Czy wie ktoś coś na temat opłat na nad Jeziorem Sławskim w Sławie. Jestem z okręgu Wrocławskiego który w tym roku ma porozumienie z tamtym okręgiem. Czy muszę robić dodatkową opłate czy moge łowić dowoli.
Czy opłacisz, czy nie musisz dopłacać, zawsze możesz łowić " dowoli " z limitami. :))) Akurat Pzw Wrocław ma fajne porozumienia . Na sławskim łowiłem w 2007 roku, w sklepie w rynku płaciłem 40zł za tydzień. Ty nie musisz płacić.
Niestety musisz zapłacić ponieważ właścicielem (dzierżawcą ) jeziora jest Gospodarstwo Rybackie w Sławie. A prywaciarz nie pozwoli na połowy bez haraczu, ja mieszkam 2 km od jeziora Sławskiego ale tam nie łowię, bo ryby się na Sławskim potopiły :) no i opłaty są z kosmosu.Kładki pozamykane na kłódki, i otoczone drutem kolczastym. Siedem metrów wody i 15 metrów mułu. Jak masz kolego wybór to jak najdalej od tego jeziora.Pływanie na silniku wyłącznie elektrycznym, "strefa ciszy" ,a dyskoteki i koncerty na 25 000 Wat. Na wyspie rezerwat kormoranów, no i co tydzień trałowanie dna niewodem przez miejscowych rybaków, w nocy zaś mimo zakazu połowów, kłusownicy szarpią wszystko co im w łapy wpadnie, a później meldują się u mych drzwi z samicą szczupłego taką pod 100 cm w lutym. Kompletna tragedia Takie jest moje zdanie, a jestem tu miejscowy :(
No to żal. Ze 4 lata temu byłem tam na wakacje to polowiłem leszcze i płaciłem na tam na przeciwko biedronki, ale jak mówisz, że lipa to miejscowy wie najlepiej. pozdro
Kolega spokojny ma rację słyszałem co nieco !!! ale można samemu sprawdzić i się przekonać. Ktoś coś mi napomniał że zimą........... można się pobawić ??? Ale czy to prawda to nie wiem nie sprawdzałem.
Lodu już nie ma, więc po zimie . W okolicy jest więcej ciekawych jezior na których można połowić ciekawe rybki :) i na całe szczęście nie są one atrakcyjne dla rybaków, a to ze względu na dojazd lub budowę batymetryczną.Wszystko zależy od tego co kolegów interesuje ?
Ja łowię na Lginiu zarówno Małym jak i Dużym, Brenno tez jest godne polecenia ale to w miejscowości nie Białe, Wieleńskie też daje niezłe efekty. Pozdrawiam
Nie jest aż tak źle(tak mi sie wydaje przynajmniej).Byłem kilka razy i łowiłem całkiem sporo rybek.Z roku na rok poprawia sie czystość wody.Kupując pozwolenie mżna łowić także na dzikich leśnych jeziorach.
Ja łowiłem dość często na jez. Sławskim ale dobre 10 lat temu, zawsze trzeba było dopłacać bo to woda PGRyb, ale wtedy były jeszcze ryby, teraz jest coraz gorzej bo ostro rybacy działają :(, co do wymienionych jezior lgińskich są naprawdę rybne, na Dużym sporo węgorza, lina, okonia i szczupaka, złowiłem nawet sumka, na Małym są ładne karpie. Jednak trzeba tam trochę ponęcić z marszu ciężko. No i dużo miejscowych co okupują wodę non stop. Ale woda warta polecenia.
witamNa jeziorze sławskim można powedkowac. Trzeba napierw zapłaci haracz(14 dni 120zł), własna lub wypożyczona łódź też jest niezbedna, bo pomosty pozamykane na klucz. Jak jest już dojście to deski są pozapinane na kłódki (to naprawde jest chore).
Obowiązuje nas 50% od głównej składki jeżeli chcemy łowic przez cały rok . Ja w tamtych okolicach polecam jednak jezioro Moszynek . Jezioro małe ale bardzo rybne , nie potrzeba łódki , dużo pomostów , cisza i spokój ;)
Służby wymienione w §3 pkt1 mają również prawo do przeprowadzania kontroli siatek na ryby oraz sprzętu wędkarskiego.
§4
Za posiadanie ryb:
niezgodnie złowionych z regulaminem
skłusowanych
nie posiadających wymaganego wymiaru ochronnego
poza ustalonym okresem ochronnym
poza ustalona ilością
Gospodarstwo Rybackie Sława Sp. Z o.o. ustala wartość w wysokości 200
zł (dwieście złoty) za każdą sztukę , w przypadku przekroczenia górnych
limitów wymiaru ochronnego ustala się dodatkowo kwotę w wysokości 200zł
za każdy przekroczony centymetr..
Witam.Wędkowałem w jeziorze w zeszłym roku przez tydzień. Dokładnie od strony Lubiatowa. Pojechałem tam bez uprzedzeń chodz słyszałem, że jest nie najlepiej.Łowiłem w dzień i w nocy jednak z marnymi efektami.Owszem ryby biorą prawie cały czas ale małe.Małe płotki, leszczyki (do 25cm), krąpiki.Żadnej większej ryby.Miejscowi czy też stali wczasowicze z przyjeziornych domków brali prawie wszystkie ryby,nawet te małe.Skrobali je bezpośrednio na brzegu.Ponoć dobre do słoików.Do wody wrzuciłem sporo dobrej zanęty.Próbowałem także jak miejscowi na pęczak.Na białe,na czerwone,kukurydzę,pastę i nic.Nie wiem jak wygląda wędkowanie na całym jeziorze ale w tym miejscu większe ryb nie było ani u mnie ani u innych.Przynajmniej nie zaobserwowałem.Połowić w sumie można jesli ktoś nie liczy na okazy. Najlepiej na bata z jakiegoś nie zamkniętego pomostu.Reasumując miałem wrażenie, że ryba mocno przetrzebiona.Pozdrawiam i życzę połamania kija!
Byłem nad tym jeziorem teraz przez praktycznie dwa miesiące (Lubiatów) i mogę powiedzieć coś więcej. Pytałem też starych wędkarzy którzy tu łowią od wielu lat. Sytuacja jest taka:Co trzy lata zmienia się gospodarz jeziora. Wyciąga co może i zrywa dzierżawę. Ten co jest teraz łowi głównie okonie duże i szczupaki, trochę karpia i leszcza, mniejsze ryby ponoć daje na mączke rybną. Co piątek ściąga sieć. W umowie ma wpisane zarybienia, toteż z jednego z jezior obwodu wyławia narybek i wpuszcza do Sławskiego. Wpuścił chyba też trochę karpia. Przyjezdni i miejscowi to w większości baciarze łowiący setki płoci, krąpi i ewentualnie małych leszczyków, które godzinami skrobią i wsadzają w słoiki.Moje osobiste doświadczenia: Na spinning na razie próbowałem tylko z brzegu, z łódki w przyszłym roku spróbuje. Nastawiałem się na okonia, bo szczupaka z brzegu nie uświadczysz tutaj.Przez dwa miesiące około 15 okoni powyżej 20 cm. Największy na Wielkanoc 27 cm. Ale zobaczymy jeszcze na jesieni bo w tamtym roku był taki dzień że co rzut to ryba.Z gruntu gorzej, zrobiłem kilka nocek, kilka dniówek, zanęty bardzo dobre, z kaszką płatkami owsianymi, kukurydzą, otrębami. I co? Kilka podleszczaków 25 cm. Na wędce węgorzowo-sandaczowej co rusz znikały rosówki i ukleje (?) a pojawiały się racicznice i raki.Spławik to głównie krótkie ranne wypady, złowiłem kilka okoni 20+, krąpia 25, lina 25, i płotki brały ale nieduże. W tajnym łowisku lin 33cm, wzdręga 25cm.Na jesień nastawiam się na szczupaka, zobaczymy co z tego wyniknie.Pozdrawiam.
Widze że łapałeś między Masterem a Lubiatowem ;-). tam jet Blicha bardzo długa. Leszcz tam tylko przepływa w odpowiedniej porze. Z tego miejsca trzeba było sie ustawić na węgorza.
Ja na Sławie łapie już 15 lat. Piękne leszcze są jak podkarmisz kukurydzą i grochem. Na sypką i pęczak tylko drobnica podchodzi. Jak grubo podnecisz to noca wchodza takie "leszczyki" 50cm +. Czasem wpadnie taki czarny cały na 60.W tm roku cieniutko a jestem tam co pare dni. Od 3 lat nie słysze cmokania w trzcinach. Cos tez nie widze zaskrońców a pływały takie jak zdrowy nadgarstek tylko od żab idzie ogłuchnąć. Rok temu szalała wydra w tym roku cos jej nie widzę. na ten rok trzeba bedzie szukac chyba innej koncepcji i odłorzyc odległościówkę i poszukac dalej fedeerem, bo już któraś nocka bez płacht. A taki 30cm to żadna atrakcja.
Witam serdecznie wszystkich. Pozwólcie że podhacze się pod temat. Jestem z okolicy jez. Sławskiego i co mogę powiedzieć to że szału nie ma znacznie atrakcyjniejsze są okoliczne jeziora. Jak że obecnie mieszkam za granicą i za nie długo przyjeżdżam na wakacje, To mam zamiar obłowić większość okolicznych wód a sławę też odwiedzę jak czasu starczy. Czy orientuje się ktoś jak wygląda sytuacja na jez. Rudzieńskim ? Bo tam mam zamiar poświęcić trochę czasu. Jest jeszcze staw koło miejscowości Szreniawa który należy do firmy Hajduk a dokładniej zarządzają min pracownicy. Nie jestem pewien ale tam chyba też można nabyć pozwolenie na połów dla osób nie będących pracownikami firmy. Ładne karpie można tam połowić. Jak również jez. Dronickie trochę płytkie ale są miejscówki dla wędkarzy. Polecam też jez. Radzyń, Tarnowskie, Błotne, Głuchowskie i inne.
Czy wie ktoś coś na temat opłat na nad Jeziorem Sławskim w Sławie. Jestem z okręgu Wrocławskiego który w tym roku ma porozumienie z tamtym okręgiem. Czy muszę robić dodatkową opłate czy moge łowić dowoli.
Czy opłacisz, czy nie musisz dopłacać, zawsze możesz łowić " dowoli " z limitami. :)))
Akurat Pzw Wrocław ma fajne porozumienia .
Na sławskim łowiłem w 2007 roku, w sklepie w rynku płaciłem 40zł za tydzień.
Ty nie musisz płacić.
http://www.wedkuje.pl/porozumienia/okreg-pzw-wroclaw
Niestety musisz zapłacić ponieważ właścicielem (dzierżawcą ) jeziora jest Gospodarstwo Rybackie w Sławie. A prywaciarz nie pozwoli na połowy bez haraczu, ja mieszkam 2 km od jeziora Sławskiego ale tam nie łowię, bo ryby się na Sławskim potopiły :) no i opłaty są z kosmosu.Kładki pozamykane na kłódki, i otoczone drutem kolczastym. Siedem metrów wody i 15 metrów mułu. Jak masz kolego wybór to jak najdalej od tego jeziora.Pływanie na silniku wyłącznie elektrycznym, "strefa ciszy" ,a dyskoteki i koncerty na 25 000 Wat. Na wyspie rezerwat kormoranów, no i co tydzień trałowanie dna niewodem przez miejscowych rybaków, w nocy zaś mimo zakazu połowów, kłusownicy szarpią wszystko co im w łapy wpadnie, a później meldują się u mych drzwi z samicą szczupłego taką pod 100 cm w lutym.
Kompletna tragedia
Takie jest moje zdanie, a jestem tu miejscowy :(
No to żal. Ze 4 lata temu byłem tam na wakacje to polowiłem leszcze i płaciłem na tam na przeciwko biedronki, ale jak mówisz, że lipa to miejscowy wie najlepiej. pozdro
To sorry bo nie wiedziałem że jest tam tak żle. Ale wakacje mile wspominam.
Kol. Spokojny, kto kontroluje tak ogromną wode która jest w rękach gospodarstwa ryb.?
Jakie służby ?
Kol. Spokojny, kto kontroluje tak ogromną wode która jest w rękach gospodarstwa ryb.?
Jakie służby ?
Znając życie kontrolują te wody ci sami którzy nocą .... szkoda gadać
Kolega spokojny ma rację słyszałem co nieco !!! ale można samemu sprawdzić i się przekonać.
Ktoś coś mi napomniał że zimą........... można się pobawić ???
Ale czy to prawda to nie wiem nie sprawdzałem.
Lodu już nie ma, więc po zimie . W okolicy jest więcej ciekawych jezior na których można połowić ciekawe rybki :) i na całe szczęście nie są one atrakcyjne dla rybaków, a to ze względu na dojazd lub budowę batymetryczną.Wszystko zależy od tego co kolegów interesuje ?
Jak tam z drapieżnikiem gzie można po spining-ować ?
Kol. Spokojny to jakie jeziorka polecasz ??
Kiedyś byłem w Brennie, ale nie łowiłem. Bo nie wiem czyja to woda chyba okręgu poznań
Ja łowię na Lginiu zarówno Małym jak i Dużym, Brenno tez jest godne polecenia ale to w miejscowości nie Białe, Wieleńskie też daje niezłe efekty.
Pozdrawiam
Kol. Spokojny a Lgiń to jakie wody kto tam rządzi.
mimo porozumienia musisz uiścić opłate za dobę 20 zł - wiem o 3 tyg temu łapałem tam na lodzie ,
Nie jest aż tak źle(tak mi sie wydaje przynajmniej).Byłem kilka razy i łowiłem całkiem sporo rybek.Z roku na rok poprawia sie czystość wody.Kupując pozwolenie mżna łowić także na dzikich leśnych jeziorach.
Ja łowiłem dość często na jez. Sławskim ale dobre 10 lat temu, zawsze trzeba było dopłacać bo to woda PGRyb, ale wtedy były jeszcze ryby, teraz jest coraz gorzej bo ostro rybacy działają :(, co do wymienionych jezior lgińskich są naprawdę rybne, na Dużym sporo węgorza, lina, okonia i szczupaka, złowiłem nawet sumka, na Małym są ładne karpie. Jednak trzeba tam trochę ponęcić z marszu ciężko. No i dużo miejscowych co okupują wodę non stop. Ale woda warta polecenia.
witamNa jeziorze sławskim można powedkowac. Trzeba napierw zapłaci haracz(14 dni 120zł), własna lub wypożyczona łódź też jest niezbedna, bo pomosty pozamykane na klucz. Jak jest już dojście to deski są pozapinane na kłódki (to naprawde jest chore).
http://slawa.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1850&Itemid=144
Obowiązuje nas 50% od głównej składki jeżeli chcemy łowic przez cały rok . Ja w tamtych okolicach polecam jednak jezioro Moszynek . Jezioro małe ale bardzo rybne , nie potrzeba łódki , dużo pomostów , cisza i spokój ;)
Podstawą do uprawiania amatorskiego połowu ryb stanowią przepisy zawarte w Regulaminie P.Z.W. za wyjątkiem:
płoć – wymiar ochronny 15 cm oraz 20szt/dobę okoń – wymiar ochronny 20cm – 15 szt/dobę sandacz – od 50cm - 85cm 2szt/dobę szczupak – od 50cm – 90cm 2szt/dobę jezioro sławskie co otym sadzicie???Służby wymienione w §3 pkt1 mają również prawo do przeprowadzania kontroli siatek na ryby oraz sprzętu wędkarskiego.
§4
Za posiadanie ryb:
niezgodnie złowionych z regulaminem skłusowanych nie posiadających wymaganego wymiaru ochronnego poza ustalonym okresem ochronnym poza ustalona ilościąGospodarstwo Rybackie Sława Sp. Z o.o. ustala wartość w wysokości 200 zł (dwieście złoty) za każdą sztukę , w przypadku przekroczenia górnych limitów wymiaru ochronnego ustala się dodatkowo kwotę w wysokości 200zł za każdy przekroczony centymetr..
CO WY Na to co otym sądzićie ???
Witam.Wędkowałem w jeziorze w zeszłym roku przez tydzień. Dokładnie od strony Lubiatowa. Pojechałem tam bez uprzedzeń chodz słyszałem, że jest nie najlepiej.Łowiłem w dzień i w nocy jednak z marnymi efektami.Owszem ryby biorą prawie cały czas ale małe.Małe płotki, leszczyki (do 25cm), krąpiki.Żadnej większej ryby.Miejscowi czy też stali wczasowicze z przyjeziornych domków brali prawie wszystkie ryby,nawet te małe.Skrobali je bezpośrednio na brzegu.Ponoć dobre do słoików.Do wody wrzuciłem sporo dobrej zanęty.Próbowałem także jak miejscowi na pęczak.Na białe,na czerwone,kukurydzę,pastę i nic.Nie wiem jak wygląda wędkowanie na całym jeziorze ale w tym miejscu większe ryb nie było ani u mnie ani u innych.Przynajmniej nie zaobserwowałem.Połowić w sumie można jesli ktoś nie liczy na okazy. Najlepiej na bata z jakiegoś nie zamkniętego pomostu.Reasumując miałem wrażenie, że ryba mocno przetrzebiona.Pozdrawiam i życzę połamania kija!
Byłem nad tym jeziorem teraz przez praktycznie dwa miesiące (Lubiatów) i mogę powiedzieć coś więcej. Pytałem też starych wędkarzy którzy tu łowią od wielu lat. Sytuacja jest taka:Co trzy lata zmienia się gospodarz jeziora. Wyciąga co może i zrywa dzierżawę. Ten co jest teraz łowi głównie okonie duże i szczupaki, trochę karpia i leszcza, mniejsze ryby ponoć daje na mączke rybną. Co piątek ściąga sieć. W umowie ma wpisane zarybienia, toteż z jednego z jezior obwodu wyławia narybek i wpuszcza do Sławskiego. Wpuścił chyba też trochę karpia. Przyjezdni i miejscowi to w większości baciarze łowiący setki płoci, krąpi i ewentualnie małych leszczyków, które godzinami skrobią i wsadzają w słoiki.Moje osobiste doświadczenia: Na spinning na razie próbowałem tylko z brzegu, z łódki w przyszłym roku spróbuje. Nastawiałem się na okonia, bo szczupaka z brzegu nie uświadczysz tutaj.Przez dwa miesiące około 15 okoni powyżej 20 cm. Największy na Wielkanoc 27 cm. Ale zobaczymy jeszcze na jesieni bo w tamtym roku był taki dzień że co rzut to ryba.Z gruntu gorzej, zrobiłem kilka nocek, kilka dniówek, zanęty bardzo dobre, z kaszką płatkami owsianymi, kukurydzą, otrębami. I co? Kilka podleszczaków 25 cm. Na wędce węgorzowo-sandaczowej co rusz znikały rosówki i ukleje (?) a pojawiały się racicznice i raki.Spławik to głównie krótkie ranne wypady, złowiłem kilka okoni 20+, krąpia 25, lina 25, i płotki brały ale nieduże. W tajnym łowisku lin 33cm, wzdręga 25cm.Na jesień nastawiam się na szczupaka, zobaczymy co z tego wyniknie.Pozdrawiam.
Widze że łapałeś między Masterem a Lubiatowem ;-). tam jet Blicha bardzo długa. Leszcz tam tylko przepływa w odpowiedniej porze. Z tego miejsca trzeba było sie ustawić na węgorza.
Ja na Sławie łapie już 15 lat. Piękne leszcze są jak podkarmisz kukurydzą i grochem. Na sypką i pęczak tylko drobnica podchodzi. Jak grubo podnecisz to noca wchodza takie "leszczyki" 50cm +. Czasem wpadnie taki czarny cały na 60.W tm roku cieniutko a jestem tam co pare dni. Od 3 lat nie słysze cmokania w trzcinach. Cos tez nie widze zaskrońców a pływały takie jak zdrowy nadgarstek tylko od żab idzie ogłuchnąć. Rok temu szalała wydra w tym roku cos jej nie widzę. na ten rok trzeba bedzie szukac chyba innej koncepcji i odłorzyc odległościówkę i poszukac dalej fedeerem, bo już któraś nocka bez płacht. A taki 30cm to żadna atrakcja.
Witam serdecznie wszystkich. Pozwólcie że podhacze się pod temat. Jestem z okolicy jez. Sławskiego i co mogę powiedzieć to że szału nie ma znacznie atrakcyjniejsze są okoliczne jeziora. Jak że obecnie mieszkam za granicą i za nie długo przyjeżdżam na wakacje, To mam zamiar obłowić większość okolicznych wód a sławę też odwiedzę jak czasu starczy. Czy orientuje się ktoś jak wygląda sytuacja na jez. Rudzieńskim ? Bo tam mam zamiar poświęcić trochę czasu. Jest jeszcze staw koło miejscowości Szreniawa który należy do firmy Hajduk a dokładniej zarządzają min pracownicy. Nie jestem pewien ale tam chyba też można nabyć pozwolenie na połów dla osób nie będących pracownikami firmy. Ładne karpie można tam połowić. Jak również jez. Dronickie trochę płytkie ale są miejscówki dla wędkarzy. Polecam też jez. Radzyń, Tarnowskie, Błotne, Głuchowskie i inne.