Hehehe ta opaska to chyba taka jak dla zwierząt przecie pchłom. Jakoś sceptycznie do takich rzeczy podchodzę. A osobiście stosuję przynajmniej dwie metody na raz i w miarę da się przetrwać. I robię to nie tylko przy wyjazdach na ryby ale ogólnie w szeroko rozumiany plener. A oto te środki zapobiegawcze: 1. Kilka dni przed wyjazdem (2-3 czasami wieczorem w przeddzień wyjazdu jak jakiś taki lekko zaskakujący) zażywam witaminę B complex ( w zasadzie chodzi o B ileśtam i PP ale complex ma wszystkie więc daje rade) - chodzi o doprowadzenie się do stanu, kiedy nam siuśki i smarki z nosa śmierdzą lekami. 2 Psikam się, a w zasadzie odsłonięte miejsca wraz z częścią odzieży nieodpornej na ukąszenia tych bestii, czyli cienka bluza, cienkie spodnie (grubego jeansu raczej nie przebije ale cieńsze materiały nas nie ochronią), odpowiednim preparatem. nie pamiętam gdzie o tym się dowiedziałem, ale sprawdziłem to na własnej, dosłownie, skórze. Otóż, nie wiem czy też tak macie, zwykłe, ogólnodostępne środki są albo nieskuteczne albo skuteczne przez krótką chwilkę i za chwile zmasowany atak doprowadza nas do szału. A preparat ten to Brise w aerozolu - całkowicie nieskuteczny na komary w swojej wstępnej fazie jakim jest okres sprzedaży i okres ważności tego środka. Ale po upływie tego terminu okazuje się, że nabywa szczególnych właściwości odstraszających te przebrzydłe owady. Tak więc niestety należy zrobić wcześniej zapas i zostawić np w plecaku wędkarskim na kilka sezonów i mamy ekstra środek przeciw komarom - skuteczne bez punktu 1 ale czasami się zapomni albo zapas się wyczerpie. Teraz jak mam to stosuję pkt 1 i drugi naraz. Pamiętajmy, Brise musi być przeterminowany. 3. Jeżeli to wyjazd stacjonarny, tak jak np zasiadka nocna nad wodą, to warto zaopatrzyć się w świeczkę przeciw komarom i zapalić (oczywiście jak są ku temu warunki) i odstawić ją na około 3 metry od siebie, najlepiej tak, aby wiatr zawiewał zapach ze świeczki w naszym kierunku. Raz odstrasza komary dwa jeżeli są to lecą do światła i obok nas jest ich trochę mniej. 4. Jeżeli mamy ognisko lub grilla, rozpalamy go też około 3 metrów od siebie i dorzucamy trochę trawy albo siana albo opadłych ale wilgotnych liści, żeby zaczęło się dymić i stoimy w tym dymie przez chwilę, żeby się okopcić i śmierdzieć tym dymem, Też można zauważyć zmniejszenie ilości zbykaczy wokół nas.
Co do olejku waniliowego, nie słyszałem, ale wydaje mi się, ze to bardziej wabi komary bo pachnie tak apetycznie i słodko, ale może to też działa. Mam pytanie czy to jest taki olejek jak dodajemy do ciast i zanęty?
Napiszcie czy te opaski są skuteczne !!! Bo ja szukam całe życie broni na te krwiopice których u mnie nad notecią jest tyle że nie da się łowić !!!!!! a wieczorem najlepiej biorą !!!! bo żadne olejki i inne chemikalia nie pomagają tyle jest u mnie ich !!!!! Napiszcie jak najszybciej !!!! żeby aukcja się nie skończyła !!!!!
dobry sposób na komary opaska na renke dostępne na allegro
http://www.allegro.pl/item1110195454_opaska_na_komary_bransoletka_przeciw_komarom.html
do dupy ;/
do dupy ;/
Hmmmmm.........Jak czopek, to ona mi nie wygląda... No nie wiem. Może rzeczywiście lepiej na rękę...
Sprawdził już ktoś tą opaskę? Według opisu oraz patrząc na listę ofert kupna wydaję się być skuteczna.
ja stosuje olejek wanilnowy nacieram odsłoniete czesci jak ręce pomaga
do dupy ;/
Hmmmmm.........Jak czopek, to ona mi nie wygląda... No nie wiem. Może rzeczywiście lepiej na rękę...
...:)
ja stosuje preparat w sprayu na komary dostępny w aptece czy supermarkecie i po sprawie
kolega bartasek stosuje sprawdzony sposob. sam tez tak robie i polecam. nie zapszeczam ze opaska jest zla ale olejek jest stosunkowo tani. to dziala.
Hehehe ta opaska to chyba taka jak dla zwierząt przecie pchłom. Jakoś sceptycznie do takich rzeczy podchodzę. A osobiście stosuję przynajmniej dwie metody na raz i w miarę da się przetrwać. I robię to nie tylko przy wyjazdach na ryby ale ogólnie w szeroko rozumiany plener.
A oto te środki zapobiegawcze:
1. Kilka dni przed wyjazdem (2-3 czasami wieczorem w przeddzień wyjazdu jak jakiś taki lekko zaskakujący) zażywam witaminę B complex ( w zasadzie chodzi o B ileśtam i PP ale complex ma wszystkie więc daje rade) - chodzi o doprowadzenie się do stanu, kiedy nam siuśki i smarki z nosa śmierdzą lekami.
2 Psikam się, a w zasadzie odsłonięte miejsca wraz z częścią odzieży nieodpornej na ukąszenia tych bestii, czyli cienka bluza, cienkie spodnie (grubego jeansu raczej nie przebije ale cieńsze materiały nas nie ochronią), odpowiednim preparatem. nie pamiętam gdzie o tym się dowiedziałem, ale sprawdziłem to na własnej, dosłownie, skórze. Otóż, nie wiem czy też tak macie, zwykłe, ogólnodostępne środki są albo nieskuteczne albo skuteczne przez krótką chwilkę i za chwile zmasowany atak doprowadza nas do szału. A preparat ten to Brise w aerozolu - całkowicie nieskuteczny na komary w swojej wstępnej fazie jakim jest okres sprzedaży i okres ważności tego środka. Ale po upływie tego terminu okazuje się, że nabywa szczególnych właściwości odstraszających te przebrzydłe owady. Tak więc niestety należy zrobić wcześniej zapas i zostawić np w plecaku wędkarskim na kilka sezonów i mamy ekstra środek przeciw komarom - skuteczne bez punktu 1 ale czasami się zapomni albo zapas się wyczerpie. Teraz jak mam to stosuję pkt 1 i drugi naraz. Pamiętajmy, Brise musi być przeterminowany.
3. Jeżeli to wyjazd stacjonarny, tak jak np zasiadka nocna nad wodą, to warto zaopatrzyć się w świeczkę przeciw komarom i zapalić (oczywiście jak są ku temu warunki) i odstawić ją na około 3 metry od siebie, najlepiej tak, aby wiatr zawiewał zapach ze świeczki w naszym kierunku. Raz odstrasza komary dwa jeżeli są to lecą do światła i obok nas jest ich trochę mniej.
4. Jeżeli mamy ognisko lub grilla, rozpalamy go też około 3 metrów od siebie i dorzucamy trochę trawy albo siana albo opadłych ale wilgotnych liści, żeby zaczęło się dymić i stoimy w tym dymie przez chwilę, żeby się okopcić i śmierdzieć tym dymem, Też można zauważyć zmniejszenie ilości zbykaczy wokół nas.
Co do olejku waniliowego, nie słyszałem, ale wydaje mi się, ze to bardziej wabi komary bo pachnie tak apetycznie i słodko, ale może to też działa. Mam pytanie czy to jest taki olejek jak dodajemy do ciast i zanęty?
Pozdrawiam
Warun
napisalem tak bo mialem kiedys cos podobnego i rzeby ludzie tego nie kupowali bo to nie jest skuteczne
Napiszcie czy te opaski są skuteczne !!! Bo ja szukam całe życie broni na te krwiopice których u mnie nad notecią jest tyle że nie da się łowić !!!!!! a wieczorem najlepiej biorą !!!! bo żadne olejki i inne chemikalia nie pomagają tyle jest u mnie ich !!!!! Napiszcie jak najszybciej !!!! żeby aukcja się nie skończyła !!!!!
W moim przypadku olejek też się sprawdza do tego jeszcze sprey i mam spokój a olejek w szczególności jest dobry na weszki
Pozdrawiam
Ale mi chodzi o te opaski !!!! Mnie żadne olejki nie interesują , itak zaraz zamawiam i napisze ja czy działają bo nikt się chyba nie skusił .
A preparat Mugga stosowałeś? Ja dziś otrzymałem przesyłkę, w weekend sprawdzę. Podobno nic lepszego nie ma
próbowałem , jakoś daje rade ale co mi z tego jak sobie w oczy nie prysne !!! i wogóle nie lubie się smarować itp.
To na głowę zakładaj czapkę z moskitierą i po problemie.
Potwierdzam, że na komary bardzooo bardzo dobrze działa olejek waniliowy :) Zwykły taki jak do ciast i zanęt :) Wystarczy się nasmarować i spokój :)
Radę też daje, ale to bardziej w domu, cukier waniliowy wysypany na spodek :) Komary nie na widzą tego zapachu :)
a może by coś takiego http://allegro.pl/item1040262271_ultrathon_3m_34_34_deet_okazja.html