Witam wszystkich bardzo serdecznie... dużo tematów czytałem jakie ryby wpuścić ale nadal nie jestem pewien czy by było dobrze ponieważ nie jestem wędkarzem i mało wiem o rybach... a sytuacja ma się tak rodzice wraz z wujkiem posiadają dwa stawy od kąt pamiętam nikt się tym od 10 lat nie zajmował więc pierwszy staw cały zarósł trzciną jest tam dosyć płytko ok. 50cm a kiedyś było głębiej ale tato wypuścił wodę do studzienki ponieważ gdy były obfite opady i woda gruntowa wraz z wodą w stawie się unosiła to zalewało nam piwnice w domu teraz jest tak że to co wleci do stawu to od razu wleci do studzienki utrzymuje się tylko ten poziom co napisałem za to drugi staw jest lekko głębszy i ma na pewno 150cm głębokości 2m od brzegu dalej nie wchodziłem ponieważ się bałem :) hehe nie jest tak zarośnięty trzciną tylko przy brzegach woda do obu stawów dostaje się poprzez dreny z pól non stop leci z nich woda i na obu stawach jest muł na dnie na pierwszym stawie nie ma nic ryb a na drugim uchowały się chyba byczki lub karasie nie rozróżniam tego :( ale coś nie są w formię bo jak złapałem kilka to takie bez mocy były nie szarpały się na boki no czasem się taki wyrywny trafił... i takie zapytanie do was jakie ryby wpuścić i ile sztuk tak z rozsądkiem ponieważ na pieniądzach nie śpię i też mam wydatki a ryby chce wpuścić dla siebie samego żadnej hodowli nie planuje jeść ich też nie zamierzam bo by śmierdziały mułem... i czy małże też można wrzucić bo słyszałem że filtrują wodę oczywiście nie oczekuje że by była krystalicznie czysta woda :) dorzucam link tym czyściejszym stawem gdzie są ryby https://www.youtube.com/watch?v=QACcPVopAWA jeżeli nie tu gdzie trzeba napisałem to najmocniej Przepraszam pozdrawiam
Zanim podejmiesz decyzje o zarybieniu polecam zastanowić się nad: Czy jest tam ogrodzenie i czy jest ono wkopane do ziemi na głębokośc ok 30cm. Zwracam zawsze na to uwagę bo nie chodzi tu o tych wszystkich złodziei z wędkami tylko o wydrę - której skuteczność wynosi 100%. Kolejną sprawą jest fakt, czy istnieje tam obieg wody (rzeka) Jeśli tak, to można zarybić karpiem - jest mało tolerancyjny na brak tlenu w zime. Jeśli nie ma tam obiegu wody to i tak można wpuścić karpia tylko w mniejszej ilości. Dobrze brak tlenu znosi lin, karaś. Osobiście zarybiłbym ten staw karpiem,linem, amurem - wyczyściłby troche roślinność, wpuściłbym też jednego szczupaka (dobrałby się do najsłabszych ryb oraz podobno pozytywnie wpływa na szybkość wzrostu reszty). pozdrawiam
Napisałeś ,że woda spływa z pól jeśli tak to wraz z opryskami , które stosują rolnicy ,a co za tym idzie kondycja ryb jest słaba co Sam napisałeś ,więc nie wiem ,czy jest sens ten staw zarybiać. Dziwię się ,że w ogóle coś tam jeszcze żyję . Pozdrawiam i jeszcze się Kolego zastanów :)
Nie to żebym się czepiał ,ale popracuj nad ortografią ,bo ledwo co przeczytałem to co napisałeś.
1.Wpisz sumik karłowaty w google to jest byczek
Karaś ,też wygoogluj.
Dowiesz się co masz w stawie.
2. Określ się jakie masz fundusze to powiem ci co wpuścić do stawu.
Staw masz dosyć duży, i w fajnym miejscu.
Podejrzewam ,że są tam też inne rybki. Ale proponuję na początek wpuścić : Lin,płoć,szczupak, karp. Nie wpuszczaj żadnego amura czy tołpygi. Bo nie masz aż tak zarośniętego stawu.
Jeśli jest tam więcej jak 2m . To możesz pomyśleć o gatunkach takich jak sandacz , jaź, okoń. (Wtedy też i słonecznica) ,miętus, leszcz.
Najłatwiej byłoby ci się dogadać z jakimś miejscowym wędkarzem ,skoro sam nie wędkujesz ,żeby ci przynosił żywe ryby. Bo z wyżej wymienionych ryb dostaniesz tylko :karp,lin,szczupak ,ewentualnie miętus i leszcz, ale to rzadko.
droidgis staw nie jest ogrodzony jedyne co go odgradza to dużo drzew i gęsto wyrośnięte krzaczory wokół stawu które co prawda uniemożliwią intruzowi na łowy bo nie wyobrażam sobie by ktoś obcy plątał mi się po posesji bez rodziców i wujka zgody lecz nie mogę tego powiedzieć o zwierzętach takich jak wydra... najbliższa rzeka jest 500m od stawu i to do niej spływa nadmiar wody z obu stawów poprzez studzienkę(duży dren prowadzący do rzeki) jedyne co tam wpływa to woda z dreny która dochodzi z pól nie ma szały ale bieżąca woda zawsze jest... marciin 2424 zgadza się z tymi opryskami lecz w dużym stopniu ziemia i roślina pochłania tą chemię i dodam że z 15 lat temu mój kuzyn z kolegą przyjechali na noc na ryby i powiem Tobie że sporo tego nałapali a ryb było tyle że wystarczyło zarzucić pusty haczyk i za 15sek wyciągałeś rybę (ale to pewnie z głodu:) ) i różne tam pływały nawet karp czerwony i zwykły ale prawie wszystko wyłowili intruzi lecz po interwencji wujka przestali przychodzić ponieważ wujek zdzielił dwóch ich wędkami po plecach i na koniec złamał na kolanie :) tak się dzieje jak się nie pyta o pozwolenie...przynajmniej kiedyś tak było... adamoso123 przepraszam że Ciebie tak zmęczyłem i nie gniewam się po prostu nie potrafię inaczej :(jednak to karasie były :) mogę w tym miesiącu przeznaczyć 200-300 zł i w następnym może też tyle...wiem że nie zaszaleje tym funduszem ale może z czasem przybędzie tych rybek... innej ryby tam nie złowiłem tylko te karaśki biorą na glizdę i ciasto(chleb) na kukurydze próbowałem ale nic...
Witam wszystkich bardzo serdecznie... dużo tematów czytałem jakie ryby wpuścić ale nadal nie jestem pewien czy by było dobrze ponieważ nie jestem wędkarzem i mało wiem o rybach... a sytuacja ma się tak rodzice wraz z wujkiem posiadają dwa stawy od kąt pamiętam nikt się tym od 10 lat nie zajmował więc pierwszy staw cały zarósł trzciną jest tam dosyć płytko ok. 50cm a kiedyś było głębiej ale tato wypuścił wodę do studzienki ponieważ gdy były obfite opady i woda gruntowa wraz z wodą w stawie się unosiła to zalewało nam piwnice w domu teraz jest tak że to co wleci do stawu to od razu wleci do studzienki utrzymuje się tylko ten poziom co napisałem za to drugi staw jest lekko głębszy i ma na pewno 150cm głębokości 2m od brzegu dalej nie wchodziłem ponieważ się bałem :) hehe nie jest tak zarośnięty trzciną tylko przy brzegach woda do obu stawów dostaje się poprzez dreny z pól non stop leci z nich woda i na obu stawach jest muł na dnie na pierwszym stawie nie ma nic ryb a na drugim uchowały się chyba byczki lub karasie nie rozróżniam tego :( ale coś nie są w formię bo jak złapałem kilka to takie bez mocy były nie szarpały się na boki no czasem się taki wyrywny trafił... i takie zapytanie do was jakie ryby wpuścić i ile sztuk tak z rozsądkiem ponieważ na pieniądzach nie śpię i też mam wydatki a ryby chce wpuścić dla siebie samego żadnej hodowli nie planuje jeść ich też nie zamierzam bo by śmierdziały mułem... i czy małże też można wrzucić bo słyszałem że filtrują wodę oczywiście nie oczekuje że by była krystalicznie czysta woda :) dorzucam link tym czyściejszym stawem gdzie są ryby https://www.youtube.com/watch?v=QACcPVopAWA jeżeli nie tu gdzie trzeba napisałem to najmocniej Przepraszam pozdrawiam
Zanim podejmiesz decyzje o zarybieniu polecam zastanowić się nad: Czy jest tam ogrodzenie i czy jest ono wkopane do ziemi na głębokośc ok 30cm. Zwracam zawsze na to uwagę bo nie chodzi tu o tych wszystkich złodziei z wędkami tylko o wydrę - której skuteczność wynosi 100%. Kolejną sprawą jest fakt, czy istnieje tam obieg wody (rzeka) Jeśli tak, to można zarybić karpiem - jest mało tolerancyjny na brak tlenu w zime. Jeśli nie ma tam obiegu wody to i tak można wpuścić karpia tylko w mniejszej ilości. Dobrze brak tlenu znosi lin, karaś. Osobiście zarybiłbym ten staw karpiem,linem, amurem - wyczyściłby troche roślinność, wpuściłbym też jednego szczupaka (dobrałby się do najsłabszych ryb oraz podobno pozytywnie wpływa na szybkość wzrostu reszty). pozdrawiam
Napisałeś ,że woda spływa z pól jeśli tak to wraz z opryskami , które stosują rolnicy ,a co za tym idzie kondycja ryb jest słaba co Sam napisałeś ,więc nie wiem ,czy jest sens ten staw zarybiać. Dziwię się ,że w ogóle coś tam jeszcze żyję . Pozdrawiam i jeszcze się Kolego zastanów :)
Nie to żebym się czepiał ,ale popracuj nad ortografią ,bo ledwo co przeczytałem to co napisałeś.
1.Wpisz sumik karłowaty w google to jest byczek
Karaś ,też wygoogluj.
Dowiesz się co masz w stawie.
2. Określ się jakie masz fundusze to powiem ci co wpuścić do stawu.
Staw masz dosyć duży, i w fajnym miejscu.
Podejrzewam ,że są tam też inne rybki.
Ale proponuję na początek wpuścić :
Lin,płoć,szczupak, karp. Nie wpuszczaj żadnego amura czy tołpygi. Bo nie masz aż tak zarośniętego stawu.
Jeśli jest tam więcej jak 2m . To możesz pomyśleć o gatunkach takich jak sandacz , jaź, okoń. (Wtedy też i słonecznica) ,miętus, leszcz.
Najłatwiej byłoby ci się dogadać z jakimś miejscowym wędkarzem ,skoro sam nie wędkujesz ,żeby ci przynosił żywe ryby. Bo z wyżej wymienionych ryb dostaniesz tylko :karp,lin,szczupak ,ewentualnie miętus i leszcz, ale to rzadko.
droidgis staw nie jest ogrodzony jedyne co go odgradza to dużo drzew i gęsto wyrośnięte krzaczory wokół stawu które co prawda uniemożliwią intruzowi na łowy bo nie wyobrażam sobie by ktoś obcy plątał mi się po posesji bez rodziców i wujka zgody lecz nie mogę tego powiedzieć o zwierzętach takich jak wydra... najbliższa rzeka jest 500m od stawu i to do niej spływa nadmiar wody z obu stawów poprzez studzienkę(duży dren prowadzący do rzeki) jedyne co tam wpływa to woda z dreny która dochodzi z pól nie ma szały ale bieżąca woda zawsze jest...
marciin 2424 zgadza się z tymi opryskami lecz w dużym stopniu ziemia i roślina pochłania tą chemię i dodam że z 15 lat temu mój kuzyn z kolegą przyjechali na noc na ryby i powiem Tobie że sporo tego nałapali a ryb było tyle że wystarczyło zarzucić pusty haczyk i za 15sek wyciągałeś rybę (ale to pewnie z głodu:) ) i różne tam pływały nawet karp czerwony i zwykły ale prawie wszystko wyłowili intruzi lecz po interwencji wujka przestali przychodzić ponieważ wujek zdzielił dwóch ich wędkami po plecach i na koniec złamał na kolanie :) tak się dzieje jak się nie pyta o pozwolenie...przynajmniej kiedyś tak było...
adamoso123 przepraszam że Ciebie tak zmęczyłem i nie gniewam się po prostu nie potrafię inaczej :(jednak to karasie były :) mogę w tym miesiącu przeznaczyć 200-300 zł i w następnym może też tyle...wiem że nie zaszaleje tym funduszem ale może z czasem przybędzie tych rybek... innej ryby tam nie złowiłem tylko te karaśki biorą na glizdę i ciasto(chleb) na kukurydze próbowałem ale nic...