w lecie na feeda z Gravitexem wziął mi sum w Wiśle. malutki, niewymiarowy, będzie z 60 cm. już w połowie holu zaczęły się ślizgać zębatki, choć się nie przykładałem.
poza tym w połowie sezonu nawaliło mi łożysko oporowe (hamulec włączał się tylko od święta). nie chciało mi się bawić w gwarancję, więc w zimę wziąłem się za naprawę. przełożyłem wałeczki w łożysku i na razie chodzi poprawnie, ale kto wie co będzie na wiosne.
jak mawiał klasyk: nie stać mnie na to, żeby tanio kupować...
Prosze o pomoc jakie sa wasze opinie na temat kolowrotka Robinson Gravitex
I z góry dzieki.
mały, lekki i tani. to wszystko w temacie zalet.
w lecie na feeda z Gravitexem wziął mi sum w Wiśle. malutki, niewymiarowy, będzie z 60 cm. już w połowie holu zaczęły się ślizgać zębatki, choć się nie przykładałem.
poza tym w połowie sezonu nawaliło mi łożysko oporowe (hamulec włączał się tylko od święta). nie chciało mi się bawić w gwarancję, więc w zimę wziąłem się za naprawę. przełożyłem wałeczki w łożysku i na razie chodzi poprawnie, ale kto wie co będzie na wiosne.
jak mawiał klasyk: nie stać mnie na to, żeby tanio kupować...
A jaki dobry kołowrotek do spiningu mogli byście mi polecic do (100zl)??