Reklama
  • superzander2014-04-18 21:14:48

    Poszukiwany kołowrotek do średniego (35 gramowego) spina na Wisłę. Chodzi o to aby ten młyn dobrze grał z plecionkami  od 0,12 do 0,20 a także z żyłkami. Aby nie było czuć pracy mechanizmów w Wiślanym nurcie niezależnie czy będzie to 20 gramowa guma,  wobler spławiany przy opasce, czy tez boleniowa błyskawica. Np. bardzo polecano mi spro zalt arca, ale mam wrażenie, że nawet w wielkościach 740-745 to niezbyt duży młyn.

    Proszę o podpowiedzi abym zdążył cos kupić na początek sezonu majowego. Do tematu wróciłem po paru latach gdyż w tym czasie rozczarowały mnie shimaniaki w cenie około 400 zeta (mają mocne mechanizmy, ale inne wady…).

    Poruszam się w cenie do 500 zeta.

  • piotrekOlc 2014-04-19 20:49:54

    Cześć,


    Sprawdź coś z oferty Penn - mają bardzo mocne kołowrotki np. Slammer, Spinfisher czy Battle. Za 500 zł dostaniesz bez problemu Daiwę Exceler X - też dobry młynek.

  • superzander 2014-04-20 12:21:46

    Skłaniam się własnie do pennów, jedyne co mnie wstrzymuje to opinie o plątaniu plecionki przy dalekich, mocnych rzutach. Analizuję fakty czytając w necie i podpytując tu i ówdzie zorientowanych użytkowników pennów. Bo do średniego spina na Wisłę, który czasem musi ogarnąć bardzo zróżnicowane warunki łowienia, potrzebny jest naprawdę dośc mocny kołowrotek. Gdyby te wszystkie zaubery i arci w wielkości 4000 były ciut mocniejsze (większe) miałbym problem z głowy. Wielu użytkowników tych dwóch zacnych kołowrotków podkreśla, że na niektóre Wiślane warunki (jak trzeba łowić mocniej) są ciut przysłabe. Analizuje więc temat penna spinfishera teraz. Myślałem i o tej daiwie exceler X, ale odradził mi ją doświadczony użytkownik tego kołowrotka.

  • Jakub Woś 2014-04-20 12:37:23

    Na Wisłę mam Zaubera od 3 sezonów i śmiga jak należy. Zanim kupiłem Zaubera sprzedawca polecał mi właśnie Penn Slammer. Jednak dla mnie wydawał się zbyt wielki. Więc jeśli szukasz czegoś wiekszego niż Zauber Penn bedzie ok.

  • Reklama
  • superzander 2014-04-20 17:45:40

    Alternatywą jest też ryobi arctica. W wielkości 5000 kołowrotek ten wagowo podchodzi pod spinfishera 4500.

  • Tusior 2014-04-22 18:40:19

    Penn battle 3000 lub Slammer 260 i problem z głowy!! pozdrawiam:)

  • Tusior 2014-04-22 18:43:38

    Fin-nor inshore wielkość 3000 lub 4000 też powinien spokojnie dać rade, mocna i solidna konstrukcja, osobiście miałem okazję się nim pobawić w sklepie:)

  • superzander 2014-04-23 17:06:20

    Aktualnie czekam na rozwój sytuacji odnośnie jednego z moich kołowrotków... Penn battle trochę mnie przeraża tymi opiniami o kiepskim nawoju cieńszych plecionek. Z tego co wyczytałem tu i ówdzie oraz usłyszałem od sprzedawców pennów to raczej spinfisher lepiej nawija plećki.  A jak to dokładnie jest to nie mam pojęcia.

  • Reklama
  • esox61 2014-04-27 19:21:58

    Jeśli chodzi o Excelera to musi to być najwyższy model czyli Z. Pozostałe są słabiej wyposażone a co za tym idzie delikatniejsze w użytkowaniu w stosunku do modelu Z. Rolą handlujących i produkujących kołowrotki jest zrobienie nas w konia a naszą rolą jest nie dać się :) Tych modeli "ekonomicznych" narobią tyle by mieszać wędkarzom w głowach i uzyskiwać super wyniki w sprzedaży :) A "ożywianie rynku" czy pobudzanie go, to właśnie wyposażanie kołowrotków w elementy które mają się stosunkowo szybko zużyć (tuż po gwarancji). Stąd zakup mocnego, dobrze nawijającego plecionki kołowrotka staje się nie lada wyzwaniem. Znamienne jest, że na rynek nasz europejski tandety wprowadzają bardzo dużo. Do USA lecą już deko inne modele. Tam wyższa kultura marketingu i spinningista w sklepie to jest Gość. U nas dość często jeszcze

     klienta traktuje się jak kretyna, któremu można kit wcisnąć. I to jest przykre.

  • superzander 2014-04-29 21:46:55

    Nic dodać nic ująć. Robią nas...Jeśli chodzi o excelera to jeden z kolegów (na tym forum), który używał modelu Z nie był z niego zadowolony. Ja miałem na oku model X, ale podpytywałem o model Z gdyż kolega Tomek własnie Zetki używał. Opinia Tomka była taka, że młyn mocny, ale od nowości coś w nim pukało - innymi słowy niebył spasowany należycie. Może to jednostkowy przypadek?

  • superzander 2014-05-03 17:43:23

    Kolega Henryk  reanimował moje Shimano, które kupiłem w zeszłym roku i którym praktycznie nie dane mi było łowić. Przerobił obudowę rolki  i po moich testach wynika, że młyn będzie działał – przynajmniej przez jakiś czas, aż nie pojawi się kolejna usterka ;-) No, nie będę już krakał. Nie muszę więc wydawać kasy natychmiast.

    Tak czy siak będę jeszcze chyba chciał nieco rozwinąć mój arsenał w niedalekiej przyszłości, jak to wędkarz mam pewne pomysły co do kijów i młynków :-) Przeprowadzone szerzej rozeznanie w którym i Wy uczestniczyliście (dobrze podpowiadając) wskazuje mi pewne rozwiązania w których warto się poruszać. Więc wygląda to tak:

    ·          Jeśli będę potrzebował kołowrotka do cięższej orki do typem nr 1 jest chyba jednak Penn Spinfisher

    ·          Jeśli będzie potrzebny kręcioł do spina  średnio lżejszego to tu ciekawą propozycją wydaje się Abu Garcia Orra SX (i modele wyższe), który to kołowrotek w zależności od wybranej wielkości może służyć do różnych odmian spinningu. W tej kategorii są jeszcze sprawdzone modele typu zauber czy red arc. Chwalony jest też młodszy brat reda – spro zalt arc

    Teraz czekam na poprawę pogody i na to, że sezon przyspieszy a od tego jak się sezon ułoży będą zależały zakupowe potrzeby. Dzięki wszystkim za pomoc :-)



Reklama
Reklama