Cześć ;p Jutro mam zamiar iść na rybki tak nad rzeczke posiedzieć tak od 10 i wrocic na obiadek o 15 ;p ale slyszalem od kolegi taty że teraz bialoryb nie skusi sie na kukurydze lub robaczka ;] osobiście nastawiam sie na bialoryb + Okonia ;D i teraz chcę usłyszeć waszą opinie , nie chce iść i przemarznąć bo ryba nie bierze ;p osobiscie jestem malo doswiadczony mam 14 lat mam karte i lowie od okolo roku :) prosze napiszcie coś na ten temat :) A i lowie na splawik
jesienią rybki biorą na naturalne przynęty czyli biały robak ochotka , pamiętaj zanęta tez nie może być zbyt przesadnie aromatyczna najlepiej jak najbardziej naturalna i jak masz możesz zastosować trochę peletu ..
Proponowałbym delikatnie zanęcić zanętą z dodatkiem wanilli , a na haczyk spróbuj założyć ( jeżeli masz dostęp ) czerwonego robaczka (gnojaka ) . Przy takiej porze roku ryby mniej żerują , ale w związku z panującą dosyć wysoką , jak na tę porę roku temperatura może cię spotkać miła niespodzianka . Spławik też proponowałbym nie za duży z powodu delikatnych brań , musisz dostosować zestaw do uciągu wody - zaopatrz się w kilka rodzajów przynęt i próbuj - połamania kija . Najważniejsze nie zniechęcać się , a nawet w przypadku nie złowienia ryby miło spędzisz czas na świeżym powietrzu i potrenujesz technikę prowadzenia zestawu .
ja chodzę na grunt na Wisłę i to co się teraz dzieje to jakieś jaja są w czasie ostatnich kilku wypadów nie maiłem żadnego brania.... jak dzisiaj będzie podobnie to sobie na ten rok spokój dam
W niedzielę byłem na rybach.Starorzecze Bugu okolice Hrubieszowa. Zanęta traper-rzeka+pinka.Zanęta zmieszana z gliną 1do3, zanęta musi być uboga. Metoda tyczka, spławik 0.8g , przypon 0.10 na haczyk 2 pinki. Połów ponad 30 płotek, 6 okoni. Brania bardzo delikatne.
Temat bardzo mnie intryguje.Do końca października łowię z powodzeniem w Narwi i Biebrzy na przepływankę z przytrzymaniem.Wybieram wówczas miejsca dość płytkie (1,5-2m.) i znacznie leniwsze niż główny nurt rzeki.Wyznacznikiem rybnego miejsca jest długi pas zanurzonej roślinności.Począwszy od listopada drastycznie spada moja skuteczność.Ryby biorą,ale są zdecydowanie małe.Czy popełniam jakiś koszmarny błąd w doborze miejsca szukając ryb na październikowych łowiskach?
Cześć ;p Jutro mam zamiar iść na rybki tak nad rzeczke posiedzieć tak od 10 i wrocic na obiadek o 15 ;p ale slyszalem od kolegi taty że teraz bialoryb nie skusi sie na kukurydze lub robaczka ;] osobiście nastawiam sie na bialoryb + Okonia ;D i teraz chcę usłyszeć waszą opinie , nie chce iść i przemarznąć bo ryba nie bierze ;p osobiscie jestem malo doswiadczony mam 14 lat mam karte i lowie od okolo roku :) prosze napiszcie coś na ten temat :) A i lowie na splawik
spróbuj łowic na białe robaki albo na haczyk załóż ochotkę
jesienią rybki biorą na naturalne przynęty czyli biały robak ochotka , pamiętaj zanęta tez nie może być zbyt przesadnie aromatyczna najlepiej jak najbardziej naturalna i jak masz możesz zastosować trochę peletu ..
Proponowałbym delikatnie zanęcić zanętą z dodatkiem wanilli , a na haczyk spróbuj założyć ( jeżeli masz dostęp ) czerwonego robaczka (gnojaka ) . Przy takiej porze roku ryby mniej żerują , ale w związku z panującą dosyć wysoką , jak na tę porę roku temperatura może cię spotkać miła niespodzianka . Spławik też proponowałbym nie za duży z powodu delikatnych brań , musisz dostosować zestaw do uciągu wody - zaopatrz się w kilka rodzajów przynęt i próbuj - połamania kija . Najważniejsze nie zniechęcać się , a nawet w przypadku nie złowienia ryby miło spędzisz czas na świeżym powietrzu i potrenujesz technikę prowadzenia zestawu .
dzisiaj byłem na warcie płoć brała na kolorowego robaka a okoń na rosówke
zanęta to traper na rzekę plus parzona pszenica
ja chodzę na grunt na Wisłę i to co się teraz dzieje to jakieś jaja są
w czasie ostatnich kilku wypadów nie maiłem żadnego brania.... jak dzisiaj będzie podobnie to sobie na ten rok spokój dam
W niedzielę byłem na rybach.Starorzecze Bugu okolice Hrubieszowa.
Zanęta traper-rzeka+pinka.Zanęta zmieszana z gliną 1do3, zanęta musi być uboga.
Metoda tyczka, spławik 0.8g , przypon 0.10 na haczyk 2 pinki.
Połów ponad 30 płotek, 6 okoni. Brania bardzo delikatne.
Temat bardzo mnie intryguje.Do końca października łowię z powodzeniem w Narwi i Biebrzy na przepływankę z przytrzymaniem.Wybieram wówczas miejsca dość płytkie (1,5-2m.) i znacznie leniwsze niż główny nurt rzeki.Wyznacznikiem rybnego miejsca jest długi pas zanurzonej roślinności.Począwszy od listopada drastycznie spada moja skuteczność.Ryby biorą,ale są zdecydowanie małe.Czy popełniam jakiś koszmarny błąd w doborze miejsca szukając ryb na październikowych łowiskach?