Witam,dzisiaj byłem na zbiorniku w Owieśnie.Pogoda dopisywała było ciepło i delikatny wiaterek.Od godziny 13 do około 19 zero brań na spinning,troszkę zrezygnowany wziołem się za spławik.Kilka małych okonków linek i jakiś leszczyk.Podczas wędkowania rozmawiałem ze starszym wędkarzem i mówił ze tutaj po zachodzie słońce w blaszkę biją ładne okonki.To mnie pod ciągneło troszkę na duchu i cierpliwe czekałem aż słońce zajdzie,do tego czasu wyciągnołem kilka leszczy i płotkę oraz po raz pierwszy szczupaka na białego robaka i przypon 0.12 mm ;).Słońce zaszło około godziny 19.30.Wziołem spinning zamontowałem nową blaszkę i przypon wolframowy o wytrzymałości 10 kg.Pierwsze 10 rzutów bez rezultatów.Następny rzut padł pomiędzy 2 kępy trawy po czym poczułem delikatne ale zdecydowane puknięcie,lekko zaciołem i czuje że siedzi i nie jest mały.Pomalutku wychowałem rybę do brzegu,wyciągam,mierze i wychodzi mi okonek 25 cm.Jak na początek to nie jest źle;].Okonka wkładam do siatki i dzwonie po tatę aby przyjechał z aparatem i po drodze kupił mi 2 blaszki.Rzucam w tym miejscu jeszcze jakieś 30 min.W tym czasie zjawiło się już kilko nowych wędkarzy,jak się potem okazało nastawionych na karpia.Odszedłem jakieś 20 metrów dalej i po kilku rzutach złowiłem szczupaczka 65 cm po czym wrzuciłem go do siatki i poszedłem dalej za wysoką kęmpę trzcin.Tam złapałem kilka okonków i leszcza za grzbiet.Przyjechał mój tata z aparatem po czym zmierzamy do siatki sfotografować ryby.Ku naszemu zdumieniu ryb nie ma!Energicznym ruchem wyciągam siatkę na brzeg i jest ona cała(myślałem ze przegryzł ją szczupak).Trochę zdenerwowany mówię do taty ze nie mogły one wyparować.Chwile postaliśmy po czym podszedł do nas miły straszy pan i powiedział że ktoś brał ryby z tej siatki i oznajmił nam ze nie zwrócił specjalnej uwagi na to gdyż widział że dzwonie do taty i pomyślał ze to tata zabiera ryby do samochodu.Byłem wściekły lecz grzeczni8e podziękowałem i odszedłem.To niemiłe doświadczenie sprawiło że już nigdy nie zostawię siatki bez "opieki".Pozdrawiam i połamania.
Ps.Gdyby nie to zdarzenie to wszystkie rybki wróciły by do wody
Ciesz się że jeszcze siatki Ci nie podpieprzyli bo dopiero wtedy można było by się wkurzyć. A tak nie masz tylko zdjęcia. Rybki za to miały pecha:( Swoją drogą czytając takie "przygody" aż chce się emigrować do Stanów i posiadać legalnie broń bo tam własność prywatna jest święta a takich chu...ów powinno się powystrzelać.
Niestety czasem taka namiastka człowieka potrafi zepsuć cały dzień,który akurat w Twoim przypadku zapowiadał się świetnie.I po co to wszystko?Dla kawałka mięsa?
moim skromnym zdaniem cała historyjka zmyślona,jakby złodziej miał podpieprzyć rybki to zrobiłby to razem z siatką , a po drugie gdzie po 19.30 kupić blaszki. POZDROWIENIA
znam stację benzynową która jest wyposażona w stanowisko wędkarskie ( wędziska, zanęty przynęty , wszystko ) spory kawał sklepu więc można zakupy robić nawet w nocy .
Wszystkie rybki wróciły by do wody, a w zainteresowaniach masz Przepisy kulinarne z ryb:)
Daniel a ty w zainteresowaniach nie masz uwzględnione "Konkursy"??? a bierzesz udział :) Więc to ze on ma o Przepisach też nic nie znaczy :) Czemu wyszukujecie dziurę w całym ? :(
Po prostu cala ta sytuacja jest troche mocno naciagana. Po pierwsze gosc wyglada na nowicjusza jesli chodzi przynajmniej o spinning. Nie spotkalem sie nigdy z sytuacja zeby ktos musial mi "dokupowac" sztuczne przynety w czasie lowienia. W jednym momencie koles pisze ze cos ladnego wzielo i w koncu wyciaga 25 cm okonka. Za moment pisze o 65 cm szczupacku jakby to bylo nic wielkiego (dla kogos komu 25 cm ryba wydaje sie okazem 65 cm szczupak powinien tez byc nie lada zdobycza). Troche to dziwnie brzmi. Ale jeszcze dziwniejszy jest "uczciwy" zlodziej ktory wyciaga ryby z siatki zostawiajac siatke. Nie wiem czy mialbym takie stalowe nerwy, zeby kradnac ryby otworzyc siatke i wyciagac z niej ryby. O wiele latwiej zapakowac w torbe wszystko razem z siatka.
Po prostu cala ta sytuacja jest troche mocno naciagana. Po pierwsze gosc wyglada na nowicjusza jesli chodzi przynajmniej o spinning. Nie spotkalem sie nigdy z sytuacja zeby ktos musial mi "dokupowac" sztuczne przynety w czasie lowienia. W jednym momencie koles pisze ze cos ladnego wzielo i w koncu wyciaga 25 cm okonka. Za moment pisze o 65 cm szczupacku jakby to bylo nic wielkiego (dla kogos komu 25 cm ryba wydaje sie okazem 65 cm szczupak powinien tez byc nie lada zdobycza). Troche to dziwnie brzmi. Ale jeszcze dziwniejszy jest "uczciwy" zlodziej ktory wyciaga ryby z siatki zostawiajac siatke. Nie wiem czy mialbym takie stalowe nerwy, zeby kradnac ryby otworzyc siatke i wyciagac z niej ryby. O wiele latwiej zapakowac w torbe wszystko razem z siatka.
Łowiłem na małą blaszkę na kturą zawsze wyciągałem szczupakczki po 15 cm i okonki po 10.A ten 25 cm okonek udeżył bardzo agresywniej i zacięcie walczył ;]
A po co miał by niby kraść siatke,jak sie siatkę ukradnie to jest większe ryzyko bo moge swoją siatkę rozpoznać ;]
Kradziez ryb z siatki trwa powiedzmy 1-2 min (zalezy ile ryb i jakich, jak zamocowana jest siatka itp). Kradziez ryb z siatka - 5 sek. Po 1-2 minutach gosc jest juz na tyle daleko ze moze cupnac za krzaczkiem, oproznic spokojnie siatke , zabrac ryby i siatke wywalic. A nawet schowac gdzies i po kilku dniach sprzedac. Dodatkowy zysk. Innej kradziezy sobie nie wyobrazam, chyba ze ktos ma pusto w glowie.
A po co miał by niby kraść siatke,jak sie siatkę ukradnie to jest większe ryzyko bo moge swoją siatkę rozpoznać ;]
Kradziez ryb z siatki trwa powiedzmy 1-2 min (zalezy ile ryb i jakich, jak zamocowana jest siatka itp). Kradziez ryb z siatka - 5 sek. Po 1-2 minutach gosc jest juz na tyle daleko ze moze cupnac za krzaczkiem, oproznic spokojnie siatke , zabrac ryby i siatke wywalic. A nawet schowac gdzies i po kilku dniach sprzedac. Dodatkowy zysk. Innej kradziezy sobie nie wyobrazam, chyba ze ktos ma pusto w glowie.
A skąd ty wiesz kto to akurat krad? może wyciągnoł,przesypał ryby i uciek ??
Rozmowa staje się nieprzyjemna. Ataki i obrona. Chłopak nie złamał żadnego regulaminu, nikomu nie zaszkodził, nikomu nie ubliżył, jedynie dał upust swojej fantazji, no to dajcie mu spokój.
No kolego po co zostawiasz siatkę bez opieki? Wędkarz wędkarzowi raczej nie zabierze zdobyczy chyba ze to jest jakiś pseudowędkarz. Zawsze noś ze sobą na przyszłość.
szczupak za ogon to dopiero walczy... Jakies 2 m-ce temu wyciagnelem tak wlasnie szczupaka, mial ok 45 cm ale walczyl jak 80 :) Nie wiem jak to zrobił ale miał pentelke ze stalki na ogonie...
Nie myślę nikogo bronić, ale sam widziałem jak kajakarze podbierali ryby wędkarzom, którzy nie pilnowali swoich siatek. Z drugiej strony po co ryba ma się męczyć w siatce, zwłaszcza w miejscach w których żywego ducha nie widać. Podpływają kajaczkami i wypuszczają, widziałem taką sytuację w tym roku kiedy wędkowałem na jeziorze "Sumin", przy drugim brzegu płynęła grupka kajakarzy i wypuszczali z siatek rybki porzucone przez swoich łowców.
Nawet jeśli historyjka jest zmyślona to nikomu to nie zaszkodziło, PODKREŚLAM SŁOWO NAWET,
A jeżeli historia ta jest prawdziwa, to pragnę podziękowac temu złodziejowi za okazanie choć odrobiny człowieczeństa i pozostawienie siatki temu chłopakowi.
Męczycie chłopaka, różne dziwy się wyprawiają. Kiedyś zostawiłem wędkę z żywcem na pomoście i poszedłem jeść obiad. Po obiedzie musiałem skoczyć do sklepu oddalonego o 500m. Sprzęt zostawiłem (wędkę), gdyż zostali rodzice. Wracam.. wchodzę na pomost a wędki nie ma. Pytam rodzinkę , nikt nic nie widział. Myślę "ukradli?".. ale nikogo nie widzieli. Może sum pociągnął..? Myśli miałem naprawdę różne. Wieczorem popłynąłem na ryby .. i na jeziorze tak z 300m od brzegu zauważyłem coś pływającego.. jak się okazało była to moja wędka. Skąd tam się wzięła.. jakim cudem.. do dziś nie wiem. Anomalii u nas nie brakuje Xd
Męczycie chłopaka, różne dziwy się wyprawiają. Kiedyś zostawiłem wędkę z żywcem na pomoście i poszedłem jeść obiad. Po obiedzie musiałem skoczyć do sklepu oddalonego o 500m. Sprzęt zostawiłem (wędkę), gdyż zostali rodzice. Wracam.. wchodzę na pomost a wędki nie ma. Pytam rodzinkę , nikt nic nie widział. Myślę "ukradli?".. ale nikogo nie widzieli. Może sum pociągnął..? Myśli miałem naprawdę różne. Wieczorem popłynąłem na ryby .. i na jeziorze tak z 300m od brzegu zauważyłem coś pływającego.. jak się okazało była to moja wędka. Skąd tam się wzięła.. jakim cudem.. do dziś nie wiem. Anomalii u nas nie brakuje Xd
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich użytkownika.To, ze ryba pociągnęła Ci wędkę, bo akurat wzięła, a Ty nie pilnowałeś swojej wędki, to jakie to anomalia? A swoją drogą, to jakaś lekka ta wędka i lekki kołowrotek, jak unosiła się na wodzie.
Męczycie chłopaka, różne dziwy się wyprawiają. Kiedyś zostawiłem wędkę z żywcem na pomoście i poszedłem jeść obiad. Po obiedzie musiałem skoczyć do sklepu oddalonego o 500m. Sprzęt zostawiłem (wędkę), gdyż zostali rodzice. Wracam.. wchodzę na pomost a wędki nie ma. Pytam rodzinkę , nikt nic nie widział. Myślę "ukradli?".. ale nikogo nie widzieli. Może sum pociągnął..? Myśli miałem naprawdę różne. Wieczorem popłynąłem na ryby .. i na jeziorze tak z 300m od brzegu zauważyłem coś pływającego.. jak się okazało była to moja wędka. Skąd tam się wzięła.. jakim cudem.. do dziś nie wiem. Anomalii u nas nie brakuje Xd
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich użytkownika.To, ze ryba pociągnęła Ci wędkę, bo akurat wzięła, a Ty nie pilnowałeś swojej wędki, to jakie to anomalia? A swoją drogą, to jakaś lekka ta wędka i lekki kołowrotek, jak unosiła się na wodzie.
Nie było mnie z 10 minut może (rowerkiem byłem) .. p; ..Ryba to raczej nie była .. bo żywczyk był nie tknięty ;x .. To było dosyć dawno .. sprzęt był (kołowrotek) bazarowy haha xd .. wędka to nie wiem bo dostałem. Zresztą byłem nowicjuszem w łowieniu. Miałem może z 13lat xd (prawa też nie znałem za bardzo) ;p ..stare dzieje
Witam,dzisiaj byłem na zbiorniku w Owieśnie.Pogoda dopisywała było ciepło i delikatny wiaterek.Od godziny 13 do około 19 zero brań na spinning,troszkę zrezygnowany wziołem się za spławik.Kilka małych okonków linek i jakiś leszczyk.Podczas wędkowania rozmawiałem ze starszym wędkarzem i mówił ze tutaj po zachodzie słońce w blaszkę biją ładne okonki.To mnie pod ciągneło troszkę na duchu i cierpliwe czekałem aż słońce zajdzie,do tego czasu wyciągnołem kilka leszczy i płotkę oraz po raz pierwszy szczupaka na białego robaka i przypon 0.12 mm ;).Słońce zaszło około godziny 19.30.Wziołem spinning zamontowałem nową blaszkę i przypon wolframowy o wytrzymałości 10 kg.Pierwsze 10 rzutów bez rezultatów.Następny rzut padł pomiędzy 2 kępy trawy po czym poczułem delikatne ale zdecydowane puknięcie,lekko zaciołem i czuje że siedzi i nie jest mały.Pomalutku wychowałem rybę do brzegu,wyciągam,mierze i wychodzi mi okonek 25 cm.Jak na początek to nie jest źle;].Okonka wkładam do siatki i dzwonie po tatę aby przyjechał z aparatem i po drodze kupił mi 2 blaszki.Rzucam w tym miejscu jeszcze jakieś 30 min.W tym czasie zjawiło się już kilko nowych wędkarzy,jak się potem okazało nastawionych na karpia.Odszedłem jakieś 20 metrów dalej i po kilku rzutach złowiłem szczupaczka 65 cm po czym wrzuciłem go do siatki i poszedłem dalej za wysoką kęmpę trzcin.Tam złapałem kilka okonków i leszcza za grzbiet.Przyjechał mój tata z aparatem po czym zmierzamy do siatki sfotografować ryby.Ku naszemu zdumieniu ryb nie ma!Energicznym ruchem wyciągam siatkę na brzeg i jest ona cała(myślałem ze przegryzł ją szczupak).Trochę zdenerwowany mówię do taty ze nie mogły one wyparować.Chwile postaliśmy po czym podszedł do nas miły straszy pan i powiedział że ktoś brał ryby z tej siatki i oznajmił nam ze nie zwrócił specjalnej uwagi na to gdyż widział że dzwonie do taty i pomyślał ze to tata zabiera ryby do samochodu.Byłem wściekły lecz grzeczni8e podziękowałem i odszedłem.To niemiłe doświadczenie sprawiło że już nigdy nie zostawię siatki bez "opieki".Pozdrawiam i połamania.
Ps.Gdyby nie to zdarzenie to wszystkie rybki wróciły by do wody
.........Polska to dziwny kraj :/
Dokładnie nawet ci rybę z siatki ukradnie,pewnie jutro już będą na bazarku hehe ;p
Ciesz się że jeszcze siatki Ci nie podpieprzyli bo dopiero wtedy można było by się wkurzyć. A tak nie masz tylko zdjęcia. Rybki za to miały pecha:( Swoją drogą czytając takie "przygody" aż chce się emigrować do Stanów i posiadać legalnie broń bo tam własność prywatna jest święta a takich chu...ów powinno się powystrzelać.
Niestety czasem taka namiastka człowieka potrafi zepsuć cały dzień,który akurat w Twoim przypadku zapowiadał się świetnie.I po co to wszystko?Dla kawałka mięsa?
Nooo bardzo dziwna przygoda na rybach , ale myślałem, że wiesz , że nie zostawia się swoich rzeczy jak sie odchodzi- masz lekcje na przyszłość.
A gdzie Ci Tata miał kupić te błystki o godz. 19:30 ???
A gdzie Ci Tata miał kupić te błystki o godz. 19:30 ???
No bardzo dobre i trafne pytanie:)
Oj tam, łapiecie chłopaka za słówka. Może w Auchan?
A gdzie Ci Tata miał kupić te błystki o godz. 19:30 ???
Niekiedy w mniejszych miejscowościach a ja sie z takimi spotkałem takie sklepiki sa też na dzwonek np; do 22:00 :)
moim skromnym zdaniem cała historyjka zmyślona,jakby złodziej miał podpieprzyć rybki to zrobiłby to razem z siatką , a po drugie gdzie po 19.30 kupić blaszki.
POZDROWIENIA
Wszystkie rybki wróciły by do wody, a w zainteresowaniach masz Przepisy kulinarne z ryb:)
znam stację benzynową która jest wyposażona w stanowisko wędkarskie ( wędziska, zanęty przynęty , wszystko ) spory kawał sklepu więc można zakupy robić nawet w nocy .
Wszystkie rybki wróciły by do wody, a w zainteresowaniach masz Przepisy kulinarne z ryb:)
Daniel a ty w zainteresowaniach nie masz uwzględnione "Konkursy"??? a bierzesz udział :)
Więc to ze on ma o Przepisach też nic nie znaczy :)
Czemu wyszukujecie dziurę w całym ? :(
A gdzie Ci Tata miał kupić te błystki o godz. 19:30 ???
W bricomarche u mnie są z jaxona
Po prostu cala ta sytuacja jest troche mocno naciagana.
Po pierwsze gosc wyglada na nowicjusza jesli chodzi przynajmniej o spinning. Nie spotkalem sie nigdy z sytuacja zeby ktos musial mi "dokupowac" sztuczne przynety w czasie lowienia.
W jednym momencie koles pisze ze cos ladnego wzielo i w koncu wyciaga 25 cm okonka. Za moment pisze o 65 cm szczupacku jakby to bylo nic wielkiego (dla kogos komu 25 cm ryba wydaje sie okazem 65 cm szczupak powinien tez byc nie lada zdobycza). Troche to dziwnie brzmi.
Ale jeszcze dziwniejszy jest "uczciwy" zlodziej ktory wyciaga ryby z siatki zostawiajac siatke. Nie wiem czy mialbym takie stalowe nerwy, zeby kradnac ryby otworzyc siatke i wyciagac z niej ryby. O wiele latwiej zapakowac w torbe wszystko razem z siatka.
A po co miał by niby kraść siatke,jak sie siatkę ukradnie to jest większe ryzyko bo moge swoją siatkę rozpoznać ;]
Wszystkie rybki wróciły by do wody, a w zainteresowaniach masz Przepisy kulinarne z ryb:)
Nawet gdybym chciał je wziąść to by mi były niepotrzebne bo przed wyjazdem kupiłem sobie w sklepie karpia ;]
Po prostu cala ta sytuacja jest troche mocno naciagana.
Po pierwsze gosc wyglada na nowicjusza jesli chodzi przynajmniej o spinning. Nie spotkalem sie nigdy z sytuacja zeby ktos musial mi "dokupowac" sztuczne przynety w czasie lowienia.
W jednym momencie koles pisze ze cos ladnego wzielo i w koncu wyciaga 25 cm okonka. Za moment pisze o 65 cm szczupacku jakby to bylo nic wielkiego (dla kogos komu 25 cm ryba wydaje sie okazem 65 cm szczupak powinien tez byc nie lada zdobycza). Troche to dziwnie brzmi.
Ale jeszcze dziwniejszy jest "uczciwy" zlodziej ktory wyciaga ryby z siatki zostawiajac siatke. Nie wiem czy mialbym takie stalowe nerwy, zeby kradnac ryby otworzyc siatke i wyciagac z niej ryby. O wiele latwiej zapakowac w torbe wszystko razem z siatka.
Łowiłem na małą blaszkę na kturą zawsze wyciągałem szczupakczki po 15 cm i okonki po 10.A ten 25 cm okonek udeżył bardzo agresywniej i zacięcie walczył ;]
A po co miał by niby kraść siatke,jak sie siatkę ukradnie to jest większe ryzyko bo moge swoją siatkę rozpoznać ;]
Kradziez ryb z siatki trwa powiedzmy 1-2 min (zalezy ile ryb i jakich, jak zamocowana jest siatka itp). Kradziez ryb z siatka - 5 sek. Po 1-2 minutach gosc jest juz na tyle daleko ze moze cupnac za krzaczkiem, oproznic spokojnie siatke , zabrac ryby i siatke wywalic. A nawet schowac gdzies i po kilku dniach sprzedac. Dodatkowy zysk.
Innej kradziezy sobie nie wyobrazam, chyba ze ktos ma pusto w glowie.
A takie szczupaki po 50-60 centymetrów to juz tam łapałem i nie było to dla mnie zadne zaskoczenie a okonek był największy
A po co miał by niby kraść siatke,jak sie siatkę ukradnie to jest większe ryzyko bo moge swoją siatkę rozpoznać ;]
Kradziez ryb z siatki trwa powiedzmy 1-2 min (zalezy ile ryb i jakich, jak zamocowana jest siatka itp). Kradziez ryb z siatka - 5 sek. Po 1-2 minutach gosc jest juz na tyle daleko ze moze cupnac za krzaczkiem, oproznic spokojnie siatke , zabrac ryby i siatke wywalic. A nawet schowac gdzies i po kilku dniach sprzedac. Dodatkowy zysk.
Innej kradziezy sobie nie wyobrazam, chyba ze ktos ma pusto w glowie.
A skąd ty wiesz kto to akurat krad? może wyciągnoł,przesypał ryby i uciek ??
Rozmowa staje się nieprzyjemna. Ataki i obrona. Chłopak nie złamał żadnego regulaminu, nikomu nie zaszkodził, nikomu nie ubliżył, jedynie dał upust swojej fantazji, no to dajcie mu spokój.
No kolego po co zostawiasz siatkę bez opieki? Wędkarz wędkarzowi raczej nie zabierze zdobyczy chyba ze to jest jakiś pseudowędkarz. Zawsze noś ze sobą na przyszłość.
Ps.Gdyby nie to zdarzenie to wszystkie rybki wróciły by do wody
Znowu jakaś prowokacja ?
Popieram co piszesz Mastiff.
BTW - fajne porównanie brania okonka 25 cm z "szczupaczkiem" 65 cm - musiał bydlak zacięcie walczyć.
Wszystkie rybki wróciły by do wody, a w zainteresowaniach masz Przepisy kulinarne z ryb:)
Nawet gdybym chciał je wziąść to by mi były niepotrzebne bo przed wyjazdem kupiłem sobie w sklepie karpia ;]
WZIĄĆ!
a leszcz za grzbiet to nie walczy?
moze lepiej jak ten szczupak :)zależy od wielkości leszcza oczywiście:)
szczupak za ogon to dopiero walczy...
Jakies 2 m-ce temu wyciagnelem tak wlasnie szczupaka, mial ok 45 cm ale walczyl jak 80 :)
Nie wiem jak to zrobił ale miał pentelke ze stalki na ogonie...
No nie mogłem się powstrzymać.
Jakiś starszy pan słyszał rozmowę z tatą, że ma brać aparat po czym myślał że to tata i podzszedł wyciągnął ryby wsadził do ....
Oj to wszystko się trzyma kupu jak muchy na gównie dinozaura.
A gdzie Ci Tata miał kupić te błystki o godz. 19:30 ???
No bardzo dobre i trafne pytanie:)
w wedkarskim ktory u mnine wmiescie jest otwarty do godz 20 :)
W Owieśnie nie ma tak dużych szczupaków a okoń 25 cm. to chyba anomalia jak na tą kałużę.
do 20 kupisz w Brikomarche.
Nie myślę nikogo bronić, ale sam widziałem jak kajakarze podbierali ryby wędkarzom, którzy nie pilnowali swoich siatek.
Z drugiej strony po co ryba ma się męczyć w siatce, zwłaszcza w miejscach w których żywego ducha nie widać.
Podpływają kajaczkami i wypuszczają, widziałem taką sytuację w tym roku kiedy wędkowałem na jeziorze "Sumin", przy drugim brzegu płynęła grupka kajakarzy i wypuszczali z siatek rybki porzucone przez swoich łowców.
wyskoczyły same z siatki a o tym starszym panu to fantazja. I koniec.
Oj,żebyś się nie zdziwił ;]
Oj,żebyś się nie zdziwił ;]
Do bodekw
Drodzy koledzy,
Nawet jeśli historyjka jest zmyślona to nikomu to nie zaszkodziło, PODKREŚLAM SŁOWO NAWET,
A jeżeli historia ta jest prawdziwa, to pragnę podziękowac temu złodziejowi za okazanie choć odrobiny człowieczeństa i pozostawienie siatki temu chłopakowi.
Życze połamania,
kupy się to nie trzyma.ale może ktoś zazdrościł i wypuścił ryby. bo skoro on nie ma to dlaczego ty masz mieć ...
Może starszemu panu należało "przetrzepać" siateczki ??
Męczycie chłopaka, różne dziwy się wyprawiają. Kiedyś zostawiłem wędkę z żywcem na pomoście i poszedłem jeść obiad. Po obiedzie musiałem skoczyć do sklepu oddalonego o 500m. Sprzęt zostawiłem (wędkę), gdyż zostali rodzice. Wracam.. wchodzę na pomost a wędki nie ma. Pytam rodzinkę , nikt nic nie widział. Myślę "ukradli?".. ale nikogo nie widzieli. Może sum pociągnął..? Myśli miałem naprawdę różne. Wieczorem popłynąłem na ryby .. i na jeziorze tak z 300m od brzegu zauważyłem coś pływającego.. jak się okazało była to moja wędka. Skąd tam się wzięła.. jakim cudem.. do dziś nie wiem. Anomalii u nas nie brakuje Xd
Męczycie chłopaka, różne dziwy się wyprawiają. Kiedyś zostawiłem wędkę z żywcem na pomoście i poszedłem jeść obiad. Po obiedzie musiałem skoczyć do sklepu oddalonego o 500m. Sprzęt zostawiłem (wędkę), gdyż zostali rodzice. Wracam.. wchodzę na pomost a wędki nie ma. Pytam rodzinkę , nikt nic nie widział. Myślę "ukradli?".. ale nikogo nie widzieli. Może sum pociągnął..? Myśli miałem naprawdę różne. Wieczorem popłynąłem na ryby .. i na jeziorze tak z 300m od brzegu zauważyłem coś pływającego.. jak się okazało była to moja wędka. Skąd tam się wzięła.. jakim cudem.. do dziś nie wiem. Anomalii u nas nie brakuje Xd
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich użytkownika.To, ze ryba pociągnęła Ci wędkę, bo akurat wzięła, a Ty nie pilnowałeś swojej wędki, to jakie to anomalia? A swoją drogą, to jakaś lekka ta wędka i lekki kołowrotek, jak unosiła się na wodzie.
może siatka miała za szerokie oczka?:)
Męczycie chłopaka, różne dziwy się wyprawiają. Kiedyś zostawiłem wędkę z żywcem na pomoście i poszedłem jeść obiad. Po obiedzie musiałem skoczyć do sklepu oddalonego o 500m. Sprzęt zostawiłem (wędkę), gdyż zostali rodzice. Wracam.. wchodzę na pomost a wędki nie ma. Pytam rodzinkę , nikt nic nie widział. Myślę "ukradli?".. ale nikogo nie widzieli. Może sum pociągnął..? Myśli miałem naprawdę różne. Wieczorem popłynąłem na ryby .. i na jeziorze tak z 300m od brzegu zauważyłem coś pływającego.. jak się okazało była to moja wędka. Skąd tam się wzięła.. jakim cudem.. do dziś nie wiem. Anomalii u nas nie brakuje Xd
4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich użytkownika.To, ze ryba pociągnęła Ci wędkę, bo akurat wzięła, a Ty nie pilnowałeś swojej wędki, to jakie to anomalia? A swoją drogą, to jakaś lekka ta wędka i lekki kołowrotek, jak unosiła się na wodzie.
Nie było mnie z 10 minut może (rowerkiem byłem) .. p; ..Ryba to raczej nie była .. bo żywczyk był nie tknięty ;x .. To było dosyć dawno .. sprzęt był (kołowrotek) bazarowy haha xd .. wędka to nie wiem bo dostałem. Zresztą byłem nowicjuszem w łowieniu. Miałem może z 13lat xd (prawa też nie znałem za bardzo) ;p ..stare dzieje