Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ja bym tak ostro nie zaczynał :D Na początek wystarczy zwykły koszyczek zanętowy ,rurka antysplątaniowa haczyk nr 6 i powinno być git :D Głowna 0,30 przypon 0,25 (biorąc pod uwagę że jesteś początkujący ) żeby zbyt dużo ryb nie stracić :D
Ja bym tak ostro nie zaczynał :D Na początek wystarczy zwykły koszyczek zanętowy ,rurka antysplątaniowa haczyk nr 6 i powinno być git :D Głowna 0,30 przypon 0,25 (biorąc pod uwagę że jesteś początkujący ) żeby zbyt dużo ryb nie stracić :D
Aha, i zapomniałbym o tym, że w stawie jest bardzo dużo mniejszych ryb takich jak mnostwo kiełbi i okoni płotki się trafiają i Karasie (karasie do 2 kg ) więc co zrobić aby te małe ,,dziady" nie podchodziły do przynęty?
Ja bym tak ostro nie zaczynał :D Na początek wystarczy zwykły koszyczek zanętowy ,rurka antysplątaniowa haczyk nr 6 i powinno być git :D Głowna 0,30 przypon 0,25 (biorąc pod uwagę że jesteś początkujący ) żeby zbyt dużo ryb nie stracić :D
to nie jest ostro ,normalne łowienie tylko bardziej skuteczne
Wiem z własnego doświadczenia że szczególnie na początku przygody wędkarskiej należy stawiać na prostotę i powolne zbieranie doświadczeń bo niepowodzenia mogą bardzo szybko zniechęcić :D
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie .... Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb). Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie .... Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb). Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
CześćGłuposci gawarisz :-)Nie znam takiego łowiska ani wody, gdzie tylko na spławik złowisz karpia. Wymień uwarunkowania - co musi się stać - być żeby karpie brały tylko na spławik. Muł nie jest przeszkodą a nawet jeśli jest to są sposoby żeby łowić w takim miejscu. A jeśli jest muł nie żyzny to tam nie będzie żadnych ryb. " We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna"To w końcu mięcho czy kalorycznie - bo to dwie zupełnie różne rzeczy. A po czym poznać, że łowisko jest zanęcone? " rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon " :-)))Wiesz tak sobie myślę, że jak komuś coś się doradza dobrze stosować to w praktyce ;-)Dlaczego piszesz, że " mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody." A te duże to tego nie zrobią?JK
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie .... Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb). Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
nawet jak by tak było ze sa łowiska na których można złowić karpia wyłącznie na spławik ale oczywiscie to bzdura,(no chyba ze masz na mysli jakies mocno zarosniete oczka wodne :) to przepraszam ) to proponuje ci żebyś czytał wyraznie co napisał kolega powyżej ,PYTA O ZESTAW NA GRUNT wiec nie wyskakuj z tym spławikiem jak filip z konopi . podałem chłopakowi dwa podstawowe i najlepsze zestawy na karpia ,na grunt na które łowi sie również karpie wielkosci wigilijnej a wielkosc ciezarka w niczym tu nie przeszkada a wrecz przeciwnie, oczywiscie można łowic małe karpie z powodzeniem na zestaw który opisałes (przelotowy z małym koszykiem do 20 g) ale po co jak można łowic np. na metode która jest o wiele skuteczniejsza a i skąd wiesz ze kolega chce łowic tylko ryby 2kg a nie wieksze np te po 8kg i mu proponujesz taki mało skuteczny zestaw na wieksze ryby , a i proponował bym poczytac co to jest koszyk do metody bo go nie polecasz a sam piszesz o koszyku z obciązeniem :) a po za tym to co sie ma obciążenie koszyka do aktywnosci ryb w tym przypadku??? :)
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie .... Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb). Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
nawet jak by tak było ze sa łowiska na których można złowić karpia wyłącznie na spławik ale oczywiscie to bzdura,(no chyba ze masz na mysli jakies mocno zarosniete oczka wodne :) to przepraszam ) to proponuje ci żebyś czytał wyraznie co napisał kolega powyżej ,PYTA O ZESTAW NA GRUNT wiec nie wyskakuj z tym spławikiem jak filip z konopi . podałem chłopakowi dwa podstawowe i najlepsze zestawy na karpia ,na grunt na które łowi sie również karpie wielkosci wigilijnej a wielkosc ciezarka w niczym tu nie przeszkada a wrecz przeciwnie, oczywiscie można łowic małe karpie z powodzeniem na zestaw który opisałes (przelotowy z małym koszykiem do 20 g) ale po co jak można łowic np. na metode która jest o wiele skuteczniejsza a i skąd wiesz ze kolega chce łowic tylko ryby 2kg a nie wieksze np te po 8kg i mu proponujesz taki mało skuteczny zestaw na wieksze ryby , a i proponował bym poczytac co to jest koszyk do metody bo go nie polecasz a sam piszesz o koszyku z obciązeniem :) a po za tym to co sie ma obciążenie koszyka do aktywnosci ryb w tym przypadku??? :) a i również tak jak Janusz z checią bym się dowiedział jakie masz na myśli łowiska na których nie da si łowic na grunt,co jest tego powodem???? :)
Miałem obszerną odpowiedź na wywody panów od karpi ,ale cóż : przeklęty system , robot nieudolny mnie wylogował . Zbyt długo pisałem i po zrobieniu "Publikuj" - okazało się ,że nie jestem zalogowany ... Wasze teorie i zestawy , które doradzacie na poczekaniu - w każdych okolicznościach i każdemu , to raczej część karpiowej subkultury niż wiedza na temat łowienia ryb , (coś jak pucowanie motoru przez Harleyowców itp.). Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry. To nie jest dobre rozwiązanie w opisanym przypadku , tak jak i zresztą kulki proteinowe w roli przynęty .Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach , żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią ". Oczywiście karp , jeśli warunki na to pozwalają - sam może przebywać na głębi - bo tak mu się podoba ,ale często prawda na ten temat wygląda inaczej.Karpie nierzadko przemieszczają się - bo tam są nęcone (np : na tych łowiskach karpiowych z twardym dnem i łysym , udeptanym brzegiem .)
Wasze zapatrzenie w metody "typowo karpiarskie " ,( które w istocie nie są niczym innym jak tylko udziwniona gruntówką denną ) sięga zenitu . Podam przykład: jezioro politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte . Wy , jesteście tak zaślepieni tymi ołowianymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni , mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby - ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody .... Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet 200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa ! W takich jeziorach (politroficznych i ulegających kompletnej biodegradacji z powodu zarybień karpiem ) - łowię niemal wyłącznie i dlatego uważam się za większego znawcę tego tematu od was . Oczywiście łowię tam również na grunt , na zestawy pater-noster , z kulą wodną , a nawet kilkoma śrucinami . O takich metodach gruntowych - nigdy nie wspominacie a są one często jedynym fortelem na karpie w wodach silnie mulistych . W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ? Po to ,żeby się podhajcować "strategią " ? Żeby trzymać się kurczowo swych manier ? A może , by zarzucić haczyk na drugi brzeg ? O ! JUŻ BIERZE !ŻABA CHYBA ... Kluski , które zaproponowałem - mają stanowić zamiennik makaronu , ponieważ lepiej trzymają się haczyka. Duże ryby spokojnego żeru karp , leszcz ) dobrze reagują na zanętę w postaci robaków ... Robaków jednak szkoda topić a poza tym w ilościach przydatnych do nęcenia ( jako "ciasto " ) są dość drogie , jako zamiennik robaków - stosuje się więc makaron , tak było zawsze ! W powyższym wpisie , udoskonaliłem nieco przynętę - zastępując makaron kluską , która dobrze trzyma się haczyka , jak i nadaje się wydatnie do nęcenia . Na małych akwenach bowiem - często tropi się karpia z garścią kukurydzy lub klusek , gdyż nikt tam nie wali kilogramów arachidowych , proteinowych czy innych cudów , gówienek z torby w kolorowe gwiazdki i z napisem :"BIG CAAARP" .Oprócz klusek i rosówek , dobra jeszcze będzie fasola , a nawet białe robaki . Także pomrów jest bardzo skuteczny , tam gdzie go karpie znają . Nie każdy chce łowić duże zapasione ryby po 20 -40 kg ( dużo za duże kolosy powstałe na skutek : naprzemiennego łowienia i wypuszczania ciągle tych samych ryb , karmienia ...) Nie każdy kto chce łowić karpie w stawie na "normalny grunt " - jest od razu "karpiarzem " ,ale wy tego nigdy nie zrozumiecie.I wreszcie : istnieją także akweny niewielkie (np:stawy) , gdzie woda mała a ryby w niej policzone .Wielkość występujących (tzn. kiedyś wpuszczonych karpi ) jest przypuszczalnie znana i każdy wie ,że nie ma co się nastawiać na "potwory " po 30 kg ... Poza tym , pozostaje też kwestia utylitarna : zawsze bowiem istnieje prawdopodobieństwo ,że autor wpisu , chce sobie złowić karpia na głodno 2-4 kg i po prostu go zjeść . Na cóż więc rady "sportowców " , zaliczających setne maratony - ciągle z tymi samymi (lub bliźniaczo podobnymi ) rybami ? Z cudzych teorii i porad szydzicie a spójrzcie tylko na swoje pierdoły wypisywane w każdym wątku dotyczącym karpi. Jakiś młodzian pyta o łowienie karpi , to zaraz dwoją się i troją bełkotliwe , angielskojęzyczne hasła typu "Scopex " , Squid ( nie wiem czym dobrze napisałem ) , "Booster" - zupełnie jakby młody wędkarski terminator wiedział , co te nijakie hasła oznaczają ,( choć tak naprawdę - nie oznaczają nic ).
Bywajcie karpiowi filozofowie , którzy zapomnieli ,że karp - to mimo wszystko wciąż jednak ryba .
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie .... Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb). Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
nawet jak by tak było ze sa łowiska na których można złowić karpia wyłącznie na spławik ale oczywiscie to bzdura,(no chyba ze masz na mysli jakies mocno zarosniete oczka wodne :) to przepraszam ) to proponuje ci żebyś czytał wyraznie co napisał kolega powyżej ,PYTA O ZESTAW NA GRUNT wiec nie wyskakuj z tym spławikiem jak filip z konopi . podałem chłopakowi dwa podstawowe i najlepsze zestawy na karpia ,na grunt na które łowi sie również karpie wielkosci wigilijnej a wielkosc ciezarka w niczym tu nie przeszkada a wrecz przeciwnie, oczywiscie można łowic małe karpie z powodzeniem na zestaw który opisałes (przelotowy z małym koszykiem do 20 g) ale po co jak można łowic np. na metode która jest o wiele skuteczniejsza a i skąd wiesz ze kolega chce łowic tylko ryby 2kg a nie wieksze np te po 8kg i mu proponujesz taki mało skuteczny zestaw na wieksze ryby , a i proponował bym poczytac co to jest koszyk do metody bo go nie polecasz a sam piszesz o koszyku z obciązeniem :) a po za tym to co sie ma obciążenie koszyka do aktywnosci ryb w tym przypadku??? :) a i również tak jak Janusz z checią bym się dowiedział jakie masz na myśli łowiska na których nie da si łowic na grunt,co jest tego powodem???? :)
Istnieją wody , gdzie łowi się na spławik , względnie zestawy gruntowe wyspecjalizowane do łowienia z dna pokrytego mułem lub dywanem roślin. Jeśli nawet tego nie wiesz , to wędkarz z ciebie żaden.Gotowi jesteście podciągać dany akwen pod zestaw na , który łowicie a nie odwrotnie -a to już sięgający zenitu manieryzm .Jeżeli mam do czynienia z jeziorem o dnie mulistym, widzę ,że karp żeruje stosunkowo niedaleko ( dalej właściwie są strefy beztlenowe do czego ta ryba też się niemało przyczynia ) , no to nie będę machał z brzegu 100 g bombą - tylko połowię na spławik centrycznie przelotowy 3,5 g z rosówką na haczyku . Ale, wy chyba nie kapujecie w ogóle w czym rzecz ( może Janusz jeszcze tak ,ale ty Śliwa , ni w ząb). Nigdzie nie jest powiedziane właściwie ,że jak wyciągasz na jakimś akwenie typowo "karpiarsko -karpiowym " (komitywa : rybka daje się złowić , łowca daje jej wikt ) ;to jesteś od razu wędkarzem . To co obecnie prezentujecie na forum (tacy karpiarze jak ty ) , to nie jest żadna wiedza na temat wód , ryb , przyrody .... To cała masa nieprzetłumaczalnych zwrotów i nazw preparatów mających jakoby przynieść sukces a więc niezbędnych w wędkowaniu .
Uwaga na marginesie : jak mu karp w jeziorze politroficznym , żyznym , mulistym - nie będzie brał na zestaw 80 g , to będzie tak długo kombinował ,aż wyciągnie jednego psim swędem - uznawszy ,że oto znalazł dobrą metodę . Tymczasem na zestaw lekki : spławikówkę (nawet z lekkim spławikiem ) albo zestaw pater -noster z niedużym ciężarkiem , z kulą wodną całkowicie napełnioną wodą - karp bierze ....
CześćWiesz co pisz Ty krócej i na temat bez wywodów naukowych.Scopex - zapach, aktywator, nie ma polskiego odpowiednika.Squid - kałamarnicaBooster-wzmacniaczTrudno tak sobie poradzić? "Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek" Zestaw typu metoda - może być użyta sprężyna z dociążeniem wewnętrznym. Przynęta - kukurydza, białe, kanapki ( robaki plus kukurydza ) itp. Oczywiście kulki też. Gdzie wepchać przypon do koszyczka zanętowego? Do sprężyny owszem tak ale piszesz tak, że tylko ktoś kto czyta całość tekstu wychwyci Twoje niedorzeczne rady i do koszyczka wepchnie przypon.Sam naginasz wszystko co się da bez praktyki. Kto wyjechał z tym, ze tylko spławik bo grunt już nie. Czy ktoś napisał cokolwiek o zarośniętym dnie?No a reszta - czyżby takie małe przejęzyczenie? Taki malutki lapsusik dla nieznających tematu.A o tym wolnym biegu nic nie powiem - teoria, teoria ....Nie potrafisz rozróżnić Karpiarza polującego na duże ryby od Wędkarza zadowalającego się każdym złowionym karpiem.Też mógłbym napisać, że łowię w jeziorze "politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte ." i nic nie stoi na przeszkodzie wypłynąć, poszukać odpowiedniego miejsca i potem zestawy wywozić. Ale każdy ma inne priorytety i pojęcie o łowieniu ryb. Dla mnie wyzwaniem jest ciężka trudna woda, gdzie np od piątku nie miałem brania. I gdybym dziś w nocy nie przegapił jednego, jedynego niby brania to kto wie. Ale łowienie ryb to gra błędów. Dziś błąd popełniłem ja. JK
Miałem obszerną odpowiedź na wywody panów od karpi ,ale cóż : przeklęty system , robot nieudolny mnie wylogował . Zbyt długo pisałem i po zrobieniu "Publikuj" - okazało się ,że nie jestem zalogowany ... Wasze teorie i zestawy , które doradzacie na poczekaniu - w każdych okolicznościach i każdemu , to raczej część karpiowej subkultury niż wiedza na temat łowienia ryb , (coś jak pucowanie motoru przez Harleyowców itp.). Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry. To nie jest dobre rozwiązanie w opisanym przypadku , tak jak i zresztą kulki proteinowe w roli przynęty .Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach , żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią ". Oczywiście karp , jeśli warunki na to pozwalają - sam może przebywać na głębi - bo tak mu się podoba ,ale często prawda na ten temat wygląda inaczej.Karpie nierzadko przemieszczają się - bo tam są nęcone (np : na tych łowiskach karpiowych z twardym dnem i łysym , udeptanym brzegiem .)
Wasze zapatrzenie w metody "typowo karpiarskie " ,( które w istocie nie są niczym innym jak tylko udziwniona gruntówką denną ) sięga zenitu . Podam przykład: jezioro politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte .ołow Wy , jesteście tak zaślepieni tymi ianymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni , mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby - ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody .... Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet 200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa ! W takich jeziorach (politroficznych i ulegających kompletnej biodegradacji z powodu zarybień karpiem ) - łowię niemal wyłącznie i dlatego uważam się za większego znawcę tego tematu od was . Oczywiście łowię tam również na grunt , na zestawy pater-noster , z kulą wodną , a nawet kilkoma śrucinami . O takich metodach gruntowych - nigdy nie wspominacie a są one często jedynym fortelem na karpie w wodach silnie mulistych . W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ? Po to ,żeby się podhajcować "strategią " ? Żeby trzymać się kurczowo swych manier ? A może , by zarzucić haczyk na drugi brzeg ? O ! JUŻ BIERZE !ŻABA CHYBA ... Kluski , które zaproponowałem - mają stanowić zamiennik makaronu , ponieważ lepiej trzymają się haczyka. Duże ryby spokojnego żeru karp , leszcz ) dobrze reagują na zanętę w postaci robaków ... Robaków jednak szkoda topić a poza tym w ilościach przydatnych do nęcenia ( jako "ciasto " ) są dość drogie , jako zamiennik robaków - stosuje się więc makaron , tak było zawsze ! W powyższym wpisie , udoskonaliłem nieco przynętę - zastępując makaron kluską , która dobrze trzyma się haczyka , jak i nadaje się wydatnie do nęcenia . Na małych akwenach bowiem - często tropi się karpia z garścią kukurydzy lub klusek , gdyż nikt tam nie wali kilogramów arachidowych , proteinowych czy innych cudów , gówienek z torby w kolorowe gwiazdki i z napisem :"BIG CAAARP" .Oprócz klusek i rosówek , dobra jeszcze będzie fasola , a nawet białe robaki . Także pomrów jest bardzo skuteczny , tam gdzie go karpie znają . Nie każdy chce łowić duże zapasione ryby po 20 -40 kg ( dużo za duże kolosy powstałe na skutek : naprzemiennego łowienia i wypuszczania ciągle tych samych ryb , karmienia ...) Nie każdy kto chce łowić karpie w stawie na "normalny grunt " - jest od razu "karpiarzem " ,ale wy tego nigdy nie zrozumiecie.I wreszcie : istnieją także akweny niewielkie (np:stawy) , gdzie woda mała a ryby w niej policzone .Wielkość występujących (tzn. kiedyś wpuszczonych karpi ) jest przypuszczalnie znana i każdy wie ,że nie ma co się nastawiać na "potwory " po 30 kg ... Poza tym , pozostaje też kwestia utylitarna : zawsze bowiem istnieje prawdopodobieństwo ,że autor wpisu , chce sobie złowić karpia na głodno 2-4 kg i po prostu go zjeść . Na cóż więc rady "sportowców " , zaliczających setne maratony - ciągle z tymi samymi (lub bliźniaczo podobnymi ) rybami ? Z cudzych teorii i porad szydzicie a spójrzcie tylko na swoje pierdoły wypisywane w każdym wątku dotyczącym karpi. Jakiś młodzian pyta o łowienie karpi , to zaraz dwoją się i troją bełkotliwe , angielskojęzyczne hasła typu "Scopex " , Squid ( nie wiem czym dobrze napisałem ) , "Booster" - zupełnie jakby młody wędkarski terminator wiedział , co te nijakie hasła oznaczają ,( choć tak naprawdę - nie oznaczają nic ).
Bywajcie karpiowi filozofowie , którzy zapomnieli ,że karp - to mimo wszystko wciąż jednak ryba .
Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry. WIADOMO KOLEGO ,AMERYKI NIE ODKRYŁEŚ . AREK PYTAŁ O DOBRY ZESTAW NA GRUNT WIEC MU OPISAŁEM DWA NAJSKUTECZNIEJSZE ,NIKT NIE NAPISAŁ ZE WSZEDZIE SIE DA NA NIE ŁOWIC ALE Z TEGO CO NAPISAŁ ŁOWI NA STAWIE WIEC METODA TO NAJLEPSZE ROZWIAZANIE W TEJ SYTUACJI.
Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym
forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym
samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany
jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. BARDZO BYM CHCIAŁ TO PRZECZYTAĆ :)
Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a
na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach ,
żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią" KOMPLETNA BZDURA , KARPIE ŁOWI SIE NA RÓŻNEGO RODZAJU DNIE :) A ZESTAWY WYWOZI SIE NA DUŻE ODLEGŁOŚCI BO WARUNKI TEGO WYMAGAJA W DANYM MOMĘCIE ,NIKT SOBIE CELOWO NIE UTRUDNIA ZYCIA ,ZASTANOW SIE CO PISZESZ :)
Wy , jesteście tak zaślepieni tymi anymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak
długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas
mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni ,
mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by
próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest
jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm
nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej
praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby -
ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to
jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały
wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody ....
Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z
brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet
200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o
czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa ! SAM NIE WIERZYSZ W TO CO PISZESZ , JAKICH TY KARPIARZY SPOTKAŁEŚ NA SWOJEJ DRODZE ? PODEJRZEWAM ZE BYŁ TO FRANK WRWICK :))) BO AŻ NIE MOŻLIWE . A TE BAJKI MIĘDZY INNYMI Z LIŚCIEM BYŚ SOBIE DAROWAŁ :))))) BO NIE TYLKO DZIECI SA NA TYM FORUM:) W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ? PO TO ŻEBY NASTĄPIŁO PEWNE SAMOZACIĘCIE :)
CześćWiesz co pisz Ty krócej i na temat bez wywodów naukowych.Scopex - zapach, aktywator, nie ma polskiego odpowiednika.Squid - kałamarnicaBooster-wzmacniaczTrudno tak sobie poradzić? "Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek" Zestaw typu metoda - może być użyta sprężyna z dociążeniem wewnętrznym. Przynęta - kukurydza, białe, kanapki ( robaki plus kukurydza ) itp. Oczywiście kulki też. Gdzie wepchać przypon do koszyczka zanętowego? Do sprężyny owszem tak ale piszesz tak, że tylko ktoś kto czyta całość tekstu wychwyci Twoje niedorzeczne rady i do koszyczka wepchnie przypon.Sam naginasz wszystko co się da bez praktyki. Kto wyjechał z tym, ze tylko spławik bo grunt już nie. Czy ktoś napisał cokolwiek o zarośniętym dnie?No a reszta - czyżby takie małe przejęzyczenie? Taki malutki lapsusik dla nieznających tematu.A o tym wolnym biegu nic nie powiem - teoria, teoria ....Nie potrafisz rozróżnić Karpiarza polującego na duże ryby od Wędkarza zadowalającego się każdym złowionym karpiem.Też mógłbym napisać, że łowię w jeziorze "politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte ." i nic nie stoi na przeszkodzie wypłynąć, poszukać odpowiedniego miejsca i potem zestawy wywozić. Ale każdy ma inne priorytety i pojęcie o łowieniu ryb. Dla mnie wyzwaniem jest ciężka trudna woda, gdzie np od piątku nie miałem brania. I gdybym dziś w nocy nie przegapił jednego, jedynego niby brania to kto wie. Ale łowienie ryb to gra błędów. Dziś błąd popełniłem ja. JK I po co była ta dyskusja ? Zgadzam się teraz z Tobą . Do łowienia tamtejszych karpi w owym stawie , wystarczy trafić ze zwykłym zestawem gruntowym i zwykłą wędką , która dla młodego wędkarza stanie się niezwykła , w momencie gdy złowi ryby. Nie zgadzam się jednak ,że moje rady są "NIEDORZECZNE " .Wolny bieg ułatwia łowienie karpi - to wie każdy i nie trzeba nad tym długo dywagować ,chociaż ich połów przy pomocy wędki z kołowrotkiem zwykłym - także jest jak najbardziej możliwy. Zestawy wywozić można tylko tam , gdzie wolno używać sprzętu pływającego , nie sądzę aby takie coś miało uzasadnienie w przypadku stawu lub tym bardziej jezior PZW , gdzie często jest zakaz wywózki a przy tym muliste dno (ciężarka 100 g nie można delikatnie spuścić na dno z łódki lecz trzeba wybrać inną metodę połowu). Autor wątku zainteresowany jest zwykłą gruntówka , względnie spławikiem i takie też metody każdy rozsądny wędkarz poleci .
Miałem obszerną odpowiedź na wywody panów od karpi ,ale cóż : przeklęty system , robot nieudolny mnie wylogował . Zbyt długo pisałem i po zrobieniu "Publikuj" - okazało się ,że nie jestem zalogowany ... Wasze teorie i zestawy , które doradzacie na poczekaniu - w każdych okolicznościach i każdemu , to raczej część karpiowej subkultury niż wiedza na temat łowienia ryb , (coś jak pucowanie motoru przez Harleyowców itp.). Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry. To nie jest dobre rozwiązanie w opisanym przypadku , tak jak i zresztą kulki proteinowe w roli przynęty .Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach , żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią ". Oczywiście karp , jeśli warunki na to pozwalają - sam może przebywać na głębi - bo tak mu się podoba ,ale często prawda na ten temat wygląda inaczej.Karpie nierzadko przemieszczają się - bo tam są nęcone (np : na tych łowiskach karpiowych z twardym dnem i łysym , udeptanym brzegiem .)
Wasze zapatrzenie w metody "typowo karpiarskie " ,( które w istocie nie są niczym innym jak tylko udziwniona gruntówką denną ) sięga zenitu . Podam przykład: jezioro politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte .ołow Wy , jesteście tak zaślepieni tymi ianymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni , mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby - ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody .... Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet 200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa ! W takich jeziorach (politroficznych i ulegających kompletnej biodegradacji z powodu zarybień karpiem ) - łowię niemal wyłącznie i dlatego uważam się za większego znawcę tego tematu od was . Oczywiście łowię tam również na grunt , na zestawy pater-noster , z kulą wodną , a nawet kilkoma śrucinami . O takich metodach gruntowych - nigdy nie wspominacie a są one często jedynym fortelem na karpie w wodach silnie mulistych . W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ? Po to ,żeby się podhajcować "strategią " ? Żeby trzymać się kurczowo swych manier ? A może , by zarzucić haczyk na drugi brzeg ? O ! JUŻ BIERZE !ŻABA CHYBA ... Kluski , które zaproponowałem - mają stanowić zamiennik makaronu , ponieważ lepiej trzymają się haczyka. Duże ryby spokojnego żeru karp , leszcz ) dobrze reagują na zanętę w postaci robaków ... Robaków jednak szkoda topić a poza tym w ilościach przydatnych do nęcenia ( jako "ciasto " ) są dość drogie , jako zamiennik robaków - stosuje się więc makaron , tak było zawsze ! W powyższym wpisie , udoskonaliłem nieco przynętę - zastępując makaron kluską , która dobrze trzyma się haczyka , jak i nadaje się wydatnie do nęcenia . Na małych akwenach bowiem - często tropi się karpia z garścią kukurydzy lub klusek , gdyż nikt tam nie wali kilogramów arachidowych , proteinowych czy innych cudów , gówienek z torby w kolorowe gwiazdki i z napisem :"BIG CAAARP" .Oprócz klusek i rosówek , dobra jeszcze będzie fasola , a nawet białe robaki . Także pomrów jest bardzo skuteczny , tam gdzie go karpie znają . Nie każdy chce łowić duże zapasione ryby po 20 -40 kg ( dużo za duże kolosy powstałe na skutek : naprzemiennego łowienia i wypuszczania ciągle tych samych ryb , karmienia ...) Nie każdy kto chce łowić karpie w stawie na "normalny grunt " - jest od razu "karpiarzem " ,ale wy tego nigdy nie zrozumiecie.I wreszcie : istnieją także akweny niewielkie (np:stawy) , gdzie woda mała a ryby w niej policzone .Wielkość występujących (tzn. kiedyś wpuszczonych karpi ) jest przypuszczalnie znana i każdy wie ,że nie ma co się nastawiać na "potwory " po 30 kg ... Poza tym , pozostaje też kwestia utylitarna : zawsze bowiem istnieje prawdopodobieństwo ,że autor wpisu , chce sobie złowić karpia na głodno 2-4 kg i po prostu go zjeść . Na cóż więc rady "sportowców " , zaliczających setne maratony - ciągle z tymi samymi (lub bliźniaczo podobnymi ) rybami ? Z cudzych teorii i porad szydzicie a spójrzcie tylko na swoje pierdoły wypisywane w każdym wątku dotyczącym karpi. Jakiś młodzian pyta o łowienie karpi , to zaraz dwoją się i troją bełkotliwe , angielskojęzyczne hasła typu "Scopex " , Squid ( nie wiem czym dobrze napisałem ) , "Booster" - zupełnie jakby młody wędkarski terminator wiedział , co te nijakie hasła oznaczają ,( choć tak naprawdę - nie oznaczają nic ).
Bywajcie karpiowi filozofowie , którzy zapomnieli ,że karp - to mimo wszystko wciąż jednak ryba .
Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry. WIADOMO KOLEGO ,AMERYKI NIE ODKRYŁEŚ . AREK PYTAŁ O DOBRY ZESTAW NA GRUNT WIEC MU OPISAŁEM DWA NAJSKUTECZNIEJSZE ,NIKT NIE NAPISAŁ ZE WSZEDZIE SIE DA NA NIE ŁOWIC ALE Z TEGO CO NAPISAŁ ŁOWI NA STAWIE WIEC METODA TO NAJLEPSZE ROZWIAZANIE W TEJ SYTUACJI.
Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym
forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym
samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany
jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. BARDZO BYM CHCIAŁ TO PRZECZYTAĆ :)
Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a
na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach ,
żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią" KOMPLETNA BZDURA , KARPIE ŁOWI SIE NA RÓŻNEGO RODZAJU DNIE :) A ZESTAWY WYWOZI SIE NA DUŻE ODLEGŁOŚCI BO WARUNKI TEGO WYMAGAJA W DANYM MOMĘCIE ,NIKT SOBIE CELOWO NIE UTRUDNIA ZYCIA ,ZASTANOW SIE CO PISZESZ :)
Wy , jesteście tak zaślepieni tymi anymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak
długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas
mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni ,
mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by
próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest
jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm
nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej
praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby -
ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to
jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały
wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody ....
Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z
brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet
200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o
czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa ! SAM NIE WIERZYSZ W TO CO PISZESZ , JAKICH TY KARPIARZY SPOTKAŁEŚ NA SWOJEJ DRODZE ? PODEJRZEWAM ZE BYŁ TO FRANK WRWICK :))) BO AŻ NIE MOŻLIWE . A TE BAJKI MIĘDZY INNYMI Z LIŚCIEM BYŚ SOBIE DAROWAŁ :))))) BO NIE TYLKO DZIECI SA NA TYM FORUM:) W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ? PO TO ŻEBY NASTĄPIŁO PEWNE SAMOZACIĘCIE :)
Przestań , proszę .... Zazwyczaj mały pyrdek karpiowy jak bierze na spławik - zacina się sam , choć bywa inaczej . Nie musisz mi tłumaczyć co to samozacięcie i jaki ma związek z "metodą " (sprężyną ) , bo wiem to doskonale . Często zresztą to opisywałem na forum .Ale na zestaw ze sprężyną bez obciążenia albo koszyk - zanętnik oblepiony zanętą , która inaczej niż w "metodzie " - rozpada się po wrzuceniu do wody - także można złowić karpia - a jakże , pewniakiem . Także na długich dystansach , gdzie zacięcie mogłoby być nieefektywne - zestaw samozacinający ( w tym wypadku z górną blokadą i to niekoniecznie 80 -100 g , bo często kładziony na dnie z wywózki a więc może być lżejszy) ; ma dużo wspólnego z samozacięciem , jak sama nazwa wskazuje :"samozacinający". Ciekawostka z życia wędkarza : ileż to karpi złowiono na zestaw z koszykiem 10 -20 g , gdzie karp zacinał się sam ? Jak karp weźmie w takim stawie , to na pewno "ruszy " , nie będzie grymasił - choć bywa i tak . Karpie w tym stawie na pewno nie są takie gnuśne jak rybki w jeziorze w , którym zmuszony byłem spuszczać przynętę po liściu grążela , he he . Niech każdy z nas wypraktykuje swoją metodę i siedzi ukryty nad kałuża , która swoje tajemnice ma .... Problem jednak w tym ,że stawy nader często - mają tych tajemnic niewiele . Często znana jest tam przypuszczalna wielkość ryb .... Autor w dodatku nie napisał nic na temat wielkości stawu . Może to jakieś małe hodowlane bajorko ?
Spróbuj też na makaron . Żyłka 0,28 mm , przypon z plecionki 0,10 mm ( słabszej niż żyłka główna) , haczyk nr 6 .Spławik centrycznie przelotowy 3,5 g , przypon 50 cm na dnie z obciążeniem , reszta obciążenia 30 cm powyżej. Makaron gotuje się "al dente " .Przed gotowaniem kolanek należy środek każdego kolanka upakować makaronem typu nitki .
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie .... Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb). Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
nawet jak by tak było ze sa łowiska na których można złowić karpia wyłącznie na spławik ale oczywiscie to bzdura,(no chyba ze masz na mysli jakies mocno zarosniete oczka wodne :) to przepraszam ) to proponuje ci żebyś czytał wyraznie co napisał kolega powyżej ,PYTA O ZESTAW NA GRUNT wiec nie wyskakuj z tym spławikiem jak filip z konopi . podałem chłopakowi dwa podstawowe i najlepsze zestawy na karpia ,na grunt na które łowi sie również karpie wielkosci wigilijnej a wielkosc ciezarka w niczym tu nie przeszkada a wrecz przeciwnie, oczywiscie można łowic małe karpie z powodzeniem na zestaw który opisałes (przelotowy z małym koszykiem do 20 g) ale po co jak można łowic np. na metode która jest o wiele skuteczniejsza a i skąd wiesz ze kolega chce łowic tylko ryby 2kg a nie wieksze np te po 8kg i mu proponujesz taki mało skuteczny zestaw na wieksze ryby , a i proponował bym poczytac co to jest koszyk do metody bo go nie polecasz a sam piszesz o koszyku z obciązeniem :) a po za tym to co sie ma obciążenie koszyka do aktywnosci ryb w tym przypadku??? :) a i również tak jak Janusz z checią bym się dowiedział jakie masz na myśli łowiska na których nie da si łowic na grunt,co jest tego powodem???? :)
Istnieją wody , gdzie łowi się na spławik , względnie zestawy gruntowe wyspecjalizowane do łowienia z dna pokrytego mułem lub dywanem roślin. Jeśli nawet tego nie wiesz , to wędkarz z ciebie żaden.Gotowi jesteście podciągać dany akwen pod zestaw na , który łowicie a nie odwrotnie -a to już sięgający zenitu manieryzm .uJeżeli mam do czynienia z jeziorem o dnie listym, widzę ,że karp żeruje stosunkowo niedaleko ( dalej właściwie są strefy beztlenowe do czego ta ryba też się niemało przyczynia ) , no to nie będę machał z brzegu 100 g bombą - tylko połowię na spławik centrycznie przelotowy 3,5 g z rosówką na haczyku . Ale, wy chyba nie kapujecie w ogóle w czym rzecz (m może Janusz jeszcze tak ,ale ty Śliwa , ni w ząb). Nigdzie nie jest powiedziane właściwie ,że jak wyciągasz na jakimś akwenie typowo "karpiarsko -karpiowym " (komitywa : rybka daje się złowić , łowca daje jej wikt ) ;to jesteś od razu wędkarzem . To co obecnie prezentujecie na forum (tacy karpiarze jak ty ) , to nie jest żadna wiedza na temat wód , ryb , przyrody .... To cała masa nieprzetłumaczalnych zwrotów i nazw preparatów mających jakoby przynieść sukces a więc niezbędnych w wędkowaniu .
Uwaga na marginesie : jak mu karp w jeziorze politroficznym , żyznym , mulistym - nie będzie brał na zestaw 80 g , to będzie tak długo kombinował ,aż wyciągnie jednego psim swędem - uznawszy ,że oto znalazł dobrą metodę . Tymczasem na zestaw lekki : spławikówkę (nawet z lekkim spławikiem ) albo zestaw pater -noster z niedużym ciężarkiem , z kulą wodną całkowicie napełnioną wodą - karp bierze ....
Jeżeli mam do czynienia z jeziorem o dnie mu listym, widzę ,że karp żeruje stosunkowo niedaleko no to nie będę machał z brzegu 100 g bombą tylko połowię na spławik centrycznie przelotowy 3,5 g z rosówką na haczyku . Ale, wy chyba nie kapujecie w ogóle w czym rzecz.
MOIM ZDANIEM TO TY NIE KAPUJESZ W CZYM RZECZ ,PISZESZ W KÓŁKO O JEZ. POLITROFICZNYCH :),MULE I DUŻEJ ROSLINNOSCI ,ZE LEPIEJ POŁOWIC NA SPŁAWIK BO BLISKO,MUŁ ITD. ROSLINNOSC I MUŁ W NICZYM NIE PRZESZKADZA ZEBY ŁOWIC NA ZESTAWY Z OBCIĄŻENIEM 100G ,NA WSZYSTKO SA SPOSOBY ,OCZYWISCIE CZASEM ŁOWISKO JEST BARDZO MOCNO ZAROSNIETE I DO TEGO JEST ZAKAZ WYWOŻENIA ZE WTEDY SIE NIE DA , ALE SYTUACJE ZE NIE DA SIE ŁOWIC NA W/W ZESTAW ZDARZAJĄ SIE RZADKO , JEŚLI SIE DA TO NIGDY NIE WYBIORE SPŁAWIKA Z ROBAKIEM NA HAKU :) (JEŚLI NASTAWIAM SE NA DUZEGO KARPIA OCZYWIŚCIE) CHOĆ BYM ŁOWIŁ 10M OD BRZEGU ,WIESZ CZEMU ??? BO PO PROSTU DUŻEGO KARPIA BARDZO TRUDNO JEST PRZECHYTRZYĆ ŁOWIĄC NA SPŁAWIK I PO TO WŁASNIE WYMYŚLONO WŁOS I TE TWOJE BOMBY :) ,NIE CHODZI TU O MUŁ,ROSLINNOSC CZY ODLEGŁOSC ŻEROWANIA KARPIA . CHODZI O SKUTECZNOŚĆ TEJ METODY . POZDRO.
Spróbuj też na makaron . Żyłka 0,28 mm , przypon z plecionki 0,10 mm ( słabszej niż żyłka główna) , haczyk nr 6 .Spławik centrycznie przelotowy 3,5 g , przypon 50 cm na dnie z obciążeniem , reszta obciążenia 30 cm powyżej. Makaron gotuje się "al dente " .Przed gotowaniem kolanek należy środek każdego kolanka upakować makaronem typu nitki .
CześćA same brzegi lecz nie więcej niż milimetr uzupełnić serem pleśniowym typu Aged Cashew Nut;-)))))))))))))))))))))JK
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek to kup sobie teraz koszyk do metody i przypon z włosem ,oklej koszyk mocno klejącą zanętą na włos załóż 3 ziarnka kuku i zdaj relacje :)
Dobra jutro jadę po zestaw i w najbliższym wolnym czasie jadę go sprawdzić dziękuje za pomoc. Pozdrawiam Arek pamietaj ze koszyk musi miec obciążenie min 30g i byc nie przelotowy
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek to kup sobie teraz koszyk do metody i przypon z włosem ,oklej koszyk mocno klejącą zanętą na włos załóż 3 ziarnka kuku i zdaj relacje :)
Do niektórych nie dociera ,że ryby - po prostu czasem nie biorą .... Czyżby jakieś apodyktyczne przyzwyczajenia ,że :"RYBY MUSZĄ BRAĆ ZAWSZE . KIEDY JA TAK POSTANOWIĘ " ? Czasem ani sprężyna zwykła , ani spławik ani tzw. metoda , którą opisywałem na tym forum ze 100 razy - nie daje oczekiwanych efektów . Nie rób z tradycyjnych metod - wody po ogórkach , gdyż były one skuteczne dużo wcześniej niż te wszystkie wynalazki. Oczywiście "metoda " to metoda dobra na małe i średnie karpie ,ale nie wszędzie . Nie wiesz nic lub niewiele o tym stawie a już zaczynasz modzić o wielkim łowieniu .... Wymiary stawu 100X50 m - "jak w mordę strzelił " - pasują do zwykłego , najzwyklejszego spławiczka z przynętą na dnie a jeśli są rośliny - to nad dnem . Co więcej : jeśli jest płytki , to można nawet zastosować mocną wędkę 4,50 m i zestaw ze spławikiem klasycznym , mocowanym na stałe ... Przelotowy też byłby dobry. Wydaje mi się ,że prędzej weźmie karp np : 2 kg (pewnie niemal tylko takie są ) , niż na sprężynę 30 g ... Czy tylko ja tak myślę ? Na pewno nie . Jak nie pasuje na spławik , to łowi się na grunt . Zwykły koszyk zanętowy albo sprężyna , stoper , krętlik przypon i hajda na ryby , nad staw. Oczywiście karpiowi naukowcy odkryli ,że włos ułatwia łowienie karpia w przeciwieństwie do gołego haczyka , bez włosa - co wynika jakoby ze sposobu pobierania pokarmu przez karpie . Teoria ta , choć ciekawa i z powodzeniem wykorzystywana w praktyce - trochę przypomina genezę dinozaurów . Niby każdy wie ,że kiedyś żyły , a wskutek wymierania jury - zmarło im się kilka roczków temu ,ale czy ktoś kiedy - zetknął się z prawdziwym , martwym dinozaurem w praktyce, zna go z empirii ? Skąd wiadomo ,że to nie jest powielana , dobrze uzgodniona naukowa fikcja - mająca siać grozę pośród ludzkich umysłów ? Bez względu na wszystko co zostało napisane wcześniej , chciałbym nadmienić , iż : wielokrotnie na tym forum(pewnie i ze 100 razy - zliczając) , opisywałem sposób łowienia na "metodę " czyli koszyk żebrowy oblepiony specjalną zanętą , którą karp rozbija dopiero na dnie - wówczas gdy żeruje - czyniąc to silnymi ruchami pyska (znów "teoria naukowa" ) . To wszystko zbyt awangardowe na takie bajorko - zupełnie , tak jakby nie można było po prostu iść z wędką nad wodę i złowić , prawdopodobnie jedynego "lokatora" takiego niby-łowiska" czyli karpia . I rzeczywiście , coś jest tutaj na rzeczy : bo można złowić , pod warunkiem wszakże - dobrej aktywności żerowej ... Czasem bowiem - nawet najlepsza metoda zdaje się psu na budę a czasem , przeciwnie- łowi się na byle co. Nie słucham karpiarzy - dobrych doradców od komplikowania ludziom wędkarstwa , ponieważ w świetle rzeczywistym : jawią mi się oni jako "ekipa interwencyjna " -zdolna zaradzić każdemu niepowodzeniu - niezależnie od warunków i okoliczności , cudotwórców i internetowych proroków. Każdy wie ,że wiele z głoszonych przezeń teorii - to fantazmaty i "gdyby tylko -prawda".
PS: Można nawet łowić na plastykowy koszyk bez obciążenia i złowić karpia ...Z lokówki koszyczek - nawet można założyć i złowić , gdy karp jest aktywny.Można wszystko i naprawdę niech ludzie nie robią z karpia "ryby z szóstym zmysłem " - ponieważ nie ma ona nawet 5 poprzednich . Jednakże jej funkcje sensoryczne zgoła też nie są całkiem takie najgorsze ( jak u wielu innych zresztą ryb). Koniec i bomba Kto nie wierzy , ten trąba ...
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek to kup sobie teraz koszyk do metody i przypon z włosem ,oklej koszyk mocno klejącą zanętą na włos załóż 3 ziarnka kuku i zdaj relacje :)
Do niektórych nie dociera ,że ryby - po prostu czasem nie biorą .... Czyżby jakieś apodyktyczne przyzwyczajenia ,że :"RYBY MUSZĄ BRAĆ ZAWSZE . KIEDY JA TAK POSTANOWIĘ " ? Czasem ani sprężyna zwykła , ani spławik ani tzw. metoda , którą opisywałem na tym forum ze 100 razy - nie daje oczekiwanych efektów . Nie rób z tradycyjnych metod - wody po ogórkach , gdyż były one skuteczne dużo wcześniej niż te wszystkie wynalazki. Oczywiście "metoda " to metoda dobra na małe i średnie karpie ,ale nie wszędzie . Nie wiesz nic lub niewiele o tym stawie a już zaczynasz modzić o wielkim łowieniu .... Wymiary stawu 100X50 m - "jak w mordę strzelił " - pasują do zwykłego , najzwyklejszego spławiczka z przynętą na dnie a jeśli są rośliny - to nad dnem . Co więcej : jeśli jest płytki , to można nawet zastosować mocną wędkę 4,50 m i zestaw ze spławikiem klasycznym , mocowanym na stałe ... Przelotowy też byłby dobry. Wydaje mi się ,że prędzej weźmie karp np : 2 kg (pewnie niemal tylko takie są ) , niż na sprężynę 30 g ... Czy tylko ja tak myślę ? Na pewno nie . Jak nie pasuje na spławik , to łowi się na grunt . Zwykły koszyk zanętowy albo sprężyna , stoper , krętlik przypon i hajda na ryby , nad staw. Oczywiście karpiowi naukowcy odkryli ,że włos ułatwia łowienie karpia w przeciwieństwie do gołego haczyka , bez włosa - co wynika jakoby ze sposobu pobierania pokarmu przez karpie . Teoria ta , choć ciekawa i z powodzeniem wykorzystywana w praktyce - trochę przypomina genezę dinozaurów . Niby każdy wie ,że kiedyś żyły , a wskutek wymierania jury - zmarło im się kilka roczków temu ,ale czy ktoś kiedy - zetknął się z prawdziwym , martwym dinozaurem w praktyce, zna go z empirii ? Skąd wiadomo ,że to nie jest powielana , dobrze uzgodniona naukowa fikcja - mająca siać grozę pośród ludzkich umysłów ? Bez względu na wszystko co zostało napisane wcześniej , chciałbym nadmienić , iż : wielokrotnie na tym forum(pewnie i ze 100 razy - zliczając) , opisywałem sposób łowienia na "metodę " czyli koszyk żebrowy oblepiony specjalną zanętą , którą karp rozbija dopiero na dnie - wówczas gdy żeruje - czyniąc to silnymi ruchami pyska (znów "teoria naukowa" ) . To wszystko zbyt awangardowe na takie bajorko - zupełnie , tak jakby nie można było po prostu iść z wędką nad wodę i złowić , prawdopodobnie jedynego "lokatora" takiego niby-łowiska" czyli karpia . I rzeczywiście , coś jest tutaj na rzeczy : bo można złowić , pod warunkiem wszakże - dobrej aktywności żerowej ... Czasem bowiem - nawet najlepsza metoda zdaje się psu na budę a czasem , przeciwnie- łowi się na byle co. Nie słucham karpiarzy - dobrych doradców od komplikowania ludziom wędkarstwa , ponieważ w świetle rzeczywistym : jawią mi się oni jako "ekipa interwencyjna " -zdolna zaradzić każdemu niepowodzeniu - niezależnie od warunków i okoliczności , cudotwórców i internetowych proroków. Każdy wie ,że wiele z głoszonych przezeń teorii - to fantazmaty i "gdyby tylko -prawda".
PS: Można nawet łowić na plastykowy koszyk bez obciążenia i złowić karpia ...Z lokówki koszyczek - nawet można założyć i złowić , gdy karp jest aktywny.Można wszystko i naprawdę niech ludzie nie robią z karpia "ryby z szóstym zmysłem " - ponieważ nie ma ona nawet 5 poprzednich . Jednakże jej funkcje sensoryczne zgoła też nie są całkiem takie najgorsze ( jak u wielu innych zresztą ryb). Koniec i bomba Kto nie wierzy , ten trąba ...
szczerze to daruj juz sobie te pisanie bo nawet juz tego nie czytam dokładnie bo mi sie nie chce bo tyle tego jest , a zresztą taka masz wiedze teoretyczna :) ze nie bede nic juz pisał bo i tak nic sie ode mnie nie nauczysz , ja koledze doradziłem zestaw samozacinajacy a ty spławik ,każdy ma swoje sposoby , radek wypróbuje obydwie i sam zadecyduje co lepsze .:)
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek to kup sobie teraz koszyk do metody i przypon z włosem ,oklej koszyk mocno klejącą zanętą na włos załóż 3 ziarnka kuku i zdaj relacje :)
Do niektórych nie dociera ,że ryby - po prostu czasem nie biorą .... Czyżby jakieś apodyktyczne przyzwyczajenia ,że :"RYBY MUSZĄ BRAĆ ZAWSZE . KIEDY JA TAK POSTANOWIĘ " ? Czasem ani sprężyna zwykła , ani spławik ani tzw. metoda , którą opisywałem na tym forum ze 100 razy - nie daje oczekiwanych efektów . Nie rób z tradycyjnych metod - wody po ogórkach , gdyż były one skuteczne dużo wcześniej niż te wszystkie wynalazki. Oczywiście "metoda " to metoda dobra na małe i średnie karpie ,ale nie wszędzie . Nie wiesz nic lub niewiele o tym stawie a już zaczynasz modzić o wielkim łowieniu .... Wymiary stawu 100X50 m - "jak w mordę strzelił " - pasują do zwykłego , najzwyklejszego spławiczka z przynętą na dnie a jeśli są rośliny - to nad dnem . Co więcej : jeśli jest płytki , to można nawet zastosować mocną wędkę 4,50 m i zestaw ze spławikiem klasycznym , mocowanym na stałe ... Przelotowy też byłby dobry. Wydaje mi się ,że prędzej weźmie karp np : 2 kg (pewnie niemal tylko takie są ) , niż na sprężynę 30 g ... Czy tylko ja tak myślę ? Na pewno nie . Jak nie pasuje na spławik , to łowi się na grunt . Zwykły koszyk zanętowy albo sprężyna , stoper , krętlik przypon i hajda na ryby , nad staw. Oczywiście karpiowi naukowcy odkryli ,że włos ułatwia łowienie karpia w przeciwieństwie do gołego haczyka , bez włosa - co wynika jakoby ze sposobu pobierania pokarmu przez karpie . Teoria ta , choć ciekawa i z powodzeniem wykorzystywana w praktyce - trochę przypomina genezę dinozaurów . Niby każdy wie ,że kiedyś żyły , a wskutek wymierania jury - zmarło im się kilka roczków temu ,ale czy ktoś kiedy - zetknął się z prawdziwym , martwym dinozaurem w praktyce, zna go z empirii ? Skąd wiadomo ,że to nie jest powielana , dobrze uzgodniona naukowa fikcja - mająca siać grozę pośród ludzkich umysłów ? Bez względu na wszystko co zostało napisane wcześniej , chciałbym nadmienić , iż : wielokrotnie na tym forum(pewnie i ze 100 razy - zliczając) , opisywałem sposób łowienia na "metodę " czyli koszyk żebrowy oblepiony specjalną zanętą , którą karp rozbija dopiero na dnie - wówczas gdy żeruje - czyniąc to silnymi ruchami pyska (znów "teoria naukowa" ) . To wszystko zbyt awangardowe na takie bajorko - zupełnie , tak jakby nie można było po prostu iść z wędką nad wodę i złowić , prawdopodobnie jedynego "lokatora" takiego niby-łowiska" czyli karpia . I rzeczywiście , coś jest tutaj na rzeczy : bo można złowić , pod warunkiem wszakże - dobrej aktywności żerowej ... Czasem bowiem - nawet najlepsza metoda zdaje się psu na budę a czasem , przeciwnie- łowi się na byle co. Nie słucham karpiarzy - dobrych doradców od komplikowania ludziom wędkarstwa , ponieważ w świetle rzeczywistym : jawią mi się oni jako "ekipa interwencyjna " -zdolna zaradzić każdemu niepowodzeniu - niezależnie od warunków i okoliczności , cudotwórców i internetowych proroków. Każdy wie ,że wiele z głoszonych przezeń teorii - to fantazmaty i "gdyby tylko -prawda".
PS: Można nawet łowić na plastykowy koszyk bez obciążenia i złowić karpia ...Z lokówki koszyczek - nawet można założyć i złowić , gdy karp jest aktywny.Można wszystko i naprawdę niech ludzie nie robią z karpia "ryby z szóstym zmysłem " - ponieważ nie ma ona nawet 5 poprzednich . Jednakże jej funkcje sensoryczne zgoła też nie są całkiem takie najgorsze ( jak u wielu innych zresztą ryb). Koniec i bomba Kto nie wierzy , ten trąba ...
szczerze to daruj juz sobie te pisanie bo nawet juz tego nie czytam dokładnie bo mi sie nie chce bo tyle tego jest , a zresztą taka masz wiedze teoretyczna :) ze nie bede nic juz pisał bo i tak nic sie ode mnie nie nauczysz , ja koledze doradziłem zestaw samozacinajacy a ty spławik ,każdy ma swoje sposoby , arek wypróbuje obydwie i sam zadecyduje co lepsze .:)
tak wszystko zrozumiałem ale Shleie po co sie wcinasz do rozmowy jeżeli wyraźnie napisałem ze chce łapać na grunt?
Co za tupet ... Człowiek próbuje doradzić , to jeszcze dostanie po nosie ... Idź dziecko sobie nad to błotko i łów te karpie . Nic mnie nie interesuje jak i na co będziesz łowił . Powiem ci tylko ,że twój internetowy kaznodzieja , którego słuchasz - ośmiesza się z tymi radami ... Ciężarek 80 g , ciężkie sprężyny z ołowianym rdzeniem .... Po cholerę takie coś , na bajorko... Dużo szybciej złowi się rybę na zwyczajną , lekką gruntówkę - tylko trzeba łowić z sensem . Już to widzę - jak wygląda twoje łowienie , w czasie , gdy zmuszony jesteś zwracać się na forum internetowe - o budowę ( uwaga ) , zestawu gruntowego .... Skoro nie potrafisz zmontować skutecznej gruntówki dennej , to u licha - skąd to zdziwienie brakiem brań ? Zaskakująca naiwność . "Łapać "Łapie się pisiolka w czasie siusiu - ryby się wędkuje . W zasadzie niewiele mnie obchodzi ten wątek jak i końcowy efekt tej zabawy nad bajorkiem z karpiami. PS : Moderacjo : Proponuję nie zaśmiecać Internetu takimi jałowymi dysputami jak ta , a kolejne wątki typu "Jak złowić karpia w stawie " - bez mrugnięcia okiem - kasować . Tyle tego przecież jest ....
tak wszystko zrozumiałem ale Shleie po co sie wcinasz do rozmowy jeżeli wyraźnie napisałem ze chce łapać na grunt?
A o czym ja pisałem wcześniej - jak nie o gruntówce dennej ? W ogóle nie czytałeś tego co napisałem a wyskakujesz tutaj z zarzutami , jakobym pisał nie na temat .Jesteś wygodnicki i nastawiony na szybki efekt . Ale , nie tak łatwo jest złowić coś własnym sumptem i jeszcze wielokrotnie się o tym boleśnie przekonasz , młody mądralo . Jak nie potrafisz wędkować tudzież zmontować zestawu gruntowego , który jest wędkarskim przedszkolem - to się nie dziw ,że nawet na bajorku karpia nie możesz złowić . Już to widzę , jak ty wędkujesz . Chyba umarłbym ze śmiechu widząc twe poczynania - biorąc pod uwagę fakt ,że zmuszony jesteś radzić się w Internecie - sam nic nie potrafiąc.
Dziękuje za zwróconą mi uwagę ale PROSZE CIE CZŁOWIEKU NIE PISZ JUZ NIC WIECEJ W MOIM TEMACIE.
A właśnie wyobraź sobie ,że gdy tylko zapragnę : to będę nadal pisał a ty mi nie zabronisz . Jeszcze będzie mnie tutaj na krzyki brał ... Niedoczekanie . "Privy" od karpiarzy ( podjudzania ) robią swoje i teraz chłopak , będzie mi zabraniał pisać - na otwartym forum... Jak ci się nie podoba moja obecność w tym wątku ( sam właściwie dziwię się , co tutaj robię ; to , może poradź się psychologa , by zapobiec ewentualnym kryzysom nerwowym ? Po raz wtóry napiszę : jeżeli zechcę - będę ochoczo przelewał swoje myśli w tym wątku , niezależnie od tego , kto jest jego autorem . Jednakże , nie przewiduję dalszego ciągu z przyczyn czysto prozaicznych tj. braku zainteresowania . Ten wątek to kpina ... Ile jest wątków z poradami odnośnie połowu karpia : w stawie ? Niezorientowanym naprędce odpowiadam: z tysiąc albo i więcej... Wniosek jaki płynie z obserwacji rozwoju tego wątku brzmi tak : "MÓJ TEMAT - NIE JEST MÓJ , PONIEWAŻ JEST SETNĄ ALBO I TYSIĘCZNĄ KOPIĄ WĄTKÓW POŚWIĘCONYCH KARPIOM W STAWIE. Na tym kończę korespondencję .
koszyki do metody sa tak zrobione ze w srodek koszyka wchodzi kretlik i go stopuje
W tej metodzie , można używać również zwykłych koszyków żebrowych .Chłopie , nie podniecaj się tak tą "The Method" . Przecież , jakby nie było , to zawsze tylko gruntówka. W tej metodzie - samozacięcie następuje w chwili , gdy karp zasysa przynętę , wówczas nie jest w stanie jej wypluć - ponieważ samozacięcie to głównie efekt sporego ciężaru sprężyny lub koszyczka . Przypon krótki 10 -20 cm , wklejony w zanętę , która leży na dnie - dopóki karp jej nie rozbije i nie natrafi na przynętę . Ale , to nie jest dobra metoda na stawek . To farmazony bez pokrycia w realiach . Gość nawet nie widział zdjęcia stawu , nie liznął wiedzy na temat obecności ryb oraz ich ewentualnej liczebności - a już wie ; jaki koszyk dobrać , jak łowić . Telepatyczny spec od łowienia karpi - normalnie parodia . To jest coś jak z programu "Nie do wiary ", ( który nawiasem mówiąc : wraca na antenę TVN ).
koszyki do metody sa tak zrobione ze w srodek koszyka wchodzi kretlik i go stopuje
W tej metodzie , można używać również zwykłych koszyków żebrowych .Chłopie , nie podniecaj się tak tą "The Method" . Przecież , jakby nie było , to zawsze tylko gruntówka. W tej metodzie - samozacięcie następuje w chwili , gdy karp zasysa przynętę , wówczas nie jest w stanie jej wypluć - ponieważ samozacięcie to głównie efekt sporego ciężaru sprężyny lub koszyczka . Przypon krótki 10 -20 cm , wklejony w zanętę , która leży na dnie - dopóki karp jej nie rozbije i nie natrafi na przynętę . Ale , to nie jest dobra metoda na stawek . To farmazony bez pokrycia w realiach . Gość nawet nie widział zdjęcia stawu , nie liznął wiedzy na temat obecności ryb oraz ich ewentualnej liczebności - a już wie ; jaki koszyk dobrać , jak łowić . Telepatyczny spec od łowienia karpi - normalnie parodia . To jest coś jak z programu "Nie do wiary ", ( który nawiasem mówiąc : wraca na antenę TVN ).
CześćW zasadzie też nie znasz wody i ilości ryb lecz wiesz, że koszyk do metody jest nie dobry. Twoja opinia opiera się na czym? Chyba tylko na tym, że nie znana jest populacja karpi ale jeśli są ( taka jest informacja w pierwszym poście 2-8kg ) to jest to naprawdę dobra i skuteczna metoda na połowienie karpi. A łowienie z koszykiem do metody to nie gruntówka? Moja wiedza mówi mi, że na karpie w przedziale 2-10kg nie ma lepszego sposobu na łowienie, niż łowienie z koszykiem do metody. Łowiąc w ten sposób dwa razy wygrałem zawody i raz byłem drugi z tak znaczną przewagą wagową, że aż do dziś się uśmiecham na samą myśl o tych wygranych. Ważne jest tylko odpowiednio dobrać samą konsystencję zanęty oraz zakładaną przynętę. Tak, że nie są to farmazony. Było tak, że łowiąc w ten sposób brały mi karpie w granicach 3kg podczas gdy reszta wędkarzy była bez brań. Co do tego, że karp nie jest w stanie wypluć przynęty z haczykiem odsyłam do filmu " Karp pod wodą " z Gosławic. Popatrz uważnie ile razy karpie po zassaniu kulki, mając już haczyk w pysku wypluwały go. A wszystko to odbywało się przy używaniu ciężarków 200g lub większych co w zasadzie powinno dać efekt bezproblemowego zacięcia.JK
mam jeszcze jedo pytanie: Byłem w Wędkarskim i mowie do sprzedawczynia 5 koszykow do metody a ona wywaliła oczy i nie wie o co chodzi jak jej mam to powiedziec zeby wiedziala o co chodzi. W końcu nie kupiłem tych koszyków...
CześćJak dokładnie wiesz jak to wygląda to sam spróbuj poszukać i pokazać.Jak nie ma pozostaje zakup w necie lub kup sobie sprężyny z dociążeniem wewnętrznym - one też mogą być użyte. Sprężynę możesz albo zblokować na sztywno lub zostawić ją na przelotowo.JK
koszyki do metody sa tak zrobione ze w srodek koszyka wchodzi kretlik i go stopuje
W tej metodzie , można używać również zwykłych koszyków żebrowych .Chłopie , nie podniecaj się tak tą "The Method" . Przecież , jakby nie było , to zawsze tylko gruntówka. W tej metodzie - samozacięcie następuje w chwili , gdy karp zasysa przynętę , wówczas nie jest w stanie jej wypluć - ponieważ samozacięcie to głównie efekt sporego ciężaru sprężyny lub koszyczka . Przypon krótki 10 -20 cm , wklejony w zanętę , która leży na dnie - dopóki karp jej nie rozbije i nie natrafi na przynętę . Ale , to nie jest dobra metoda na stawek . To farmazony bez pokrycia w realiach . Gość nawet nie widział zdjęcia stawu , nie liznął wiedzy na temat obecności ryb oraz ich ewentualnej liczebności - a już wie ; jaki koszyk dobrać , jak łowić . Telepatyczny spec od łowienia karpi - normalnie parodia . To jest coś jak z programu "Nie do wiary ", ( który nawiasem mówiąc : wraca na antenę TVN ).
to jest najlepsza metoda na stawek :) (krótkie łowienie bez wczesniejszego necenia ) a czytajac to co piszesz od razu widac ze nie masz o tym zielonego pojecia , po co mi człowieku zdjęcie stawu czy liczebnosc ryb zeby zdecydować na jaki koszyk łowić ,wez sie zastanów najpierw co piszesz panie specu :) ,zrozum ze to jest najlepszy sposób na takiego typu łowisko ,bez możliwości wczesniejszego przygotowania łowiska ,a liczebnosc ryb :) itd. nie ma tu nic do tego.
widzisz kolego takie stawy maja swoje prawa,Powiem Ci jakie ja zauwazylem cuda:))kilka podejsc i musze Ci powiedziec ze plecionka i metoda na ktora łapie na jeziorach nie zdaje egzaminu...nie wiem ale dla mnie tez jest to bardzo dziwne.ale cel wypowiedzi jest jeden...łap na zwykła zylke i przypon tez z zyłki , haczyk 6 i kuku albo ziemniak na nim.oczywiscie bez necenia.pozdrawiam i połamania.P.S a ten wedkarski w ktorym nie wiedza co to koszyki do metody to chyba jakiszacofany troszke:)) polecam www.tandembaits.pl
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek 20-tego września stawy w Gorzeniu godzina 8:45 karp 1.80kg. zlapał na trzy kukurydze wędka jaxon tele carp żyłka główna 30mm przypon 0.18mm haczyk nr.6 pozdrawiam.
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ja bym tak ostro nie zaczynał :D
Na początek wystarczy zwykły koszyczek zanętowy ,rurka antysplątaniowa haczyk nr 6 i powinno być git :D
Głowna 0,30 przypon 0,25 (biorąc pod uwagę że jesteś początkujący )
żeby zbyt dużo ryb nie stracić :D
Raczej zacznę od porady endriu. A na co biorą pora jesienna?
Ja bym tak ostro nie zaczynał :D
Na początek wystarczy zwykły koszyczek zanętowy ,rurka antysplątaniowa haczyk nr 6 i powinno być git :D
Głowna 0,30 przypon 0,25 (biorąc pod uwagę że jesteś początkujący )
żeby zbyt dużo ryb nie stracić :D
Aha, i zapomniałbym o tym, że w stawie jest bardzo dużo mniejszych ryb takich jak mnostwo kiełbi i okoni płotki się trafiają i Karasie (karasie do 2 kg ) więc co zrobić aby te małe ,,dziady" nie podchodziły do przynęty?
Ja bym tak ostro nie zaczynał :D
Na początek wystarczy zwykły koszyczek zanętowy ,rurka antysplątaniowa haczyk nr 6 i powinno być git :D
Głowna 0,30 przypon 0,25 (biorąc pod uwagę że jesteś początkujący )
żeby zbyt dużo ryb nie stracić :D
to nie jest ostro ,normalne łowienie tylko bardziej skuteczne
Wiem z własnego doświadczenia że szczególnie na początku przygody wędkarskiej należy stawiać na prostotę i powolne zbieranie doświadczeń bo niepowodzenia mogą bardzo szybko zniechęcić :D
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie ....
Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb).
Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie ....
Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb).
Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
CześćGłuposci gawarisz :-)Nie znam takiego łowiska ani wody, gdzie tylko na spławik złowisz karpia. Wymień uwarunkowania - co musi się stać - być żeby karpie brały tylko na spławik. Muł nie jest przeszkodą a nawet jeśli jest to są sposoby żeby łowić w takim miejscu. A jeśli jest muł nie żyzny to tam nie będzie żadnych ryb. " We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna"To w końcu mięcho czy kalorycznie - bo to dwie zupełnie różne rzeczy. A po czym poznać, że łowisko jest zanęcone? " rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon " :-)))Wiesz tak sobie myślę, że jak komuś coś się doradza dobrze stosować to w praktyce ;-)Dlaczego piszesz, że " mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody." A te duże to tego nie zrobią?JK
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie ....
Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb).
Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
nawet jak by tak było ze sa łowiska na których można złowić karpia wyłącznie na spławik ale oczywiscie to bzdura,(no chyba ze masz na mysli jakies mocno zarosniete oczka wodne :) to przepraszam ) to proponuje ci żebyś czytał wyraznie co napisał kolega powyżej ,PYTA O ZESTAW NA GRUNT wiec nie wyskakuj z tym spławikiem jak filip z konopi . podałem chłopakowi dwa podstawowe i najlepsze zestawy na karpia ,na grunt na które łowi sie również karpie wielkosci wigilijnej a wielkosc ciezarka w niczym tu nie przeszkada a wrecz przeciwnie, oczywiscie można łowic małe karpie z powodzeniem na zestaw który opisałes (przelotowy z małym koszykiem do 20 g) ale po co jak można łowic np. na metode która jest o wiele skuteczniejsza a i skąd wiesz ze kolega chce łowic tylko ryby 2kg a nie wieksze np te po 8kg i mu proponujesz taki mało skuteczny zestaw na wieksze ryby , a i proponował bym poczytac co to jest koszyk do metody bo go nie polecasz a sam piszesz o koszyku z obciązeniem :) a po za tym to co sie ma obciążenie koszyka do aktywnosci ryb w tym przypadku??? :)
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie ....
Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb).
Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
nawet jak by tak było ze sa łowiska na których można złowić karpia wyłącznie na spławik ale oczywiscie to bzdura,(no chyba ze masz na mysli jakies mocno zarosniete oczka wodne :) to przepraszam ) to proponuje ci żebyś czytał wyraznie co napisał kolega powyżej ,PYTA O ZESTAW NA GRUNT wiec nie wyskakuj z tym spławikiem jak filip z konopi . podałem chłopakowi dwa podstawowe i najlepsze zestawy na karpia ,na grunt na które łowi sie również karpie wielkosci wigilijnej a wielkosc ciezarka w niczym tu nie przeszkada a wrecz przeciwnie, oczywiscie można łowic małe karpie z powodzeniem na zestaw który opisałes (przelotowy z małym koszykiem do 20 g) ale po co jak można łowic np. na metode która jest o wiele skuteczniejsza a i skąd wiesz ze kolega chce łowic tylko ryby 2kg a nie wieksze np te po 8kg i mu proponujesz taki mało skuteczny zestaw na wieksze ryby , a i proponował bym poczytac co to jest koszyk do metody bo go nie polecasz a sam piszesz o koszyku z obciązeniem :) a po za tym to co sie ma obciążenie koszyka do aktywnosci ryb w tym przypadku??? :)
a i również tak jak Janusz z checią bym się dowiedział jakie masz na myśli łowiska na których nie da si łowic na grunt,co jest tego powodem???? :)
Miałem obszerną odpowiedź na wywody panów od karpi ,ale cóż : przeklęty system , robot nieudolny mnie wylogował . Zbyt długo pisałem i po zrobieniu "Publikuj" - okazało się ,że nie jestem zalogowany ...
Wasze teorie i zestawy , które doradzacie na poczekaniu - w każdych okolicznościach i każdemu , to raczej część karpiowej subkultury niż wiedza na temat łowienia ryb , (coś jak pucowanie motoru przez Harleyowców itp.).
Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry. To nie jest dobre rozwiązanie w opisanym przypadku , tak jak i zresztą kulki proteinowe w roli przynęty .Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach , żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią ". Oczywiście karp , jeśli warunki na to pozwalają - sam może przebywać na głębi - bo tak mu się podoba ,ale często prawda na ten temat wygląda inaczej.Karpie nierzadko przemieszczają się - bo tam są nęcone (np : na tych łowiskach karpiowych z twardym dnem i łysym , udeptanym brzegiem .)
Wasze zapatrzenie w metody "typowo karpiarskie " ,( które w istocie nie są niczym innym jak tylko udziwniona gruntówką denną ) sięga zenitu . Podam przykład: jezioro politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte . Wy , jesteście tak zaślepieni tymi ołowianymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni , mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby - ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody .... Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet 200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa !
W takich jeziorach (politroficznych i ulegających kompletnej biodegradacji z powodu zarybień karpiem ) - łowię niemal wyłącznie i dlatego uważam się za większego znawcę tego tematu od was . Oczywiście łowię tam również na grunt , na zestawy pater-noster , z kulą wodną , a nawet kilkoma śrucinami . O takich metodach gruntowych - nigdy nie wspominacie a są one często jedynym fortelem na karpie w wodach silnie mulistych .
W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ? Po to ,żeby się podhajcować "strategią " ? Żeby trzymać się kurczowo swych manier ? A może , by zarzucić haczyk na drugi brzeg ? O ! JUŻ BIERZE !ŻABA CHYBA ...
Kluski , które zaproponowałem - mają stanowić zamiennik makaronu , ponieważ lepiej trzymają się haczyka.
Duże ryby spokojnego żeru karp , leszcz ) dobrze reagują na zanętę w postaci robaków ...
Robaków jednak szkoda topić a poza tym w ilościach przydatnych do nęcenia ( jako "ciasto " ) są dość drogie , jako zamiennik robaków - stosuje się więc makaron , tak było zawsze ! W powyższym wpisie , udoskonaliłem nieco przynętę - zastępując makaron kluską , która dobrze trzyma się haczyka , jak i nadaje się wydatnie do nęcenia . Na małych akwenach bowiem - często tropi się karpia z garścią kukurydzy lub klusek , gdyż nikt tam nie wali kilogramów arachidowych , proteinowych czy innych cudów , gówienek z torby w kolorowe gwiazdki i z napisem :"BIG CAAARP" .Oprócz klusek i rosówek , dobra jeszcze będzie fasola , a nawet białe robaki . Także pomrów jest bardzo skuteczny , tam gdzie go karpie znają .
Nie każdy chce łowić duże zapasione ryby po 20 -40 kg ( dużo za duże kolosy powstałe na skutek : naprzemiennego łowienia i wypuszczania ciągle tych samych ryb , karmienia ...) Nie każdy kto chce łowić karpie w stawie na "normalny grunt " - jest od razu "karpiarzem " ,ale wy tego nigdy nie zrozumiecie.I wreszcie : istnieją także akweny niewielkie (np:stawy) , gdzie woda mała a ryby w niej policzone .Wielkość występujących (tzn. kiedyś wpuszczonych karpi ) jest przypuszczalnie znana i każdy wie ,że nie ma co się nastawiać na "potwory " po 30 kg ...
Poza tym , pozostaje też kwestia utylitarna : zawsze bowiem istnieje prawdopodobieństwo ,że autor wpisu , chce sobie złowić karpia na głodno 2-4 kg i po prostu go zjeść . Na cóż więc rady "sportowców " , zaliczających setne maratony - ciągle z tymi samymi (lub bliźniaczo podobnymi ) rybami ?
Z cudzych teorii i porad szydzicie a spójrzcie tylko na swoje pierdoły wypisywane w każdym wątku dotyczącym karpi. Jakiś młodzian pyta o łowienie karpi , to zaraz dwoją się i troją bełkotliwe , angielskojęzyczne hasła typu "Scopex " , Squid ( nie wiem czym dobrze napisałem ) , "Booster" - zupełnie jakby młody wędkarski terminator wiedział , co te nijakie hasła oznaczają ,( choć tak naprawdę - nie oznaczają nic ).
Bywajcie karpiowi filozofowie , którzy zapomnieli ,że karp - to mimo wszystko wciąż jednak ryba .
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie ....
Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb).
Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
nawet jak by tak było ze sa łowiska na których można złowić karpia wyłącznie na spławik ale oczywiscie to bzdura,(no chyba ze masz na mysli jakies mocno zarosniete oczka wodne :) to przepraszam ) to proponuje ci żebyś czytał wyraznie co napisał kolega powyżej ,PYTA O ZESTAW NA GRUNT wiec nie wyskakuj z tym spławikiem jak filip z konopi . podałem chłopakowi dwa podstawowe i najlepsze zestawy na karpia ,na grunt na które łowi sie również karpie wielkosci wigilijnej a wielkosc ciezarka w niczym tu nie przeszkada a wrecz przeciwnie, oczywiscie można łowic małe karpie z powodzeniem na zestaw który opisałes (przelotowy z małym koszykiem do 20 g) ale po co jak można łowic np. na metode która jest o wiele skuteczniejsza a i skąd wiesz ze kolega chce łowic tylko ryby 2kg a nie wieksze np te po 8kg i mu proponujesz taki mało skuteczny zestaw na wieksze ryby , a i proponował bym poczytac co to jest koszyk do metody bo go nie polecasz a sam piszesz o koszyku z obciązeniem :) a po za tym to co sie ma obciążenie koszyka do aktywnosci ryb w tym przypadku??? :)
a i również tak jak Janusz z checią bym się dowiedział jakie masz na myśli łowiska na których nie da si łowic na grunt,co jest tego powodem???? :)
Istnieją wody , gdzie łowi się na spławik , względnie zestawy gruntowe wyspecjalizowane do łowienia z dna pokrytego mułem lub dywanem roślin. Jeśli nawet tego nie wiesz , to wędkarz z ciebie żaden.Gotowi jesteście podciągać dany akwen pod zestaw na , który łowicie a nie odwrotnie -a to już sięgający zenitu manieryzm .Jeżeli mam do czynienia z jeziorem o dnie mulistym, widzę ,że karp żeruje stosunkowo niedaleko ( dalej właściwie są strefy beztlenowe do czego ta ryba też się niemało przyczynia ) , no to nie będę machał z brzegu 100 g bombą - tylko połowię na spławik centrycznie przelotowy 3,5 g z rosówką na haczyku . Ale, wy chyba nie kapujecie w ogóle w czym rzecz ( może Janusz jeszcze tak ,ale ty Śliwa , ni w ząb). Nigdzie nie jest powiedziane właściwie ,że jak wyciągasz na jakimś akwenie typowo "karpiarsko -karpiowym " (komitywa : rybka daje się złowić , łowca daje jej wikt ) ;to jesteś od razu wędkarzem . To co obecnie prezentujecie na forum (tacy karpiarze jak ty ) , to nie jest żadna wiedza na temat wód , ryb , przyrody .... To cała masa nieprzetłumaczalnych zwrotów i nazw preparatów mających jakoby przynieść sukces a więc niezbędnych w wędkowaniu .
Uwaga na marginesie : jak mu karp w jeziorze politroficznym , żyznym , mulistym - nie będzie brał na zestaw 80 g , to będzie tak długo kombinował ,aż wyciągnie jednego psim swędem - uznawszy ,że oto znalazł dobrą metodę . Tymczasem na zestaw lekki : spławikówkę (nawet z lekkim spławikiem ) albo zestaw pater -noster z niedużym ciężarkiem , z kulą wodną całkowicie napełnioną wodą - karp bierze ....
CześćWiesz co pisz Ty krócej i na temat bez wywodów naukowych.Scopex - zapach, aktywator, nie ma polskiego odpowiednika.Squid - kałamarnicaBooster-wzmacniaczTrudno tak sobie poradzić?
"Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek"
Zestaw typu metoda - może być użyta sprężyna z dociążeniem wewnętrznym. Przynęta - kukurydza, białe, kanapki ( robaki plus kukurydza ) itp. Oczywiście kulki też. Gdzie wepchać przypon do koszyczka zanętowego? Do sprężyny owszem tak ale piszesz tak, że tylko ktoś kto czyta całość tekstu wychwyci Twoje niedorzeczne rady i do koszyczka wepchnie przypon.Sam naginasz wszystko co się da bez praktyki. Kto wyjechał z tym, ze tylko spławik bo grunt już nie. Czy ktoś napisał cokolwiek o zarośniętym dnie?No a reszta - czyżby takie małe przejęzyczenie? Taki malutki lapsusik dla nieznających tematu.A o tym wolnym biegu nic nie powiem - teoria, teoria ....Nie potrafisz rozróżnić Karpiarza polującego na duże ryby od Wędkarza zadowalającego się każdym złowionym karpiem.Też mógłbym napisać, że łowię w jeziorze "politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte ." i nic nie stoi na przeszkodzie wypłynąć, poszukać odpowiedniego miejsca i potem zestawy wywozić. Ale każdy ma inne priorytety i pojęcie o łowieniu ryb. Dla mnie wyzwaniem jest ciężka trudna woda, gdzie np od piątku nie miałem brania. I gdybym dziś w nocy nie przegapił jednego, jedynego niby brania to kto wie. Ale łowienie ryb to gra błędów. Dziś błąd popełniłem ja. JK
Miałem obszerną odpowiedź na wywody panów od karpi ,ale cóż : przeklęty system , robot nieudolny mnie wylogował . Zbyt długo pisałem i po zrobieniu "Publikuj" - okazało się ,że nie jestem zalogowany ...
Wasze teorie i zestawy , które doradzacie na poczekaniu - w każdych okolicznościach i każdemu , to raczej część karpiowej subkultury niż wiedza na temat łowienia ryb , (coś jak pucowanie motoru przez Harleyowców itp.).
Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry. To nie jest dobre rozwiązanie w opisanym przypadku , tak jak i zresztą kulki proteinowe w roli przynęty .Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach , żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią ". Oczywiście karp , jeśli warunki na to pozwalają - sam może przebywać na głębi - bo tak mu się podoba ,ale często prawda na ten temat wygląda inaczej.Karpie nierzadko przemieszczają się - bo tam są nęcone (np : na tych łowiskach karpiowych z twardym dnem i łysym , udeptanym brzegiem .)
Wasze zapatrzenie w metody "typowo karpiarskie " ,( które w istocie nie są niczym innym jak tylko udziwniona gruntówką denną ) sięga zenitu . Podam przykład: jezioro politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte .ołow Wy , jesteście tak zaślepieni tymi ianymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni , mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby - ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody .... Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet 200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa !
W takich jeziorach (politroficznych i ulegających kompletnej biodegradacji z powodu zarybień karpiem ) - łowię niemal wyłącznie i dlatego uważam się za większego znawcę tego tematu od was . Oczywiście łowię tam również na grunt , na zestawy pater-noster , z kulą wodną , a nawet kilkoma śrucinami . O takich metodach gruntowych - nigdy nie wspominacie a są one często jedynym fortelem na karpie w wodach silnie mulistych .
W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ? Po to ,żeby się podhajcować "strategią " ? Żeby trzymać się kurczowo swych manier ? A może , by zarzucić haczyk na drugi brzeg ? O ! JUŻ BIERZE !ŻABA CHYBA ...
Kluski , które zaproponowałem - mają stanowić zamiennik makaronu , ponieważ lepiej trzymają się haczyka.
Duże ryby spokojnego żeru karp , leszcz ) dobrze reagują na zanętę w postaci robaków ...
Robaków jednak szkoda topić a poza tym w ilościach przydatnych do nęcenia ( jako "ciasto " ) są dość drogie , jako zamiennik robaków - stosuje się więc makaron , tak było zawsze ! W powyższym wpisie , udoskonaliłem nieco przynętę - zastępując makaron kluską , która dobrze trzyma się haczyka , jak i nadaje się wydatnie do nęcenia . Na małych akwenach bowiem - często tropi się karpia z garścią kukurydzy lub klusek , gdyż nikt tam nie wali kilogramów arachidowych , proteinowych czy innych cudów , gówienek z torby w kolorowe gwiazdki i z napisem :"BIG CAAARP" .Oprócz klusek i rosówek , dobra jeszcze będzie fasola , a nawet białe robaki . Także pomrów jest bardzo skuteczny , tam gdzie go karpie znają .
Nie każdy chce łowić duże zapasione ryby po 20 -40 kg ( dużo za duże kolosy powstałe na skutek : naprzemiennego łowienia i wypuszczania ciągle tych samych ryb , karmienia ...) Nie każdy kto chce łowić karpie w stawie na "normalny grunt " - jest od razu "karpiarzem " ,ale wy tego nigdy nie zrozumiecie.I wreszcie : istnieją także akweny niewielkie (np:stawy) , gdzie woda mała a ryby w niej policzone .Wielkość występujących (tzn. kiedyś wpuszczonych karpi ) jest przypuszczalnie znana i każdy wie ,że nie ma co się nastawiać na "potwory " po 30 kg ...
Poza tym , pozostaje też kwestia utylitarna : zawsze bowiem istnieje prawdopodobieństwo ,że autor wpisu , chce sobie złowić karpia na głodno 2-4 kg i po prostu go zjeść . Na cóż więc rady "sportowców " , zaliczających setne maratony - ciągle z tymi samymi (lub bliźniaczo podobnymi ) rybami ?
Z cudzych teorii i porad szydzicie a spójrzcie tylko na swoje pierdoły wypisywane w każdym wątku dotyczącym karpi. Jakiś młodzian pyta o łowienie karpi , to zaraz dwoją się i troją bełkotliwe , angielskojęzyczne hasła typu "Scopex " , Squid ( nie wiem czym dobrze napisałem ) , "Booster" - zupełnie jakby młody wędkarski terminator wiedział , co te nijakie hasła oznaczają ,( choć tak naprawdę - nie oznaczają nic ).
Bywajcie karpiowi filozofowie , którzy zapomnieli ,że karp - to mimo wszystko wciąż jednak ryba .
Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry.
WIADOMO KOLEGO ,AMERYKI NIE ODKRYŁEŚ . AREK PYTAŁ O DOBRY ZESTAW NA GRUNT WIEC MU OPISAŁEM DWA NAJSKUTECZNIEJSZE ,NIKT NIE NAPISAŁ ZE WSZEDZIE SIE DA NA NIE ŁOWIC ALE Z TEGO CO NAPISAŁ ŁOWI NA STAWIE WIEC METODA TO NAJLEPSZE ROZWIAZANIE W TEJ SYTUACJI.
Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. BARDZO BYM CHCIAŁ TO PRZECZYTAĆ :)
Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach , żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią" KOMPLETNA BZDURA , KARPIE ŁOWI SIE NA RÓŻNEGO RODZAJU DNIE :) A ZESTAWY WYWOZI SIE NA DUŻE ODLEGŁOŚCI BO WARUNKI TEGO WYMAGAJA W DANYM MOMĘCIE ,NIKT SOBIE CELOWO NIE UTRUDNIA ZYCIA ,ZASTANOW SIE CO PISZESZ :)
Wy , jesteście tak zaślepieni tymi anymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni , mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby - ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody .... Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet 200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa ! SAM NIE WIERZYSZ W TO CO PISZESZ , JAKICH TY KARPIARZY SPOTKAŁEŚ NA SWOJEJ DRODZE ? PODEJRZEWAM ZE BYŁ TO FRANK WRWICK :))) BO AŻ NIE MOŻLIWE . A TE BAJKI MIĘDZY INNYMI Z LIŚCIEM BYŚ SOBIE DAROWAŁ :))))) BO NIE TYLKO DZIECI SA NA TYM FORUM:)
W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ?
PO TO ŻEBY NASTĄPIŁO PEWNE SAMOZACIĘCIE :)
CześćWiesz co pisz Ty krócej i na temat bez wywodów naukowych.Scopex - zapach, aktywator, nie ma polskiego odpowiednika.Squid - kałamarnicaBooster-wzmacniaczTrudno tak sobie poradzić?
"Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek"
Zestaw typu metoda - może być użyta sprężyna z dociążeniem wewnętrznym. Przynęta - kukurydza, białe, kanapki ( robaki plus kukurydza ) itp. Oczywiście kulki też. Gdzie wepchać przypon do koszyczka zanętowego? Do sprężyny owszem tak ale piszesz tak, że tylko ktoś kto czyta całość tekstu wychwyci Twoje niedorzeczne rady i do koszyczka wepchnie przypon.Sam naginasz wszystko co się da bez praktyki. Kto wyjechał z tym, ze tylko spławik bo grunt już nie. Czy ktoś napisał cokolwiek o zarośniętym dnie?No a reszta - czyżby takie małe przejęzyczenie? Taki malutki lapsusik dla nieznających tematu.A o tym wolnym biegu nic nie powiem - teoria, teoria ....Nie potrafisz rozróżnić Karpiarza polującego na duże ryby od Wędkarza zadowalającego się każdym złowionym karpiem.Też mógłbym napisać, że łowię w jeziorze "politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte ." i nic nie stoi na przeszkodzie wypłynąć, poszukać odpowiedniego miejsca i potem zestawy wywozić. Ale każdy ma inne priorytety i pojęcie o łowieniu ryb. Dla mnie wyzwaniem jest ciężka trudna woda, gdzie np od piątku nie miałem brania. I gdybym dziś w nocy nie przegapił jednego, jedynego niby brania to kto wie. Ale łowienie ryb to gra błędów. Dziś błąd popełniłem ja. JK
I po co była ta dyskusja ? Zgadzam się teraz z Tobą . Do łowienia tamtejszych karpi w owym stawie , wystarczy trafić ze zwykłym zestawem gruntowym i zwykłą wędką , która dla młodego wędkarza stanie się niezwykła , w momencie gdy złowi ryby. Nie zgadzam się jednak ,że moje rady są "NIEDORZECZNE " .Wolny bieg ułatwia łowienie karpi - to wie każdy i nie trzeba nad tym długo dywagować ,chociaż ich połów przy pomocy wędki z kołowrotkiem zwykłym - także jest jak najbardziej możliwy. Zestawy wywozić można tylko tam , gdzie wolno używać sprzętu pływającego , nie sądzę aby takie coś miało uzasadnienie w przypadku stawu lub tym bardziej jezior PZW , gdzie często jest zakaz wywózki a przy tym muliste dno (ciężarka 100 g nie można delikatnie spuścić na dno z łódki lecz trzeba wybrać inną metodę połowu).
Autor wątku zainteresowany jest zwykłą gruntówka , względnie spławikiem i takie też metody każdy rozsądny wędkarz poleci .
Miałem obszerną odpowiedź na wywody panów od karpi ,ale cóż : przeklęty system , robot nieudolny mnie wylogował . Zbyt długo pisałem i po zrobieniu "Publikuj" - okazało się ,że nie jestem zalogowany ...
Wasze teorie i zestawy , które doradzacie na poczekaniu - w każdych okolicznościach i każdemu , to raczej część karpiowej subkultury niż wiedza na temat łowienia ryb , (coś jak pucowanie motoru przez Harleyowców itp.).
Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry. To nie jest dobre rozwiązanie w opisanym przypadku , tak jak i zresztą kulki proteinowe w roli przynęty .Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach , żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią ". Oczywiście karp , jeśli warunki na to pozwalają - sam może przebywać na głębi - bo tak mu się podoba ,ale często prawda na ten temat wygląda inaczej.Karpie nierzadko przemieszczają się - bo tam są nęcone (np : na tych łowiskach karpiowych z twardym dnem i łysym , udeptanym brzegiem .)
Wasze zapatrzenie w metody "typowo karpiarskie " ,( które w istocie nie są niczym innym jak tylko udziwniona gruntówką denną ) sięga zenitu . Podam przykład: jezioro politroficzne z warstwą grubą mułu na dnie, mocno porośnięte .ołow Wy , jesteście tak zaślepieni tymi ianymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni , mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby - ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody .... Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet 200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa !
W takich jeziorach (politroficznych i ulegających kompletnej biodegradacji z powodu zarybień karpiem ) - łowię niemal wyłącznie i dlatego uważam się za większego znawcę tego tematu od was . Oczywiście łowię tam również na grunt , na zestawy pater-noster , z kulą wodną , a nawet kilkoma śrucinami . O takich metodach gruntowych - nigdy nie wspominacie a są one często jedynym fortelem na karpie w wodach silnie mulistych .
W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ? Po to ,żeby się podhajcować "strategią " ? Żeby trzymać się kurczowo swych manier ? A może , by zarzucić haczyk na drugi brzeg ? O ! JUŻ BIERZE !ŻABA CHYBA ...
Kluski , które zaproponowałem - mają stanowić zamiennik makaronu , ponieważ lepiej trzymają się haczyka.
Duże ryby spokojnego żeru karp , leszcz ) dobrze reagują na zanętę w postaci robaków ...
Robaków jednak szkoda topić a poza tym w ilościach przydatnych do nęcenia ( jako "ciasto " ) są dość drogie , jako zamiennik robaków - stosuje się więc makaron , tak było zawsze ! W powyższym wpisie , udoskonaliłem nieco przynętę - zastępując makaron kluską , która dobrze trzyma się haczyka , jak i nadaje się wydatnie do nęcenia . Na małych akwenach bowiem - często tropi się karpia z garścią kukurydzy lub klusek , gdyż nikt tam nie wali kilogramów arachidowych , proteinowych czy innych cudów , gówienek z torby w kolorowe gwiazdki i z napisem :"BIG CAAARP" .Oprócz klusek i rosówek , dobra jeszcze będzie fasola , a nawet białe robaki . Także pomrów jest bardzo skuteczny , tam gdzie go karpie znają .
Nie każdy chce łowić duże zapasione ryby po 20 -40 kg ( dużo za duże kolosy powstałe na skutek : naprzemiennego łowienia i wypuszczania ciągle tych samych ryb , karmienia ...) Nie każdy kto chce łowić karpie w stawie na "normalny grunt " - jest od razu "karpiarzem " ,ale wy tego nigdy nie zrozumiecie.I wreszcie : istnieją także akweny niewielkie (np:stawy) , gdzie woda mała a ryby w niej policzone .Wielkość występujących (tzn. kiedyś wpuszczonych karpi ) jest przypuszczalnie znana i każdy wie ,że nie ma co się nastawiać na "potwory " po 30 kg ...
Poza tym , pozostaje też kwestia utylitarna : zawsze bowiem istnieje prawdopodobieństwo ,że autor wpisu , chce sobie złowić karpia na głodno 2-4 kg i po prostu go zjeść . Na cóż więc rady "sportowców " , zaliczających setne maratony - ciągle z tymi samymi (lub bliźniaczo podobnymi ) rybami ?
Z cudzych teorii i porad szydzicie a spójrzcie tylko na swoje pierdoły wypisywane w każdym wątku dotyczącym karpi. Jakiś młodzian pyta o łowienie karpi , to zaraz dwoją się i troją bełkotliwe , angielskojęzyczne hasła typu "Scopex " , Squid ( nie wiem czym dobrze napisałem ) , "Booster" - zupełnie jakby młody wędkarski terminator wiedział , co te nijakie hasła oznaczają ,( choć tak naprawdę - nie oznaczają nic ).
Bywajcie karpiowi filozofowie , którzy zapomnieli ,że karp - to mimo wszystko wciąż jednak ryba .
Zestaw z ciężarkiem 80 -100 g nie wszędzie okaże się dobry.
WIADOMO KOLEGO ,AMERYKI NIE ODKRYŁEŚ . AREK PYTAŁ O DOBRY ZESTAW NA GRUNT WIEC MU OPISAŁEM DWA NAJSKUTECZNIEJSZE ,NIKT NIE NAPISAŁ ZE WSZEDZIE SIE DA NA NIE ŁOWIC ALE Z TEGO CO NAPISAŁ ŁOWI NA STAWIE WIEC METODA TO NAJLEPSZE ROZWIAZANIE W TEJ SYTUACJI.
Mimo ,że nie jestem zwolennikiem takich metod - to jako pierwszy na tym forum , pisałem kiedyś o łowieniu karpi z 200 g ciężarkiem powodującym samozacięcie - w łowisku o dnie pokrytym 50 cm warstwą mułu (umieszczany jest z wywózki ) , która jest zabroniona na wielu wodach PZW. BARDZO BYM CHCIAŁ TO PRZECZYTAĆ :)
Wy przyzwyczajeni jesteście do łowienia karpi w wodach z twardym dnem a na dodatek - często sami umieszczacie te karpie na dużych dystansach , żeby się niezdrowo podhajcować "Wieelką strategią" KOMPLETNA BZDURA , KARPIE ŁOWI SIE NA RÓŻNEGO RODZAJU DNIE :) A ZESTAWY WYWOZI SIE NA DUŻE ODLEGŁOŚCI BO WARUNKI TEGO WYMAGAJA W DANYM MOMĘCIE ,NIKT SOBIE CELOWO NIE UTRUDNIA ZYCIA ,ZASTANOW SIE CO PISZESZ :)
Wy , jesteście tak zaślepieni tymi anymi bombami , iżby gotowi bylibyście - tak długo kombinować , tak długo ciężko pracować - ażeby złowić jednego karpia . I wówczas mielibyście satysfakcję ,sądząc ,że to dobra metoda . Tymczasem inni , mieliby już w saku 3 karpie złowione na spławik .To już jest szczyt , by próbować naginać charakter łowiska do metody a nie na odwrót . To jest jedna z waszych ( karpiarzy ) - obsesji i w zasadzie zwykły manieryzm nie zawsze przynoszący sukces. Powiem więcej : w swojej wędkarskiej praktyce spotkałem się z wodami eutroficznym , gdzie karp i inne ryby - ani "myślały " brać na grunt . Brania były wyłącznie na spławik i to jeszcze 1,5 g albo waggler 2 +1,5g . Zdarzało się też ,że ryby brały wyłącznie na przynętę zsuwaną powoli z liścia grążela do wody .... Ciekawe jak na takich wodach wyglądałby ciężarek 80 g -machnięty z brzegu ? Inaczej to wygląda z wywózką i delikatnym opuszczeniem nawet 200 g ciężarka na dno - z dala od brzegu - bo takie wody też istnieją o czym wy - karpiarze - nie piszecie ani słowa ! SAM NIE WIERZYSZ W TO CO PISZESZ , JAKICH TY KARPIARZY SPOTKAŁEŚ NA SWOJEJ DRODZE ? PODEJRZEWAM ZE BYŁ TO FRANK WRWICK :))) BO AŻ NIE MOŻLIWE . A TE BAJKI MIĘDZY INNYMI Z LIŚCIEM BYŚ SOBIE DAROWAŁ :))))) BO NIE TYLKO DZIECI SA NA TYM FORUM:)
W stawie i innym niewielkim akwenie , ciężarek 80 -100 g , po co ? Po kiego diabła wyjeżdżać z taką artyleryją ?
PO TO ŻEBY NASTĄPIŁO PEWNE SAMOZACIĘCIE :)
Przestań , proszę .... Zazwyczaj mały pyrdek karpiowy jak bierze na spławik - zacina się sam , choć bywa inaczej . Nie musisz mi tłumaczyć co to samozacięcie i jaki ma związek z "metodą " (sprężyną ) , bo wiem to doskonale . Często zresztą to opisywałem na forum .Ale na zestaw ze sprężyną bez obciążenia albo koszyk - zanętnik oblepiony zanętą , która inaczej niż w "metodzie " - rozpada się po wrzuceniu do wody - także można złowić karpia - a jakże , pewniakiem . Także na długich dystansach , gdzie zacięcie mogłoby być nieefektywne - zestaw samozacinający ( w tym wypadku z górną blokadą i to niekoniecznie 80 -100 g , bo często kładziony na dnie z wywózki a więc może być lżejszy) ; ma dużo wspólnego z samozacięciem , jak sama nazwa wskazuje :"samozacinający".
Ciekawostka z życia wędkarza : ileż to karpi złowiono na zestaw z koszykiem 10 -20 g , gdzie karp zacinał się sam ? Jak karp weźmie w takim stawie , to na pewno "ruszy " , nie będzie grymasił - choć bywa i tak . Karpie w tym stawie na pewno nie są takie gnuśne jak rybki w jeziorze w , którym zmuszony byłem spuszczać przynętę po liściu grążela , he he .
Niech każdy z nas wypraktykuje swoją metodę i siedzi ukryty nad kałuża , która swoje tajemnice ma .... Problem jednak w tym ,że stawy nader często - mają tych tajemnic niewiele . Często znana jest tam przypuszczalna wielkość ryb ....
Autor w dodatku nie napisał nic na temat wielkości stawu . Może to jakieś małe hodowlane bajorko ?
Spróbuj też na makaron . Żyłka 0,28 mm , przypon z plecionki 0,10 mm ( słabszej niż żyłka główna) , haczyk nr 6 .Spławik centrycznie przelotowy 3,5 g , przypon 50 cm na dnie z obciążeniem , reszta obciążenia 30 cm powyżej. Makaron gotuje się "al dente " .Przed gotowaniem kolanek należy środek każdego kolanka upakować makaronem typu nitki .
Witam jestem początkującym wedkarzem mam 15 lat i zwracam się do was z wielką prośbą, abyście pomogli przygotować mi zestaw karpiowy na grunt. Posiadam wędkę Mikado trython m-tele universal 330. Łowię na stawie głębokość max 2.5 m miejscami muł, karpie od 2 do 8 kg jaki zestaw mam zrobić i na co łapać teraz we wrześniu. Od razu mówie, że nie jestem zwolennikiem kulek proteinowych wolę korzystać z naturalnych przynęt takich jak kukurydza ciasto chleb robaki. Pozdrawiam Arek polecam samozacinające zestawy z koszykiem do metody lub z ciężarkiem minimum 80g ,przypon max 20 cm np. z miękkiej plecionki ,jesli nie chcesz łowić na kulki to załóż 3-4 ziarnka twardej kukurydzy . pozdro.
Ty chyba jesteś niepoważny człowieku. Doradzasz ciężarki rzędu 80 -100 g na każde łowisko i każdemu , kto pyta o łowienie karpia. Tymczasem istnieje wiele wód , gdzie ta ryba - "ani myśli " brać na lekkie zestawy gruntowe , nie mówiąc już o takiej artylerii . W wielu miejscach można złowić karpia wyłącznie na spławik ,ale na grunt już nie ....
Do łowienia tej wielkości karpi wystarczy zwykły zestaw z koszykiem 5 -20 g ( zależnie od dna , odległości łowienia , wiatru , intensywności żeru ryb itd). Można też z powodzeniem stosować sprężynę zanętową ( z obciążeniem lub bez - zależnie od warunków i aktywności ryb).
Jako żyłkę zastosowałbym - bez finezji , zwykłą 0,30 mm . Taka żyłka ma tę zaletę ,że nie przeszkadza w łowieniu dużych leszczy , gdy karp nie bierze . Zresztą żyłka w gruntówce - nie przeszkadza tak bardzo jak np: w typowej spławikówce .Sprężyna lub koszyk , stoper , krętlik , przypon 20 -30 cm z plecionki 0,10 mm -0,12 mm (dobra jest Dragon Sinking Line w odcinku o długości 15 m na szpuli). Jako wędkę można użyć karpiówki , feedera lub mocnego spinningu . Haczyk nr 8-4 , na nim rosówka lub specjalne ciasto (ziemniaki ugotowane w mundurkach obrać , zetrzeć na tarce , wyrobić z mąką , ulepić kulki , zagotować , poczekać ,aż przeschną ) . We wrześniu karp zaczyna się rozglądać za "mięchem " ,ale ziemniaki czy gotowana fasola , które są kaloryczne - nie będą jak na razie dużo gorsze niż przynęta mięsna (woda jest jeszcze na tyle ciepła ,że karp będzie brał do października ) . Jeśli łowisz na fasolę , warto zablokować ją kilkoma białymi . Miejsce warto zanęcić łyżką zanętową (kukurydza , pszenica ) oraz sprężyną czy koszyczkiem ( rzuca się ,aż do zanęcenia łowiska a następnie przypina przypon ) .Aby przypon podczas zarzucania się nie plątał - należy wkleić go w zanętę .Po zarzuceniu i opadnięciu zestawu (nigdy wcześniej ) - lekko napina się żyłkę .Warto używać kołowrotka z wolnym biegiem szpuli , mniejsze karpie bowiem - prawie zawsze zacinają się na gruntówce same i wskutek oporu - ryba mogłaby wciągnąć wędkę do wody.
nawet jak by tak było ze sa łowiska na których można złowić karpia wyłącznie na spławik ale oczywiscie to bzdura,(no chyba ze masz na mysli jakies mocno zarosniete oczka wodne :) to przepraszam ) to proponuje ci żebyś czytał wyraznie co napisał kolega powyżej ,PYTA O ZESTAW NA GRUNT wiec nie wyskakuj z tym spławikiem jak filip z konopi . podałem chłopakowi dwa podstawowe i najlepsze zestawy na karpia ,na grunt na które łowi sie również karpie wielkosci wigilijnej a wielkosc ciezarka w niczym tu nie przeszkada a wrecz przeciwnie, oczywiscie można łowic małe karpie z powodzeniem na zestaw który opisałes (przelotowy z małym koszykiem do 20 g) ale po co jak można łowic np. na metode która jest o wiele skuteczniejsza a i skąd wiesz ze kolega chce łowic tylko ryby 2kg a nie wieksze np te po 8kg i mu proponujesz taki mało skuteczny zestaw na wieksze ryby , a i proponował bym poczytac co to jest koszyk do metody bo go nie polecasz a sam piszesz o koszyku z obciązeniem :) a po za tym to co sie ma obciążenie koszyka do aktywnosci ryb w tym przypadku??? :)
a i również tak jak Janusz z checią bym się dowiedział jakie masz na myśli łowiska na których nie da si łowic na grunt,co jest tego powodem???? :)
Istnieją wody , gdzie łowi się na spławik , względnie zestawy gruntowe wyspecjalizowane do łowienia z dna pokrytego mułem lub dywanem roślin. Jeśli nawet tego nie wiesz , to wędkarz z ciebie żaden.Gotowi jesteście podciągać dany akwen pod zestaw na , który łowicie a nie odwrotnie -a to już sięgający zenitu manieryzm .uJeżeli mam do czynienia z jeziorem o dnie listym, widzę ,że karp żeruje stosunkowo niedaleko ( dalej właściwie są strefy beztlenowe do czego ta ryba też się niemało przyczynia ) , no to nie będę machał z brzegu 100 g bombą - tylko połowię na spławik centrycznie przelotowy 3,5 g z rosówką na haczyku . Ale, wy chyba nie kapujecie w ogóle w czym rzecz (m może Janusz jeszcze tak ,ale ty Śliwa , ni w ząb). Nigdzie nie jest powiedziane właściwie ,że jak wyciągasz na jakimś akwenie typowo "karpiarsko -karpiowym " (komitywa : rybka daje się złowić , łowca daje jej wikt ) ;to jesteś od razu wędkarzem . To co obecnie prezentujecie na forum (tacy karpiarze jak ty ) , to nie jest żadna wiedza na temat wód , ryb , przyrody .... To cała masa nieprzetłumaczalnych zwrotów i nazw preparatów mających jakoby przynieść sukces a więc niezbędnych w wędkowaniu .
Uwaga na marginesie : jak mu karp w jeziorze politroficznym , żyznym , mulistym - nie będzie brał na zestaw 80 g , to będzie tak długo kombinował ,aż wyciągnie jednego psim swędem - uznawszy ,że oto znalazł dobrą metodę . Tymczasem na zestaw lekki : spławikówkę (nawet z lekkim spławikiem ) albo zestaw pater -noster z niedużym ciężarkiem , z kulą wodną całkowicie napełnioną wodą - karp bierze ....
Jeżeli mam do czynienia z jeziorem o dnie mu listym, widzę ,że karp żeruje stosunkowo niedaleko no to nie będę machał z brzegu 100 g bombą tylko połowię na spławik centrycznie przelotowy 3,5 g z rosówką na haczyku . Ale, wy chyba nie kapujecie w ogóle w czym rzecz.
MOIM ZDANIEM TO TY NIE KAPUJESZ W CZYM RZECZ ,PISZESZ W KÓŁKO O JEZ. POLITROFICZNYCH :),MULE I DUŻEJ ROSLINNOSCI ,ZE LEPIEJ POŁOWIC NA SPŁAWIK BO BLISKO,MUŁ ITD. ROSLINNOSC I MUŁ W NICZYM NIE PRZESZKADZA ZEBY ŁOWIC NA ZESTAWY Z OBCIĄŻENIEM 100G ,NA WSZYSTKO SA SPOSOBY ,OCZYWISCIE CZASEM ŁOWISKO JEST BARDZO MOCNO ZAROSNIETE I DO TEGO JEST ZAKAZ WYWOŻENIA ZE WTEDY SIE NIE DA , ALE SYTUACJE ZE NIE DA SIE ŁOWIC NA W/W ZESTAW ZDARZAJĄ SIE RZADKO , JEŚLI SIE DA TO NIGDY NIE WYBIORE SPŁAWIKA Z ROBAKIEM NA HAKU :) (JEŚLI NASTAWIAM SE NA DUZEGO KARPIA OCZYWIŚCIE) CHOĆ BYM ŁOWIŁ 10M OD BRZEGU ,WIESZ CZEMU ??? BO PO PROSTU DUŻEGO KARPIA BARDZO TRUDNO JEST PRZECHYTRZYĆ ŁOWIĄC NA SPŁAWIK I PO TO WŁASNIE WYMYŚLONO WŁOS I TE TWOJE BOMBY :) ,NIE CHODZI TU O MUŁ,ROSLINNOSC CZY ODLEGŁOSC ŻEROWANIA KARPIA . CHODZI O SKUTECZNOŚĆ TEJ METODY . POZDRO.
Spróbuj też na makaron . Żyłka 0,28 mm , przypon z plecionki 0,10 mm ( słabszej niż żyłka główna) , haczyk nr 6 .Spławik centrycznie przelotowy 3,5 g , przypon 50 cm na dnie z obciążeniem , reszta obciążenia 30 cm powyżej. Makaron gotuje się "al dente " .Przed gotowaniem kolanek należy środek każdego kolanka upakować makaronem typu nitki .
CześćA same brzegi lecz nie więcej niż milimetr uzupełnić serem pleśniowym typu Aged Cashew Nut;-)))))))))))))))))))))JK
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek
Aha i jeszcze wymiary stawy to 100x50 m
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek
to kup sobie teraz koszyk do metody i przypon z włosem ,oklej koszyk mocno klejącą zanętą na włos załóż 3 ziarnka kuku i zdaj relacje :)
Przypon plecionke czy żyłkowy? haczyk nr 6 z włosem?
P.S do metody gruntowej tak?
P.S do metody gruntowej tak?
tak
Dobra jutro jadę po zestaw i w najbliższym wolnym czasie jadę go sprawdzić dziękuje za pomoc. Pozdrawiam Arek
Przypon plecionke czy żyłkowy? haczyk nr 6 z włosem?
tak przypon z plecionki ,dostaniesz gotowe w wiekszosci sklepow wedkarskich ,hak 4-6
Dobra jutro jadę po zestaw i w najbliższym wolnym czasie jadę go sprawdzić dziękuje za pomoc. Pozdrawiam Arek
pamietaj ze koszyk musi miec obciążenie min 30g i byc nie przelotowy
mogę koszyk zastopować swykłym gumowym stoperem?
mogę koszyk zastopować swykłym gumowym stoperem?
koszyki do metody sa tak zrobione ze w srodek koszyka wchodzi kretlik i go stopuje
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek
to kup sobie teraz koszyk do metody i przypon z włosem ,oklej koszyk mocno klejącą zanętą na włos załóż 3 ziarnka kuku i zdaj relacje :)
Do niektórych nie dociera ,że ryby - po prostu czasem nie biorą ....
Czyżby jakieś apodyktyczne przyzwyczajenia ,że :"RYBY MUSZĄ BRAĆ ZAWSZE . KIEDY JA TAK POSTANOWIĘ " ?
Czasem ani sprężyna zwykła , ani spławik ani tzw. metoda , którą opisywałem na tym forum ze 100 razy - nie daje oczekiwanych efektów . Nie rób z tradycyjnych metod - wody po ogórkach , gdyż były one skuteczne dużo wcześniej niż te wszystkie wynalazki. Oczywiście "metoda " to metoda dobra na małe i średnie karpie ,ale nie wszędzie . Nie wiesz nic lub niewiele o tym stawie a już zaczynasz modzić o wielkim łowieniu .... Wymiary stawu 100X50 m - "jak w mordę strzelił " - pasują do zwykłego , najzwyklejszego spławiczka z przynętą na dnie a jeśli są rośliny - to nad dnem . Co więcej : jeśli jest płytki , to można nawet zastosować mocną wędkę 4,50 m i zestaw ze spławikiem klasycznym , mocowanym na stałe ... Przelotowy też byłby dobry. Wydaje mi się ,że prędzej weźmie karp np : 2 kg (pewnie niemal tylko takie są ) , niż na sprężynę 30 g ... Czy tylko ja tak myślę ? Na pewno nie .
Jak nie pasuje na spławik , to łowi się na grunt . Zwykły koszyk zanętowy albo sprężyna , stoper , krętlik przypon i hajda na ryby , nad staw.
Oczywiście karpiowi naukowcy odkryli ,że włos ułatwia łowienie karpia w przeciwieństwie do gołego haczyka , bez włosa - co wynika jakoby ze sposobu pobierania pokarmu przez karpie . Teoria ta , choć ciekawa i z powodzeniem wykorzystywana w praktyce - trochę przypomina genezę dinozaurów . Niby każdy wie ,że kiedyś żyły , a wskutek wymierania jury - zmarło im się kilka roczków temu ,ale czy ktoś kiedy - zetknął się z prawdziwym , martwym dinozaurem w praktyce, zna go z empirii ? Skąd wiadomo ,że to nie jest powielana , dobrze uzgodniona naukowa fikcja - mająca siać grozę pośród ludzkich umysłów ? Bez względu na wszystko co zostało napisane wcześniej , chciałbym nadmienić , iż : wielokrotnie na tym forum(pewnie i ze 100 razy - zliczając) , opisywałem sposób łowienia na "metodę " czyli koszyk żebrowy oblepiony specjalną zanętą , którą karp rozbija dopiero na dnie - wówczas gdy żeruje - czyniąc to silnymi ruchami pyska (znów "teoria naukowa" ) .
To wszystko zbyt awangardowe na takie bajorko - zupełnie , tak jakby nie można było po prostu iść z wędką nad wodę i złowić , prawdopodobnie jedynego "lokatora" takiego niby-łowiska" czyli karpia . I rzeczywiście , coś jest tutaj na rzeczy : bo można złowić , pod warunkiem wszakże - dobrej aktywności żerowej ... Czasem bowiem - nawet najlepsza metoda zdaje się psu na budę a czasem , przeciwnie- łowi się na byle co.
Nie słucham karpiarzy - dobrych doradców od komplikowania ludziom wędkarstwa , ponieważ w świetle rzeczywistym : jawią mi się oni jako "ekipa interwencyjna " -zdolna zaradzić każdemu niepowodzeniu - niezależnie od warunków i okoliczności , cudotwórców i internetowych proroków. Każdy wie ,że wiele z głoszonych przezeń teorii - to fantazmaty i "gdyby tylko -prawda".
PS: Można nawet łowić na plastykowy koszyk bez obciążenia i złowić karpia ...Z lokówki koszyczek - nawet można założyć i złowić , gdy karp jest aktywny.Można wszystko i naprawdę niech ludzie nie robią z karpia "ryby z szóstym zmysłem " - ponieważ nie ma ona nawet 5 poprzednich . Jednakże jej funkcje sensoryczne zgoła też nie są całkiem takie najgorsze ( jak u wielu innych zresztą ryb). Koniec i bomba Kto nie wierzy , ten trąba ...
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek
to kup sobie teraz koszyk do metody i przypon z włosem ,oklej koszyk mocno klejącą zanętą na włos załóż 3 ziarnka kuku i zdaj relacje :)
Do niektórych nie dociera ,że ryby - po prostu czasem nie biorą ....
Czyżby jakieś apodyktyczne przyzwyczajenia ,że :"RYBY MUSZĄ BRAĆ ZAWSZE . KIEDY JA TAK POSTANOWIĘ " ?
Czasem ani sprężyna zwykła , ani spławik ani tzw. metoda , którą opisywałem na tym forum ze 100 razy - nie daje oczekiwanych efektów . Nie rób z tradycyjnych metod - wody po ogórkach , gdyż były one skuteczne dużo wcześniej niż te wszystkie wynalazki. Oczywiście "metoda " to metoda dobra na małe i średnie karpie ,ale nie wszędzie . Nie wiesz nic lub niewiele o tym stawie a już zaczynasz modzić o wielkim łowieniu .... Wymiary stawu 100X50 m - "jak w mordę strzelił " - pasują do zwykłego , najzwyklejszego spławiczka z przynętą na dnie a jeśli są rośliny - to nad dnem . Co więcej : jeśli jest płytki , to można nawet zastosować mocną wędkę 4,50 m i zestaw ze spławikiem klasycznym , mocowanym na stałe ... Przelotowy też byłby dobry. Wydaje mi się ,że prędzej weźmie karp np : 2 kg (pewnie niemal tylko takie są ) , niż na sprężynę 30 g ... Czy tylko ja tak myślę ? Na pewno nie .
Jak nie pasuje na spławik , to łowi się na grunt . Zwykły koszyk zanętowy albo sprężyna , stoper , krętlik przypon i hajda na ryby , nad staw.
Oczywiście karpiowi naukowcy odkryli ,że włos ułatwia łowienie karpia w przeciwieństwie do gołego haczyka , bez włosa - co wynika jakoby ze sposobu pobierania pokarmu przez karpie . Teoria ta , choć ciekawa i z powodzeniem wykorzystywana w praktyce - trochę przypomina genezę dinozaurów . Niby każdy wie ,że kiedyś żyły , a wskutek wymierania jury - zmarło im się kilka roczków temu ,ale czy ktoś kiedy - zetknął się z prawdziwym , martwym dinozaurem w praktyce, zna go z empirii ? Skąd wiadomo ,że to nie jest powielana , dobrze uzgodniona naukowa fikcja - mająca siać grozę pośród ludzkich umysłów ? Bez względu na wszystko co zostało napisane wcześniej , chciałbym nadmienić , iż : wielokrotnie na tym forum(pewnie i ze 100 razy - zliczając) , opisywałem sposób łowienia na "metodę " czyli koszyk żebrowy oblepiony specjalną zanętą , którą karp rozbija dopiero na dnie - wówczas gdy żeruje - czyniąc to silnymi ruchami pyska (znów "teoria naukowa" ) .
To wszystko zbyt awangardowe na takie bajorko - zupełnie , tak jakby nie można było po prostu iść z wędką nad wodę i złowić , prawdopodobnie jedynego "lokatora" takiego niby-łowiska" czyli karpia . I rzeczywiście , coś jest tutaj na rzeczy : bo można złowić , pod warunkiem wszakże - dobrej aktywności żerowej ... Czasem bowiem - nawet najlepsza metoda zdaje się psu na budę a czasem , przeciwnie- łowi się na byle co.
Nie słucham karpiarzy - dobrych doradców od komplikowania ludziom wędkarstwa , ponieważ w świetle rzeczywistym : jawią mi się oni jako "ekipa interwencyjna " -zdolna zaradzić każdemu niepowodzeniu - niezależnie od warunków i okoliczności , cudotwórców i internetowych proroków. Każdy wie ,że wiele z głoszonych przezeń teorii - to fantazmaty i "gdyby tylko -prawda".
PS: Można nawet łowić na plastykowy koszyk bez obciążenia i złowić karpia ...Z lokówki koszyczek - nawet można założyć i złowić , gdy karp jest aktywny.Można wszystko i naprawdę niech ludzie nie robią z karpia "ryby z szóstym zmysłem " - ponieważ nie ma ona nawet 5 poprzednich . Jednakże jej funkcje sensoryczne zgoła też nie są całkiem takie najgorsze ( jak u wielu innych zresztą ryb). Koniec i bomba Kto nie wierzy , ten trąba ...
szczerze to daruj juz sobie te pisanie bo nawet juz tego nie czytam dokładnie bo mi sie nie chce bo tyle tego jest , a zresztą taka masz wiedze teoretyczna :) ze nie bede nic juz pisał bo i tak nic sie ode mnie nie nauczysz , ja koledze doradziłem zestaw samozacinajacy a ty spławik ,każdy ma swoje sposoby , radek wypróbuje obydwie i sam zadecyduje co lepsze .:)
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek
to kup sobie teraz koszyk do metody i przypon z włosem ,oklej koszyk mocno klejącą zanętą na włos załóż 3 ziarnka kuku i zdaj relacje :)
Do niektórych nie dociera ,że ryby - po prostu czasem nie biorą ....
Czyżby jakieś apodyktyczne przyzwyczajenia ,że :"RYBY MUSZĄ BRAĆ ZAWSZE . KIEDY JA TAK POSTANOWIĘ " ?
Czasem ani sprężyna zwykła , ani spławik ani tzw. metoda , którą opisywałem na tym forum ze 100 razy - nie daje oczekiwanych efektów . Nie rób z tradycyjnych metod - wody po ogórkach , gdyż były one skuteczne dużo wcześniej niż te wszystkie wynalazki. Oczywiście "metoda " to metoda dobra na małe i średnie karpie ,ale nie wszędzie . Nie wiesz nic lub niewiele o tym stawie a już zaczynasz modzić o wielkim łowieniu .... Wymiary stawu 100X50 m - "jak w mordę strzelił " - pasują do zwykłego , najzwyklejszego spławiczka z przynętą na dnie a jeśli są rośliny - to nad dnem . Co więcej : jeśli jest płytki , to można nawet zastosować mocną wędkę 4,50 m i zestaw ze spławikiem klasycznym , mocowanym na stałe ... Przelotowy też byłby dobry. Wydaje mi się ,że prędzej weźmie karp np : 2 kg (pewnie niemal tylko takie są ) , niż na sprężynę 30 g ... Czy tylko ja tak myślę ? Na pewno nie .
Jak nie pasuje na spławik , to łowi się na grunt . Zwykły koszyk zanętowy albo sprężyna , stoper , krętlik przypon i hajda na ryby , nad staw.
Oczywiście karpiowi naukowcy odkryli ,że włos ułatwia łowienie karpia w przeciwieństwie do gołego haczyka , bez włosa - co wynika jakoby ze sposobu pobierania pokarmu przez karpie . Teoria ta , choć ciekawa i z powodzeniem wykorzystywana w praktyce - trochę przypomina genezę dinozaurów . Niby każdy wie ,że kiedyś żyły , a wskutek wymierania jury - zmarło im się kilka roczków temu ,ale czy ktoś kiedy - zetknął się z prawdziwym , martwym dinozaurem w praktyce, zna go z empirii ? Skąd wiadomo ,że to nie jest powielana , dobrze uzgodniona naukowa fikcja - mająca siać grozę pośród ludzkich umysłów ? Bez względu na wszystko co zostało napisane wcześniej , chciałbym nadmienić , iż : wielokrotnie na tym forum(pewnie i ze 100 razy - zliczając) , opisywałem sposób łowienia na "metodę " czyli koszyk żebrowy oblepiony specjalną zanętą , którą karp rozbija dopiero na dnie - wówczas gdy żeruje - czyniąc to silnymi ruchami pyska (znów "teoria naukowa" ) .
To wszystko zbyt awangardowe na takie bajorko - zupełnie , tak jakby nie można było po prostu iść z wędką nad wodę i złowić , prawdopodobnie jedynego "lokatora" takiego niby-łowiska" czyli karpia . I rzeczywiście , coś jest tutaj na rzeczy : bo można złowić , pod warunkiem wszakże - dobrej aktywności żerowej ... Czasem bowiem - nawet najlepsza metoda zdaje się psu na budę a czasem , przeciwnie- łowi się na byle co.
Nie słucham karpiarzy - dobrych doradców od komplikowania ludziom wędkarstwa , ponieważ w świetle rzeczywistym : jawią mi się oni jako "ekipa interwencyjna " -zdolna zaradzić każdemu niepowodzeniu - niezależnie od warunków i okoliczności , cudotwórców i internetowych proroków. Każdy wie ,że wiele z głoszonych przezeń teorii - to fantazmaty i "gdyby tylko -prawda".
PS: Można nawet łowić na plastykowy koszyk bez obciążenia i złowić karpia ...Z lokówki koszyczek - nawet można założyć i złowić , gdy karp jest aktywny.Można wszystko i naprawdę niech ludzie nie robią z karpia "ryby z szóstym zmysłem " - ponieważ nie ma ona nawet 5 poprzednich . Jednakże jej funkcje sensoryczne zgoła też nie są całkiem takie najgorsze ( jak u wielu innych zresztą ryb). Koniec i bomba Kto nie wierzy , ten trąba ...
szczerze to daruj juz sobie te pisanie bo nawet juz tego nie czytam dokładnie bo mi sie nie chce bo tyle tego jest , a zresztą taka masz wiedze teoretyczna :) ze nie bede nic juz pisał bo i tak nic sie ode mnie nie nauczysz , ja koledze doradziłem zestaw samozacinajacy a ty spławik ,każdy ma swoje sposoby , arek wypróbuje obydwie i sam zadecyduje co lepsze .:)
Aż mnie głowa od czytania rozbolała :D
Najważniejsze że młody wędkarz wszystko zrozumiał ;P
tak wszystko zrozumiałem ale endriu po co sie wcinasz do rozmowy jeżeli wyraźnie napisałem ze chce łapać na grunt?
tak wszystko zrozumiałem ale Shleie po co sie wcinasz do rozmowy jeżeli wyraźnie napisałem ze chce łapać na grunt?
tak wszystko zrozumiałem ale Shleie po co sie wcinasz do rozmowy jeżeli wyraźnie napisałem ze chce łapać na grunt?
Co za tupet ... Człowiek próbuje doradzić , to jeszcze dostanie po nosie ... Idź dziecko sobie nad to błotko i łów te karpie . Nic mnie nie interesuje jak i na co będziesz łowił . Powiem ci tylko ,że twój internetowy kaznodzieja , którego słuchasz - ośmiesza się z tymi radami ...
Ciężarek 80 g , ciężkie sprężyny z ołowianym rdzeniem .... Po cholerę takie coś , na bajorko... Dużo szybciej złowi się rybę na zwyczajną , lekką gruntówkę - tylko trzeba łowić z sensem . Już to widzę - jak wygląda twoje łowienie , w czasie , gdy zmuszony jesteś zwracać się na forum internetowe - o budowę ( uwaga ) , zestawu gruntowego .... Skoro nie potrafisz zmontować skutecznej gruntówki dennej , to u licha - skąd to zdziwienie brakiem brań ? Zaskakująca naiwność .
"Łapać "Łapie się pisiolka w czasie siusiu - ryby się wędkuje .
W zasadzie niewiele mnie obchodzi ten wątek jak i końcowy efekt tej zabawy nad bajorkiem z karpiami.
PS : Moderacjo : Proponuję nie zaśmiecać Internetu takimi jałowymi dysputami jak ta , a kolejne wątki typu "Jak złowić karpia w stawie " - bez mrugnięcia okiem - kasować . Tyle tego przecież jest ....
tak wszystko zrozumiałem ale Shleie po co sie wcinasz do rozmowy jeżeli wyraźnie napisałem ze chce łapać na grunt?
A o czym ja pisałem wcześniej - jak nie o gruntówce dennej ? W ogóle nie czytałeś tego co napisałem a wyskakujesz tutaj z zarzutami , jakobym pisał nie na temat .Jesteś wygodnicki i nastawiony na szybki efekt . Ale , nie tak łatwo jest złowić coś własnym sumptem i jeszcze wielokrotnie się o tym boleśnie przekonasz , młody mądralo . Jak nie potrafisz wędkować tudzież zmontować zestawu gruntowego , który jest wędkarskim przedszkolem - to się nie dziw ,że nawet na bajorku karpia nie możesz złowić . Już to widzę , jak ty wędkujesz . Chyba umarłbym ze śmiechu widząc twe poczynania - biorąc pod uwagę fakt ,że zmuszony jesteś radzić się w Internecie - sam nic nie potrafiąc.
Dziękuje za zwróconą mi uwagę ale PROSZE CIE CZŁOWIEKU NIE PISZ JUZ NIC WIECEJ W MOIM TEMACIE.
Przepraszam, Przepraszam Kolego gdybyś umiał czytać to wiedziałbyś, że jestem początkujący. W końcu każdy przeciez kiedyś zaczynał wędkować.
Dziękuje za zwróconą mi uwagę ale PROSZE CIE CZŁOWIEKU NIE PISZ JUZ NIC WIECEJ W MOIM TEMACIE.
A właśnie wyobraź sobie ,że gdy tylko zapragnę : to będę nadal pisał a ty mi nie zabronisz . Jeszcze będzie mnie tutaj na krzyki brał ... Niedoczekanie .
"Privy" od karpiarzy ( podjudzania ) robią swoje i teraz chłopak , będzie mi zabraniał pisać - na otwartym forum...
Jak ci się nie podoba moja obecność w tym wątku ( sam właściwie dziwię się , co tutaj robię ; to , może poradź się psychologa , by zapobiec ewentualnym kryzysom nerwowym ?
Po raz wtóry napiszę : jeżeli zechcę - będę ochoczo przelewał swoje myśli w tym wątku , niezależnie od tego , kto jest jego autorem .
Jednakże , nie przewiduję dalszego ciągu z przyczyn czysto prozaicznych tj. braku zainteresowania .
Ten wątek to kpina ... Ile jest wątków z poradami odnośnie połowu karpia : w stawie ? Niezorientowanym naprędce odpowiadam: z tysiąc albo i więcej...
Wniosek jaki płynie z obserwacji rozwoju tego wątku brzmi tak : "MÓJ TEMAT - NIE JEST MÓJ , PONIEWAŻ JEST SETNĄ ALBO I TYSIĘCZNĄ KOPIĄ WĄTKÓW POŚWIĘCONYCH KARPIOM W STAWIE. Na tym kończę korespondencję .
Dzię-ku -je -my !
Żyłka główna 0,30 przypon 0,28 hak nr 6 na hak co chcesz np. kukurydza, robaki itp.
mogę koszyk zastopować swykłym gumowym stoperem?
koszyki do metody sa tak zrobione ze w srodek koszyka wchodzi kretlik i go stopuje
W tej metodzie , można używać również zwykłych koszyków żebrowych .Chłopie , nie podniecaj się tak tą "The Method" . Przecież , jakby nie było , to zawsze tylko gruntówka.
W tej metodzie - samozacięcie następuje w chwili , gdy karp zasysa przynętę , wówczas nie jest w stanie jej wypluć - ponieważ samozacięcie to głównie efekt sporego ciężaru sprężyny lub koszyczka . Przypon krótki 10 -20 cm , wklejony w zanętę , która leży na dnie - dopóki karp jej nie rozbije i nie natrafi na przynętę .
Ale , to nie jest dobra metoda na stawek . To farmazony bez pokrycia w realiach . Gość nawet nie widział zdjęcia stawu , nie liznął wiedzy na temat obecności ryb oraz ich ewentualnej liczebności - a już wie ; jaki koszyk dobrać , jak łowić .
Telepatyczny spec od łowienia karpi - normalnie parodia .
To jest coś jak z programu "Nie do wiary ", ( który nawiasem mówiąc : wraca na antenę TVN ).
mogę koszyk zastopować swykłym gumowym stoperem?
koszyki do metody sa tak zrobione ze w srodek koszyka wchodzi kretlik i go stopuje
W tej metodzie , można używać również zwykłych koszyków żebrowych .Chłopie , nie podniecaj się tak tą "The Method" . Przecież , jakby nie było , to zawsze tylko gruntówka.
W tej metodzie - samozacięcie następuje w chwili , gdy karp zasysa przynętę , wówczas nie jest w stanie jej wypluć - ponieważ samozacięcie to głównie efekt sporego ciężaru sprężyny lub koszyczka . Przypon krótki 10 -20 cm , wklejony w zanętę , która leży na dnie - dopóki karp jej nie rozbije i nie natrafi na przynętę .
Ale , to nie jest dobra metoda na stawek . To farmazony bez pokrycia w realiach . Gość nawet nie widział zdjęcia stawu , nie liznął wiedzy na temat obecności ryb oraz ich ewentualnej liczebności - a już wie ; jaki koszyk dobrać , jak łowić .
Telepatyczny spec od łowienia karpi - normalnie parodia .
To jest coś jak z programu "Nie do wiary ", ( który nawiasem mówiąc : wraca na antenę TVN ).
CześćW zasadzie też nie znasz wody i ilości ryb lecz wiesz, że koszyk do metody jest nie dobry. Twoja opinia opiera się na czym? Chyba tylko na tym, że nie znana jest populacja karpi ale jeśli są ( taka jest informacja w pierwszym poście 2-8kg ) to jest to naprawdę dobra i skuteczna metoda na połowienie karpi. A łowienie z koszykiem do metody to nie gruntówka? Moja wiedza mówi mi, że na karpie w przedziale 2-10kg nie ma lepszego sposobu na łowienie, niż łowienie z koszykiem do metody. Łowiąc w ten sposób dwa razy wygrałem zawody i raz byłem drugi z tak znaczną przewagą wagową, że aż do dziś się uśmiecham na samą myśl o tych wygranych. Ważne jest tylko odpowiednio dobrać samą konsystencję zanęty oraz zakładaną przynętę. Tak, że nie są to farmazony. Było tak, że łowiąc w ten sposób brały mi karpie w granicach 3kg podczas gdy reszta wędkarzy była bez brań. Co do tego, że karp nie jest w stanie wypluć przynęty z haczykiem odsyłam do filmu " Karp pod wodą " z Gosławic. Popatrz uważnie ile razy karpie po zassaniu kulki, mając już haczyk w pysku wypluwały go. A wszystko to odbywało się przy używaniu ciężarków 200g lub większych co w zasadzie powinno dać efekt bezproblemowego zacięcia.JK
mam jeszcze jedo pytanie: Byłem w Wędkarskim i mowie do sprzedawczynia 5 koszykow do metody a ona wywaliła oczy i nie wie o co chodzi jak jej mam to powiedziec zeby wiedziala o co chodzi. W końcu nie kupiłem tych koszyków...
CześćJak dokładnie wiesz jak to wygląda to sam spróbuj poszukać i pokazać.Jak nie ma pozostaje zakup w necie lub kup sobie sprężyny z dociążeniem wewnętrznym - one też mogą być użyte. Sprężynę możesz albo zblokować na sztywno lub zostawić ją na przelotowo.JK
mogę koszyk zastopować swykłym gumowym stoperem?
koszyki do metody sa tak zrobione ze w srodek koszyka wchodzi kretlik i go stopuje
W tej metodzie , można używać również zwykłych koszyków żebrowych .Chłopie , nie podniecaj się tak tą "The Method" . Przecież , jakby nie było , to zawsze tylko gruntówka.
W tej metodzie - samozacięcie następuje w chwili , gdy karp zasysa przynętę , wówczas nie jest w stanie jej wypluć - ponieważ samozacięcie to głównie efekt sporego ciężaru sprężyny lub koszyczka . Przypon krótki 10 -20 cm , wklejony w zanętę , która leży na dnie - dopóki karp jej nie rozbije i nie natrafi na przynętę .
Ale , to nie jest dobra metoda na stawek . To farmazony bez pokrycia w realiach . Gość nawet nie widział zdjęcia stawu , nie liznął wiedzy na temat obecności ryb oraz ich ewentualnej liczebności - a już wie ; jaki koszyk dobrać , jak łowić .
Telepatyczny spec od łowienia karpi - normalnie parodia .
To jest coś jak z programu "Nie do wiary ", ( który nawiasem mówiąc : wraca na antenę TVN ).
to jest najlepsza metoda na stawek :) (krótkie łowienie bez wczesniejszego necenia ) a czytajac to co piszesz od razu widac ze nie masz o tym zielonego pojecia , po co mi człowieku zdjęcie stawu czy liczebnosc ryb zeby zdecydować na jaki koszyk łowić ,wez sie zastanów najpierw co piszesz panie specu :) ,zrozum ze to jest najlepszy sposób na takiego typu łowisko ,bez możliwości wczesniejszego przygotowania łowiska ,a liczebnosc ryb :) itd. nie ma tu nic do tego.
widzisz kolego takie stawy maja swoje prawa,Powiem Ci jakie ja zauwazylem cuda:))kilka podejsc i musze Ci powiedziec ze plecionka i metoda na ktora łapie na jeziorach nie zdaje egzaminu...nie wiem ale dla mnie tez jest to bardzo dziwne.ale cel wypowiedzi jest jeden...łap na zwykła zylke i przypon tez z zyłki , haczyk 6 i kuku albo ziemniak na nim.oczywiscie bez necenia.pozdrawiam i połamania.P.S a ten wedkarski w ktorym nie wiedza co to koszyki do metody to chyba jakiszacofany troszke:)) polecam www.tandembaits.pl
dziekuje za rade :)
Dziś byłem na rybach siedziałem od 12.00 do 19.30 Ani jednego brania łowiłem na zestaw koszyk rurka antysplątaniowa w koszyku zanęta Trapera Uniwersalna na ryby Karpiowate haczyk nr 6 z przyponem 15 cm ani jednego mocnego brania. Nic poza kiełbiami nie brało. Na haczyku wszystko co miałem czyli kukurydza dzdzownice (kanapki) białe ciasto z manny błyskawicznej z dodatkami i atraktorem rumowym na wszystko próbowałem i nic . Czy ktoś z was złapał ostatnio jakiegoś większego karpia jak tak to na co i jaką metodą. P.S Zyłka 0.30 przypon 0.16 (żyłkowy nie plecionka) . Pozdrawiam Arek
20-tego września stawy w Gorzeniu godzina 8:45 karp 1.80kg. zlapał na trzy kukurydze wędka jaxon tele carp żyłka główna 30mm przypon 0.18mm haczyk nr.6 pozdrawiam.