witam. Mam pytanie dotyczące łowienia drapieżników poźną jesienią. mieszkam w górach i nie mam łódki (po Dunajcu raczej nie będę pływał). Koło Krakowa jest jednak bardzo dobre łowisko szczupakowe. Zamierzam się tam wybrać w październiku lub w listopadzie i nie wiem czy z brzegu mam jakiekolwiek szanse na złowienie jakiejś konkretnej sztuki. Dodam że jest to duże (16 ha) starorzecze Wisły z dobrym dojściem do wody.
witam. Mam pytanie dotyczące łowienia drapieżników poźną jesienią. mieszkam w górach i nie mam łódki (po Dunajcu raczej nie będę pływał). Koło Krakowa jest jednak bardzo dobre łowisko szczupakowe. Zamierzam się tam wybrać w październiku lub w listopadzie i nie wiem czy z brzegu mam jakiekolwiek szanse na złowienie jakiejś konkretnej sztuki. Dodam że jest to duże (16 ha) starorzecze Wisły z dobrym dojściem do wody.
oczywiście,że masz, ja z brzegu największe jesienne szczupaki łowiłem w listopadzie po pierwszych nocnych przymrozkach. pozdro
Masz, w końcu ławica niedużych ryb jest przy brzegu czyli też muszą się kręcić drapieżniki.
No ja tej jesieni się zasadzam na szczupaka grubo ponad 100cm, bo 120 cm. Miejmy nadzieję, że się uda;). Bez łódki też dasz radę.