Witam koledzy co powiecie o kołowrotkach firmy Penn mam zamiar zakupic sobie kołowrotek tej firmy do zasiadek gruntowych na suma na rzece Narwi.Pozdrawiam
Bardzo ciekawe i dość nowatorskie konstrukcje jak na nasz rynek zalany masówką. Jeszcze dość mało popularne bo krótko na naszym rynku.Jednak myślę że zagoszczą u nas na dłużej i jeszcze nie jeden wędkarz będzie z nich korzystał.
Firma Penn to chyba po Abu robi najlepsze kręciołki na świecie. Sam posiadam jednego Slammera, urywam go tylko na dorszach w wodzie słonej i muszę powiedzieć ze jest to takie Ferrari w świecie kołowrotków.Przez swoją niezawodnośc na morzu ten model kołowrotka stał się bardzo popularny wśród wędkarzy łapiących z kutra. Kręciołek ma okrutną moc, wiadomo ze na dorszach przy holu trzeba przysłowiowo pompować wędką żeby wyciągnąc rybkę i żeby kręciołek się nie rozleciał. Łapiąc na slammera nie trzeba pompować tylko kręcić korbką i odbywa sie to tak jakby ma końcu zestawu nie było ryby. Polecam ten kołowrotek wędkarzom z problemami stawów bądź tym którzy maja problemy z plecami bądź rękoma. Ogólnie kręciołek wart swojej ceny, czasem nawet się zastanawiam czemu taki tani bo śmiało można by podbić cenę o 300- 400 zł i nadal ludzie by go kupowali. Więcej informacji znajdziecie na portalach morskich, na nich jest sporo informacji o firmie i wyrobach Penn-a :))
Fierce i Sargus to praktycznie te same modele. Oba odradzam za wzgledu na bardzo słabe mechanizmy kabłąka. Chcesz Penna weź Slammera albo następce Sargusa - Penn Battle.
Nie chcę zakładać nowego tematu, podepne się pod ten. Mam pytanie do posiadaczy Battli i Sargusów, No więc: Czy możecie opisać pracę tych kołowrotków? Dane mi było pokręcić w sklepie shimano exage 2500 bodajże, ale to nie dla mnie, tak lekko się kręciło, że miałem wrażenie że w środku nic nie ma. Nie chciałym się przejechać na pennach bo mam zamiar kupić sargusa albo battla przez internet a nigdy żadnego w łapie nie miałem.
Co do pracy Penna (mam Sargusa 3000) nie jest ona na pewno tak "aksamitna" jak w shimano czy Daiwie, także jeśli o to Ci chodzi bierz go śmiało (co prawda do najlżejszych nie należy, ale nadrabia to solidnością). Choć mój był dopiero na kilku wyprawach, jak dotąd jestem z niego w 100% zadowolony, także śmiało polecam Penna
Jeżeli na zasiadki potrzebujesz to ja używam slammera 6500 i słonia nim wyciągniesz,niestety lekki nie jest ale chyba nie o to chodzi.Łowię sumy i pracuje z plecionką 0.56,najlepiej pokręcić i pooglądać w sklepie
Witam koledzy co powiecie o kołowrotkach firmy Penn mam zamiar zakupic sobie kołowrotek tej firmy do zasiadek gruntowych na suma na rzece Narwi.Pozdrawiam
A jaki model ?
dobre kreciolki
Sądząc po cenach może i dobre.
Czytajac rozne opinie kolowrotki sa chwalone.Sam rozwazam zakup slammera
Bardzo ciekawe i dość nowatorskie konstrukcje jak na nasz rynek zalany masówką.
Jeszcze dość mało popularne bo krótko na naszym rynku.Jednak myślę że zagoszczą u nas na dłużej i jeszcze nie jeden wędkarz będzie z nich korzystał.
dobre lecz zanim kupisz dygaj do sklepu z kijem,bowiem stopki pennów nie do każdego uchwytu pasują (są szerokie)
Planuję zakupić ktoryś z tych modeli
http://allegro.pl/kolowrotek-penn-fierce-8000-full-alu-body-i2028161642.html, a drugi
http://allegro.pl/kolowrotek-penn-sargus-6000-5-1-5-2-1-1154019-i2025533383.html
Firma Penn to chyba po Abu robi najlepsze kręciołki na świecie.
Sam posiadam jednego Slammera, urywam go tylko na dorszach w wodzie słonej i muszę powiedzieć ze jest to takie Ferrari w świecie kołowrotków.Przez swoją niezawodnośc na morzu ten model kołowrotka stał się bardzo popularny wśród wędkarzy łapiących z kutra.
Kręciołek ma okrutną moc, wiadomo ze na dorszach przy holu trzeba przysłowiowo pompować wędką żeby wyciągnąc rybkę i żeby kręciołek się nie rozleciał. Łapiąc na slammera nie trzeba pompować tylko kręcić korbką i odbywa sie to tak jakby ma końcu zestawu nie było ryby.
Polecam ten kołowrotek wędkarzom z problemami stawów bądź tym którzy maja problemy z plecami bądź rękoma.
Ogólnie kręciołek wart swojej ceny, czasem nawet się zastanawiam czemu taki tani bo śmiało można by podbić cenę o 300- 400 zł i nadal ludzie by go kupowali.
Więcej informacji znajdziecie na portalach morskich, na nich jest sporo informacji o firmie i wyrobach Penn-a :))
Fierce i Sargus to praktycznie te same modele. Oba odradzam za wzgledu na bardzo słabe mechanizmy kabłąka. Chcesz Penna weź Slammera albo następce Sargusa - Penn Battle.
Nie chcę zakładać nowego tematu, podepne się pod ten. Mam pytanie do posiadaczy Battli i Sargusów, No więc: Czy możecie opisać pracę tych kołowrotków? Dane mi było pokręcić w sklepie shimano exage 2500 bodajże, ale to nie dla mnie, tak lekko się kręciło, że miałem wrażenie że w środku nic nie ma. Nie chciałym się przejechać na pennach bo mam zamiar kupić sargusa albo battla przez internet a nigdy żadnego w łapie nie miałem.
Co do pracy Penna (mam Sargusa 3000) nie jest ona na pewno tak "aksamitna" jak w shimano czy Daiwie, także jeśli o to Ci chodzi bierz go śmiało (co prawda do najlżejszych nie należy, ale nadrabia to solidnością). Choć mój był dopiero na kilku wyprawach, jak dotąd jestem z niego w 100% zadowolony, także śmiało polecam Penna
Nie zapominajcie też o serii spinfisher. Bodaj najlepsze ze wszystkich penn"ów.
Jeżeli na zasiadki potrzebujesz to ja używam slammera 6500 i słonia nim wyciągniesz,niestety lekki nie jest ale chyba nie o to chodzi.Łowię sumy i pracuje z plecionką 0.56,najlepiej pokręcić i pooglądać w sklepie