witaj! Jeżeli nie chcesz przepłacać kupując kręcioła karpiowego, to moim skromnym zdaniem wystarczy Ci taka kasa na MISTRALA Siro Carp 60 lub ABU Garcia Cardinal Free Runner (np.407 to zależy od upodobania na jakie kołowrotki lubisz łowić).Mogę te kręcioły z czystym sumieniem polecić ponieważ od dwuch lat łowię z kolegą który takowe używa i chwali je sobie bardzo.Natomiast ja łowię federkiem z użyciem właśnie Mistrala 40 od czterech lat i jak narazie nie zamieniłbym go na inny.Holowałem amury,tołpygi,karpie i mogę śmiało stwierdzić, że w zupełności wystarcza do takiego łowienia (federa). Jeżeli zamieżasz się poważnie nastawiać na karpiowanie to proponuję jeszcze trochę dozbierać kasy i kupić coś w przedziale cenowym 200-400.Nie koniecznie od razu Shimano czy Daiwa bo to nie sprzęt łowi ryby... pozdrawiam
Dobrze Ci kolego,kol.wąsaty radzi przyzbierac jeszcze trochę kasy i zakupic SHIMANO BAITRUNNERA 6500B a posłuży Ci jeszcze na lata.Wszyscy co mają te kręcioły są zadowoleni.
Ja n.p. chciałbym wiele zeczy na które mnie na dzień dzisiejszy niestac,ale właśnie od tego jest zima,żeby sie zorganizowac,odpuścic sobie wyjazdy na narty,święta,sylwka i na wiosne wyskoczyc na rybki z tym co sie chce a nie to co sie ma-co nie Mikesz73 mam racje,czy nie?
Apropo kol.Mikesz71-cały czas podnosisz półke i jak Cie dogonic,poprostu nie ma szans więc przystopuj przez 2 lata,może sie zbliże przynajmniej o tą jedną półke,ale znając Ciebie nie czekasz,nie słuchasz robisz swoje i za to szacuneczek.
Jak dla mnie metoda niema wielkiego znaczenia.Shimano i Daiwa to najlepsze młynki.Mam je kilkanaście lat i pomimo dość intensywnego użytkowania nigdy mnie nie zawiodły.Odrobina pamięci o drobną konserwację w zupełności wystarcza na długi okres bezstresowej pracy.
Narazie jest Shimano ale przyjdzie czas i na emblemy i emcasty.Wszyscy a przynajmniej większośc faktycznie mówi,że to sprzęt nie łowi i poczęści sie z tym zgadzam ale co nam z metody,sposobu,miejsca,dojazdów na łowiska-jeżeli będziemy mieli rybe życia i sprzęt sie ocieli?
Mam pytanie jaki kołowrotek według was będzie najlepszy,chciał bym aby był w miarę tani,ale dobry? Jak myślicie,który będzie najlepszy?
A do jakiej metody potrzebujesz tego kołowrotka?I w jakiej cenie?
Witam
Kolego to zależy ile chcesz wydac kasy:D Dla jednego tani bedzie za 60 i dobry a dla drugiego za 600 to bedzie tani kołowrotek
Napisz cos więcej do jakej metody Ci jest potrzebny i ile chcesz na niego kasy przeznaczyć.Moze juz masz jakis model na oku upatrzony?Pozdrawiam
Do łowienia karpi i tak do 150zł.
witaj! Jeżeli nie chcesz przepłacać kupując kręcioła karpiowego, to moim skromnym zdaniem wystarczy Ci taka kasa na MISTRALA Siro Carp 60 lub ABU Garcia Cardinal Free Runner (np.407 to zależy od upodobania na jakie kołowrotki lubisz łowić).Mogę te kręcioły z czystym sumieniem polecić ponieważ od dwuch lat łowię z kolegą który takowe używa i chwali je sobie bardzo.Natomiast ja łowię federkiem z użyciem właśnie Mistrala 40 od czterech lat i jak narazie nie zamieniłbym go na inny.Holowałem amury,tołpygi,karpie i mogę śmiało stwierdzić, że w zupełności wystarcza do takiego łowienia (federa).
Jeżeli zamieżasz się poważnie nastawiać na karpiowanie to proponuję jeszcze trochę dozbierać kasy i kupić coś w przedziale cenowym 200-400.Nie koniecznie od razu Shimano czy Daiwa bo to nie sprzęt łowi ryby...
pozdrawiam
Dobrze Ci kolego,kol.wąsaty radzi przyzbierac jeszcze trochę kasy i zakupic SHIMANO BAITRUNNERA 6500B a posłuży Ci jeszcze na lata.Wszyscy co mają te kręcioły są zadowoleni.
Nie należy do najtańszych ale wart tej kasy.
Polecam Emcasty i Emblemy Daiwy lub Baitrunnery Shimano. Jest tyle modeli że każdy znajdzie coś dla siebie.
Ja polecam kołowrotek okuma lexan pro mam 2 sztuki takie
Witam polecam robinsona, po sezonie i paru ładnych rybkach mogę powiedzieć że spisuje się dobrze. Przyzwoita cena i dają 5 lat gwaranci
Ja n.p. chciałbym wiele zeczy na które mnie na dzień dzisiejszy niestac,ale właśnie od tego jest zima,żeby sie zorganizowac,odpuścic sobie wyjazdy na narty,święta,sylwka i na wiosne wyskoczyc na rybki z tym co sie chce a nie to co sie ma-co nie Mikesz73 mam racje,czy nie?
Apropo kol.Mikesz71-cały czas podnosisz półke i jak Cie dogonic,poprostu nie ma szans więc przystopuj przez 2 lata,może sie zbliże przynajmniej o tą jedną półke,ale znając Ciebie nie czekasz,nie słuchasz robisz swoje i za to szacuneczek.
Jak dla mnie metoda niema wielkiego znaczenia.Shimano i Daiwa to najlepsze młynki.Mam je kilkanaście lat i pomimo dość intensywnego użytkowania nigdy mnie nie zawiodły.Odrobina pamięci o drobną konserwację w zupełności wystarcza na długi okres bezstresowej pracy.
Narazie jest Shimano ale przyjdzie czas i na emblemy i emcasty.Wszyscy a przynajmniej większośc faktycznie mówi,że to sprzęt nie łowi i poczęści sie z tym zgadzam ale co nam z metody,sposobu,miejsca,dojazdów na łowiska-jeżeli będziemy mieli rybe życia i sprzęt sie ocieli?
Witam polecam robinsona, po sezonie i paru ładnych rybkach mogę powiedzieć że spisuje się dobrze. Przyzwoita cena i dają 5 lat gwaranci
Tak jak kolega napisał do 150,- możesz kupic robinson Maxim 508
Dzięki wszystkim za odpowiedź i na pewno skorzystam z waszych propozycji.:)