Witam, miałem wczoraj takie zdarzenie, iż na pęk glizdeczki miałem mocne branie (stawiam na karpia). Po kilku sekundach walki z rybą urwała mi przypon. Miałem problem z kręceniem kołowrotkiem. Na niektórych filmach widziałem, jak ciągnąc rybę wędkarz przestawał kręcić i w tym czasie ryba ciągnęła sama żyłkę a on dłonią z tłu hamował. Gdy znowu kręci to znowu zaciągał rybę. Rozumiem, iż jest to jakaś inna funkcja niż wolny bieg aktywowany po dźwignięciu rączki?
To jest funkcja hamulca, ktory reguluje sie na tylniej części kołowrotka, gdy trafi sie ryba pokaźnych rozmiarów, ryba wysnuwa zyłke z takim oporem , że ciągnie żyłkę a jej nie zerwie. Gdy zestaw jest delikatny to bez poprawnie wyregulowanego hamulca możesz zapomnieć o wyholowaniu ryby.
W Twoim przypadku można uznac że hamulec miałeś dokręcony na maxa.
Faktycznie, masz rację, miałem hamulec do oporu. na innym kołowrotku mam jeszcze u góry pokrętło, na szpuli. Do czego ono służy? Wolny bieg rozumiem jest tylko dla zarzuconej wędki, aby ryba po braniu mogła ciągnąć żyłkę?
To pokrętlo na szpuli też jest hamulcem tylko tzw "przedni hamulec " działa na tej samej zasadzie co pokretło z tyłu, tylko jest umieszczony z przodu :)
Tak wolny bieg to taka innowacja stosowana przy połowie głownie karpi amurów i drapieżników. Zarzucasz wedke odkladasz na podpórki podpinasz sygnalizatory i wlaczasz wolny bieg. Działa na takiej samej zasadzie jak otwarcie kabląka(to jest to coś co otwierasz podczas zarzutu) tylko gdy otworzysz kabląk podczas mocnego wiatru , żylką moze się sama rozwijać.
Po to wprowadzono wolny bieg.
Radze Ci zawsze mieć tak ustawiony hamulec zeby "zagrał" delikatnie podczas zacięcia.
Możesz sobie to ustawić zanim zarzucisz ale ja Ci nie potrafie tego wytłumaczyć:) Mam już to wyczute. Zanim zarzucam pierwszy raz zestaw do wody łapie za żyłkę i poprostu ciągne , wiem jakie mam zestawy i do tego dostosowuje siłe hamulca.
Musisz to wyczuć - najlepiej metoda prób i błedów :)
Witam, miałem wczoraj takie zdarzenie, iż na pęk glizdeczki miałem mocne branie (stawiam na karpia). Po kilku sekundach walki z rybą urwała mi przypon. Miałem problem z kręceniem kołowrotkiem.
Na niektórych filmach widziałem, jak ciągnąc rybę wędkarz przestawał kręcić i w tym czasie ryba ciągnęła sama żyłkę a on dłonią z tłu hamował. Gdy znowu kręci to znowu zaciągał rybę. Rozumiem, iż jest to jakaś inna funkcja niż wolny bieg aktywowany po dźwignięciu rączki?
To jest funkcja hamulca, ktory reguluje sie na tylniej części kołowrotka, gdy trafi sie ryba pokaźnych rozmiarów, ryba wysnuwa zyłke z takim oporem , że ciągnie żyłkę a jej nie zerwie. Gdy zestaw jest delikatny to bez poprawnie wyregulowanego hamulca możesz zapomnieć o wyholowaniu ryby.
W Twoim przypadku można uznac że hamulec miałeś dokręcony na maxa.
Faktycznie, masz rację, miałem hamulec do oporu.
na innym kołowrotku mam jeszcze u góry pokrętło, na szpuli. Do czego ono służy?
Wolny bieg rozumiem jest tylko dla zarzuconej wędki, aby ryba po braniu mogła ciągnąć żyłkę?
W kołowrotkach mozemy spotkac 2 rodzaje hamulców:
Tylny (ten od spodu kolowrotka)
Przedni (to jest własnie to pokrętło na szpuli)
To pokrętlo na szpuli też jest hamulcem tylko tzw "przedni hamulec " działa na tej samej zasadzie co pokretło z tyłu, tylko jest umieszczony z przodu :)
Tak wolny bieg to taka innowacja stosowana przy połowie głownie karpi amurów i drapieżników. Zarzucasz wedke odkladasz na podpórki podpinasz sygnalizatory i wlaczasz wolny bieg. Działa na takiej samej zasadzie jak otwarcie kabląka(to jest to coś co otwierasz podczas zarzutu) tylko gdy otworzysz kabląk podczas mocnego wiatru , żylką moze się sama rozwijać.
Po to wprowadzono wolny bieg.
Radze Ci zawsze mieć tak ustawiony hamulec zeby "zagrał" delikatnie podczas zacięcia.
Withanight88 można to ustawienie jakoś sprawdzić? Czyli ciągnąc żyłkę w przeciwną stroną, gdy kołowrotek gotowy do zaciągania?
Możesz sobie to ustawić zanim zarzucisz ale ja Ci nie potrafie tego wytłumaczyć:) Mam już to wyczute. Zanim zarzucam pierwszy raz zestaw do wody łapie za żyłkę i poprostu ciągne , wiem jakie mam zestawy i do tego dostosowuje siłe hamulca.
Musisz to wyczuć - najlepiej metoda prób i błedów :)