyłka nówka z bazaru a tutaj ciągle nic i nic i zero ....
Wiesz Zrakdęw, o tym ołówku to mi opowiadał nieraz mój dzielny przyjaciel Batman.
Otóż nie masz racji, bo tzw. archaizmy bywają skuteczne i to w sposób zadziwiający. Ja sam kilka razy łowiłem liny na tzw. "grzybek" i powiem Ci że jest to metoda która daje do myślenia.
Ale nie posądzaj mnie, ze mam na zestawie kilka haków. Nie! Chodzi o to, że przypomina to w działaniu koszyczek zanętowy. Mam w tej grudce jeden haczyk, a cała bryła przynęty powoduje że czujność lina ulega uśpieniu. Taki ;lin podpływa do grzybka i zaczyna sobie ładnie skubać po kawałku. Skubie, skubie i nagle - dup, siedzi. Popatrz, a taki niby archaiczny ten grzybek. Jednak działa jak należy.
Witam! w tym wątku zwracam się z prośbą do wędkarzy gruntowych. Otóż za kilka dni jadę na noc nad staw nr 4 w Siepietnicy. Z informacji, jakie uzyskalem o zbiorniku wiem, że na jego dnie zalega dość gruba warstwa mułu. W zbiorniku występuje duża populacja leszcza, dlatego nastawiam się na jego połów metodą feeder i spławikową. I tu zwracam się z pytaniem: czy ktoś z was ma jakieś pomysły, zestawy lub rozwiązania, aby uniemożliwic zapadnięcie się zestawu i zanęty w muł ? Wszelka pomoc mile widziana;)
witam- ostatnią częśc zestawu tz.przypon można podnieśc np. pianką lub dac na haczyk pływającą kukurydzę a następnie białego lub inną przynętę przypon powinien byc wtedy trochę dłuższy, można używac również ryżu prażonego zamoczonego uprzednio w oleju bardzo dobra przynęta na leszcza.pozdro.
Też mnie to zastanawia. Słyszałem że na hak między przykładowo zakładane białe robaki, zakłada się jedną kulkę styropianu, ale czy to prawda to nie wiem bo nie próbowałem.
Kuleczkę styropianu, nie kulę :D
Na zamulone zbiorniki używam ryżu wędkarskiego prażonego, czasami maczanego w oleju (najlepiej kukurydzianym). Np 1-2 ziarnka ryżu i 3 białe robaki. Zazwyczaj działa.
Chociaż sam ryż może nasiąknąć, dlatego lepszy byłby styropian, ale kto wie...
No właśnie przecież jak ryż nasiąknie -to co wtedy????? wydaje mi się że zalegnie na dnie tak jak przynęta bez ryżu, było by to bezsensowne -chyba że się mylę.
witam zestw powinien byc lekki najlepiej ze splawikiem juz dociazonym a przyneta powinna mieiec silny zapach
witam zestw powinien byc lekki najlepiej ze splawikiem juz dociazonym a przyneta powinna mieiec silny zapach
A karpia pokroić w dzwonko i połączyć z sosem pomidorowym . Pycha.
Na grunt polecam zestaw z kulą wodną , całkowicie napełnioną wodą - która na dnie osiada łagodnie i be zagłębiania się w muł . Drugim zestawem jest paternoster . Wpisz w przeglądarkę forum pater noster ( konto usunięto bo akurat jakiemuś "kacykowi "zachciało się pisać wniosek o usunięcie mojego konta bez uprzedzenia , bez upomnienia i po chamsku - za użycie przekleństwa pod adresem bliżej nieokreślonego kłusola , będącego bohaterem artykułu ) ; a znajdziesz moją poradę dotyczącą tych metod .Są to zestawy gruntowe a więc wykazujące różną skuteczność. Nie zawsze są skuteczne ale przy ich użyciu łowiłem już : karpie , liny , leszcze , płocie , okonie , krąpie itd . Pozdrawiam .
Żartowałem tylko . Warto jednak zastanowić się przed zamieszczeniem takich zdjęć i zadać sobie pytanie - czy publikacja kuchenno - łazienkowych zdjęć , jest dla nas wędkarzy powodem do dumy ? Jeżeli chodzi o spławik to ma Kolega w swym stwierdzeniu sporo racji . Ryby w mulistych zbiornikach - lubią być wabione zanętą puszystą , aromatyczną i przynętą podaną raczej na stosunkowo czułych zestawach .
Jednym z ciekawszych PATERNOSTER , wymagających niestety zluzowania żyłki ( co dyskwalifikuje go jako zestaw do drgającej szczytówki ) jest taki oto układ :NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ ZAKŁADASZ MAŁĄ ŚRUCINKĘ . KOLEJNYM ELEMENTEM ZESTAWU JEST TROK BOCZNY Z CIĘŻARKIEM , CIEŃSZY OD PRZYPONU , ZAKOŃCZONY KRĘTLIKIEM , PRZY POMOCY KTÓREGO - PRZELOTOWO ZAKŁADASZ ÓW TROK NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ TUŻ ZA ŚRUCINĄ .PO ZAMONTOWANIU W SPOSÓB PRZELOTOWY TROKA , NA ŻYŁCE GŁÓWNEJ ( KTÓREGO DŁUGOŚĆ I MASA CIĘŻARKA UZALEŻNIONE SĄ OD ODLEGŁOŚCI ŁOWIENIA ORAZ GRUBOŚCI DYWANU ROŚLIN NA DNIE ZBIORNIKA ) ; DO WOLNEGO KOŃCA ŻYŁKI GŁÓWNEJ , PRZYMOCOWUJESZ KRĘTLIK A DO NIEGO ZAŚ - KRÓTKI 10 - 30 CM PRZYPON ZAKOŃCZONY HACZYKIEM WYPOSAŻONYM W PRZYNĘTĘ PŁYWAJĄCĄ ( NP KULKĘ TYPU PO UP , SKÓRKĘ CHLEBA ITP ) .W łowiskach z miękkim dnem można stosować także ( trudno dostępne ) specjalne koszyczki zanętowe - gąbki z otworami na białe robaki . Gąbkę wkłada się do pudełka z robakami , czeka aż te wejdą do otworów i tak napełnionym koszykiem nęci się łowisko .Jeśli łowisko odznacza się miękkim i porośniętym roślinami dnem a przynęty nie potrzeba rzucać daleko - to można stosować zestaw obciążony samymi tylko śrucinami . Należy wziąć pod uwagę fakt iż łowienie na zestaw paternoster z ciężarkiem gruntowym , kulą wodną albo nawet sbirolino - nie będzie już feederem a tylko zwykłą gruntówką denną . Łowić w ten sposób - łowisko można systematycznie donęcać niewielkimi ilościami zanęty lub kukurydzą zapakowaną w PVA - przy użyciu procy do kul zanętowych . Do strzelania kulami zanętowymi polecam procę STONFO FIONDA TWIN COLOUR ALUMINO , której zaletą są bardzo mocne gumy i duży mieszek przystosowany do miotania dużymi kulami . Przy odrobinie wprawy można za pomocą takiej procy wyekspediować porcję karmy na odległość 40 - 60 m .Przyrząd ten kosztuje nieco ponad 40 zł . BARDZO CIEKAWE ZESTAWY GRUNTOWE A TAKŻE TEN KTÓRY CIĘ CHYBA NAJBARDZIEJ INTERESUJE CZYLI PATENT DO ŁOWIENIA NAD DNEM - ZNAJDZIESZ NA STRONIE LAKE FISHING .Kolejnym wartym uwagi wydaje się być zestaw pater noster z ciężarkiem będącym ostatnim elementem zestawu .A oto jak skonstruować ciekawy zestaw do połowu z gruntu :proponuję spróbować łowić na taki zestaw PATER NOSTER : NA ŻYŁCE GŁÓWNEJ ZACISKASZ MALEŃKĄ ŚRUCINĘ ( NP 0,2 -0,4G ) ZAŚ NA NASTĘPNYM ODCINKU ŻYŁKI ( NIECO DALEJ OD ŚRUCINY ) ZAKŁADASZ TROK CIEŃSZY OD PRZYPONU ZWIEŃCZONY KRĘTLIKIEM ( TZN TROK TEN NAWLEKASZ NA ŻYŁKĘ GŁÓWNĄ PRZY POMOCY KRĘTLIKA PRZYMOCOWANEGO DO TROKA TAK ABY ELEMENT BYŁ PRZESUWNY ) .OSTATNIĄ CZĘŚCIĄ ZESTAWU - JEST STOSUNKOWO KRÓTKI PRZYPON ( MIN 10 CM - MAKS 20 - 25 CM ) ZAMOCOWANY RÓWNIEŻ KRĘTLIKIEM DO KOŃCÓWKI ŻYŁKI GŁÓWNEJ . NA HACZYK KONIECZNIE MUSISZ ZAŁOŻYĆ PRZYNĘTĘ PŁYWAJĄCĄ (RYŻ PREPAROWANY + BIAŁE ROBAKI , SKÓRKĘ CHLEBA KTÓRĄ DODATKOWO MOŻESZ " ULEPSZYĆ " ATRAKTOREM ,KULKĘ PROTEINOWĄ KTÓRĄ MUSISZ WSPOMÓC ODPOWIEDNIM NĘCENIEM ( ZA POMOCĄ KOBRY , PROCY) MOŻNA ZASTOSOWAĆ RÓWNIEŻ INNE WABIKI TAKIE JAK CHOĆBY PŁYWAJĄCE GRANULATY PRODUKOWANE PRZEZ FIRMĘ CUKK ) KTÓRYCH OSOBIŚCIE NIGDY NIE PRÓBOWAŁEM ) .ZESTAW TEN WYMAGA PEWNEGO ZLUZOWANIA ŻYŁKI PO ZARZUCENIU WĘDKI . ISTNIEJĄ RÓWNIEŻ INNE ZESTAWY TYPU PATERNOSTER DO ŁOWIENIA NAD DNEM , KTÓRE Z RESZTĄ DOWOLNIE MOŻNA MODYFIKOWAĆ WEDŁUG WŁASNYCH POTRZEB . .MYŚLĘ ŻE NA PRZEDSTAWIONY ZESTAW ( PO ODPOWIEDNICH MODYFIKACJACH ) RÓWNIEŻ OSIĄGNĄŁBYŚ JAKIŚ EFEKT . Na taki zestaw łowiłem liny , karpie leszcze , płocie i okonie . Zestaw nadaje się również do połowu węgorza czy sandacz , które wbrew pozorom nie pełzają przy ( często śmierdzącym siarkowodorem i odtlenionym dnie ) dnie niczym pijawki
POZDRAWIAM
Warto jednak zastanowić się przed zamieszczeniem takich zdjęć i zadać sobie pytanie - czy publikacja kuchenno - łazienkowych zdjęć , jest dla nas wędkarzy powodem do dumy ?
A dla czego nie , jeśli ryba jest złowiona zgodnie z regulaminem ?
Niestety w dalszym ciągu nie sądzę aby publikacja takich zdjęć była dla wędkarza jakąś nobilitacją , powodem do dumy i źródłem fanfar - aczkolwiek nie ma też nic złego w umiarkowanym spożywaniu złowionych przez siebie ryb.
Dzięki, zrakdew2! Informacje twoje i kolegów napewno bardzo mi pomogą! Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie zestawu pater noster: słyszałem, że ten zestaw bardzo łatwo się plata. Czy to prawda?
Zestawy , które opisałem , nie plątają się prawie wcale . Nie słuchaj kolegów , którzy o takich zestawach w ogóle nie słyszeli a ich zarzuty jakoby zestaw się plątał pochodzą tylko i wyłącznie z przekonania o rzekomym "skomplikowaniu " takiego zestawu . Taki pater noster nie plącze się prawie wcale a jedyne co może zwiększać takie ryzyko to przypon wykonany z plecionki . Chociaż w przypadku zestawu z kulką proteinową - warto poeksperymentować z plecionką ( polecam DRAGON Millenium Boilie Braid Sinking ).
ALBO TAKI PATER NOSTER : NA ŻYŁKĘ ŚRUCINĘ . ZA ŻYŁKĄ PRZYPON 10 - 15 CM ZAŁOŻONY ZA POMOCĄ KRĘTLIKA , KRĘTLIK A NA KONIEC - DŁUGI 70 - 1 M TROK Z CIĘŻARKIEM . TROK MUSI BYĆ NAJSŁABSZY A ZESTAW WYMAGA ZLUZOWANIA ŻYŁKI I ZANĘCENIA NP DUŻYM KOSZYCZKIEM ZANĘTOWYM I CZYM TAM JESZCZE NĘCISZ . ZANIM ZARZUCISZ ZESTAW PATER NOSTER - WYRZUCASZ ZANĘTĘ ZESTAWEM POSIŁKOWYM CZYLI EKSTRACIĘŻKIM KOSZYKIEM ZANĘTOWYM , Z PRZYPONEM STRZAŁOWYM WYKONANYM Z ODCINKA ŻYŁKI / PLECIONKI MOCNIEJSZEJ NIŻ GŁÓWNA RÓWNEGO 2 DŁUGOŚCIOM KIJA ( NP KIJ MA 3 M TO DAJESZ 6 STRZAŁÓWKI ) . PÓŹNIEJ KIEDY JUŻ MASZ ZANĘCONE : TUŻ PRZY SZCZYTÓWCE ZAKŁADASZ MAŁY STOPEREK Z ŻYŁKI , LICZYSZ DODATKOWO OBROTY KORBY KOŁOWROTKA PRZY ŚCIĄGANIU , ZAKŁADASZ GOTOWE KOMPONENTY PRZYGOTOWANE W DOMU ( , 10 - 15 CM PRZYPON +KRĘTLIK A POWYŻEJ ŚRUCINĘ , 1 METROWY TROK Z CIĘŻARKIEM + KRĘTLIK I ŁOWISZ . KULA WODNA ( CIĘŻAREK O MALEJ GĘSTOŚCI ) NADAJE SIĘ DO ŁOWIENIA NA KULKĘ PROTEINOWĄ NA MIĘKKIM , MULISTYM DNIE . ZESTAW BUDUJESZ TAK JAK ZWYKŁĄ GRUNTÓWKĘ BEZ GÓRNEJ BLOKADY .
Niestety w dalszym ciągu nie sądzę aby publikacja takich zdjęć była dla wędkarza jakąś nobilitacją , powodem do dumy i źródłem fanfar - aczkolwiek nie ma też nic złego w umiarkowanym spożywaniu złowionych przez siebie ryb.
A dla czego nie ? - wystarczy jeden rzeczowy argument .
Bo nie jest i tyle . Nie lubię gdy ktoś udaje tzw Greka , doskonale zdając sobie sprawę z rzeczy tak oczywistych ze nawet nie warto o nich pisać .
Bo nie jest i tyle . Nie lubię gdy ktoś udaje tzw Greka , doskonale zdając sobie sprawę z rzeczy tak oczywistych ze nawet nie warto o nich pisać .
I to ma być rzeczowy argument ? Jak masz dawać takie argumenty to nie rozpoczynaj takich tematów na które nie potrafisz odpowiedzieć . Powiedz kto tu udaje greka i jakie rzeczy według Ciebie są oczywiste ?
Panie kolego zrakdew2 czekam na odpowiedź .
Powiedz kto tu udaje greka i jakie rzeczy według Ciebie są oczywiste ?
Oczywiste jest dla mnie że udajesz Greka i że publikacja zdjęć z martwą rybą , którą chwilę później patroszy się i przerabia na żarcie - jest nieobyczajne . Z jakiego powodu takie zdjęcie miałoby być ze wszystkich stron oklaskiwane a wędkarz , uśmiechnięty łowca otrzymać miałby gros pochwał od innych ? Czy tylko dlatego że :człowiek okazał się silniejszy od ryby a dowodem jego zwycięstwa jest śmierć istoty żywej i sesja fotograficzna ze sztafażem terakoty , muszli klozetowej albo zlewu ? Jak już wcześniej wspomniałem , nie widzę niczego zdrożnego w tym że ktoś spożywa własnoręcznie złowione przez siebie ryby ( choć tkwi w tym oczywista brutalność ) ale tak jak i większość , trzeźwo myślących wędkarzy - nie zachwycę się zdjęciem martwej ryby ze sztafażem meblościanki wysadzanej kryształami czy garażu pełnego zdezelowanych maszyn . Czy wędkarz trzymający martwą rybę - to ktoś kto będzie oklaskiwany przez dzieci , odwiedzające to forum ? Odpowiedź na to pytanie wydaje się być dla mnie jednoznaczna , tak jak i pewny jestem tego że ten mały chłopiec i jego specyficzna wrażliwość - wciąż we mnie tkwi .
A to sobie czekaj . Wszędzie nawet w kościele - jest się petentem ... Nie muszę odpowiadać na bzdurne pytania. Poza tym temat nie nazywa się Robcik zadaje pytania lecz "Zestaw na muliste dno " w którym staramy się doradzić koledze , w doborze odpowiedniej strategii połowu na łowisku z mulistym , porośniętym dnem .
Chyba Kolega , nie zauważył mojej wypowiedzi .Napisałem już przecież że żartowałem z tym dzwonkiem w sosie pomidorowym a kolega prezentujący karpia - miał prawo go :zabić , wybebeszyć i pożreć w znacznie przetworzonej formie ( np po żydowsku , pasztet , karp w galarecie itp ) nawet jeśli połów miał miejsce w Anglii gdzie ów Kolega mieszka a gdzie zabieranie ze sobą połowu - jest postrzegane jako swego rodzaju występek.
To według Ciebie ja udaję greka ? Ja w tym zdjęciu nie widzę nic nieobyczajnego . Jeżeli jesteś taki wrażliwy to skończ z wędkarstwem , bo tak czy siak rybę się kaleczy . Zajmij się szydełkowaniem albo czymś takim.... i nie zachowuj się jak zwykły troll . Nieobyczajne i prostackie są po prostu Twoje zaczepki .
A jednak napiszę po raz wtóry - robienie zdjęć na desce , w garażu i k .... ptaszki śpiewają mać w kiblu - jest dla mnie głupie , obrzydliwe i jakby obce wędkarstwu . Zdjęcia na tle kuchni też mnie wk ptaszki śpiewają mać do tego stopnia że produkuję takie a nie inne komentarze . Głupie obnoszenie się z martwą rybą i robienie zeń maskotki dla rozwydrzonej , niczego nieświadomej dziatwy - to wszystko co mam do powiedzenia na temat pi... jabłuszek zielonych zdjęć przedstawiających zamaszysty uśmiech łowcy i martwą ( często ) k .. dziobie ziarno -zakrwawioną rybę.
Nie widzisz niczego nieobyczajnego , bo dopiero zaczynasz łowić Kolego , jak sam przyznajesz na swojej stronie . Być może kiedyś uwrażliwisz się na niektóre aspekty wędkarstwa.
I tu nie zgadłeś . Łowie już tak ze 12 lat . Na tym forum jestem krótko , ale to co tutaj zobaczyłem (i nie chodzi o zdjęcia) to mi wystarczy .
Spokojnie panowie. Dzięki za rady, muszę powiedzieć, że nigdy by mi na myśl nie przyszedł pater noster, lecz teraz sprobuję z niego korzystać;) Dzięki wielkie!
Paternoster tudzież zestaw helikopterowy, ale to insza inszość :p
Ja to robię trochę ... inaczej. Zasada jest jedna, żeby wiedzieć ile tego mułu mniej więcej jest. Jeśli wiem ile go jest, to stosuję taki sposób jak na poniższym obrazku, a używam przy tym nawet dużych gramatur ołowiu. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się przy zacięciu zerwać ciężarka, choć jest to możliwe. Ołów może się zapaść w muł, i tak mi to nie przeszkadza, byle by przynęta pozostała na powierzchni mułu. No i używam tego do połowu na feeder a czasem i picker.
Ghostmir - Twój zestaw jest dobry raczej na rzekę chociaż w jeziorze też może okazać się łowny . Muszę spróbować . Pozdrawiam .
Jeżeli dno jest muliste a chcesz łowić przy pomocy zwykłej gruntówki dennej , nie bawiąc się w "ojczenasz " to rozsądnym wyjściem wydaje się być użycie zestawu z kulą wodną , całkowicie napełnioną wodą - taki ciężarek ma bardzo małą gęstość i łagodnie osiada na miękkim mulistym dnie . Co więcej - metoda z kulą wodną , nie wyklucza a nawet usposabia do zastosowania kulki proteinowej w roli przynęty . Kula wodna napełniona wodą jest na tyle ciężka że przy odpowiedniej wprawie ( oraz nie oszukujmy się :warunkach atmosferycznych i właściwie dobranym wędzisku ) można ją posłać na odległość np 40 metrów i w tymże miejscu zanęcić , koszykiem o którym wspomniałem a także procą , łyżką zanętową itp . Odradzam natomiast stosowanie rakiety , do której używa się raczej "kijów " typu spod ( 3,5 lbs - 5 ,5 lbs ) Przyznam się szczerze że nawet takich wędzisk nie widziałem .
Z tą kulą wodną to trochę pojechałeś, rzucałem kiedyś zestawem z kulą wodną 50/50 na odległość... bardzo znaczną, kuli już nie widziałem, ale gdy wzięła konkretna ryba to widziałem naprężającą się żyłkę. Mowa o łowieniu powierzchniowym.
Zatem cięższa kula na karpiówce poleciałaby... w cholerę daleko ;)
Metoda Ghostmira jest bardzo ciekawa, z tym że trzeba umiejętnie dopasować do siebie długość troka z hakiem, długość linki z ciężarkiem i wziąć pod uwagę kąt między żyłką a dnem.
W ten sposób można łowić gruntówką nawet i w toni.
Zrakdew2, kurcze, ale mnie podkusiłeś z tą kulą...
Czytając ostatnio artykuł o gruntomierzach wywnioskowałem, że można robić w ten sposób także ciężarki gruntowe. Jaki sposób? Połączenie ołowiu z korkiem. Jeżeli osiągniemy kompromis pomiędzy masą ołowiu a wypornością korka to możemy stworzyć fajny zestaw do połowu w mule. Może ktoś z Was rozwinie temat, bo teoria wydaje się fajna, ale jak to będzie wyglądało w praktyce?
A nie prościej zastosować spławik typu stick z dociążeniem własnym częściowym? Leci pięknie, daleko, a można łowić w toni, przy powierzchni, przy dnie i na dnie ;p
E tam. Długi przypon i odpowiednio skonfigurowana przynęta wystarczy i nie ma problemu z mułem. Jak łowię na gruntówkę to w przypadku grubej warstwy mułu lub roślin stosuję przypony nawet powyżej 70 cm długości. Ciężarek czy koszyczek może sobie spokojnie opaść a hak i tak będzie tam gdzie trzeba. Kula wodna.... no już to gdzieś widziałem w użyciu na gruntówce, ale nie było różnicy w skuteczności między mną a kolegą który jej używał. Sam coś takiego posiadam, ale używam jej raczej zamiast spławika na bardzo małych głębokościach połowu. A przynętę testuję przy brzegu. Musi być tak pomyślana, żeby miała ledwie co mniejszą pływalność od zera. No chyba że chcemy żeby pływała nad dnem, to inna bajka.
dlugi przypon i tradycyjny bałwanek z pływakiem,do tego wskazana wywózka.
Witam . Kol Pisaq . Naturalnie - istnieją zestawy paternoster mające w swoim składzie - ciężarek z materiałem wypornościowym . Pisząc o tego typu zestawach ( często używanych do połowu sandaczy na trupka w łowiskach z dnem usianym patykami lub porośniętych dywanem roślin ) nie można zapominać o tzw pałeczce tyrolskiej wzanej "drewienkiem tyrolskim ". Obiła mi się o uszy również nazwa pałeczka Hobo , która jeśli nie jest tożsama z tyrolską - to przynajmniej działaniem i budową zbliżona jest do tej pierwszej . Jeżeli jesteś zainteresowany to postaram się znaleźć numer "Wędkarskiego Świata " ( chyba 95 :)) w którym opisany został sposób połowu sandaczy na trupka właśnie przy użyciu pałeczki tyrolskiej .Wiem że na jednej z licznych stron internetowych - widziałem jeszcze ciekawszy sposób modyfikowania gruntówki przy użyciu korka i ołowiu ale pomimo najszczerszych chęci - nie jestem w stanie podać adresu strony ani też ... opisać tej metody . Kol Ghostmir - mam wrażenie że kiedyś już ( całkiem przypadkowo ) stosowałem Twą metodę na jeziorze i okazała się ona brzemienna w skutkach .O ile dobrze pamiętam - zestaw miałem zawiązany taka jak to wynika z ww schematu - a efektem połowu były nieduże karpie i duże płocie . Parę karpi spięło się z haka podczas holu lecz winę upatruję nie w złej konstrukcji zestawu a w źle dobranym haku ( miałem wówczas założony haczyk nr do bocznego troka , z długim trzonkiem ) .Pozdrawiam .
dlugi przypon i tradycyjny bałwanek z pływakiem,do tego wskazana wywózka. Kol Baits pomimo najszczerszych chęci - nie możemy zagwarantować że nasze porady okażą się pomocne koledze . Także zestawy karpiowe ( a do takich należy przedstawiony przez Ciebie ) - mają wiele wad , z których najpoważniejszą jest mała elastyczność pod kątem łowionych gatunków .Pater Noster z kolei nie zawsze jest skuteczny ale jego zaletą jest duży wachlarz zastosowań - można go używać zarówno do połowu lina ( przepraszam za rusycyzm "ŁOWIĆ LINA ale często bywa tak że łowi się tylko jedną dorodną sztukę ) , karpie , karasie srebrzyste , płocie , krąpie i przede wszystkim leszcze . Zestaw z bałwankiem , wyekspediowany na dużą odległość ( , co często bywa jedynym sposobem na kontakt z rybą , gdyż karp - o ile warunki tlenowe pozwalają , może żerować na dużej głębokości ) - w dużym stopniu ogranicza a właściwie zawęża liczbę łowionych gatunków do jednego . Zatem łowiąc na zestaw z kulką ,ciężarkiem o masie 200 g wywiezionym na daleki dystans - można być pewnym że złowioną rybą - będzie karp.
Nie! Żaden bałwanek! No chyba że jak pisze Zrakdęw - na karpia.
Ja tym rzucam. Ciężarek nawet do 50 gramów. Ale przeważnie uzywam takiego koło 20-30 gram.
A na hak kukurydza żółta i to nie "wędkarska" a zwykła z puszki.
Tylko kupuję taką która ma dość duże ziarenka.
Jak leży na roslinach bo jest gęsto, to nie robię nic, tylko daję dwa, może trzy ziarenka na hak. a jak jest muł, albo niezbyt gęsta pokrywa roślinna, to daje dwa ziarenka i kuleczkę, albo dwie styropianu pod kolor. Testuję przy brzegu czy - ledwie pływa. ZEROWA PŁYWALNOŚĆ - to jest ważne.
Wtedy bierze wszystko. Biorą płocie, karasie, liny, wzdręgi, karpie, leszcze i inne jesli są w zbiorniku. Stosując kulki powodujesz ze cała gra toczy sie o karpia.
kolego zrakdew2 i kolego GHOSTMIR jestesmy w wątku wędkarstwo karpiowe,wiec nie rozumiem skąd te wątpliwości,nie krąp, nie lin,nie karaś.... tylko tak jak powyżej( DOTYCZY KARP)
Kolego Baits. Na samym początku widnieje tytuł tegoż tematu który brzmi:
"Jaki zestaw na muliste dno?"
Dalej tematodawca rozwija pytanie:
"Witam! w tym wątku zwracam się z prośbą do wędkarzy gruntowych. Otóż za kilka dni jadę na noc nad staw nr 4 w Siepietnicy. Z informacji, jakie uzyskalem o zbiorniku wiem, że na jego dnie zalega dość gruba warstwa mułu. W zbiorniku występuje duża populacja leszcza, dlatego nastawiam się na jego połów metodą feeder i spławikową. I tu zwracam się z pytaniem: czy ktoś z was ma jakieś pomysły, zestawy lub rozwiązania, aby uniemożliwic zapadnięcie się zestawu i zanęty w muł ? Wszelka pomoc mile widziana;)" (-)
Gdzie tu mowa o karpiowaniu?
Kolega tematodawca pragnie zaciągnąc rady, ale nie wymienia karpia, natomiast wymienia inne gatunki.
Wybaczam Kolego Baits, to chyba tylko przeoczenie z powodu nieczytania postów?
moja odpowiedz jest na temat tytułu wątku pt,wędkarstwo karpiowe...pozwoliłem sobie dodać moj post na temat karpi,nie rozumiem dlaczego go strofujecie,czy on coś wniesie do doświadczeń naszego kolegi czy nie to napewno nie zaszkodzi,wasze posty uzupełniaja całosc,ktos mi zwraca uwage wiec ja zwracam uwage wam...i tyle
zastanawiam sie kolego skoro mieszkasz w angli z jakiego stawu pozwolono ci zabrac karpia? osobiscie mieszkam rowniez w angli i na wodach na ktorych lowie zabieranie karpi jest niedozwolone i z tego co sie orientuje w calej angli nie wolno zabierac tej ryby z lowiska !!!!!!! inaczej mianuje sie takich ludzi klusownikami i tacy ludzie niszcza nam opinie w UK (nie czepiam sie ciebie jesli pozwolono ci zabrac tego karpia to ok jak lubisz jedz ;) ale jesli zes sklusowal to powinni takich pseudo wedkarzy emigrowac spowrotem do polski !!!!) I POPIERAM KOLEGE zrakdew2 WOLELIBYSMY TEGO KARPIA ZOBACZYC NAD WODA FOTKA BYLA BY LADNIEJSZA bo chyba nikogo nie interesuja czyjes kafelki w kuchni!!
Panowie, fakt, że w wątku napisałem głównie o leszczu. Ale na pewno nie będę łowił tylko jedną wędka, więc wasze posty z poradami dotyczące karpia będą mi wielce przydatne. Prawdopodobnie jedną wędkę postawię na karpia. A jako ze wciaż gromadzę doświadczenie, wasze wszelkie sposoby i sztuczki traktuję bardzo poważnie i spróbuję je wykorzystać. A co myślicie o spławiku? Czy jeżeli wrzucę do wody kule zanętowe, jaie jest prawdopodobieństwo, że zapadnie się ona w mule? Jak przygotowac zanętę na takie łowisko?
Dobra. Chłopak kliknął w KARPIOWE. Jednak chce łowić inne ryby. Zatem bałwanek jest mu potrzebny jak wół do karety. Ja do Ciebie Baits nie mam pretensji. Ok. Bałwanek na karpia, ale czytanie postów pozwala się zorientować o co chodzi tematodawcy. A on karpi nie chce łowić. Tzn. jak złowi to pewnie się ucieszy, ale pytał o coś innego.
Z karpiowych znalazłem w necie takie . Ghostmir - dobrze radzisz . Na bałwanka , można złowić karpia upartego jak cielę ( przez co wymagającego topornego sprzętu ) albo nic. Nad wodą warto być mobilnym i gotowym na wszelkie rozwiązania . Warto spróbować :gruntówki ,spławika - tak aby później nie pluć sobie w brodę i kajać się nad wodą : że przecież wszystko było już przygotowane , kulki za sto złotych kupione , żyłka nówka z bazaru a tutaj ciągle nic i nic i zero ....
No i wszystko jasne. Nieco to się różni od moich metod, ale idea jest ta sama.
Rysunki "zerżnąłem" z innej strony a zestawy o których pisałem wcześniej - są sprawdzone przeze mnie "w autopsji ". Pozdrawiam.
Są jeszcze patenty z ołówkiem i taśmą ołowianą ale chyba nie warto wspominać ani stosować takich archaizmów .
Wiesz Zrakdęw, o tym ołówku to mi opowiadał nieraz mój dzielny przyjaciel Batman.
Otóż nie masz racji, bo tzw. archaizmy bywają skuteczne i to w sposób zadziwiający. Ja sam kilka razy łowiłem liny na tzw. "grzybek" i powiem Ci że jest to metoda która daje do myślenia.
Ale nie posądzaj mnie, ze mam na zestawie kilka haków. Nie! Chodzi o to, że przypomina to w działaniu koszyczek zanętowy. Mam w tej grudce jeden haczyk, a cała bryła przynęty powoduje że czujność lina ulega uśpieniu. Taki ;lin podpływa do grzybka i zaczyna sobie ładnie skubać po kawałku. Skubie, skubie i nagle - dup, siedzi. Popatrz, a taki niby archaiczny ten grzybek. Jednak działa jak należy.
Staro śląsko metoda :-)
witam karp byl z prywatnego lowiska musialem za niego zaplacic i wiem jakie sa zasady tez wypuszczam zlowione przez siebie ryby