Skoro jest tam sam japoniec jak piszesz to jest to forma głodowa która opanowała zbiornik żeruje cały rok i wszystko je czyli nie ma żadnych przeszkód w jego łowieniu. Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
czekam aż mój okręg też przejrzy na oczy. :) Ale karaś sam w sobie, jeśli żyje w odpowiednich warunkach, to wcale jakiś ohydny nie jest, można z niego zrobić jakieś kulki rybne ...
Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
czekam aż mój okręg też przejrzy na oczy. :) Ale karaś sam w sobie, jeśli żyje w odpowiednich warunkach, to wcale jakiś ohydny nie jest, można z niego zrobić jakieś kulki rybne ...
Kulki rybne-tak jak większość tego czym zarybia PZW nadaje się tylko do zjedzenia i to po umiejętnej przeróbce bo w czystej postaci świństwo.:)
Skoro jest tam sam japoniec jak piszesz to jest to forma głodowa która opanowała zbiornik żeruje cały rok i wszystko je czyli nie ma żadnych przeszkód w jego łowieniu. Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
""mój okręg pzw który nakazał TO zabijać"" -super podejście do stworzenia zwanego rybą ,godne rybaka bo napewno nie wędkarza, gratuluje fachowości stwierdzeń i życze żeby TO i wszystkie TE inne co w wodzie ""żyju"" omijały cie szerokim łukiem, a zamiast tych opisów w których to radzisz jak łowic , moze zacznij pisać jak TO ukatrupić skutecznie, o ściane czy z buta.
Idiotów nie brak moim zdaniem kazda istota ma prawo do życia a największy szkodnik czytaj czlowiek nie ma nic do gadki KARAŚ też ma PRAWO DO ŻYCIA ,jak będę miał ochote to skilam i zjem a jak nie to wypuszczę i żaden dzialacz wpływu na to miec nie będzie a tak poza tym to wole karasie w lowisku niż karpie i nikt mnie nie zmusi by zabijać karasie
Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
czekam aż mój okręg też przejrzy na oczy. :) Ale karaś sam w sobie, jeśli żyje w odpowiednich warunkach, to wcale jakiś ohydny nie jest, można z niego zrobić jakieś kulki rybne ...
Kulki rybne-tak jak większość tego czym zarybia PZW nadaje się tylko do zjedzenia i to po umiejętnej przeróbce bo w czystej postaci świństwo.:)
Eeee tam. Zaraz swinstwo. To są innego rodzaju owoce morza, no może bajora, ale owoce.
no i wszystko w temacie,karas tez ryba i prawo do życia ma jak każde inne stworzenie a ze człowiek jest niestety mięsozerny to tez ma prawo czasem go zszamać lub darować mu wolność
no i wszystko w temacie,karas tez ryba i prawo do życia ma jak każde inne stworzenie a ze człowiek jest niestety mięsozerny to tez ma prawo czasem go zszamać lub darować mu wolność
Co to za życie jak na zbiorniku o powierzchni 1 hektara żyje 2 000 000 rybek po 4 cm składające się z głowy i ogona?
A moze idąc tym tokiem myślenia że człek nieomylny jest to zutylizujmy ze 3 miliardy ludzi wtedy jedzenia wystarczy i robota będzie Nierozumie czemu człowiek wpiepsza się w nature i chce ją regulować a ona bez nas dawała sobie doskonale rade
A co do tematu na poważnie to myślę że własnie teraz lub za parę dni powinien zacząć brac gruby karaś zwłaszcza hjak ciśnienie utrzyma sie ok.1000 przez pare dni
A moze idąc tym tokiem myślenia że człek nieomylny jest to zutylizujmy ze 3 miliardy ludzi wtedy jedzenia wystarczy i robota będzie Nierozumie czemu człowiek wpiepsza się w nature i chce ją regulować a ona bez nas dawała sobie doskonale rade
Za to się teraz płaci przecież karasie srebrzyste czy sumiki karłowate znalazły się w wodach w wyniku działalności człowieka który potem nakazał je zabijać w RAPR.
A moze idąc tym tokiem myślenia że człek nieomylny jest to zutylizujmy ze 3 miliardy ludzi wtedy jedzenia wystarczy i robota będzie Nierozumie czemu człowiek wpiepsza się w nature i chce ją regulować a ona bez nas dawała sobie doskonale rade
Zupełnie słusznie. Kto wie czy wiosną takiego zbiorniczka nie odwiedzi wydra, czapla lub inny stworek łasy na japończyka. Znam taki basen ppoż i tam jest zawalenie karasków w wersji głodowej. Tubylcy mają wielką atrakcję a ostatnio zauważyłem, że nie tylko łowią ale i dokarmiają je ale to jest kropla w morzu potrzeb. To co zniszczyć to? Nie bądźmy takimi wielkimi kreatorami bo się okaże, że nas nie będzie a karaski nas przetrzymają i dalej będą.
No i wszystko w temacie ,one pewnie przeżyją lecz gorzej Z nami.moim zdaniem kazda istota ma prawo do życia nawet tak nielubiany przezemnie karp którego jednak też szanuję mimo że mnie wkurza w lowisku ale na pewno go nie ukatrupie tylko dlatego ze ktoś sobie tak wymyśli
No i wszystko w temacie ,one pewnie przeżyją lecz gorzej Z nami.moim zdaniem kazda istota ma prawo do życia nawet tak nielubiany przezemnie karp którego jednak też szanuję mimo że mnie wkurza w lowisku ale na pewno go nie ukatrupie tylko dlatego ze ktoś sobie tak wymyśli
Nie w tym rzecz czy one przeżyją. W najbliższej okolicy domu mam 6 zbiorników.Na 3 gospodaruje Gmina i PZW,3 pozostałe są całkowicie opanowane przez formę głodową karasie i nie ma tam żadnych innych ryb jeden na prywatnym terenie całkiem duży. PZW wydał nakaz ich zabijania żeby się nie rozprzestrzeniały bo u mnie w okręgu opanowały większość pomniejszych zbiorników na których nikt nie gospodaruje.
Porównanie ich do karpia jest całkowicie nie na miejscu bo karp się nie rozmnaża tu na Podkarpaciu w zimnych wodach a karasie srebrzyste przeciwnie jak króliki a do tego są przenoszone przez wędkarzy na inne wody jako przyszłe żywce.
Tak jak napisałeś zrobisz jak zechcesz zabijesz lub nie ,ale jak kiedyś pojedziesz na oczko wodne w lesie gdzie zawsze łowiłeś liny,karasie pospolite,płocie a okaże się że nie ma tam już nic tylko karasie srebrzyste góra 6-7 cm to się zastanowisz czy tak powinno być?
Zabijanie karasi srebrzystych w moim okręgu to nie wymysł PZW czy wędkarzy to wymóg jaki powstał w wyniku bezmyślności i niegospodarności a także kompletnego braku zainteresowania ochrona środowiska.
No i wszystko w temacie ,one pewnie przeżyją lecz gorzej Z nami.moim zdaniem kazda istota ma prawo do życia nawet tak nielubiany przezemnie karp którego jednak też szanuję mimo że mnie wkurza w lowisku ale na pewno go nie ukatrupie tylko dlatego ze ktoś sobie tak wymyśli
Nie w tym rzecz czy one przeżyją. W najbliższej okolicy domu mam 6 zbiorników.Na 3 gospodaruje Gmina i PZW,3 pozostałe są całkowicie opanowane przez formę głodową karasie i nie ma tam żadnych innych ryb jeden na prywatnym terenie całkiem duży. PZW wydał nakaz ich zabijania żeby się nie rozprzestrzeniały bo u mnie w okręgu opanowały większość pomniejszych zbiorników na których nikt nie gospodaruje.
Porównanie ich do karpia jest całkowicie nie na miejscu bo karp się nie rozmnaża tu na Podkarpaciu w zimnych wodach a karasie srebrzyste przeciwnie jak króliki a do tego są przenoszone przez wędkarzy na inne wody jako przyszłe żywce.
Tak jak napisałeś zrobisz jak zechcesz zabijesz lub nie ,ale jak kiedyś pojedziesz na oczko wodne w lesie gdzie zawsze łowiłeś liny,karasie pospolite,płocie a okaże się że nie ma tam już nic tylko karasie srebrzyste góra 6-7 cm to się zastanowisz czy tak powinno być?
Zabijanie karasi srebrzystych w moim okręgu to nie wymysł PZW czy wędkarzy to wymóg jaki powstał w wyniku bezmyślności i niegospodarności a także kompletnego braku zainteresowania ochrona środowiska.
Co ty opowiadasz. Jak ZO mogł wydac takie zarządzenie, az się wierzyc nie chce. To nie lepiej wpuścic szczupaków . A jakby jakiś d...l wydał zarządzenie aby wytępić wróble bo ziarno zjadają to też byś tępił? Już tacy mądrzy próbowali tego stylu w Chinach i co im wyszło? Zapoznaj się z tym i zacznij mysleć.
Co ty opowiadasz. Jak ZO mogł wydac takie zarządzenie, az się wierzyc
nie chce. To nie lepiej wpuścic szczupaków . A jakby jakiś d...l wydał
zarządzenie aby wytępić wróble bo ziarno zjadają to też byś tępił? Już tacy mądrzy próbowali tego stylu w Chinach i co im wyszło? Zapoznaj się z tym i zacznij mysleć.
ZO nie ma pieniędzy by zarybić swoje wody a nie wpuszczać dodatkowo szczupaki do tych dzikich i bezpańskich których nigdy nie zarybiał i nie ma ich w wykazie wód okręgu.Póki co jeszcze nie wszystko należy do PZW a na wodach którymi nikt się nie zajmuje jest różnie. Taki przepis wydali chyba tylko profilaktycznie by bronić "swoich" wód gdzie japońce i tak się nie rozmnożą do ilości i formy głodowej bo zostaną szybko przerobione na kotlety.
Oczywiście można by zagospodarować takie wody w bardziej "ludzki" sposób ale musiałby się znaleźć gospodarz takiej wody który zechciałby w nią zainwestować. Jednak to raczej niemożliwe bo takie małe dzikie wody nie wróżą zysku.
Co ty opowiadasz. Jak ZO mogł wydac takie zarządzenie, az się wierzyc
nie chce. To nie lepiej wpuścic szczupaków . A jakby jakiś d...l wydał
zarządzenie aby wytępić wróble bo ziarno zjadają to też byś tępił? Już tacy mądrzy próbowali tego stylu w Chinach i co im wyszło? Zapoznaj się z tym i zacznij mysleć.
ZO nie ma pieniędzy by zarybić swoje wody a nie wpuszczać dodatkowo szczupaki do tych dzikich i bezpańskich których nigdy nie zarybiał i nie ma ich w wykazie wód okręgu.Póki co jeszcze nie wszystko należy do PZW a na wodach którymi nikt się nie zajmuje jest różnie. Taki przepis wydali chyba tylko profilaktycznie by bronić "swoich" wód gdzie japońce i tak się nie rozmnożą do ilości i formy głodowej bo zostaną szybko przerobione na kotlety.
Oczywiście można by zagospodarować takie wody w bardziej "ludzki" sposób ale musiałby się znaleźć gospodarz takiej wody który zechciałby w nią zainwestować. Jednak to raczej niemożliwe bo takie małe dzikie wody nie wróżą zysku.
Myślę że z wykupieniem nie byłoby problemu,gorzej wyglądała by sprawa ich odłowu na tych zbiornikach. Jeden największy powstał z czystej chęci zysku gość wykupił dwa hektary ziemi i wykopał na niej dół prawie równy z granicami działki o głębokości kilkunastu metrów i sprzedał piach na budowy.Potem ktoś wpuścił tam karasie i rozmnożyły się do niespotykanej ilości a właściciel tym "dołem" już się nie interesuje. Więc myślę że zgodziłby się na ich odsprzedaż bez problemu ale sprzętu do ich odłowu z pewnością nie ma. Są to okolice Łańcuta.
Myślę że z wykupieniem nie byłoby problemu,gorzej wyglądała by sprawa ich odłowu na tych zbiornikach. Jeden największy powstał z czystej chęci zysku gość wykupił dwa hektary ziemi i wykopał na niej dół prawie równy z granicami działki o głębokości kilkunastu metrów i sprzedał piach na budowy.Potem ktoś wpuścił tam karasie i rozmnożyły się do niespotykanej ilości a właściciel tym "dołem" już się nie interesuje. Więc myślę że zgodziłby się na ich odsprzedaż bez problemu ale sprzętu do ich odłowu z pewnością nie ma. Są to okolice Łańcuta.
Łancut to niedaleko ale faktycznie z odłowem gorzej niz ciężko. Żeby koło nas ktoś wykopał taki dól to i facetowi by się oplacilo i my byśmy mieli ladne lowisko. W takim przypadku to jak te brzegi się trzymają? Przecież to prywatne. Dogadajcie się z facetem i odpowiednio zarybiajcie a za dwa, trzy lata będzie normalne lowisko. Jakbys wymyslił jakis sposób odłowu to kontaktuj się z moim kołem albo ze mną. U nas czyszczą w tej chwili zbiornik to czymś musimy zapełnić tą pustynię.
Koło mojego domu jest jeziorko z samym karasiem i linem jest możliwość łowienia ich z pod lodu.
Skoro jest tam sam japoniec jak piszesz to jest to forma głodowa która opanowała zbiornik żeruje cały rok i wszystko je czyli nie ma żadnych przeszkód w jego łowieniu.
Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
czekam aż mój okręg też przejrzy na oczy. :)
Ale karaś sam w sobie, jeśli żyje w odpowiednich warunkach, to wcale jakiś ohydny nie jest, można z niego zrobić jakieś kulki rybne ...
Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
czekam aż mój okręg też przejrzy na oczy. :)
Ale karaś sam w sobie, jeśli żyje w odpowiednich warunkach, to wcale jakiś ohydny nie jest, można z niego zrobić jakieś kulki rybne ...
Kulki rybne-tak jak większość tego czym zarybia PZW nadaje się tylko do zjedzenia i to po umiejętnej przeróbce bo w czystej postaci świństwo.:)
Skoro jest tam sam japoniec jak piszesz to jest to forma głodowa która opanowała zbiornik żeruje cały rok i wszystko je czyli nie ma żadnych przeszkód w jego łowieniu.
Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
""mój okręg pzw który nakazał TO zabijać"" -super podejście do stworzenia zwanego rybą ,godne rybaka bo napewno nie wędkarza, gratuluje fachowości stwierdzeń i życze żeby TO i wszystkie TE inne co w wodzie ""żyju"" omijały cie szerokim łukiem, a zamiast tych opisów w których to radzisz jak łowic , moze zacznij pisać jak TO ukatrupić skutecznie, o ściane czy z buta.
Idiotów nie brak moim zdaniem kazda istota ma prawo do życia a największy szkodnik czytaj czlowiek nie ma nic do gadki KARAŚ też ma PRAWO DO ŻYCIA ,jak będę miał ochote to skilam i zjem a jak nie to wypuszczę i żaden dzialacz wpływu na to miec nie będzie a tak poza tym to wole karasie w lowisku niż karpie i nikt mnie nie zmusi by zabijać karasie
P.S karpiowi napewno nie odpuszczę
A co do karasia z pod lodu to zapraszam na moj blog
Nie wypuszczaj ich zabijaj bo to nic dobrego a w masowej ilości zwykły szkodnik,przekonał się o tym mój okręg PZW który nakazał to zabijać.
czekam aż mój okręg też przejrzy na oczy. :)
Ale karaś sam w sobie, jeśli żyje w odpowiednich warunkach, to wcale jakiś ohydny nie jest, można z niego zrobić jakieś kulki rybne ...
Kulki rybne-tak jak większość tego czym zarybia PZW nadaje się tylko do zjedzenia i to po umiejętnej przeróbce bo w czystej postaci świństwo.:)
Eeee tam. Zaraz swinstwo. To są innego rodzaju owoce morza, no może bajora, ale owoce.
no i wszystko w temacie,karas tez ryba i prawo do życia ma jak każde inne stworzenie a ze człowiek jest niestety mięsozerny to tez ma prawo czasem go zszamać lub darować mu wolność
no i wszystko w temacie,karas tez ryba i prawo do życia ma jak każde inne stworzenie a ze człowiek jest niestety mięsozerny to tez ma prawo czasem go zszamać lub darować mu wolność
Co to za życie jak na zbiorniku o powierzchni 1 hektara żyje 2 000 000 rybek po 4 cm składające się z głowy i ogona?
Co to za życie jak na zbiorniku o powierzchni 1 hektara żyje 2 000 000 rybek po 4 cm składające się z głowy i ogona?
Krzychu zapomnialeś o oczach jeszcze, które przy karłowatych są dość widoczne.
Fakt Bernardzie oczy wyłażą z głodu takim "okazom".:)
A moze idąc tym tokiem myślenia że człek nieomylny jest to zutylizujmy ze 3 miliardy ludzi wtedy jedzenia wystarczy i robota będzie Nierozumie czemu człowiek wpiepsza się w nature i chce ją regulować a ona bez nas dawała sobie doskonale rade
A co do tematu na poważnie to myślę że własnie teraz lub za parę dni powinien zacząć brac gruby karaś zwłaszcza hjak ciśnienie utrzyma sie ok.1000 przez pare dni
A moze idąc tym tokiem myślenia że człek nieomylny jest to zutylizujmy ze 3 miliardy ludzi wtedy jedzenia wystarczy i robota będzie Nierozumie czemu człowiek wpiepsza się w nature i chce ją regulować a ona bez nas dawała sobie doskonale rade
Za to się teraz płaci przecież karasie srebrzyste czy sumiki karłowate znalazły się w wodach w wyniku działalności człowieka który potem nakazał je zabijać w RAPR.
A moze idąc tym tokiem myślenia że człek nieomylny jest to zutylizujmy ze 3 miliardy ludzi wtedy jedzenia wystarczy i robota będzie Nierozumie czemu człowiek wpiepsza się w nature i chce ją regulować a ona bez nas dawała sobie doskonale rade
Zupełnie słusznie. Kto wie czy wiosną takiego zbiorniczka nie odwiedzi wydra, czapla lub inny stworek łasy na japończyka.
Znam taki basen ppoż i tam jest zawalenie karasków w wersji głodowej. Tubylcy mają wielką atrakcję a ostatnio zauważyłem, że nie tylko łowią ale i dokarmiają je ale to jest kropla w morzu potrzeb. To co zniszczyć to? Nie bądźmy takimi wielkimi kreatorami bo się okaże, że nas nie będzie a karaski nas przetrzymają i dalej będą.
No i wszystko w temacie ,one pewnie przeżyją lecz gorzej Z nami.moim zdaniem kazda istota ma prawo do życia nawet tak nielubiany przezemnie karp którego jednak też szanuję mimo że mnie wkurza w lowisku ale na pewno go nie ukatrupie tylko dlatego ze ktoś sobie tak wymyśli
Mnie żadna ryba nie wkurza tylko mi żal okoników jak się zażre a nie ma wymiaru. A pazerne to.
No i wszystko w temacie ,one pewnie przeżyją lecz gorzej Z nami.moim zdaniem kazda istota ma prawo do życia nawet tak nielubiany przezemnie karp którego jednak też szanuję mimo że mnie wkurza w lowisku ale na pewno go nie ukatrupie tylko dlatego ze ktoś sobie tak wymyśli
Nie w tym rzecz czy one przeżyją.
W najbliższej okolicy domu mam 6 zbiorników.Na 3 gospodaruje Gmina i PZW,3 pozostałe są całkowicie opanowane przez formę głodową karasie i nie ma tam żadnych innych ryb jeden na prywatnym terenie całkiem duży.
PZW wydał nakaz ich zabijania żeby się nie rozprzestrzeniały bo u mnie w okręgu opanowały większość pomniejszych zbiorników na których nikt nie gospodaruje.
Porównanie ich do karpia jest całkowicie nie na miejscu bo karp się nie rozmnaża tu na Podkarpaciu w zimnych wodach a karasie srebrzyste przeciwnie jak króliki a do tego są przenoszone przez wędkarzy na inne wody jako przyszłe żywce.
Tak jak napisałeś zrobisz jak zechcesz zabijesz lub nie ,ale jak kiedyś pojedziesz na oczko wodne w lesie gdzie zawsze łowiłeś liny,karasie pospolite,płocie a okaże się że nie ma tam już nic tylko karasie srebrzyste góra 6-7 cm to się zastanowisz czy tak powinno być?
Zabijanie karasi srebrzystych w moim okręgu to nie wymysł PZW czy wędkarzy to wymóg jaki powstał w wyniku bezmyślności i niegospodarności a także kompletnego braku zainteresowania ochrona środowiska.
A ja za tego malego twora (na zywca 4-8cm) place w Niemczech 5-7€ za sztuke!!! I sa regiony gdzi bardzo ciezko dostac ta rybke.
No i wszystko w temacie ,one pewnie przeżyją lecz gorzej Z nami.moim zdaniem kazda istota ma prawo do życia nawet tak nielubiany przezemnie karp którego jednak też szanuję mimo że mnie wkurza w lowisku ale na pewno go nie ukatrupie tylko dlatego ze ktoś sobie tak wymyśli
Nie w tym rzecz czy one przeżyją.
W najbliższej okolicy domu mam 6 zbiorników.Na 3 gospodaruje Gmina i PZW,3 pozostałe są całkowicie opanowane przez formę głodową karasie i nie ma tam żadnych innych ryb jeden na prywatnym terenie całkiem duży.
PZW wydał nakaz ich zabijania żeby się nie rozprzestrzeniały bo u mnie w okręgu opanowały większość pomniejszych zbiorników na których nikt nie gospodaruje.
Porównanie ich do karpia jest całkowicie nie na miejscu bo karp się nie rozmnaża tu na Podkarpaciu w zimnych wodach a karasie srebrzyste przeciwnie jak króliki a do tego są przenoszone przez wędkarzy na inne wody jako przyszłe żywce.
Tak jak napisałeś zrobisz jak zechcesz zabijesz lub nie ,ale jak kiedyś pojedziesz na oczko wodne w lesie gdzie zawsze łowiłeś liny,karasie pospolite,płocie a okaże się że nie ma tam już nic tylko karasie srebrzyste góra 6-7 cm to się zastanowisz czy tak powinno być?
Zabijanie karasi srebrzystych w moim okręgu to nie wymysł PZW czy wędkarzy to wymóg jaki powstał w wyniku bezmyślności i niegospodarności a także kompletnego braku zainteresowania ochrona środowiska.
Co ty opowiadasz. Jak ZO mogł wydac takie zarządzenie, az się wierzyc nie chce. To nie lepiej wpuścic szczupaków . A jakby jakiś d...l wydał zarządzenie aby wytępić wróble bo ziarno zjadają to też byś tępił?
Już tacy mądrzy próbowali tego stylu w Chinach i co im wyszło?
Zapoznaj się z tym i zacznij mysleć.
Co ty opowiadasz. Jak ZO mogł wydac takie zarządzenie, az się wierzyc nie chce. To nie lepiej wpuścic szczupaków . A jakby jakiś d...l wydał zarządzenie aby wytępić wróble bo ziarno zjadają to też byś tępił?
Już tacy mądrzy próbowali tego stylu w Chinach i co im wyszło?
Zapoznaj się z tym i zacznij mysleć.
ZO nie ma pieniędzy by zarybić swoje wody a nie wpuszczać dodatkowo szczupaki do tych dzikich i bezpańskich których nigdy nie zarybiał i nie ma ich w wykazie wód okręgu.Póki co jeszcze nie wszystko należy do PZW a na wodach którymi nikt się nie zajmuje jest różnie.
Taki przepis wydali chyba tylko profilaktycznie by bronić "swoich" wód gdzie japońce i tak się nie rozmnożą do ilości i formy głodowej bo zostaną szybko przerobione na kotlety.
Oczywiście można by zagospodarować takie wody w bardziej "ludzki" sposób ale musiałby się znaleźć gospodarz takiej wody który zechciałby w nią zainwestować.
Jednak to raczej niemożliwe bo takie małe dzikie wody nie wróżą zysku.
Co ty opowiadasz. Jak ZO mogł wydac takie zarządzenie, az się wierzyc nie chce. To nie lepiej wpuścic szczupaków . A jakby jakiś d...l wydał zarządzenie aby wytępić wróble bo ziarno zjadają to też byś tępił?
Już tacy mądrzy próbowali tego stylu w Chinach i co im wyszło?
Zapoznaj się z tym i zacznij mysleć.
ZO nie ma pieniędzy by zarybić swoje wody a nie wpuszczać dodatkowo szczupaki do tych dzikich i bezpańskich których nigdy nie zarybiał i nie ma ich w wykazie wód okręgu.Póki co jeszcze nie wszystko należy do PZW a na wodach którymi nikt się nie zajmuje jest różnie.
Taki przepis wydali chyba tylko profilaktycznie by bronić "swoich" wód gdzie japońce i tak się nie rozmnożą do ilości i formy głodowej bo zostaną szybko przerobione na kotlety.
Oczywiście można by zagospodarować takie wody w bardziej "ludzki" sposób ale musiałby się znaleźć gospodarz takiej wody który zechciałby w nią zainwestować.
Jednak to raczej niemożliwe bo takie małe dzikie wody nie wróżą zysku.
Na jesieni możemy je wszystkie wykupić.
Tylko chyba daleki transport. gdzie leży Żołynia?
Myślę że z wykupieniem nie byłoby problemu,gorzej wyglądała by sprawa ich odłowu na tych zbiornikach.
Jeden największy powstał z czystej chęci zysku gość wykupił dwa hektary ziemi i wykopał na niej dół prawie równy z granicami działki o głębokości kilkunastu metrów i sprzedał piach na budowy.Potem ktoś wpuścił tam karasie i rozmnożyły się do niespotykanej ilości a właściciel tym "dołem" już się nie interesuje.
Więc myślę że zgodziłby się na ich odsprzedaż bez problemu ale sprzętu do ich odłowu z pewnością nie ma.
Są to okolice Łańcuta.
Myślę że z wykupieniem nie byłoby problemu,gorzej wyglądała by sprawa ich odłowu na tych zbiornikach.
Jeden największy powstał z czystej chęci zysku gość wykupił dwa hektary ziemi i wykopał na niej dół prawie równy z granicami działki o głębokości kilkunastu metrów i sprzedał piach na budowy.Potem ktoś wpuścił tam karasie i rozmnożyły się do niespotykanej ilości a właściciel tym "dołem" już się nie interesuje.
Więc myślę że zgodziłby się na ich odsprzedaż bez problemu ale sprzętu do ich odłowu z pewnością nie ma.
Są to okolice Łańcuta.
Łancut to niedaleko ale faktycznie z odłowem gorzej niz ciężko. Żeby koło nas ktoś wykopał taki dól to i facetowi by się oplacilo i my byśmy mieli ladne lowisko. W takim przypadku to jak te brzegi się trzymają?
Przecież to prywatne. Dogadajcie się z facetem i odpowiednio zarybiajcie a za dwa, trzy lata będzie normalne lowisko.
Jakbys wymyslił jakis sposób odłowu to kontaktuj się z moim kołem albo ze mną.
U nas czyszczą w tej chwili zbiornik to czymś musimy zapełnić tą pustynię.
Niestety o takim przemysłowym odłowie nie mam zielonego pojęcia.
u nas na lubelszczyznie japoniec bierze na lodzie na mormyche. ostatnio 37 sztuk. nawet ladne okazy