A więc Panowie jak w opisie tu się będziemy dzielić przepisami i wszelkimi radami jak nie umrzeć z głodu nad wodą.Ogniska i grille to juz wiadomo standard a wiec zaprponuje ćoś nowego.Może nie nowe ale dobre,mianowicie kociołek.Nie jeden z nas to zna :)czesto go robie podczas nocnych zasiadek.Potrzeba nie wiele,podstawa to dobry żar z ogniska,nie ogien a żar.Skaładniki-duzo ziemniaka,papryka czerwona i zielona,wędzony boczek,cebula czosnek,kapusta,przyprawy.Mozna dodać pomidorka i co tylko kto lubi.Osobiscie szykuje wszystko w domu przed wyjazdem,pózniej tylko pakuje w kociołek i na żar. ziemniaki obieram i kroje w dość dużą kostke,podobnie papryki,duzo wędzonego boczku,cebulke kroje w pół księżyce a czosnek w miare drobno.Czosnek niech każdy dodaje według własnego uznania.Pokrojone składniki wrzucam do jakiegoś sporego pojemnika który można zaknąć,dodaje przyprawy jarzynke,pieprz,troszke chili,majeranek i mieszam,zamykam do lodówki najlepiej kilka godz przed przyżądzeniem. Nad wodą boki i dno kociołka obkładam dwoma warstwami liści kapusty,wsypuje składniki wczesniej przygotowane ,zamykam kociolek i na żar.Czas gotowania bywa rożny trzeba poprostu co jakiś czas zaglądać. Smacznego
A więc Panowie jak w opisie tu się będziemy dzielić przepisami i wszelkimi radami jak nie umrzeć z głodu nad wodą.Ogniska i grille to juz wiadomo standard a wiec zaprponuje ćoś nowego.Może nie nowe ale dobre,mianowicie kociołek.Nie jeden z nas to zna :)czesto go robie podczas nocnych zasiadek.Potrzeba nie wiele,podstawa to dobry żar z ogniska,nie ogien a żar.Skaładniki-duzo ziemniaka,papryka czerwona i zielona,wędzony boczek,cebula czosnek,kapusta,przyprawy.Mozna dodać pomidorka i co tylko kto lubi.Osobiscie szykuje wszystko w domu przed wyjazdem,pózniej tylko pakuje w kociołek i na żar. ziemniaki obieram i kroje w dość dużą kostke,podobnie papryki,duzo wędzonego boczku,cebulke kroje w pół księżyce a czosnek w miare drobno.Czosnek niech każdy dodaje według własnego uznania.Pokrojone składniki wrzucam do jakiegoś sporego pojemnika który można zaknąć,dodaje przyprawy jarzynke,pieprz,troszke chili,majeranek i mieszam,zamykam do lodówki najlepiej kilka godz przed przyżądzeniem. Nad wodą boki i dno kociołka obkładam dwoma warstwami liści kapusty,wsypuje składniki wczesniej przygotowane ,zamykam kociolek i na żar.Czas gotowania bywa rożny trzeba poprostu co jakiś czas zaglądać. Smacznego Zgłodniałem. Idę na kolację ...
Nie myślałem wcześniej o kociołku. a tu kolega mi podsunął super pomysł na zimne jesienne nocne zasiadki. Autko jakieś tam jest to się zapakuje trochę warzywek i boczku czy karkówki i zimne nocki nie straszne. Ten przepis u góry to chyba sobie wydrukuję, bo wydaje się być dobry.
Można się tam dzielić do woli przepisami kulinarnymi, które są tworzone na wyprawach wędkarskich, a temat już dosyć dobrze jest rozwinięty, więc nie widzę powodu zakładania takiego samego wątku.
Nie usuwam, lecz zamykam i jeżeli to możliwe przerzuć sobie posta do podanego przeze mnie tematu.
A więc Panowie jak w opisie tu się będziemy dzielić przepisami i wszelkimi radami jak nie umrzeć z głodu nad wodą.Ogniska i grille to juz wiadomo standard a wiec zaprponuje ćoś nowego.Może nie nowe ale dobre,mianowicie kociołek.Nie jeden z nas to zna :)czesto go robie podczas nocnych zasiadek.Potrzeba nie wiele,podstawa to dobry żar z ogniska,nie ogien a żar.Skaładniki-duzo ziemniaka,papryka czerwona i zielona,wędzony boczek,cebula czosnek,kapusta,przyprawy.Mozna dodać pomidorka i co tylko kto lubi.Osobiscie szykuje wszystko w domu przed wyjazdem,pózniej tylko pakuje w kociołek i na żar.
ziemniaki obieram i kroje w dość dużą kostke,podobnie papryki,duzo wędzonego boczku,cebulke kroje w pół księżyce a czosnek w miare drobno.Czosnek niech każdy dodaje według własnego uznania.Pokrojone składniki wrzucam do jakiegoś sporego pojemnika który można zaknąć,dodaje przyprawy jarzynke,pieprz,troszke chili,majeranek i mieszam,zamykam do lodówki najlepiej kilka godz przed przyżądzeniem.
Nad wodą boki i dno kociołka obkładam dwoma warstwami liści kapusty,wsypuje składniki wczesniej przygotowane ,zamykam kociolek i na żar.Czas gotowania bywa rożny trzeba poprostu co jakiś czas zaglądać.
Smacznego
zaponialem jeszcze napisac aby wysmarowac boki kociłka i dno smalcem :)
A więc Panowie jak w opisie tu się będziemy dzielić przepisami i wszelkimi radami jak nie umrzeć z głodu nad wodą.Ogniska i grille to juz wiadomo standard a wiec zaprponuje ćoś nowego.Może nie nowe ale dobre,mianowicie kociołek.Nie jeden z nas to zna :)czesto go robie podczas nocnych zasiadek.Potrzeba nie wiele,podstawa to dobry żar z ogniska,nie ogien a żar.Skaładniki-duzo ziemniaka,papryka czerwona i zielona,wędzony boczek,cebula czosnek,kapusta,przyprawy.Mozna dodać pomidorka i co tylko kto lubi.Osobiscie szykuje wszystko w domu przed wyjazdem,pózniej tylko pakuje w kociołek i na żar.
ziemniaki obieram i kroje w dość dużą kostke,podobnie papryki,duzo wędzonego boczku,cebulke kroje w pół księżyce a czosnek w miare drobno.Czosnek niech każdy dodaje według własnego uznania.Pokrojone składniki wrzucam do jakiegoś sporego pojemnika który można zaknąć,dodaje przyprawy jarzynke,pieprz,troszke chili,majeranek i mieszam,zamykam do lodówki najlepiej kilka godz przed przyżądzeniem.
Nad wodą boki i dno kociołka obkładam dwoma warstwami liści kapusty,wsypuje składniki wczesniej przygotowane ,zamykam kociolek i na żar.Czas gotowania bywa rożny trzeba poprostu co jakiś czas zaglądać.
Smacznego
Zgłodniałem. Idę na kolację ...
Nie myślałem wcześniej o kociołku. a tu kolega mi podsunął super pomysł na zimne jesienne nocne zasiadki. Autko jakieś tam jest to się zapakuje trochę warzywek i boczku czy karkówki i zimne nocki nie straszne. Ten przepis u góry to chyba sobie wydrukuję, bo wydaje się być dobry.
Takie jedzonku to miód malina. Raz że gorącą strawa, dwa smaczne niesamowicie, a i cała oprawa z kociołkiem też nie bez znaczenia. Daję 5.
Kolego bobus86 podobny wręcz bym powiedział taki sam wątek jest już założony:
http://forum.wedkuje.pl/post/co-wedkarze-jedza-na-nocnych-zasiadkach/418184/0
Można się tam dzielić do woli przepisami kulinarnymi, które są tworzone na wyprawach wędkarskich, a temat już dosyć dobrze jest rozwinięty, więc nie widzę powodu zakładania takiego samego wątku.
Nie usuwam, lecz zamykam i jeżeli to możliwe przerzuć sobie posta do podanego przeze mnie tematu.
Pozdrawiam.
Mood.:):):)