Witam, mam pytanie! Od kiedy można zacząć połowy Karasia srebrzystego na spławik na zbiorniku zaporowym. I co jest wtedy najlepszą przynętą. Zakładając, że roztopy rozpoczną się w marcu. Pozdrawiam LapiePlocie
od pierwszych ocieplen od wiosny do jesieni zima wogole nie zeruje najlepszy okres przypada na lipiec i sierpien na ochlodzenie reaguje zaprzestaniem bran wszelkie najlepsze ochotki i czerwone robaki
W kwietniu już się trafiają. W maju można już solidnie połowić. Przełom maja i czerwca to jest najlepszy okres na karasia. W tym okresie na sensownie podneconym łowisku można się nieźle nawędkować.
W kwietniu to wszelkie robaczki: białe, czerwone, pinki, ochotki itd. Szukaj miejsc gdzie woda się szybko nagrzewa. A więc nie może być bardzo głęboko (1 do 1,5 metra wystarczy w zupełności), najlepsze będą północne i północno wschodnie brzegi zbiorników bo na nich słońce najmocniej operuje i woda jest najcieplejsza. Wiosną nęci się bardzo znikomymi ilościami zanęty aby nie zakwasić łowiska. Dobre sa łowiska gdzie "czysta" woda sąsiaduje z tatarakiem, grążelem żółtym czy pokrzywka wodną.
Karaś czyli spokojna , powolna ryba najspokojniejszego żeru wzmaga swą aktywność w ciepłych miesiącach wiosennych i letnich .Późnym latem przychodzi kres karasiowych łowów bo wówczas ryba ta odbywa tarło a jak wiadomo wszystkim rybom należy się w tym czasie bezwzględny szacunek . Na dobre brania karasi ( szczególnie tych większych ) można liczyć również w przededniu ciepłej jesieni ( koniec września poczatek ciepłego października ) . Jesienią żerowanie tej bardzo ciepłolubnej i wybrednej ryby - 5raptownie spada , co jest ściśle powiązane z wychładzającą się wodą stosunkowo plytkich lowisk karasiowych . Dobrze zaczyna brać w maju a za najlepszą w tym czasie przynetę na te ryby uważam zwykłe kompostowe robaki wabiące wszelki białoryb swym intensywnym zapachem . Czasem podczas łowienia karasi na spławik - wędką zatarga jego dalszy kuzyn Lin dlatego nie trzeba obawiać się stosunkowo mocnych żyłek zwłaszcza że łowimy najczęściej w trudnych łowiskach obfitujących w rośliny bardzo przykre dla wędkarzy .
Ach rozmarzyłem się myśląc że wątek dotyczy złotego polskiego karasia którego w naszych jest wodach coraz mniej . Tymczasem sprawa dotyczy "bękarta "- niszczącego populację złotego braciszka . Szkoda .
Musisz kolego Zrakdęw odswieżyć informację na temat tarła karasi. Otóż karaś trze się od końca maja poprzez czerwiec aby poprzestać w lipcu. A więc koniec wiosny i początek lata a nie tak jak napisałeś "koniec lata". Z tym że należy dodać że jeśli woda wcześniej osiągnie odpowiednią temperaturę to i tarło może wystąpić nieco wcześniej niż zwykle i tym samym wsześniej się zakończyć. Jeśli natomiast wiosna przyjdzie z dużym opóźnieniem to i tarło może się opóźnić.
Wiem bo obserwuję ten gatunek już od wielu lat podczas tarła tak jak i liny. Poza tym moje spostrzeżenia pokrywają się praktycznie z tym co można na temat karasia wyczytać w czasopismach bądź portalach wędkarskich.
Nie dokuczaj . Każdy wie kiedy karaś odbywa tarło .Wiem to doskonale również i ja . Tarło karasia jest niezwykle rozciągnięte w czasie . Rzadko kiedy jednaka ów gatunek trze się w maju w tak jak napisałeś .Zresztą termin tarła w duzym stopnoiu zależy od rodzaju zbiornika , temperatury , dostępności pokarmu , populacji ryby drapieżnych , rodzaju roślinności i wielu innych pozornie niezwiązanych z samym tarłem czynników . Nie muszę niczego odświeżać bo z z gatunkami o których piszę obcuję na codzień . Bardzo często karaś trze się czerwcu aż do końca lipca . Pomyliłem się - i chcąc napisać późną wiosną , napisałem późnym latem .
Ponadto nie napisałem koniec lata tylko późne lato ( rownie dobrze mógłbym mieć na myśli lipiec . Przyznaję się do lapsusu wywołanego zmęczeniem . Miałem na myśli lato ( latem przychdzi kres , późną wisona przychodzi kres etc .
Oczywiście mam na myśli nasze polskie złoto nie zaś azjatyckie bastardy przystępujące do tarła z krajowymi gatunkami ryb i przez to przyczyniające się do powolnego zaniku populacji karasia pospolitego .
W płytkich , szybko nagrzewających się bajorach - japonka pleni się niemiłosiernie późną wiosną . Na wielu innych , nieco bardziej przepastnych akwenach - gdzie od głębina nawet w maju bije jeszcze chłód - tarło będziemy mogli obserwować wczesnym latem a nawet w lipcu . Ba zdarzają się przypadki kiedy to ostatni maruderzy ( a raczej maruderki ) zaczynają się barłożyć z polską rybą na początku sierpnia .
W maju można spróbować na sprężynę . Oczywiście trzeba znaleźć miejsca obfitujące w karasie srebrzyste i odpowiednio zanęcić . Jeśli chodzi o zapach to dobre są wszelkiego rodzaju "cukiernicze " przypominające swym zapachem świąteczne wypieki . Dobrym dodatkiem jest cynamon i inne korzenne zapachy . Japonka nie jest rybą wybredną i można go lowić różnymi metodami na gruntówkę ze spręzyną , na spławik , na bata po zanęceniu np pęczakiem czy makaronem gwiazdki , na pickera , feedera . W moich okolicach japonki sukcesywnie łowiono nawet na male twistery ...
dobra przepraszam że Cię poprawiłem. Jednak ktoś kto nie ma pojęcia kiedy trze się karaś mógł zostać wprowadzony w błąd dlatego napisałem sprostowanie. natomiast jeśli chodzi o roślinkę to chodziło mi o rzęsę którą u nas większość zwie właśnie pokrzywką. Mój błąd.
W imieniu swoim i pewnie reszty moderatorów prosiłbym o nie pisanie jednej wypowiedzi w 9 postach. To wprowadza zbędny chaos, i ciężej w takim temacie odnaleźć cokolwiek. Nie chcę już mówić jak to wszystko wygląda w panelu moderacyjnym. W dodatku zawsze można być posądzonym o nabijanie sobie punktów. Warto pisać zdanie po zdaniu w jednym poście ;]
Dzięki . Nic się nie stało . Miałeś prawo sprostować kolegę po kiju . Wszak nikt z nas nie jest omylny i każdemu zdarzają się pomyłki . Przyznaję że omyłkowo "pochrzaniłem " trochę terminy tarła karasia . W istocie trze się on późna wiosną ( czyli nie przymierzając na przełomie maja i czerwca ) a także latem ( tyle że nie późnym jak to w skutek swojej niefrasobliwości - napisałem ). Nic się nie stało - ani z pokrzywką ani z japońcem . Pozdrawiam
Ach rzęsa . Rzęsa pleni się jeszcze szybciej niż japonka . Już na sam widok zielonego , kozucha pokrywającego lustro wody - dostaję pokrzywki ..... Podobna do niej spirodella również jest byliną bardzo przykrą dla łowiących . Skądinąd miejsca porośnięte pokrzywką ( choć niełatwe technicznie ) rzeczywiście często stanowią ostoje dla wszelkiego rodzaju białorybu w tym również dla "bękarta".
Japoniec skutecznie wypiera nasze pospolite karaski z akwenów. A szkoda. Dodatkowo nie mogę się pogodzić z faktem, że nie ma podziału na karasia pospolitego i srebrzystego w galeriach rekordów. Japoniec z reguły jest masywniejszy i osiąga większe rozmiary. Nic więc dziwnego, że medaliści to głównie pogromcy japońców. Karaś pospolity przy japońcu to okaż szlachetności a traktuje się je na równi. Zdarzy się jeszcze na haku ale 100 razy rzadziej niż japoniec.
Ciekawe tylko co mi dadzą te punkty : uśmiech , radość , bezpieczeństwo , magię i efemeryczne chwile pełne szczęścia ? Pisząc na forum do Kolegów po kiju w ogóle nie myślę o "punktach " które jak już wcześniej wspomniałem nie dają żadnych wymiernych korzyści . Tymczasem wróćmy do Japonki bo o nich przecież była mowa . Racja Mateusz w czerwcu srebrne biorą całkiem dobrze .W połowie karasia s . nie są ważne wędki , techniki sygnalizacji a wybór odpowiedniego miejsca , zanęty i przynęty , która przypadnie rybom do gustu .Myślę że nie będę zbyt oryginalny pisząc iż jedną z najtańszych i najlepszych przynęt na karasie jest zwykła konserwowa kukurydza . Wcale nie trzeba kupować typowej wędkarskiej która ma te wadę ze jest dużo droższa od zwykłej spozywczej . Wystarczy do puszki dolać nieco olejku do ciast i już możemy cieszyć się pzrynętą o zapachu waniliwoym , arakowym , śmietankowym czy jaki się tam chce uzyskać .
W tym przypadku również masz rację . Samice karasia srebrzystego przystępują do tarła z naszym rodzimym polskim karasiem .Po czym na świat przychodzą "czyste genetycznie " .. acz skundlone JAPOŃCE .Konieczność wprowadzenia podziału w rejestrach rekordów również wydaje się być oczywista . Pomyśl tylko kto zastanowi się nad klasyfikacją tych 2 gatunków karasia ?Może sączący wina o barwie denaturatu wędkarze ( których ulubionym gatunkiem jest właśnie srebrzak ) - są skłonni do refleksji nad przyszłością karasia pospolitego ?
Czytałem np artykuł o puławskich wędkarz którzy na zbiorniku OSADNIK PUŁAWY - karasie srebrzyste łowili już w marcu ... Miałem okazję przeczytać również relację z połowu japońca pod lodem . Połów miał miejsce na Zbiorniku Siemianówka , który ( jeśli wierzyć opisom ) jest jednym z lepszych łowisk tych ryb w naszym kraju .
Jest to typowy zbiornik zrzutowy do którego trafia ciepła woda nic więc dziwnego że karaski są aktywne już w marcu. Mowa o zbiorniku "Osadnik Puławy". Jest on sytuowany przy Zakładach Azotowych w Puławach i jest stale podlewany ciepłą wodą.
Racja . Ten zbiornik jest zanieczyszczony termicznie dlatego też zamierzony połów japońców w 2 lub 3 dekadzie marca i to w dodatku na przynęty roślinne ( kukurydza , gulałki kaszy manny ) nikogo aż tak bardzo nie dziwi .
Witam, mam pytanie! Od kiedy można zacząć połowy Karasia srebrzystego na spławik na zbiorniku zaporowym. I co jest wtedy najlepszą przynętą. Zakładając, że roztopy rozpoczną się w marcu. Pozdrawiam LapiePlocie
od pierwszych ocieplen od wiosny do jesieni zima wogole nie zeruje najlepszy okres przypada na lipiec i sierpien na ochlodzenie reaguje zaprzestaniem bran wszelkie najlepsze ochotki i czerwone robaki
W kwietniu już się trafiają. W maju można już solidnie połowić. Przełom maja i czerwca to jest najlepszy okres na karasia. W tym okresie na sensownie podneconym łowisku można się nieźle nawędkować.
W kwietniu to wszelkie robaczki: białe, czerwone, pinki, ochotki itd. Szukaj miejsc gdzie woda się szybko nagrzewa. A więc nie może być bardzo głęboko (1 do 1,5 metra wystarczy w zupełności), najlepsze będą północne i północno wschodnie brzegi zbiorników bo na nich słońce najmocniej operuje i woda jest najcieplejsza. Wiosną nęci się bardzo znikomymi ilościami zanęty aby nie zakwasić łowiska. Dobre sa łowiska gdzie "czysta" woda sąsiaduje z tatarakiem, grążelem żółtym czy pokrzywka wodną.
Karaś czyli spokojna , powolna ryba najspokojniejszego żeru wzmaga swą aktywność w ciepłych miesiącach wiosennych i letnich .Późnym latem przychodzi kres karasiowych łowów bo wówczas ryba ta odbywa tarło a jak wiadomo wszystkim rybom należy się w tym czasie bezwzględny szacunek . Na dobre brania karasi ( szczególnie tych większych ) można liczyć również w przededniu ciepłej jesieni ( koniec września poczatek ciepłego października ) . Jesienią żerowanie tej bardzo ciepłolubnej i wybrednej ryby - 5raptownie spada , co jest ściśle powiązane z wychładzającą się wodą stosunkowo plytkich lowisk karasiowych . Dobrze zaczyna brać w maju a za najlepszą w tym czasie przynetę na te ryby uważam zwykłe kompostowe robaki wabiące wszelki białoryb swym intensywnym zapachem . Czasem podczas łowienia karasi na spławik - wędką zatarga jego dalszy kuzyn Lin dlatego nie trzeba obawiać się stosunkowo mocnych żyłek zwłaszcza że łowimy najczęściej w trudnych łowiskach obfitujących w rośliny bardzo przykre dla wędkarzy .
Ach rozmarzyłem się myśląc że wątek dotyczy złotego polskiego karasia którego w naszych jest wodach coraz mniej . Tymczasem sprawa dotyczy "bękarta "- niszczącego populację złotego braciszka . Szkoda .
Musisz kolego Zrakdęw odswieżyć informację na temat tarła karasi. Otóż karaś trze się od końca maja poprzez czerwiec aby poprzestać w lipcu. A więc koniec wiosny i początek lata a nie tak jak napisałeś "koniec lata". Z tym że należy dodać że jeśli woda wcześniej osiągnie odpowiednią temperaturę to i tarło może wystąpić nieco wcześniej niż zwykle i tym samym wsześniej się zakończyć. Jeśli natomiast wiosna przyjdzie z dużym opóźnieniem to i tarło może się opóźnić.
Wiem bo obserwuję ten gatunek już od wielu lat podczas tarła tak jak i liny. Poza tym moje spostrzeżenia pokrywają się praktycznie z tym co można na temat karasia wyczytać w czasopismach bądź portalach wędkarskich.
Nie dokuczaj . Każdy wie kiedy karaś odbywa tarło .Wiem to doskonale również i ja . Tarło karasia jest niezwykle rozciągnięte w czasie . Rzadko kiedy jednaka ów gatunek trze się w maju w tak jak napisałeś .Zresztą termin tarła w duzym stopnoiu zależy od rodzaju zbiornika , temperatury , dostępności pokarmu , populacji ryby drapieżnych , rodzaju roślinności i wielu innych pozornie niezwiązanych z samym tarłem czynników . Nie muszę niczego odświeżać bo z z gatunkami o których piszę obcuję na codzień . Bardzo często karaś trze się czerwcu aż do końca lipca . Pomyliłem się - i chcąc napisać późną wiosną , napisałem późnym latem .
Ponadto nie napisałem koniec lata tylko późne lato ( rownie dobrze mógłbym mieć na myśli lipiec . Przyznaję się do lapsusu wywołanego zmęczeniem . Miałem na myśli lato ( latem przychdzi kres , późną wisona przychodzi kres etc .
Słuszna uwaga - ale ja też zauważam wiele błędów w stwierdzeniach innych uzytkowników a mimo to nie komentuję .
Oczywiście mam na myśli nasze polskie złoto nie zaś azjatyckie bastardy przystępujące do tarła z krajowymi gatunkami ryb i przez to przyczyniające się do powolnego zaniku populacji karasia pospolitego .
Japonka może np odbyć tarło z płocią i kto jej co zrobi za to że bez paszportu , bez wizy gzi się z polską rybą ?
W płytkich , szybko nagrzewających się bajorach - japonka pleni się niemiłosiernie późną wiosną . Na wielu innych , nieco bardziej przepastnych akwenach - gdzie od głębina nawet w maju bije jeszcze chłód - tarło będziemy mogli obserwować wczesnym latem a nawet w lipcu . Ba zdarzają się przypadki kiedy to ostatni maruderzy ( a raczej maruderki ) zaczynają się barłożyć z polską rybą na początku sierpnia .
W maju można spróbować na sprężynę . Oczywiście trzeba znaleźć miejsca obfitujące w karasie srebrzyste i odpowiednio zanęcić . Jeśli chodzi o zapach to dobre są wszelkiego rodzaju "cukiernicze " przypominające swym zapachem świąteczne wypieki . Dobrym dodatkiem jest cynamon i inne korzenne zapachy . Japonka nie jest rybą wybredną i można go lowić różnymi metodami na gruntówkę ze spręzyną , na spławik , na bata po zanęceniu np pęczakiem czy makaronem gwiazdki , na pickera , feedera . W moich okolicach japonki sukcesywnie łowiono nawet na male twistery ...
Kolego Mateuszu . Chciałbym się zapytać o pokrzywkę wodną - Co to za roślina ? Rozumiem ze to jakaś lokalna nazwa jednego z nadwodnych chwastów .
O roślinach wodnych co nieco wiem jednak o pokrzywce wodnej nie słyszałem.Pozdrawiam.
pokrzywka wodna to choroba skory
dobra przepraszam że Cię poprawiłem. Jednak ktoś kto nie ma pojęcia kiedy trze się karaś mógł zostać wprowadzony w błąd dlatego napisałem sprostowanie. natomiast jeśli chodzi o roślinkę to chodziło mi o rzęsę którą u nas większość zwie właśnie pokrzywką. Mój błąd.
wybaczysz?
KAZDEMU ZDAZAJA SIE POMYLKI I KAZDY MA PRAWO DO WPADKI OD TEGO JEST TO FORUM ZEBY SOBIE POMAGAC NO NIE? WIEM ZE TO DO KOLEGI ZRAKDEW
W imieniu swoim i pewnie reszty moderatorów prosiłbym o nie pisanie jednej wypowiedzi w 9 postach. To wprowadza zbędny chaos, i ciężej w takim temacie odnaleźć cokolwiek. Nie chcę już mówić jak to wszystko wygląda w panelu moderacyjnym. W dodatku zawsze można być posądzonym o nabijanie sobie punktów. Warto pisać zdanie po zdaniu w jednym poście ;]
PUNKTY MAM GDZIES TU SZUKAM POMOCY NA TEMAT KTORY MNIE INTERESUJE
Dzięki . Nic się nie stało . Miałeś prawo sprostować kolegę po kiju . Wszak nikt z nas nie jest omylny i każdemu zdarzają się pomyłki . Przyznaję że omyłkowo "pochrzaniłem " trochę terminy tarła karasia . W istocie trze się on późna wiosną ( czyli nie przymierzając na przełomie maja i czerwca ) a także latem ( tyle że nie późnym jak to w skutek swojej niefrasobliwości - napisałem ). Nic się nie stało - ani z pokrzywką ani z japońcem . Pozdrawiam
Ach rzęsa . Rzęsa pleni się jeszcze szybciej niż japonka . Już na sam widok zielonego , kozucha pokrywającego lustro wody - dostaję pokrzywki ..... Podobna do niej spirodella również jest byliną bardzo przykrą dla łowiących . Skądinąd miejsca porośnięte pokrzywką ( choć niełatwe technicznie ) rzeczywiście często stanowią ostoje dla wszelkiego rodzaju białorybu w tym również dla "bękarta".
Japoniec skutecznie wypiera nasze pospolite karaski z akwenów. A szkoda. Dodatkowo nie mogę się pogodzić z faktem, że nie ma podziału na karasia pospolitego i srebrzystego w galeriach rekordów. Japoniec z reguły jest masywniejszy i osiąga większe rozmiary. Nic więc dziwnego, że medaliści to głównie pogromcy japońców. Karaś pospolity przy japońcu to okaż szlachetności a traktuje się je na równi. Zdarzy się jeszcze na haku ale 100 razy rzadziej niż japoniec.
Ciekawe tylko co mi dadzą te punkty : uśmiech , radość , bezpieczeństwo , magię i efemeryczne chwile pełne szczęścia ? Pisząc na forum do Kolegów po kiju w ogóle nie myślę o "punktach " które jak już wcześniej wspomniałem nie dają żadnych wymiernych korzyści . Tymczasem wróćmy do Japonki bo o nich przecież była mowa . Racja Mateusz w czerwcu srebrne biorą całkiem dobrze .W połowie karasia s . nie są ważne wędki , techniki sygnalizacji a wybór odpowiedniego miejsca , zanęty i przynęty , która przypadnie rybom do gustu .Myślę że nie będę zbyt oryginalny pisząc iż jedną z najtańszych i najlepszych przynęt na karasie jest zwykła konserwowa kukurydza . Wcale nie trzeba kupować typowej wędkarskiej która ma te wadę ze jest dużo droższa od zwykłej spozywczej . Wystarczy do puszki dolać nieco olejku do ciast i już możemy cieszyć się pzrynętą o zapachu waniliwoym , arakowym , śmietankowym czy jaki się tam chce uzyskać .
W tym przypadku również masz rację . Samice karasia srebrzystego przystępują do tarła z naszym rodzimym polskim karasiem .Po czym na świat przychodzą "czyste genetycznie " .. acz skundlone JAPOŃCE .Konieczność wprowadzenia podziału w rejestrach rekordów również wydaje się być oczywista . Pomyśl tylko kto zastanowi się nad klasyfikacją tych 2 gatunków karasia ?Może sączący wina o barwie denaturatu wędkarze ( których ulubionym gatunkiem jest właśnie srebrzak ) - są skłonni do refleksji nad przyszłością karasia pospolitego ?
Czytałem np artykuł o puławskich wędkarz którzy na zbiorniku OSADNIK PUŁAWY - karasie srebrzyste łowili już w marcu ... Miałem okazję przeczytać również relację z połowu japońca pod lodem . Połów miał miejsce na Zbiorniku Siemianówka , który ( jeśli wierzyć opisom ) jest jednym z lepszych łowisk tych ryb w naszym kraju .
Jest to typowy zbiornik zrzutowy do którego trafia ciepła woda nic więc dziwnego że karaski są aktywne już w marcu. Mowa o zbiorniku "Osadnik Puławy". Jest on sytuowany przy Zakładach Azotowych w Puławach i jest stale podlewany ciepłą wodą.
Racja . Ten zbiornik jest zanieczyszczony termicznie dlatego też zamierzony połów japońców w 2 lub 3 dekadzie marca i to w dodatku na przynęty roślinne ( kukurydza , gulałki kaszy manny ) nikogo aż tak bardzo nie dziwi .