link jest bezsensu - w tamtym roku był remont tamy-wodę spuścili prawie całą, ryba poszła w rzekę,bo jełopy z PZw nawet siatki nie założyli, resztą zajęli się miejscowi z oczek ,które zostały grabiami wybierali rybę. łowisko dopiero w tym roku dopuszczone do wędkowania( chyba o kwietnia).Byłem tydzień temu - powiem tak -jeden wielki syf: woda ze 2-3 metry niższa nie była zawsze.Powstały oczka, smród, wodą zielona-kwitnie jak diabli,że się patrzeć na nią nie da. Ja złowiłem kila płotek do 20 cm- nic więcej, ponoć daleko z gruntu jakiegoś większego leszcza można złowić. drapieżnik (Sandał,który ściągał na te łowisko wieeely wędkarzy) praktycznie już go tam nie ma-słowa miejscowego ,z którym rozmawiałem.Dla mnie zniszczony zbiornik -może odrodzi się za kilka lat .Dziękuje ci Pzw za dbanie o wędkarzy!!!!Który w tym roku macie zamiar zniszczyć????
Bylem wiosną na zalewie i rozmawiałem ze straża ,panowie stwierdzili że nie będą sie użerać z wędkarzami robiącymi pogrom w oczkach bo zbiornik jest terenem kopalni wydobywczej. Więc zastanawia mnie po CO sprawdzają karty wędkarskie? A odnośnie spuszczania wody ,to prawie co roku od 1997 woda schodzi prawie do zera........wiec skąd ma sie tam ma wziąć duża ryba? Zbiornik Mietków jest bardzo dobrym przykładem jak można zniszczyć jeden z najlepszych i bardzo rybnych zbiorników w kraju.! Brawo PZW tylko POGRATULOWAĆ.
Jest źle ale nie tragicznie, miesiąc temu złowiłem 3 leszcze (48,51,54cm), i ładne sztuki się spławiały. Ale niestety trzeba trafić, często po prostu nic się nie dzieje bądź dzieje się sporadycznie. Z drapieżnikiem też jest ciężko, zwłaszcza z okoniami..
Jadę nie długo na mietków i chciałem się zapytać czy jest ryba i czy bierze i gdzie łowić najlepiej i na co bierze
i na co bierze amur i czy jest
http://forum.wedkuje.pl/post/mietkow-jak-i-na-co/291929/0
tutaj masz co nie co :)
załóż sałatę na amurka
link jest bezsensu - w tamtym roku był remont tamy-wodę spuścili prawie całą, ryba poszła w rzekę,bo jełopy z PZw nawet siatki nie założyli, resztą zajęli się miejscowi z oczek ,które zostały grabiami wybierali rybę.
łowisko dopiero w tym roku dopuszczone do wędkowania( chyba o kwietnia).Byłem tydzień temu - powiem tak -jeden wielki syf: woda ze 2-3 metry niższa nie była zawsze.Powstały oczka, smród, wodą zielona-kwitnie jak diabli,że się patrzeć na nią nie da.
Ja złowiłem kila płotek do 20 cm- nic więcej, ponoć daleko z gruntu jakiegoś większego leszcza można złowić.
drapieżnik (Sandał,który ściągał na te łowisko wieeely wędkarzy) praktycznie już go tam nie ma-słowa miejscowego ,z którym rozmawiałem.Dla mnie zniszczony zbiornik -może odrodzi się za kilka lat .Dziękuje ci Pzw za dbanie o wędkarzy!!!!Który w tym roku macie zamiar zniszczyć????
Bylem wiosną na zalewie i rozmawiałem ze straża ,panowie stwierdzili że nie będą sie użerać z wędkarzami robiącymi pogrom w oczkach bo zbiornik jest terenem kopalni wydobywczej. Więc zastanawia mnie po CO sprawdzają karty wędkarskie? A odnośnie spuszczania wody ,to prawie co roku od 1997 woda schodzi prawie do zera........wiec skąd ma sie tam ma wziąć duża ryba? Zbiornik Mietków jest bardzo dobrym przykładem jak można zniszczyć jeden z najlepszych i bardzo rybnych zbiorników w kraju.! Brawo PZW tylko POGRATULOWAĆ.
Jest źle ale nie tragicznie, miesiąc temu złowiłem 3 leszcze (48,51,54cm), i ładne sztuki się spławiały. Ale niestety trzeba trafić, często po prostu nic się nie dzieje bądź dzieje się sporadycznie. Z drapieżnikiem też jest ciężko, zwłaszcza z okoniami..