Reklama
  • pmizera872014-11-11 22:00:55

    Wróciłem dziś z nad wody bardzo zdenerwowany. Ale od początku... Miejsce, w którym najchętniej wędkuje to starorzecze o stałym połączeniu z rzeką macierzystą, a więc jak wiadomo bogate w różne gatunki ryb. Położone jest na uboczu, wśród łąk, pastwisk i lasów. W najbliższym mieście wiele lat funkcjonowała szkoła rybacka, dlatego też umiejętność wykonania i użytkowania sieci rybackich jest dość powszechna. Raz taką sieć kolega znalazł poprzez "nowy" zaczep na żywcówce, za chwilę znalazła się druga. Będąc na łowisku, szczególnie wieczorem, obserwuję nie raz i nie dwa dziwnie zachowujących się przybyszów, np. przyjeżdżają rzucać błystką na szczupaka lub łowić na żywca na kwadrans przed zmrokiem i spinningują tak długo aż się nie spakuję i nie odjadę. Albo już odjeżdżając mijam się po jedynej drodze dojazdowej z jadącym w stronę wody samochodem.

    Co było dzisiaj? Zachęceni wynikami z ostatnich dni i wieczorów zaplanowaliśmy dzisiaj z kolegą dłuższe posiedzenie ze świetlikiem. Poszły za tym solidne inwestycje w zanęcenie łowiska i duże nadzieje na duże ryby. Bardzo się nastawiliśmy i cieszyliśmy na tę zasiadkę. Późnym popołudniem koło naszego samochodu (ok 500 m od wody - dojazd nad samą wodę utrudnia miejscowy rolnik - że mu rozjeżdżamy pastwisko itp. więc ok - przejdziemy się) pojawia się drugi, kolega utrzymuje, że chwilę był też trzeci. Przybyli jegomoście, co prawda głośno rozmawiając, mijają nas i starorzecze szerokim łukiem i udają się w stronę rzeki macierzystej, ale taką drogą, że mogą nas obserwować. Znikają na ok godzinę, a my za namową kolegi rezygnujemy i pakujemy się. Goście wracają już z latarkami, spotykamy się przy samochodzie. Taktyka jest taka, że udajemy głupa i nie wiemy o co chodzi. Goście (kark i dwóch chudych) mówią kulturalnie dobrywieczór, pytają o wyniki bla bla bla. Narzekają, że byli porzucać na szczupaka, ale zero uderzeń itp. U jednego zauważyłem niby wędkę. Nr rejestracyjny miejscowy. Odjechali przed nami.

    Po co ktoś mając pod wieczór mało czasu parkuje samochód ok 2 km od rzekomego miejsca połowu? Nad samą rzekę prowadzi inna droga dojazdowa. Czemu nie porzucali po drodze na starorzeczu (znanym z obfitości w szczupaka?)

    Po co ktoś się wybiera na szczupaka (wzrokowca) o zmroku? Po co zabiera "na szczupaka" latarki?

    Jak się zachować? Uciekać, czy siedzieć na rybach i udawać, że nic się nie podejrzewa? Po żadne służby zadzwonić nie można, bo zapewne już spisali twój nr rejestracyjny i się zemszczą.

    Czemu uczciwy wędkarz, musi grzecznie "jak babci w tramwaju" ustępować miejsca ludziom o wątpliwych intencjach? 

  • 89krzysztof 2014-11-11 22:19:24

    Dlaczego każdy Polak musi być taki podejrzliwy? Dlaczego człowiek nie może łowić szczupaka po zmroku? Dlaczego tak wielu wędkarzy jest świecie przekonanych, że to co napisze ktoś w książce musi znaleźć odniesienie na każdej wodzie?

  • heven 2014-11-11 22:40:12

    PAWEŁ TO O CZYM PISZESZ JEST NORMA PRAKTYCZNIE NA KAZDEJ WODZIE. OBECNIE WODA JEST LODOWATA, WIEC SIATY MOGA STAC NAWET 2 DNI W WODZIE I RYBIE SIE NIC NIE STANIE [KŁUSOLOWI TYM BARDZIEJ;]

    POSTERUNEK STRAZY JEST W CHRZYPSKU, ALE NIEDZIELE, SWIETA ITD. WOLNE;] A TY MYSLISZ, ZE ZLODZIEJKA O TYM NIE WIE?;] SAM SWIATA NIE ZBAWISZ...

    POZDRAWIAM


  • Forum wedkuje.pl 2014-11-11 23:08:16

    Dlaczego każdy Polak musi być taki podejrzliwy? Dlaczego człowiek nie może łowić szczupaka po zmroku? Dlaczego tak wielu wędkarzy jest świecie przekonanych, że to co napisze ktoś w książce musi znaleźć odniesienie na każdej wodzie?

    Krzysiu siaty stawiają już w godzinę po zachodzie słońca... Resztę mogę dorzucić na PW.

    Edytka: czeski byczek;-)

  • Reklama
  • Bernard51 2014-11-12 05:59:56

    Czemu uczciwy wędkarz, musi grzecznie "jak babci w tramwaju" ustępować miejsca ludziom o wątpliwych intencjach?

    Trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, podejrzewam że jeszcze parę pokoleń trzeba, aby my mogliśmy się czuć nad wodą podobnie jak w innych krajach zachodnich, łowienie to relaks, wypoczynek i przyjemność. My czyli społeczeństwo w tej pseudo demokracji uczymy się dopiero raczkować. Obywatel musi mieć pracę (dochody) aby zapewnić sobie i rodzinie godny byt i mieć perspektywę na przyszłość, wtenczas nie pójdzie nad wodę kraść ryby dla własnej fantazji. Co nie znaczy że rozgrzeszam kłusowników, ale coś z czegoś się zawsze wykluwa.         Jak przeciwdziałać no na pewno trzeba jednak powiadomić odpowiednie służby, do tego powołane.


     

  • Artur z Ketrzyna 2014-11-12 08:32:15

    Jak się zachować? Uciekać, czy siedzieć na rybach i udawać, że nic się nie podejrzewa? Po żadne służby zadzwonić nie można, bo zapewne już spisali twój nr rejestracyjny i się zemszczą.

    Czemu uczciwy wędkarz, musi grzecznie "jak babci w tramwaju" ustępować miejsca ludziom o wątpliwych intencjach? 


    Przepraszam w jakim regulaminie łowiska czy przepisach dotyczących uprawiania amatorskiego połowu ryb. Pisze że musisz ustępować miejsca innym?

    Jedynie w RAPR jest mowa o zarezerwowaniu łowiska na zawody wędkarskie. Nigdzie indziej. Co innego jak by miał koleś prywatny pomost. Bo jak się okazuje jest taka możliwość... Ale i taki koleś nie będzie ganiał, bo mu zdemontują wciągu jednej nocy...

    Jak się zachować? Grzecznie wędkować jak gdyby wokół was nic innego się nie działo. Jak zagada udać głupa że w to wierzycie i niczego nie podejrzewacie. Potem jak już jesteście pewni że to kłusownik, i nikt was nie usłyszy. Dzwonicie tam gdzie trzeba i podajecie namiary na miejsce gdzie do tego dochodzi.


    Obywatel musi mieć pracę (dochody) aby zapewnić sobie i rodzinie godny byt i mieć perspektywę na przyszłość, wtenczas nie pójdzie nad wodę kraść ryby dla własnej fantazji. Co nie znaczy że rozgrzeszam kłusowników, ale coś z czegoś się zawsze wykluwa.

    Kurcze znałem kilku takich. Mieli prace i to nieźle płatne. To robili, bo porostu dodatkowy grosz zawsze się przyda, i to lubili.

  • kedzio 2014-11-12 12:20:01

    No ja wszystko rozumiem. Ale sam znam gości, którzy spinningują po nocy. Kiedyś w to nawet nie wierzyłem, ale musiałem się przyzwyczaić, bo poznałem kolegę, który tak łowi już od wielu lat. Na Odrze  - często gościa spotykałem około 23.00 ze spinem w ręce. A wiem, że to nie żaden kłusol. Powiem szczerze, że mnie to nieco dziwiło, ale okazało się, że nocny spinning miewa uroki!

    Tak więc obserwujmy - ale nie róbmy zadymy jak nic się nie dzieje.  Czasem można się zdziwić!

    Natomiast jeśli zauważę coś nie teges, to z pewnością zawiadomię kogo trzeba - i tego się trzymajmy.

  • pawelz 2014-11-12 12:37:01

    Spinning jak spinning. Ale czesto na Pilicy prawdziwe lowienie na muche zaczyna sie po zmroku. Jak juz prawie nic nie widac :). Zeby bylo jasniej, lowienie na sucharka. Brania poznaje sie albo na sluch albo na "slowo honoru" :), tzn, "wydawalo mi sie ze widzialem kolko tam gdzie chyba byla mucha" :).

  • Reklama
  • kedzio 2014-11-12 13:04:02

    Kolega Zbyszek z Jastrzebia Zdroju często wędkuje spinem w nocy. Ja nie miałem wyników, ale on się na tym zna i wiem, że wyniki ma. Ja, stary kiep, zostałem przez niego oświecony. Ryby nie reaguja tylko na odblaski, ale też na odgłosy, wibracje i cienie. Cóż - człowiek się całe życie uczy a i tak głupi umiera.

  • Artur z Ketrzyna 2014-11-12 13:41:12

    Kolega Zbyszek z Jastrzebia Zdroju często wędkuje spinem w nocy. Ja nie miałem wyników, ale on się na tym zna i wiem, że wyniki ma. Ja, stary kiep, zostałem przez niego oświecony. Ryby nie reaguja tylko na odblaski, ale też na odgłosy, wibracje i cienie. Cóż - człowiek się całe życie uczy a i tak głupi umiera.
    zgadza się. Ja kiedyś omyłkowo przez internet zamówiłem ripera fosforyzującego.
    I często na rybkach jestem przed świtem, tak by tylko się rozjaśniało, to był gotowy do rzutu.

    I co za wcześnie byłem, to tego fosrorka. Latarką od zapalniczki i sru w wodę. I co? Okoń się trafił. innym razem szczupaczek, ale częściej okonie...

  • Jakub Woś 2014-11-12 18:45:46

    Kolega Zbyszek z Jastrzebia Zdroju często wędkuje spinem w nocy. Ja nie miałem wyników, ale on się na tym zna i wiem, że wyniki ma. Ja, stary kiep, zostałem przez niego oświecony. Ryby nie reaguja tylko na odblaski, ale też na odgłosy, wibracje i cienie. Cóż - człowiek się całe życie uczy a i tak głupi umiera.
    zgadza się. Ja kiedyś omyłkowo przez internet zamówiłem ripera fosforyzującego.
    I często na rybkach jestem przed świtem, tak by tylko się rozjaśniało, to był gotowy do rzutu.

    I co za wcześnie byłem, to tego fosrorka. Latarką od zapalniczki i sru w wodę. I co? Okoń się trafił. innym razem szczupaczek, ale częściej okonie...



    3.4 Ponadto wędkarzowi nie wolno

    j)stosować sztucznego światła, służącego lo-kalizowaniu bądź zwabianiu ryb,

  • Artur z Ketrzyna 2014-11-12 19:07:42

    Kolega Zbyszek z Jastrzebia Zdroju często wędkuje spinem w nocy. Ja nie miałem wyników, ale on się na tym zna i wiem, że wyniki ma. Ja, stary kiep, zostałem przez niego oświecony. Ryby nie reaguja tylko na odblaski, ale też na odgłosy, wibracje i cienie. Cóż - człowiek się całe życie uczy a i tak głupi umiera.
    zgadza się. Ja kiedyś omyłkowo przez internet zamówiłem ripera fosforyzującego.
    I często na rybkach jestem przed świtem, tak by tylko się rozjaśniało, to był gotowy do rzutu.

    I co za wcześnie byłem, to tego fosrorka. Latarką od zapalniczki i sru w wodę. I co? Okoń się trafił. innym razem szczupaczek, ale częściej okonie...



    3.4 Ponadto wędkarzowi nie wolno

    j)stosować sztucznego światła, służącego lo-kalizowaniu bądź zwabianiu ryb,
    j) stosować sztucznego światła, służącego lokalizowaniu bądź zwabianiu ryb.




    Myślę że pewnie chodziło bardziej o stosowanie latarek itd. Ale co fakt nie pomyślałem o tym.

  • Reklama
  • kedzio 2014-11-12 19:31:28

    Póki co nigdzie nie znalazłem definicji opisującej "SZTUCZNE SWIATŁO WABIĄCE RYBY".

    Do czsu kiedy ktoś mi tę definicję przedstawi, nie bedę wiedział czego mi nie wolno. Do tej pory nie wiem i myślę, że straznicy społeczni i państwowi, a nawet policja, nie mają bladego pojęcia co to jest za termin.

    Łowiąc z łódki powinienem ją wyposażyć w światła pozycyjne. Czy to już będzie to sztuczne światło wabiące ryby?

    Czy światło lampy gazowej na brzegu to już sztuczne światło wabiące ryby?

    Czy latarka czołowa z diodami to już jest to narzędzie przestępstwa?

    Czy przynęty odblaskowe, fluoroscencyjne, to już środki zakazane?

    Mądrzyć się nie ma co, bo to nieco pogięty przepis, który w rzeczywistości nic nie znaczy, bo żeby znaczył, to musiałby określać co to za termin to sztuczne światło.

    Wot szto.

  • pawelz 2014-11-13 08:46:24

    Sprawa wydaje sie byc prosta. Wspomniana przez Ciebie latarka czy swiatla pozycyjne to na 100% swiatla sztuczne. Ale nie sluza one do wabienia ryb. No chyba ze bedziesz to robil, wtedy lamiesz przepisy. Latarka bedzie Ci pewnie sluzyc do zawiazania haczyka, odnalezienia jakichs szpargalow na brzegu itp. Wiec nie podchodzi pod paragraf. Ale gdybys juz stanal z nia nad woda i oswietlal tafle, aby zwabic ryby badz je znalezc na plytkiej wodzie, wowczas robic Ci tego nie wolno.
    Problemem moze byc definicja swiatla sztucznego. No bo czy pochodnia to sztuczne swiatlo ?. W koncu ogien raczej nie jest sztucznym wynalazkiem :). Czy swiecenie na skutek jakichs reakcji chemicznych to sztuczne swiatlo ?.

  • kedzio 2014-11-13 11:30:35

    Oooooooo! To znaczy, że jak łowie na spławik odblaskowy i mam na wodę skierowaną latarkę by go dobrze widzieć, to jestem kłusownikiem, bo sztucznym światłem wabię ryby?! Hehe - no gratuluję!

    Ja proszę o podanie podstawy prawnej, definicji sztucznego swiatła wabiącego ryby, lub opisu czynności opisanej jako wabienie ryb światłem sztucznym.

    Czy świetlik jest źródłem sztucznego światła? Czy wabi on ryby, czy raczej odstrasza? Czy jak świetlika obciążę i opuszczę na dno, to będę juz kłusownikiem? 

    Zastanów się człowieku i odpowiedz, kto i w jaki sposób to zdefiniował i co się rozumie przez taki przepis! 

    Powtarzam, nie ma w Polsce takiej instytucji, takiej siły, takiej organizacji, która byłaby w stanie ten przepis rozłożyć na fakty.

    Na tym forum temat wałkowaliśmuy przez wiele lat i do tej pory nikt nie podał podstaw tego przepisu!

    To jest bzdura jakich mało! Kolejny gniot wymyslony przez idiotów nie majacych pojecia o czym gadają!

    Życzę powodzenia jeśli byłbyś strażnikiem i usiłowałbyś mi wlepić karę za świecenie latarką na wodę.

    Zwyczajnie bym cię śmiechem zabił.

  • Arcymisiek 2014-11-13 12:07:09

    O co tu właściwie w tym wątku chodzi? O kłusownictwo, bezpieczeństwo, lęki, podejrzenia, czy o definicje światła? :)
    Tak gwoli scisłosci, to nasze przepisy zawarte w RAPR nie są zbyt sprecyzowane, stąd problemy z  interpretacją.

  • kedzio 2014-11-13 13:34:37

    Jak siedzisz w knajpie i sączysz z kolegami piwko, to rozmawiacie , bo siedzieć i nie gadać się nie da. Ktoś rzuca temat, przez chwilę się go ciągnie, ale jak to bywa w życiu, rozmowa toczy się od wątku do wątku, zatacza kręgi, zmienia ton, styl i motyw.

    Dla mnie to normalne, że jak sie gada, to się przeskakuje na inne tematy. 

    To cie boli? No to masz problem - dotkliwy zresztą.

  • Reklama
  • Arcymisiek 2014-11-13 15:19:58

    Jak siedzisz w knajpie i sączysz z kolegami piwko, to rozmawiacie , bo siedzieć i nie gadać się nie da. Ktoś rzuca temat, przez chwilę się go ciągnie, ale jak to bywa w życiu, rozmowa toczy się od wątku do wątku, zatacza kręgi, zmienia ton, styl i motyw.

    Dla mnie to normalne, że jak sie gada, to się przeskakuje na inne tematy. 

    To cie boli? No to masz problem - dotkliwy zresztą.


    Wybacz, ale nie mam obycia knajpianego, a więc nie wiem jakie kręgi zatacza tam rozmowa.

    Mam tylko nadzieje, że za bardzo nie wyewoluuje i nie zejdzie na temat alkoholu i dziw.k.

    Ogólnie to chyba w dziale Hyde Park można prowadzić luźne dyskusje? Ten dział tyczy się kłusownictwa - straży rybackiej - ale ni w ząb nie rozumiem do czego prowadzi ta cała dyskusja, chyba jak to zwykle bywa, do kolejnych kłótni i spięć, bo już pierwsze iskry się posypały, jak widać.

    PS. Problem żaden - leje na to! Tylko widzę, że coś się powoli nie teges robi - atmosfera zagęszcza. ;)


  • kedzio 2014-11-13 16:20:45

    Które ty sam wywołujesz prowokacyjnymi odzywami . Jak nie chcesz gada to nie gadaj. Sam pieprzysz nie na temat, a innych byś ustawiał. 

    Obycie knajpiane koleś ? To był tylko taki przykład. Metafora taka. Ale kto rozgarnięty, ten zrozumiał. Ty  nie skumałeś bazy... to przykre, ale to twój problem.

  • Arcymisiek 2014-11-13 18:07:18

    Oj tam, oj tam. Spokojnie! :) Napisałem tak, bo zauważyłem, że coś niepokojąco i niepotrzebnie zaczyna iskrzyć odnośnie tego wabienia światłem.
    Co do do pytania autora wątku, tj: "Jak się zachować? Uciekać, czy siedzieć na rybach i udawać, że nic się nie podejrzewa? Po żadne służby zadzwonić nie można, bo zapewne już spisali twój nr rejestracyjny i się zemszczą."

    Według mojego zdania siedzieć spokojnie i nigdzie nie uciekać, dopóki nie ma się 100% pewności co do intencji tych kolesi. Jeżeli jednak zobaczysz, że goście rzucają jakieś żaki, sieci, itp. sprzęt kłusowniczy, to wtedy należy delikatnie się zmyc i zgłosić o tym procederze policji, lub PSR.
    A jak ktoś jest strachliwa ci.a, to niech zjeżdża do domu i nie zawraca du.y nikomu.

    PS. @kedzio - Powiem Ci w sekrecie, że w lot łapie i kumam rożne rzeczy, po prostu o tej knajpie napisałem troszkę z przekąsem, chciałem cie lekko sprowokować - jednak nie obrazić.

  • Artur z Ketrzyna 2014-11-13 23:00:18

    Koledzy, można powiedzieć zeto tez w temacie. Bo jak stosujemy nie dozwoloną metodę czy przynetę. To tez jakby nie było trochę kłusujemy. Bo nie robimy tego zgodnie z prawem.

    No i odkopałem temat o tym;
    http://forum.wedkuje.pl/f,przynety-fluo,329225,0.html

    Nic tam nie wyjaśnili.

    Co mnie tam troszkę rozśmieszyło;
    "Natomiast idąc tym tropem można używać fluoroscencyjnych gum ponieważ one aby świeciły muszą być tylko naświetlone a same jako takie nie są jego źródłem, po prostu odbijają najsłabsze światło."


  • MASTINO 2014-11-14 08:58:43

    Do autora i w temacie. Otóż powinieneś moim zdaniem powiadomić Straż Rybacką o tym fakcie. Nie przedstawiaj tego na starcie jako podejrzenie przestępstwa kłusowniczego, ale zwróć im uwagę na osoby, auto, rejestracje ich auta, porę o jakiej ich widziałeś, charakterystyczne przedmioty, miejscówkę itd itd....po prostu przekaż im swoje spostrzeżenia i obawy. Takie właśnie informacje bardzo wbrew pozorom pomagają w ujmowaniu potencjalnych kłusowników, ponieważ jedno, drugie, piąte i dziesiąte zgłoszenie dotyczące tego samego miejsca, auta, osób i szczegółów sytuacji często składają się w jedną całość i odpowiednie służby na tej podstawie mogą organizować zasadzki, ewentualnie zatrzymać i skontrolować przejeżdżający w pobliżu łowiska pojazd. Bywało, że również Straż Leśna zatrzymywała do kontroli pojazd przejeżdżający przez las drogą z łowisk, a w bagażnikach trafiali na sieci, żaki i ryby. Zawsze warto informować o jakichkolwiek odstępstwach od normy na łowiskach. Kilka zdań przekazanych wątpliwości o zdarzeniach na łowiskach nic nie kosztuje, a odpowiednie służby z takich informacji sobie- nomen omen- wyłowią odpowiednie szczegóły i mogą działać.

  • pakul1206 2014-11-14 17:04:13

    j) stosować sztucznego światła, służącego lokalizowaniu bądź zwabianiu ryb.
    Przepis oczywiście można interpretować na różne sposoby ale moim zdaniem nie wolno łowić na przynęty wytważające sztuczne światło, ponieważ zabrania on zwabianiu ryb a ryby wabi się wabikami, wabikiem w metodzie spiningowej nie są lampy samochodu, czy świecący telefon komurkowy tylko to co masz na końcu żyłki,tak więc jeżeli zamiast woblera byś założył świecącą latarkę z kotwicą to łamiesz prawo,jeżeli zaś chodzi o spławiki ze świetlikami to można je stosować ponieważ spławik nie jest wabikiem tylko sygnalizatorem brań, definicji   "SZTUCZNE SWIATŁO WABIĄCE RYBY" nigdzie nie znajdziesz ale samo sztuczne światło już tak i należy połączyć ją z wabikiem i po temacie.Tak więc nie wolno łowić na świecące wirówki, woblery, gumy na świecącą kukurydzę, napromieniowane świecące robaki, świecące żywce a także nęcić świecącą zanętą.

    Sztuczne źródła światła są to przedmioty stworzone przez człowieka, które emitują światło. Należą do nich m.in.:

    świeceogniskokagankipochodnielampalampy naftowelampy elektryczneżarówki m.in. w latarcelatarniaświetlówkilaserydiody świecącepłomień zapalonej świecy, zapałkiplazmałuk elektryczny / iskra elektrycznawyładowanie elektrycznewybuch lub eksplozja

  • kedzio 2014-11-15 10:41:37

    Tiaaaaaaa. Zaiste bardzo pouczający wywód. Tylko że jakoś nijak ma się to do problemu.  Jak widać masz doktorat w temacie i doskonale wiesz co i jak. Niestety jesteś chyba jedynym kto zgłębił tę problematykę. Prawdopodobne autor tego zapisu w RAPR to ty. 

    Powodzenia życzę.

  • Reklama
  • ryukon1975 2014-11-16 06:12:07

    Lepiej usunąć całkiem wątek jak 60 % postów z niego. Czytanie takiego "przebranego" nie ma najmniejszego sensu.

  • kedzio 2014-11-16 09:54:19

    Też tak myślę.

  • ryukon1975 2014-11-16 10:07:22

    Też tak myślę.


    W tym temacie co napisałem i usunięto natychmiast. ?:)

    Proponuję co niektórym moderatorom przydzielić jaja by nie moderowali wpisów jak przedszkolanki.

  • szymek84 2014-12-03 18:20:49

    ja często chodze wieczorami po toruńskiej wisle na sandacza mój kuzyn tez wygląda nie ciekawie i tez chodzimy z latarkami zastanowić się trzeba czy kazy kto pracuje i jeździ na  ryby pod zmrok to klusol a tez takich nie lubimy i ciężko by mieli z nami a nosimy sikiery i noze właśnie w obronie przed roznymi sytuacjami które można napotkać w tych dziwnych niby bezpiecznych czasach   Pozdrawiam



Reklama
Reklama