Cały rok jak sie kogoś pytałem jak tan na Pławkach ,to każdy że lipa ,nic nie bierze itd. Sam byłem chyba tylko 2 razy i to na małych (albo raz --juz nawet nie pamiętam)
Ale na wigilie jadłem sandacze z Pławniowic....widać są ludzie którzy cos tam łapią...
Zbynio a co ze starym tematem? Masz tam już spory bagaż wiadomości.
w tym roku byłem na pławkach dużych chyba z 15 razy jeśli nie więcej i powiem szczerze że praktycznie bez efektów chyba że liczyć płoteczki i wzdręgi takie po 15-20 cm ale poza nimi kompletnie nic i jedynie co u sąsiadów wędkarzy przez te wszystkie wypady to widziałem jedną rybę godną tej nazwy to był karp wielkości zresztą niezbyt słusznej tak około 2,5 kg ,,jednym słowem cieniutko,cieniutko z pławkami ,zresztą jak w większości naszych """eldorado""i jeszcze te pajace na łódkach (policja) co przeganiają za samochody
Cały rok jak sie kogoś pytałem jak tan na Pławkach ,to każdy że lipa ,nic nie bierze itd. Sam byłem chyba tylko 2 razy i to na małych (albo raz --juz nawet nie pamiętam)
Ale na wigilie jadłem sandacze z Pławniowic....widać są ludzie którzy cos tam łapią...
Zbynio a co ze starym tematem? Masz tam już spory bagaż wiadomości.
Darek, mój temat Pławek będzie nadal aktualny. Dobrze wszyscy wiedzą że zawsze napisze szczerą prawde. Sam tytuł mojego tematu wiele wyjaśnia " Himeryczne ale rybne" Jak ktoś myśli że przyjedzie i zarzuci wędki i w pare godzin złowi konkretną rybe, to sie myli. To jest jedno z większych jezior na Ślasku. I nie jednokrotnie pisałem, że na rybe na Pławkach trzeba sobie zasłużyć. Już mi sie nie chce tłumaczyć o co chodzi. Wiem jedno, że Kolega Berthold był 15 razy i nic nie złowił a ja byłem 10 razy i ten rok był najlepszy dla mnie pod względem karpia ( fotki w galeri) można dawać jedynki ze złości, jak to inni czynią hehehehe !
Panowie, inaczej było 5, 10 czy 15 lat temu. Jezioro, jak również inne zarastają. Kiedyś rzucając zestaw na 30-40 m. brała ryba. Teraz tam jest trawsko i można siedzieć cały dzień bez brania. A więc co ? Należy rzucać 25- 30 m, przed trawą. I to jest całą tajemnicą. Czytać wode co roku, wysądować, sprawdzać a nie ustawiać sie byle gdzie. Tyle narazie.
Cały rok jak sie kogoś pytałem jak tan na Pławkach ,to każdy że lipa ,nic nie bierze itd. Sam byłem chyba tylko 2 razy i to na małych (albo raz --juz nawet nie pamiętam)
Ale na wigilie jadłem sandacze z Pławniowic....widać są ludzie którzy cos tam łapią...
Zbynio a co ze starym tematem? Masz tam już spory bagaż wiadomości.
Darek, mój temat Pławek będzie nadal aktualny. Dobrze wszyscy wiedzą że zawsze napisze szczerą prawde. Sam tytuł mojego tematu wiele wyjaśnia " Himeryczne ale rybne" Jak ktoś myśli że przyjedzie i zarzuci wędki i w pare godzin złowi konkretną rybe, to sie myli. To jest jedno z większych jezior na Ślasku. I nie jednokrotnie pisałem, że na rybe na Pławkach trzeba sobie zasłużyć. Już mi sie nie chce tłumaczyć o co chodzi. Wiem jedno, że Kolega Berthold był 15 razy i nic nie złowił a ja byłem 10 razy i ten rok był najlepszy dla mnie pod względem karpia ( fotki w galeri) można dawać jedynki ze złości, jak to inni czynią hehehehe !
Panowie, inaczej było 5, 10 czy 15 lat temu. Jezioro, jak również inne zarastają. Kiedyś rzucając zestaw na 30-40 m. brała ryba. Teraz tam jest trawsko i można siedzieć cały dzień bez brania. A więc co ? Należy rzucać 25- 30 m, przed trawą. I to jest całą tajemnicą. Czytać wode co roku, wysądować, sprawdzać a nie ustawiać sie byle gdzie. Tyle narazie.
kurdelebele ja moimi karpiówkami waliłem może na 120 metrów i myślę że poza zielsko i nici więc zmieniłem pużniej zestawy na delikatniejsze no to tylko te wzdręgi małe się interesują i leszczyczki żyleteczki ale pamiętam pławki jak się jeszcze tam łapało za komuny lata 80-te sandacze ,okonie potężne ,karpie na zawołanie,liny piekniste, jeszcze 90-te coś tam się robiło a teraz jak by zaczarowane ale to dotyczy nie tylko pławek tak jest wszędzie (prawie) i żeby nie było to od razu dodam że ryb nie lubię jeść i rejestr każdego roku oddaję pusty
Pamiętam jak dwa lata temu ((albo 3 -za duzo wyjazdów i człowiek sie gubi z tymi zbiornikami co i kiedy),bylismy na duzych Pławkach ,na wekend.Rozbiliśmy namiot koło ośrodka (Zbynio tam koczuje w wekendy) i mieliśmy tylko jedno branie w nocy --sum 54cm. Na sam koniec z głupot poszliśmy ze spławikami na małe i brała ładna ,płoc ,okoń i zerwałem (tzn kumpel źle mi podebrał) pieknego leszcza. Od tamtej pory zaczeliśmy odwiedzać tylko małe. Jednak na dużych ,obok plaży z gruntu jeden facet nałapał kilka ładnych płoci z gruntu. Oczywiście kilka kontroli związanych z samochodami i policja kazała namioty położyć . Obeszliśmy duże Pławki trochę i nikt nie miał za bardzo efektów .Jednak miejscowi znaja zbiornik i podobno łapią fajne rybki.
Latem, jak sie zgadamy to załatwie Wam bezpieczne miejsca na namioty (50 m. do wody). Można przyjechać z rodziną. Lub tanie domki holenderskie na 6-8 osób. Jak zaczniemy od piątku po południu to nie ma "łonego" we wsi , abyśmy nie połowili z degustacją smażonej rybki na miejscu. Nie wspomne już o imprezkach z muzyczką :))) Ale wątpie w to że coś z tego wyjdzie bo zawsze jest dużo gadki a mało picia,hehehe !!!
Latem, jak sie zgadamy to załatwie Wam bezpieczne miejsca na namioty (50 m. do wody). Można przyjechać z rodziną. Lub tanie domki holenderskie na 6-8 osób. Jak zaczniemy od piątku po południu to nie ma "łonego" we wsi , abyśmy nie połowili z degustacją smażonej rybki na miejscu. Nie wspomne już o imprezkach z muzyczką :))) Ale wątpie w to że coś z tego wyjdzie bo zawsze jest dużo gadki a mało picia,hehehe !!!
no to czekamy z utęsknieniem do maja bo prędzej to raczej nosa nie wystawiam z domu jeśli idzie o ryby
mam pytani co z tymi namiotami przecież wędkarz ma prawo rozbić namiot wędkarski tj. bez podłogi i nie ma innej definicji w żadnych przepisach jest tam na pławkach jakieś zaostrzenie w regulaminie łowiska czy coś na ten temat więcej możecie napisać
No dzięki ale mam do was takie pytanie bo powiem że mam z tym dylemat jak traktować podwieszany tropik bo wiecie moja luba ucieka przed wszelakimi robaczkami typu muszki czy komary i na noc taki tropik to super sprawa dla niej czy to jest legalne i zgodne z przepisami czy nie ( tropik to taka część którą dopinam zamkiem błyskawicznym do namioty jako zamknięta część sypialna) z góry dzięki za podpowiedź a i z innej beczki chcę się z kumplem wybrać w tym roku raz na Pławki bardziej rekreacyjnie raczej no może jedną rybkę typu Leszczyk na smak bym zabrał gdzie warto się rozbić i stanowisko na 3 dni zrobić no wiem że nie podacie swoich extra miejscówek czy sposobów ale jakaś drobna podpowiedź
w tym rzecz, że ja właśnie nie lubie i nie wędkuje z lodu, więc dla mnie to dobrze, że nie go nie będzie:) ...tylko czy wówczas jest sens jechać, żeby się pobawić rybką?
nie byłem jeszcze na małych pławkach, pomijając dojazd to jestem zupełnie zielony odnośnie tam miejscówek... za to kusi mnie wybrać się na duże, kajś od strony autostrady troche posiedzieć :)
ps. ponoć do piątku temperatury jeszcze znosne a potem do końca stycznia może byc już na minusie :/
Od ktorej strony jest zrobione to zdjecie, bo nie poznaje (brzeg od autobany)
Grzegorz , od kwietnia zaczynam relacje z Pławek a dlaczego od kwietnia a z lodu to nie mozna sie podzielic informacjami, przeciez tam kiedys tj lata kon 70i 80-te to okonia z pod lodu rwano na kg nie bylo limitow trfil sie w lutym i karp. Na mormyche a z wiosny od ratownika to duble po 40cm sie wyjmowalo jak rzeczka z Toszka wpada w maju to ciezko bylo miejsce zlapac cioglo sie wegorze na rosowke2,40 2,80 nawet trafil sie 3,12kg to juz jest historia na malym to karpie 3-5 w maju na groch braly bo byl piekny piasek u podloza To juz 20 lat jak nie bylem ale z ciekawoscia poczytam relacji i wynikow z polowow Pozdrawiam i lamcie!!!
Dokładnie to miejsce-betony od autostrady przy śluzie. Odnośnie rybek-nie raz słyszałem od wędkarzy jakie to kiedyś były czasy,myślę że ryb wciąż jest tam dużo tylko są bardziej sprytne i z pożywieniem nie mają problemu. Niektórzy tyle wrzucają kukurydzy za karpiem że niejedne pole byś obsiał... Płoć jest tam praktycznie zawsze na braniu,a rozmiary jakie osiąga najlepiej świadczą o tym jakie są warunki do wzrostu również innych ryb. Dodam jeszcze że szczupaki 80,90 nawet setki nie są tam zjawiskiem typu ufo.... Lecz wie o tym niewiele osób,dużo rekordów nie zostaje ujawnionych żeby nie było tam jak na Przeczycach.
Od ktorej strony jest zrobione to zdjecie, bo nie poznaje (brzeg od autobany)
Grzegorz , od kwietnia zaczynam relacje z Pławek a dlaczego od kwietnia a z lodu to nie mozna sie podzielic informacjami, przeciez tam kiedys tj lata kon 70i 80-te to okonia z pod lodu rwano na kg nie bylo limitow trfil sie w lutym i karp.
Na mormyche a z wiosny od ratownika to duble po 40cm sie wyjmowalo jak rzeczka z Toszka wpada w maju to ciezko bylo miejsce zlapac cioglo sie wegorze na rosowke2,40 2,80 nawet trafil sie 3,12kg to juz jest historia na malym to karpie 3-5 w maju na groch braly bo byl piekny piasek u podloza To juz 20 lat jak nie bylem ale z ciekawoscia poczytam relacji i wynikow z polowow Pozdrawiam i lamcie!!!
Pewnie że można pisać o efektach na lodzie kol. Bernard. Ale ja na lodzie nie łowie, to co mam pisać ? Proste, prawda ?
Witam, w czwartek wybrałem się na pławki od strony zapory na betony rybki oczywiscie na grunt nic nie brało ale za to na spławik złowiłem 52 lotki takie po 20-25cm :) wszystkie wróciły spowrotem do wody oczywiscie i miałem branie szczupaka chyba bo jak przywalił to az z hamulca poszła żyłeczka i oczywiście jak to na płotke przyponik to przegryzł i sobie uciekł:) ogolenie było fajnie ;p pozdrawiam :)
Witam, w czwartek wybrałem się na pławki od strony zapory na betony rybki oczywiscie na grunt nic nie brało ale za to na spławik złowiłem 52 płotki takie po 20-25cm :) wszystkie wróciły spowrotem do wody oczywiscie i miałem branie szczupaka chyba bo jak przywalił to az z hamulca poszła żyłeczka i oczywiście jak to na płotke przyponik to przegryzł i sobie uciekł:) ogolenie było fajnie ;p pozdrawiam :)
Jak na razie to tylko same płotki, ale za to jakie 25-27cm. W niedziele jeden gościu holował suma z pontonu przez około godzinę, przy samej plaży, ale niestety się zerwał.
Jak na razie to tylko same płotki, ale za to jakie 25-27cm. W niedziele jeden gościu holował suma z pontonu przez około godzinę, przy samej plaży, ale niestety się zerwał.
to jednym słowem sum postąpił po świńsku ,świnia jedna
Z tymi płociami to sie zgodze. Sam w sobote połowiłem na matcha kilka sztuk i leszczyków.
W niedziele po południu co chwile lało i wszyscy pitneli. A wersje z sumem (125 cm.) to znam taką że został wyciągnięty na brzeg, zmierzony, fota i do wody ale nie przy plaży :)
Byłem ten weekend (22,23,24-czerwiec) z kumplem tak więc nie ma el dorado w pierwszy dzień nie łowiliśmy bo na łowisko dojechaliśmy o 18:00 potem czekaliśmy na zwolnienie miejscówki dwie godziny no nie bez czynnie bo sprzęt przygotowaliśmy zanętę namiot ale kije w wodzie dopiero o 9:00 nie nęciliśmy bo już się zrobiło się ciemno wiecie z moim strzałem to całe pławki bym zanęcił a swojego miejsca bym nie trafił :), ale do rzeczy w nocy kilka brań raz na rosówkę węgorz ale taki tytan że się uśmialiśmy bo rosówka była chyba naprawdę niewiele mniejsza od niego także malec sobie podjadł i popłyną do mamusi. Rano się zaczęło najpierw nęcenie i czekamy chwilę a p[otem tak do 12;00 to od kija nie można było odejść non stop brania tak więc ja naliczyłem -1 lina 31 cm, 9 płoci między 17 a 25 cm i 2 leszcze 24 i 31 cm kumplowi wjechała ławica leszczy bo tylko to wyciągał ale wyszarpał ponad 10 takich od 30 do 35 cm, Po 12:00 kaplica pełne słońce żar i cisza po południu syn na swoją wędkę bo ja padłem przy kiju po nieprzespanej nocy na krzesełku wyjął jeszcze lina ale maluch 22 cm, jedną płotkę (poszła na trupka) i leszcza 25 cm. Kumpel w tym czasie kije odłożył i błogo rozłożony na swoim fotelu wędkarskim przespał do wieczora. Nocka kaplica praktycznie zero brań no i część niedzieli do południa zero brań ale była spora fala w naszą stronę tak więc pewnie z niedzieli na poniedziałek w nocy rybka lepiej brała. Tak więc przez te 4 godziny po zanęceniu rybka brała lepiej niż przez resztę naszego wypadu ale ogólnie całkiem fajnie tylko w Niedziele to już było bydło no masakra jak mi puszki po piwie spływały z falą na stanowisko a pseudo wędkarz na moich oczach walnął puszką po kukurydzy w zarośla stwierdziłem, że szkoda, że Polska to nie dziki zachód bo już by były trupy :)
Wczoraj wypad na dawno nie odwiedzane Pławki. Z racji rego że fedeery zarosły kurzem to postawiłem na nie i... w ciągu 5 godzin ponad 40 płoci tych Pławniowickich. Dużo ludzi na karpia się czai ale wyniki chyba mizerne. Płoć szaleje a i kilka leszczy wpadło.
Wczoraj wypad na dawno nie odwiedzane Pławki. Z racji rego że fedeery zarosły kurzem to postawiłem na nie i... w ciągu 5 godzin ponad 40 płoci tych Pławniowickich. Dużo ludzi na karpia się czai ale wyniki chyba mizerne. Płoć szaleje a i kilka leszczy wpadło. Siemka,a gdzie tam teraz siasc za ta plotka,jesli moge zapytac??
To droga która zaczyna się zaraz za betonami za śluzą i jest równoległa do tej jezdni którą można dojechać do zamku. Jest po prostu pomiędzy tą drogą którą jeżdżą samochody a jeziorem.Jakieś 500 - 700 m od śluzy.
To droga która zaczyna się zaraz za betonami za śluzą i jest równoległa do tej jezdni którą można dojechać do zamku. Jest po prostu pomiędzy tą drogą którą jeżdżą samochody a jeziorem.Jakieś 500 - 700 m od śluzy.
panowie dzieje się tam jeszcze coś na pławkach?? w październiku wyciągnąłem tam ładnego leszcza miał jakieś 55-60cm,piękna sztuka wróciła pięknie i szybko do wody:) było jeszcze kilka mniejszych takich po 35-40cm które też wróciły do h2o:)
Coś tam się dzieje i jak to pławki-najdłużej będą opierać się zlodowaceniu więc warto jechać. Szlag mnie tylko trafia bo zakazy ruchu ustawione są już wszędzie...
Tutaj będziemy rzetelnie i sumiennie opisywać swoje wyprawy nad to jeziorko. To mój teren wielokrotnie obsikany i zaznaczony :) Co należy pisać :
Jaka ryba brała ?
Kiedy brała ?
Na co brała ? I gdzie brała ? Tylko bez cygaństwa :)))
Ja ze swojej strony również będe zdawał relacje.
Ps. Nie no, żartuje hehe ! Ale na priv. przyjmę każdą informacje :)))
Grzegorz , od kwietnia zaczynam relacje z Pławek .
Oczywiście jak nie będzie śniegu :)
To zarąbiście.
Ja także postanowiłem rozpocząć sezon 2012 od Pławniowic ale małych,także relacje będą kompletne :)
Cały rok jak sie kogoś pytałem jak tan na Pławkach ,to każdy że lipa ,nic nie bierze itd.
Sam byłem chyba tylko 2 razy i to na małych (albo raz --juz nawet nie pamiętam)
Ale na wigilie jadłem sandacze z Pławniowic....widać są ludzie którzy cos tam łapią...
Zbynio a co ze starym tematem? Masz tam już spory bagaż wiadomości.
w tym roku byłem na pławkach dużych chyba z 15 razy jeśli nie więcej i powiem szczerze że praktycznie bez efektów chyba że liczyć płoteczki i wzdręgi takie po 15-20 cm ale poza nimi kompletnie nic i jedynie co u sąsiadów wędkarzy przez te wszystkie wypady to widziałem jedną rybę godną tej nazwy to był karp wielkości zresztą niezbyt słusznej tak około 2,5 kg ,,jednym słowem cieniutko,cieniutko z pławkami ,zresztą jak w większości naszych """eldorado""i jeszcze te pajace na łódkach (policja) co przeganiają za samochody
Cały rok jak sie kogoś pytałem jak tan na Pławkach ,to każdy że lipa ,nic nie bierze itd.
Sam byłem chyba tylko 2 razy i to na małych (albo raz --juz nawet nie pamiętam)
Ale na wigilie jadłem sandacze z Pławniowic....widać są ludzie którzy cos tam łapią...
Zbynio a co ze starym tematem? Masz tam już spory bagaż wiadomości.
Darek, mój temat Pławek będzie nadal aktualny. Dobrze wszyscy wiedzą że zawsze napisze szczerą prawde. Sam tytuł mojego tematu wiele wyjaśnia " Himeryczne ale rybne" Jak ktoś myśli że przyjedzie i zarzuci wędki i w pare godzin złowi konkretną rybe, to sie myli. To jest jedno z większych jezior na Ślasku. I nie jednokrotnie pisałem, że na rybe na Pławkach trzeba sobie zasłużyć. Już mi sie nie chce tłumaczyć o co chodzi. Wiem jedno, że Kolega Berthold był 15 razy i nic nie złowił a ja byłem 10 razy i ten rok był najlepszy dla mnie pod względem karpia ( fotki w galeri) można dawać jedynki ze złości, jak to inni czynią hehehehe !
Panowie, inaczej było 5, 10 czy 15 lat temu. Jezioro, jak również inne zarastają. Kiedyś rzucając zestaw na 30-40 m. brała ryba. Teraz tam jest trawsko i można siedzieć cały dzień bez brania. A więc co ? Należy rzucać 25- 30 m, przed trawą. I to jest całą tajemnicą. Czytać wode co roku, wysądować, sprawdzać a nie ustawiać sie byle gdzie. Tyle narazie.
Zbyszek,
zerknij na priv. Może zrobimy machniom :)
Cały rok jak sie kogoś pytałem jak tan na Pławkach ,to każdy że lipa ,nic nie bierze itd.
Sam byłem chyba tylko 2 razy i to na małych (albo raz --juz nawet nie pamiętam)
Ale na wigilie jadłem sandacze z Pławniowic....widać są ludzie którzy cos tam łapią...
Zbynio a co ze starym tematem? Masz tam już spory bagaż wiadomości.
Darek, mój temat Pławek będzie nadal aktualny. Dobrze wszyscy wiedzą że zawsze napisze szczerą prawde. Sam tytuł mojego tematu wiele wyjaśnia " Himeryczne ale rybne" Jak ktoś myśli że przyjedzie i zarzuci wędki i w pare godzin złowi konkretną rybe, to sie myli. To jest jedno z większych jezior na Ślasku. I nie jednokrotnie pisałem, że na rybe na Pławkach trzeba sobie zasłużyć. Już mi sie nie chce tłumaczyć o co chodzi. Wiem jedno, że Kolega Berthold był 15 razy i nic nie złowił a ja byłem 10 razy i ten rok był najlepszy dla mnie pod względem karpia ( fotki w galeri) można dawać jedynki ze złości, jak to inni czynią hehehehe !
Panowie, inaczej było 5, 10 czy 15 lat temu. Jezioro, jak również inne zarastają. Kiedyś rzucając zestaw na 30-40 m. brała ryba. Teraz tam jest trawsko i można siedzieć cały dzień bez brania. A więc co ? Należy rzucać 25- 30 m, przed trawą. I to jest całą tajemnicą. Czytać wode co roku, wysądować, sprawdzać a nie ustawiać sie byle gdzie. Tyle narazie.
kurdelebele ja moimi karpiówkami waliłem może na 120 metrów i myślę że poza zielsko i nici więc zmieniłem pużniej zestawy na delikatniejsze no to tylko te wzdręgi małe się interesują i leszczyczki żyleteczki ale pamiętam pławki jak się jeszcze tam łapało za komuny lata 80-te sandacze ,okonie potężne ,karpie na zawołanie,liny piekniste, jeszcze 90-te coś tam się robiło a teraz jak by zaczarowane ale to dotyczy nie tylko pławek tak jest wszędzie (prawie) i żeby nie było to od razu dodam że ryb nie lubię jeść i rejestr każdego roku oddaję pusty
Pamiętam jak dwa lata temu ((albo 3 -za duzo wyjazdów i człowiek sie gubi z tymi zbiornikami co i kiedy),bylismy na duzych Pławkach ,na wekend.Rozbiliśmy namiot koło ośrodka (Zbynio tam koczuje w wekendy) i mieliśmy tylko jedno branie w nocy --sum 54cm.
Na sam koniec z głupot poszliśmy ze spławikami na małe i brała ładna ,płoc ,okoń i zerwałem (tzn kumpel źle mi podebrał) pieknego leszcza. Od tamtej pory zaczeliśmy odwiedzać tylko małe.
Jednak na dużych ,obok plaży z gruntu jeden facet nałapał kilka ładnych płoci z gruntu.
Oczywiście kilka kontroli związanych z samochodami i policja kazała namioty położyć .
Obeszliśmy duże Pławki trochę i nikt nie miał za bardzo efektów .Jednak miejscowi znaja zbiornik i podobno łapią fajne rybki.
Latem, jak sie zgadamy to załatwie Wam bezpieczne miejsca na namioty (50 m. do wody). Można przyjechać z rodziną. Lub tanie domki holenderskie na 6-8 osób. Jak zaczniemy od piątku po południu to nie ma "łonego" we wsi , abyśmy nie połowili z degustacją smażonej rybki na miejscu. Nie wspomne już o imprezkach z muzyczką :))) Ale wątpie w to że coś z tego wyjdzie bo zawsze jest dużo gadki a mało picia,hehehe !!!
Latem, jak sie zgadamy to załatwie Wam bezpieczne miejsca na namioty (50 m. do wody). Można przyjechać z rodziną. Lub tanie domki holenderskie na 6-8 osób. Jak zaczniemy od piątku po południu to nie ma "łonego" we wsi , abyśmy nie połowili z degustacją smażonej rybki na miejscu. Nie wspomne już o imprezkach z muzyczką :))) Ale wątpie w to że coś z tego wyjdzie bo zawsze jest dużo gadki a mało picia,hehehe !!!
no to czekamy z utęsknieniem do maja bo prędzej to raczej nosa nie wystawiam z domu jeśli idzie o ryby
mam pytani co z tymi namiotami przecież wędkarz ma prawo rozbić namiot wędkarski tj. bez podłogi i nie ma innej definicji w żadnych przepisach jest tam na pławkach jakieś zaostrzenie w regulaminie łowiska czy coś na ten temat więcej możecie napisać
Bez podłogi można rozbić nad samą wodą. Za namiot z podłogą można dostać mandacik.
Bez podłogi można rozbić nad samą wodą. Za namiot z podłogą można dostać mandacik.
No chyba że leżysz na podłodze w namiocie i udajesz ziemie.....
No dzięki ale mam do was takie pytanie bo powiem że mam z tym dylemat jak traktować podwieszany tropik bo wiecie moja luba ucieka przed wszelakimi robaczkami typu muszki czy komary i na noc taki tropik to super sprawa dla niej czy to jest legalne i zgodne z przepisami czy nie ( tropik to taka część którą dopinam zamkiem błyskawicznym do namioty jako zamknięta część sypialna) z góry dzięki za podpowiedź a i z innej beczki chcę się z kumplem wybrać w tym roku raz na Pławki bardziej rekreacyjnie raczej no może jedną rybkę typu Leszczyk na smak bym zabrał gdzie warto się rozbić i stanowisko na 3 dni zrobić no wiem że nie podacie swoich extra miejscówek czy sposobów ale jakaś drobna podpowiedź
Panowie, czy na pławkach jest lód? Czy warto o tej porze roku się tam wybrać?
Ano jest. Od zeszłego roku jeszcze trzyma . Ale nie warto sie wybierać bo jutro go nie będzie :))
dzięki Zbysiu,
w tym rzecz, że ja właśnie nie lubie i nie wędkuje z lodu, więc dla mnie to dobrze, że nie go nie będzie:) ...tylko czy wówczas jest sens jechać, żeby się pobawić rybką?
Ha, ha fajny chop z Ciebie Kacper. Więc napisze Ci prawde.
Odpuść sobie Pławki o tej porze. To za duża woda. Ryba poszła głębiej. Jedż na jakieś stawy,
tam masz większą szanse na rybki. Pławki, po zimie jak będzie sie robiło ciepło .
i o to mi chodziło;) raz jeszcze dzięki za odp.
hej
a myśle ze można podjechać na male płwki lub od strony spustu od autostrady skoro jest tam ryba z lodu to może i bez też coś skubnie
a jak nie to odpoczynek gwarantowany
pozdrowienia dla zapaleńców
nie byłem jeszcze na małych pławkach, pomijając dojazd to jestem zupełnie zielony odnośnie tam miejscówek... za to kusi mnie wybrać się na duże, kajś od strony autostrady troche posiedzieć :)
ps. ponoć do piątku temperatury jeszcze znosne a potem do końca stycznia może byc już na minusie :/
Ja też myślę o małych pławkach w sobotę.... Karta zapłacona więc trzeba sprawdzić czy jest łowna :)
Wszystko wkoło zamarznięte a poczciwe Pławniowice jak zaczarowane....
Od ktorej strony jest zrobione to zdjecie, bo nie poznaje (brzeg od autobany)
Grzegorz , od kwietnia zaczynam relacje z Pławek
a dlaczego od kwietnia a z lodu to nie mozna sie podzielic informacjami, przeciez tam kiedys tj lata kon 70i 80-te to okonia z pod lodu rwano na kg nie bylo limitow trfil sie w lutym i karp.
Na mormyche a z wiosny od ratownika to duble po 40cm sie wyjmowalo jak rzeczka z Toszka wpada w maju to ciezko bylo miejsce zlapac cioglo sie wegorze na rosowke2,40 2,80 nawet trafil sie 3,12kg to juz jest historia na malym to karpie 3-5 w maju na groch braly bo byl piekny piasek u podloza To juz 20 lat jak nie bylem ale z ciekawoscia poczytam relacji i wynikow z polowow Pozdrawiam i lamcie!!!
no tak w latach 80-tych i 90-tych to tam był raj ale ostatnie lata to mizerota tak jak wszędzie
Dokładnie to miejsce-betony od autostrady przy śluzie. Odnośnie rybek-nie raz słyszałem od wędkarzy jakie to kiedyś były czasy,myślę że ryb wciąż jest tam dużo tylko są bardziej sprytne i z pożywieniem nie mają problemu.
Niektórzy tyle wrzucają kukurydzy za karpiem że niejedne pole byś obsiał... Płoć jest tam praktycznie zawsze na braniu,a rozmiary jakie osiąga najlepiej świadczą o tym jakie są warunki do wzrostu również innych ryb.
Dodam jeszcze że szczupaki 80,90 nawet setki nie są tam zjawiskiem typu ufo.... Lecz wie o tym niewiele osób,dużo rekordów nie zostaje ujawnionych żeby nie było tam jak na Przeczycach.
Od ktorej strony jest zrobione to zdjecie, bo nie poznaje (brzeg od autobany)
Grzegorz , od kwietnia zaczynam relacje z Pławek
a dlaczego od kwietnia a z lodu to nie mozna sie podzielic informacjami, przeciez tam kiedys tj lata kon 70i 80-te to okonia z pod lodu rwano na kg nie bylo limitow trfil sie w lutym i karp.
Na mormyche a z wiosny od ratownika to duble po 40cm sie wyjmowalo jak rzeczka z Toszka wpada w maju to ciezko bylo miejsce zlapac cioglo sie wegorze na rosowke2,40 2,80 nawet trafil sie 3,12kg to juz jest historia na malym to karpie 3-5 w maju na groch braly bo byl piekny piasek u podloza To juz 20 lat jak nie bylem ale z ciekawoscia poczytam relacji i wynikow z polowow Pozdrawiam i lamcie!!!
Pewnie że można pisać o efektach na lodzie kol. Bernard. Ale ja na lodzie nie łowie, to co mam pisać ? Proste, prawda ?
Grzegorz , od kwietnia zaczynam relacje z Pławek
Bernard to czekamy z niecierpliwością,a co słychać w Osieku Jasielskim ? :)
ZIMA MROZ ZIMA!! PLAWNIOWICE PRZY TYCH MROZACH TEZ ZAMARZNA KU UCIESZE NIE JEDNEGO
zdjęcia robione 11.03.2012
Witam, w czwartek wybrałem się na pławki od strony zapory na betony rybki oczywiscie na grunt nic nie brało ale za to na spławik złowiłem 52 lotki takie po 20-25cm :) wszystkie wróciły spowrotem do wody oczywiscie i miałem branie szczupaka chyba bo jak przywalił to az z hamulca poszła żyłeczka i oczywiście jak to na płotke przyponik to przegryzł i sobie uciekł:) ogolenie było fajnie ;p pozdrawiam :)
Witam, w czwartek wybrałem się na pławki od strony zapory na betony rybki oczywiscie na grunt nic nie brało ale za to na spławik złowiłem 52 płotki takie po 20-25cm :) wszystkie wróciły spowrotem do wody oczywiscie i miałem branie szczupaka chyba bo jak przywalił to az z hamulca poszła żyłeczka i oczywiście jak to na płotke przyponik to przegryzł i sobie uciekł:) ogolenie było fajnie ;p pozdrawiam :)
:)))
Czyzby zapomniano o tym temacie??
Jak na razie to tylko same płotki, ale za to jakie 25-27cm. W niedziele jeden gościu holował suma z pontonu przez około godzinę, przy samej plaży, ale niestety się zerwał.
Jak na razie to tylko same płotki, ale za to jakie 25-27cm. W niedziele jeden gościu holował suma z pontonu przez około godzinę, przy samej plaży, ale niestety się zerwał.
to jednym słowem sum postąpił po świńsku ,świnia jedna
Z tymi płociami to sie zgodze. Sam w sobote połowiłem na matcha kilka sztuk i leszczyków.
W niedziele po południu co chwile lało i wszyscy pitneli. A wersje z sumem (125 cm.) to znam taką że został wyciągnięty na brzeg, zmierzony, fota i do wody ale nie przy plaży :)
Złowiono również kilka karpi.
I CO TAM PANOWIE ?Ryba chodzi?
Byłem ten weekend (22,23,24-czerwiec) z kumplem tak więc nie ma el dorado w pierwszy dzień nie łowiliśmy bo na łowisko dojechaliśmy o 18:00 potem czekaliśmy na zwolnienie miejscówki dwie godziny no nie bez czynnie bo sprzęt przygotowaliśmy zanętę namiot ale kije w wodzie dopiero o 9:00 nie nęciliśmy bo już się zrobiło się ciemno wiecie z moim strzałem to całe pławki bym zanęcił a swojego miejsca bym nie trafił :), ale do rzeczy w nocy kilka brań raz na rosówkę węgorz ale taki tytan że się uśmialiśmy bo rosówka była chyba naprawdę niewiele mniejsza od niego także malec sobie podjadł i popłyną do mamusi. Rano się zaczęło najpierw nęcenie i czekamy chwilę a p[otem tak do 12;00 to od kija nie można było odejść non stop brania tak więc ja naliczyłem -1 lina 31 cm, 9 płoci między 17 a 25 cm i 2 leszcze 24 i 31 cm kumplowi wjechała ławica leszczy bo tylko to wyciągał ale wyszarpał ponad 10 takich od 30 do 35 cm, Po 12:00 kaplica pełne słońce żar i cisza po południu syn na swoją wędkę bo ja padłem przy kiju po nieprzespanej nocy na krzesełku wyjął jeszcze lina ale maluch 22 cm, jedną płotkę (poszła na trupka) i leszcza 25 cm.
Kumpel w tym czasie kije odłożył i błogo rozłożony na swoim fotelu wędkarskim przespał do wieczora. Nocka kaplica praktycznie zero brań no i część niedzieli do południa zero brań ale była spora fala w naszą stronę tak więc pewnie z niedzieli na poniedziałek w nocy rybka lepiej brała.
Tak więc przez te 4 godziny po zanęceniu rybka brała lepiej niż przez resztę naszego wypadu ale ogólnie całkiem fajnie tylko w Niedziele to już było bydło no masakra jak mi puszki po piwie spływały z falą na stanowisko a pseudo wędkarz na moich oczach walnął puszką po kukurydzy w zarośla stwierdziłem, że szkoda, że Polska to nie dziki zachód bo już by były trupy :)
Wczoraj wypad na dawno nie odwiedzane Pławki. Z racji rego że fedeery zarosły kurzem to postawiłem na nie i... w ciągu 5 godzin ponad 40 płoci tych Pławniowickich. Dużo ludzi na karpia się czai ale wyniki chyba mizerne.
Płoć szaleje a i kilka leszczy wpadło.
Wczoraj wypad na dawno nie odwiedzane Pławki. Z racji rego że fedeery zarosły kurzem to postawiłem na nie i... w ciągu 5 godzin ponad 40 płoci tych Pławniowickich. Dużo ludzi na karpia się czai ale wyniki chyba mizerne.
Płoć szaleje a i kilka leszczy wpadło.
Siemka,a gdzie tam teraz siasc za ta plotka,jesli moge zapytac??
Ja siedziałem na "czarnej drodze" wiesz gdzie to jest?
Ja siedziałem na "czarnej drodze" wiesz gdzie to jest?
Niemam pojecia...
To droga która zaczyna się zaraz za betonami za śluzą i jest równoległa do tej jezdni którą można dojechać do zamku. Jest po prostu pomiędzy tą drogą którą jeżdżą samochody a jeziorem.Jakieś 500 - 700 m od śluzy.
To droga która zaczyna się zaraz za betonami za śluzą i jest równoległa do tej jezdni którą można dojechać do zamku. Jest po prostu pomiędzy tą drogą którą jeżdżą samochody a jeziorem.Jakieś 500 - 700 m od śluzy.
Sliczne dzieki:)
Nie ma za co,jak będziesz to skrobnij jak efekty.
witam:)
panowie dzieje się tam jeszcze coś na pławkach??
w październiku wyciągnąłem tam ładnego leszcza miał jakieś 55-60cm,piękna sztuka wróciła pięknie i szybko do wody:) było jeszcze kilka mniejszych takich po 35-40cm które też wróciły do h2o:)
Coś tam się dzieje i jak to pławki-najdłużej będą opierać się zlodowaceniu więc warto jechać. Szlag mnie tylko trafia bo zakazy ruchu ustawione są już wszędzie...
Cześć ! Może ktoś coś słyszał o jakimś nowym gospodarzu jeziora ?
Co jest grane, może coś mi umknęło ? :))