Witam.Podczas wczorajszych zawodów spinningowych naszego koła na Wisle k/Puław natknąłem się , również i kolega na tzw.sznury kłusownicze,otóż wygląda to tak ,wbity palik zaraz przy wodzie i sznur dł.ok 8m zakończony haczykiem a na nim japoniec , który ledwo pływa niewiadomo jaki czas,chyba jakiś bydlak póżniej ściągnie ze zdobyczą,nie wiem ,czy dobrze zrobiłem , ale z kolegą ściągnęliśmy 4 sznury i zaraz spaliliśmy na ognisku , a rybki z haka do wody , uważałem za słuszne to co zrobiłem pomimo tel. do PZW,który milczał.Złość była tak ogromna idąc z tymi sznurami kląłem ile wejdzie,i jak ma być ryba pr.zez tych s........synów.Oceńcie sami, ja uważałem za słuszne.
Witam.Podczas wczorajszych zawodów spinningowych naszego koła na Wisle k/Puław natknąłem się , również i kolega na tzw.sznury kłusownicze,otóż wygląda to tak ,wbity palik zaraz przy wodzie i sznur dł.ok 8m zakończony haczykiem a na nim japoniec , który ledwo pływa niewiadomo jaki czas,chyba jakiś bydlak póżniej ściągnie ze zdobyczą,nie wiem ,czy dobrze zrobiłem , ale z kolegą ściągnęliśmy 4 sznury i zaraz spaliliśmy na ognisku , a rybki z haka do wody , uważałem za słuszne to co zrobiłem pomimo tel. do PZW,który milczał.Złość była tak ogromna idąc z tymi sznurami kląłem ile wejdzie,i jak ma być ryba pr.zez tych s........synów.Oceńcie sami, ja uważałem za słuszne.
Upewnij się, że nikt nie widzi... SSR, PSR a zwłaszcza Kłusownicy. Ściągaj i zostawiaj na brzegu oczywiscie bez haka. Żeby kłusol wiedział, ze ktoś to wyciągnął ale drugi raz z tego nie skorzystał
Raczej nie zostawiaj już nic , jak to zrobiłeś , bo wystarczy , że kłusol zawiąże hak i doda rybkę . Kłusownicy mimo , że są złapani na gorącym uczynku , będą robić to nadal , bo dla nich to łatwy zarobek .
Nie polecam również ściągania , dotykania , ani niszczenia takich narzędzi kłusowniczych , wyobraź sobie , że większość kłusowników obserwuje te miejsca i mają również telefony , gdzie mogą nagrać , jak wyciągacie z wody te ustrojstwa i szybko zadzwonić na Policję , PSR ------ i to w świetle prawa Wy będziecie uznani za kłusowników , bo nie jesteście uprawnieni do rybactwa.
Jeżeli PZW milczało to trzeba było zadzwonić na Policję lub PSR ( a z PZW porozmawiać potem , choć nie wiem , czy dzwoniłeś do SSR , czy do Koła Wędkarskiego )
I jeszcze jedna ważna wiadomość , każdy z Nas posiada telefon , więc jest potrzebą wklepać numery do PSR, SSR , Straży Leśnej itp . ----------- Numery PSR w całej Polsce macie na mojej stronie
Ostatnio podczas obchodu tarlisk też zdjąłem taki sznur z tym że na plecionce na brzegu leżał wcześniejszy z żyłki bez haczyka , mało tego zrobiłem pułapkę przeciągnąłem tą plecionkę przez ścieżkę a było to na małym stoku dojście do miejsca połowu więc jak pewnie szedł po połów spotkała go miła kąpiel w górskiej rzece :)
u mnie w Płocku teraz najlepsza miejscówką jest okolica nowego mostu w długi weekend stało tam około 20 łódek, doszły mnie słuchy, że niektórzy pseudo wędkarze z tych łódek po prostu łowią na tzw. zacine, oczywiście na wędce założona gumka na główce, jest tam tyle ryb, że nie trudno zaciąć (między innymi: karpik, sum itd.). Druga sprawa, ostatni mój znajomy chciał kupić świeżą rybkę do zjedzenia, pojechał do miejscowości Soczewka do jakiejś smażalni, pokazano mu sumy i jesiotry, żeby sobie wybrał, wybrał największego suma jaki był 1,5 kg, sprzedawca powiedział, że podobno wszystkie rybki od rybaków.
Witam.Podczas wczorajszych zawodów spinningowych naszego koła na Wisle k/Puław natknąłem się , również i kolega na tzw.sznury kłusownicze,otóż wygląda to tak ,wbity palik zaraz przy wodzie i sznur dł.ok 8m zakończony haczykiem a na nim japoniec , który ledwo pływa niewiadomo jaki czas,chyba jakiś bydlak póżniej ściągnie ze zdobyczą,nie wiem ,czy dobrze zrobiłem , ale z kolegą ściągnęliśmy 4 sznury i zaraz spaliliśmy na ognisku , a rybki z haka do wody , uważałem za słuszne to co zrobiłem pomimo tel. do PZW,który milczał.Złość była tak ogromna idąc z tymi sznurami kląłem ile wejdzie,i jak ma być ryba pr.zez tych s........synów.Oceńcie sami, ja uważałem za słuszne.
Witam.Podczas wczorajszych zawodów spinningowych naszego koła na Wisle k/Puław natknąłem się , również i kolega na tzw.sznury kłusownicze,otóż wygląda to tak ,wbity palik zaraz przy wodzie i sznur dł.ok 8m zakończony haczykiem a na nim japoniec , który ledwo pływa niewiadomo jaki czas,chyba jakiś bydlak póżniej ściągnie ze zdobyczą,nie wiem ,czy dobrze zrobiłem , ale z kolegą ściągnęliśmy 4 sznury i zaraz spaliliśmy na ognisku , a rybki z haka do wody , uważałem za słuszne to co zrobiłem pomimo tel. do PZW,który milczał.Złość była tak ogromna idąc z tymi sznurami kląłem ile wejdzie,i jak ma być ryba pr.zez tych s........synów.Oceńcie sami, ja uważałem za słuszne.
Upewnij się, że nikt nie widzi... SSR, PSR a zwłaszcza Kłusownicy. Ściągaj i zostawiaj na brzegu oczywiscie bez haka. Żeby kłusol wiedział, ze ktoś to wyciągnął ale drugi raz z tego nie skorzystał
Raczej nie zostawiaj już nic , jak to zrobiłeś , bo wystarczy , że kłusol zawiąże hak i doda rybkę . Kłusownicy mimo , że są złapani na gorącym uczynku , będą robić to nadal , bo dla nich to łatwy zarobek .
Nie polecam również ściągania , dotykania , ani niszczenia takich narzędzi kłusowniczych , wyobraź sobie , że większość kłusowników obserwuje te miejsca i mają również telefony , gdzie mogą nagrać , jak wyciągacie z wody te ustrojstwa i szybko zadzwonić na Policję , PSR ------ i to w świetle prawa Wy będziecie uznani za kłusowników , bo nie jesteście uprawnieni do rybactwa.
Jeżeli PZW milczało to trzeba było zadzwonić na Policję lub PSR ( a z PZW porozmawiać potem , choć nie wiem , czy dzwoniłeś do SSR , czy do Koła Wędkarskiego )
I jeszcze jedna ważna wiadomość , każdy z Nas posiada telefon , więc jest potrzebą wklepać numery do PSR, SSR , Straży Leśnej itp . ----------- Numery PSR w całej Polsce macie na mojej stronie
Ostatnio podczas obchodu tarlisk też zdjąłem taki sznur z tym że na plecionce na brzegu leżał wcześniejszy z żyłki bez haczyka , mało tego zrobiłem pułapkę przeciągnąłem tą plecionkę przez ścieżkę a było to na małym stoku dojście do miejsca połowu więc jak pewnie szedł po połów spotkała go miła kąpiel w górskiej rzece :)
u mnie w Płocku teraz najlepsza miejscówką jest okolica nowego mostu w długi weekend stało tam około 20 łódek, doszły mnie słuchy, że niektórzy pseudo wędkarze z tych łódek po prostu łowią na tzw. zacine, oczywiście na wędce założona gumka na główce, jest tam tyle ryb, że nie trudno zaciąć (między innymi: karpik, sum itd.).
Druga sprawa, ostatni mój znajomy chciał kupić świeżą rybkę do zjedzenia, pojechał do miejscowości Soczewka do jakiejś smażalni, pokazano mu sumy i jesiotry, żeby sobie wybrał, wybrał największego suma jaki był 1,5 kg, sprzedawca powiedział, że podobno wszystkie rybki od rybaków.
oczywiście jesiotry raczej ze stawu hodowlanego, ale sumy to wątpię.