Czerwone robaki itp. są z całą pewnością bardzo dobrą przynętą wiosenną,przynajmniej u mnie na rzece.Jej zaletą jest uniwersalność prawie wszystko na nią bierze a wiosną szczególnie tą wczesną czasem trudno wymyślić jakie ryby będą akurat żerować.
Szczerze nie próbowałem jeszcze na czerwonego z wiosny,może i błąd.U mnie króluje pinka z ochotką i na razie sie sprawdza.Tam gdzie sporo leszcza ,spróbowałbym jeszcze z białym robalem ,ale z tym czerwonym kto wie....
pina, ochotka, czerwony, biały - wszystkie robaki na wiosnę świetnie się sprawdzają. Pokarm roślinny nie ma szans dorównać robalom wczesną wiosną. Dzieje się tak ponieważ wczesną wiosną jeszcze życie rośli się nie zaczęło. Pokarm roślinny w naturalnej formie jeszcze nie występuję. Rabaczki owszem i właśnie do tych ryba jest przyzwyczajona.
ja myślę,że tłuściutkie Dżdżownice to jest doskonała przynęta na każdą rybę a szczególnie na wiosnę gdzie ryba potrzebuje dużo białka
Czerwone robaki itp. są z całą pewnością bardzo dobrą przynętą wiosenną,przynajmniej u mnie na rzece.Jej zaletą jest uniwersalność prawie wszystko na nią bierze a wiosną szczególnie tą wczesną czasem trudno wymyślić jakie ryby będą akurat żerować.
Szczerze nie próbowałem jeszcze na czerwonego z wiosny,może i błąd.U mnie króluje pinka z ochotką i na razie sie sprawdza.Tam gdzie sporo leszcza ,spróbowałbym jeszcze z białym robalem ,ale z tym czerwonym kto wie....
pina, ochotka, czerwony, biały - wszystkie robaki na wiosnę świetnie się sprawdzają. Pokarm roślinny nie ma szans dorównać robalom wczesną wiosną. Dzieje się tak ponieważ wczesną wiosną jeszcze życie rośli się nie zaczęło. Pokarm roślinny w naturalnej formie jeszcze nie występuję. Rabaczki owszem i właśnie do tych ryba jest przyzwyczajona.