Hm...kwestia gustu.
Pstrągowanie to rzeki,rzeczki,rzeczułki-długość rzutu traci nieco na znaczeniu,większy,cięższy pojemniejszy-zbytek,celność,mobilność,gładkie manewry w zaroślach-to zyskuje jak diabli.
Kręć 3000 -może być,czemu nie jeśli już go masz,jeżeli natomiast planujesz zakup to model 2000 będzie lepszy-ta.ńszy,mniej waży ,jest mniejszy i w zupełności wystarczający.
Na plus większego -łatwiej po sezonie go zaadoptować,pasuje do każdej wersji średniego spina-lekki szczupły,bolek,coś z zeda...
Mniejszy tylko w lighcie się odnajdzie.
No tak przez Luxa ręce przewineła się cała masa kołowrotków , warto posłuchać speca w tej materii. A jak wyglądają wasze przygotowania do sezonu, taktyka obrana? Ja startuje z klasyką , trochę ręcznie robionych i gumy. Blaszki puźniej ...
U mnie dopiero w lutym co przy obecnych anomaliach klimatycznych uważam za porazkę w zasadności przepisów naszego pżal sie Boże tzw. regulaminu połowów.
A dlaczego uważasz że tskie warunki pogodowe są złe na początek sezonu ? Ma to związek z zajmowaniem stanowisk ryb? Pytam bo uczę się pstrągpwania jeszcze i wszystko mnie interere:-D pozdro Kaban
Za wyjątkiem jednego, przypadkowo złowionego pstrąga w 1992 r., dopiero teraz na starość postanowiłem zmierzyć się z nimi. Mam już wytypowane wędzisko STORM Adventure 198cm/5-15g/2-6lb (takie krótkie ze względu na wielkość, a właściwie "małość" rzeczek mojego obszaru wędkowania, w których występują pstrągi) sparowany z Tatulą CT 100HSL z płytką szpulą i nawiniętą na nią plecionką JMC Adventure 8X 0,08mm/8lb i 1,5m przyponem FC 6lb. Na końcu będą wisieć smużaki Lil'Bug, pstrągopodobne łamańce SALMO Fanatic i pstrągopodobne KENARTY..
Zobaczymy jak do tego odniosą się warciane, częstochowskie i widawiańskie, szczercowskie pstrągi.
Sith-dokup sobie parę gumek-manns predator 5cm biało czerwony,perła vs czerwień,kilka białych twisterów,dragonowskie jumpery.
Potok to nie tylko wob ale też guma ,wypad nad zasobne jak ch...j polskie wody z 1 rodzajem wabika uważam za nieporozumienie.
Anomalie o których gada Kaban nie ułatwiają nam życia i jeszcze zaciskają pętlę bardziej-czytaj ryby swirują .
Na dzień dzisiejszy "moje" potoki albo są w trakcie tarła albo jeszcze się nie odbyło i oby to nastąpiło...
Dwudniowy maraton za lipieniowym zbójem dał kilkanaście kontaktów z potokowcem-walą tak że kij wypada z dłoni ale pyska nie otwierają,jak już się uwiesi to tylko maluszek -rodzice zajęci albo chorują.
"Gumek ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy jako zapowiedź zwycięstwa..."Â ;))
Dzięki za podpowiedź.
Gdyby ci nie wyszło z kropkami "na twojej dzielni" to zawsze pozostaje opcja nr 2--wycieczka do uroczego StG. Tam pewien uroczy,charyzmatyczny,elokwentny i zabójczo przystojny jegomość zawiezie cię nad takie wody gdzie nie da się nie złowić kropkowańca.
Są tu tanie ,sprawdzone noclegi,blisko do paru rzeczek itd...Nic tylko łowić.
Jaki kołowrotek na pstrąga w przedziale cenowym od 200 do 400 zł polecacie?
Ryobi zauber 3000 to sprzęt nie do zajechania w kwocie do ok 300 zł ,zależy od sklepu.
Ryobi zauber 3000 to sprzęt nie do zajechania w kwocie do ok 300 zł ,zależy od sklepu.
DRAGON Maxima HS Spinn FD 1025i - leciutki, idealnie układa żyłkę, więcej łożysk, zapasowa szpula aluminiowa, niższa cena, bardzo solidny.
Ja używam dwu Team Dragon FD 1025iZ oraz Team Dragon FD 935iZ. Solidne maszynki.
Każdy typ jest dobry,jeden tylko za duży-zauber 3000,lepiej sprawdzi się jego mniejsza wersja-2000-poniżej.
Tu lepiej widać kręćka.
do D.K - Do Ryobi Zaubera 3000 uzywam tego kija ,patrz zdjecie i wspolgraja ja dla mnie IDEALNIE .
Hm...kwestia gustu.
Pstrągowanie to rzeki,rzeczki,rzeczułki-długość rzutu traci nieco na znaczeniu,większy,cięższy pojemniejszy-zbytek,celność,mobilność,gładkie manewry w zaroślach-to zyskuje jak diabli.
Kręć 3000 -może być,czemu nie jeśli już go masz,jeżeli natomiast planujesz zakup to model 2000 będzie lepszy-ta.ńszy,mniej waży ,jest mniejszy i w zupełności wystarczający.
Na plus większego -łatwiej po sezonie go zaadoptować,pasuje do każdej wersji średniego spina-lekki szczupły,bolek,coś z zeda...
Mniejszy tylko w lighcie się odnajdzie.
No tak przez Luxa ręce przewineła się cała masa kołowrotków , warto posłuchać speca w tej materii. A jak wyglądają wasze przygotowania do sezonu, taktyka obrana? Ja startuje z klasyką , trochę ręcznie robionych i gumy. Blaszki puźniej ...
U mnie dopiero w lutym co przy obecnych anomaliach klimatycznych uważam za porazkę w zasadności przepisów naszego pżal sie Boże tzw. regulaminu połowów.
A dlaczego uważasz że tskie warunki pogodowe są złe na początek sezonu ? Ma to związek z zajmowaniem stanowisk ryb? Pytam bo uczę się pstrągpwania jeszcze i wszystko mnie interere:-D pozdro Kaban
Za wyjątkiem jednego, przypadkowo złowionego pstrąga w 1992 r., dopiero teraz na starość postanowiłem zmierzyć się z nimi. Mam już wytypowane wędzisko STORM Adventure 198cm/5-15g/2-6lb (takie krótkie ze względu na wielkość, a właściwie "małość" rzeczek mojego obszaru wędkowania, w których występują pstrągi) sparowany z Tatulą CT 100HSL z płytką szpulą i nawiniętą na nią plecionką JMC Adventure 8X 0,08mm/8lb i 1,5m przyponem FC 6lb. Na końcu będą wisieć smużaki Lil'Bug, pstrągopodobne łamańce SALMO Fanatic i pstrągopodobne KENARTY..
Zobaczymy jak do tego odniosą się warciane, częstochowskie i widawiańskie, szczercowskie pstrągi.
Sith-dokup sobie parę gumek-manns predator 5cm biało czerwony,perła vs czerwień,kilka białych twisterów,dragonowskie jumpery.
Potok to nie tylko wob ale też guma ,wypad nad zasobne jak ch...j polskie wody z 1 rodzajem wabika uważam za nieporozumienie.
Anomalie o których gada Kaban nie ułatwiają nam życia i jeszcze zaciskają pętlę bardziej-czytaj ryby swirują .
Na dzień dzisiejszy "moje" potoki albo są w trakcie tarła albo jeszcze się nie odbyło i oby to nastąpiło...
Dwudniowy maraton za lipieniowym zbójem dał kilkanaście kontaktów z potokowcem-walą tak że kij wypada z dłoni ale pyska nie otwierają,jak już się uwiesi to tylko maluszek -rodzice zajęci albo chorują.
"Gumek ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy jako zapowiedź zwycięstwa..." ;))
Dzięki za podpowiedź.
"Gumek ci u nas dostatek, ale i te przyjmiemy jako zapowiedź zwycięstwa..."Â ;))
Dzięki za podpowiedź.
Gdyby ci nie wyszło z kropkami "na twojej dzielni" to zawsze pozostaje opcja nr 2--wycieczka do uroczego StG. Tam pewien uroczy,charyzmatyczny,elokwentny i zabójczo przystojny jegomość zawiezie cię nad takie wody gdzie nie da się nie złowić kropkowańca.
Są tu tanie ,sprawdzone noclegi,blisko do paru rzeczek itd...Nic tylko łowić.