Witam szanownych kolegów. Chciałbym się poradzić odnośnie kuchenki turystycznej, na allegro widziałem takie w granicach ok 50-60 zł, na kartusze, takie płaskie + 4 kartusze + plastikowa walizka. Czy warto taką kupić ? A jeśli nie, to jaką ?
bez sensu butla do tego starcza na krótko wiem bo kumpel tym handluje, przy jakimś gotowaniu obiadów na biwaku + ziaren starcza na 2-3 dni,znacznie lepiej 2 kilowa butla turystyczna + palnik , w razie czego zawsze można podpiąć lampę lub nawet promiennik do ogrzania namiotu.
Miałem kontakt z tą kuchenką i ... mi nie odpowiada. kupiłem coś takiego (tylko dla przykładu) http://juka.pl/cena,4762,mastercook_kuchenka_tg_5002_sb_propanbutan.html Nie sugeruj się ceną, nie musi być specjalnie firmowa. Kupiłem w markecie za 79 czy89, nie więcej, nie pamiętam W zależności jak wolisz/chcesz, kup też odpowiednie przewody do zasilania. Jak na dłuższy wyjazd to przewód z reduktorem do butli 11kg, na weekend butla 2kg (ma reduktor w zaworze) drugi przewód z odpowiednimi końcówkami. Cyba że nie potrzebujesz dwu palników (cena będzie podobna + -5, 10zł) to jak ta ze zdjęcia, i można podłączyć butlę z gazem
kolego mam taki sprzęt i powiem ci że rewelacja jak dla mnie kiedyś woziłem się z 11kg butlą z kuchenką ale ona zajmuje strasznie dużo miejsca i warzy chyba z tonę za ciężka to jest typowy sprzęt biwakowy mały poręczny lekki do obiadów czy parzenia kawy super z 2kg butlą jest zawsze problem z nabiciem trzeba jeździć i się prosić bo nie można już ich napełniać tylko wymienia się tak jak te duże tyle że ciężko znaleść taki punkt pozdrawiam i polecam :)
Ja mam coś takiego: http://www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=2367148 i jestem zadowolony. Naboje gazowe dostępne w większości sklepów sportowych, niekiedy na stacjach.
bez sensu butla do tego starcza na krótko wiem bo kumpel tym handluje, przy jakimś gotowaniu obiadów na biwaku + ziaren starcza na 2-3 dni,znacznie lepiej 2 kilowa butla turystyczna + palnik , w razie czego zawsze można podpiąć lampę lub nawet promiennik do ogrzania namiotu.
Popieram Jarka11 , mam i żałuje mimo że nabyłem za niecałe 50 zł + 4 kartusze gratis.
Proponuje kupić zwykłą 2 kilową butlę z palnikiem. Jest mała, lekka i poręczna, a jak skończy ci się zapas gazu to po prostu na stacji benzynowej za kilkanaście złotych wymieniasz butlę na pełną.
Nadal nie mogę się zdecydować :), w sumie na rybki jadę max na weekend, to czy ta maszynka nie wystarczy do zrobienia kawki, herbatki ewentualnie zupki ??
nadal twierdzę że nie warto ,taki kartusz starcza na 2-3 dni (180 minut pracy) waży 227 g czyli gazu niewiele sie mieści .sam chciałem takie coś kupić ale kumpel chandlujący tym sprzętem odradził stwierdził że nie opłaca się, znacznie taniej wychodzi zwykła butla turystyczna np 2kg+ zwykły palnik za 20 zł a w razie czego można oświetlenie gazowe dokręcić lub nawet promiennik .
Mam tą kuchenke i nie potrzebuje innej , na weedkendowe wyprawy w sam raz.
Jest mniejsza niż butla , bezpieczniejsza, i poręczna.
Tak szczerze to tez myslalem o zakupie tej kuchenki,ale teraz to sam niewiem....Mysle ze do zrobienia kawki,herbatki lub zupki w zupelnosci wystarczy...
Mam tą kuchenke i nie potrzebuje innej , na weedkendowe wyprawy w sam raz.
Jest mniejsza niż butla , bezpieczniejsza, i poręczna.
Tak szczerze to tez myslalem o zakupie tej kuchenki,ale teraz to sam niewiem....Mysle ze do zrobienia kawki,herbatki lub zupki w zupelnosci wystarczy...
Jak najbardziej. Wcale sie nie dziwie Jarkowi , ze ten sprzęt mu nie podchodzi, tak jak powiedział do gotowania kukurydzy sie nie nadaje, bo chyba wszyscy wiedza, że kukurydze sie bardzo długo gotuje. Ja takich rzeczy na rybach nie robie wiec do zrobienia , kawy herbaty czy zupki w zupełnosci wystarczy. Zaraz jak przyszła przesyłka zagotowalem wode bylem pozytywnie zdziwiony ze woda zagotowala sie szybciej niz na domowej kuchence gazowej - chyba pora wymienic paliniki :)
OOOOoo i tu się należy medal za podpowiedz dla withanight88 BRAWOOOO! to jest super zawsze na dłuższe wypady można podłączyć większą butle jak dla nie których do gotowania kuku na łowisku a jak nie potrzebujesz to masz małą poręczną kuchenką do gotowania wody lub obiadu dla siebie lub rodzinki i ponad to nie potrzebne ani zapałki ani zapalniczka zapalnik piezoelektryczny jest wbudowany więc o zawsze zapala i nie ma problemu że zapomnisz ognia nawet żeby ognisko rozpalić. pozdrawiam wszystkich:)
Też uzywam takiej kuchenki i mi spokojnie wystarcza.
Wszystko zależy co chcesz gotować. Do gotowania wody na kawkę, herbatę, zupki, czy podgrzania jakiegoś posiłku spokojnie wystarcza. Jest poręczna, zajmuje malo miejsca. Wygodna w obsłudze, kończy się gaz, to po prostu wymieniasz nabój.
Ale jeśli nastawiasz się na większe gotowanie, jak pisze Jarek11, przygotowanie ziaren nad wodą to zdecydwanie ta kuchenka jest za słaba.
Witam. Także zastanawiam się nad kupnem takowej kuchenki a raczej nie zastanawiam się tylko już postanowiłem, że jednak kupię. Nawet jeśli po przeliczeniu użytkowanie wychodzi trochę drożej to mnie osobiście zależy na tym aby jak najmniej było do noszenia. W tym przypadku mamy wszystko w jednej małej poręcznej walizeczce. To ważne jeśli trzeba taszczyć cały ekwipunek z samochodu nad brzeg. Podobnie jeśli przemieszczamy się na łowisko łodzią także liczymy się z każdym kilogramem. Reasumując tak jak już wielu z Was zauważyło - do zagotowania wody na kawę, herbatę czy na zupkę wystarczy w zupełności. Pozdrawiam
Co do zużycia gazu, to na cały weekend (od piątkowego popoludnia, do niedzieli), do gotowania wody na kawę, herbatę, zupki, podgrzanie czegoś dla 4 osób wychodzi nam średnio jeden nabój, max 2.
A więc około 10 zł, czyli trochę drożej niż w standardowej 2 kg butli, ale tragedii nie ma.
Powiem tak 2-3 kg ma więcej zastosowań oprócz gotowania można mieć jeszcze lampkę świeci bardzo jasno i słoneczko daje ciepło jest praktyczniejsza no chyba że rzadko jeżdzicie na dłuższe wypady to wtedy możecie coś takiego nabyć ale tu będą zdania podzielone więc kup to co ci pasuje sam wiesz czego potrzebujesz i ile czasu spędzasz nad wodą
Nie wiem jak u was ale w mojej okolicy nie ma szansy legalnie nabić butli turystycznej(2-3kg) jest po po prostu zakaz i tyle.Targanie 11kg nie wchodzi w grę.Więc co mi po butli jak muszę się bujać z jej nabiciem.Partyzantka z nabijaniem samemu lub na jakiejś życzliwej stacji LPG :) (tam też nie kosztuje to tyle ile wybije na dystrybutorze) nie dla mnie.Więc wniosek jeden trzeba zainwestować w ten wynalazek.
Nie wiem jak u was ale w mojej okolicy nie ma szansy legalnie nabić butli turystycznej(2-3kg) jest po po prostu zakaz i tyle.Targanie 11kg nie wchodzi w grę.Więc co mi po butli jak muszę się bujać z jej nabiciem.Partyzantka z nabijaniem samemu lub na jakiejś życzliwej stacji LPG :) (tam też nie kosztuje to tyle ile wybije na dystrybutorze) nie dla mnie.Więc wniosek jeden trzeba zainwestować w ten wynalazek.
Pozdrawiam
Butle trzeba wymieniac , nie ma mozliwosci napelniania. Magicy przepuszczaja z 11 do 3 . kupiłem to co na zdjęciu powyżej :)
Jeśli ktoś ma dość kasy na kupowanie wkładów, to tak. Ale trzeba przemyśleć koszty. Nabicie zwykłej butli to koszt około 16-18 złotych, ale starcza na bardzo długo. Nawet lampy na kartusze sie nie opłacają. Jest to normalnie nieekonomiczne. Dużo więcej kaski pozostanie nam w kieszeni przy zastosowaniu zwykłej butli. A jeśli chodzi o przebijanie z dużej butli do małej, nie stanowi to żadnego problemu. Wystarczy zachować pewne zasady bezpieczeństwa. W końcu w odpowiednich stacjach tez małe butle napełnia sie wprost z dużych. Mało tego, takie rozwiązanie jest o wiele tańsze, bo duża butla ( jej wymiana) to koszt 30 złotych, a co za tym idzie nabicie małej butli wyjdzie nam połowę tego co na stacji. Pozdrawiam.
Panowie. Ja jestem użytkownikiem i zwykłej dwu kilówki i tej małej turystycznej walizki i powiem tak-jeśli jadę po pracy na ryby na tzw relax lub kto woli spontan z możliwością przesiedzenia nocki to biorę to maleństwo bo na takie "wyskoki" nie kompletuje się przecież całego sprzętu a na zaparzenie kawy czy chińskiej zupy to w zupełności starcza.Jeżeli planuję zasiadkę a jeszcze dodatkowo w kilka osób to wniosek nasuwa się sam-skoro biorę i tak wszystko co mam i zajmuję to kupę miejsca to tradycyjna butla nie zaważy mi zbytnio na miejscu w samochodzie a daje poczucie bezpieczeństwa że gazu nie braknie do końca wędkowania.Tak więc zachęcam do posiadania jednej jak i drugiej opcji.Każda z nich jest optymalna ale przy innych okolicznościach. Pozdrawiam
Najbardziej jednak lubię imbryk okopcony od ogniska ustawiony pośród żaru. Tka herbata jest najlepsza. Nie wiem dlaczego, ale to właśnie kocham. Ten strzelający żar i ten zapaszek przepalonego drewna. Da się to wyczuć w herbacie a nawet kawie. Żadna kuchenka tego nie daje. Jednak trochę wygody może daje. Ale nie ma tego czaru. Heh.
Withanight przyjedź do mnie. Tu nie ma problemu z nabiciem butli legalnie. Nie ma za to możliwości wymiany małej butli. Są tylko jedenastki.
U mnie wrecz odwrotnie. Mam 3 , bez legalizacji , w kolorze czerwonym (mandat jezeli ktos będzie upierdliwy) Probowalem ja napelnić , w malej rozlewni powitano mnie słowami - weź mi z tym spierdalaj :) - dosłownie. W innej chciał 40 złotych + dycha za gaz , ale nie chcialem , moja butla mi sie bardziej podobała. Przemaluje ją i sprobuje gdzies to napelnić :) ponownie.
Mam tą małą w walizce - wystarczy na moje wedkowanie, maratonow 3 dniowych nie robie, może w tym roku ze dwa razy.
Ja tez miałem wszystkie trzy butle czerwone jak gaśnica. Drobnym papierem ściernym zmatowiłem, zakleiłem ładnie taśmą dane atestowe i jednym zielonym sprayem załatwiłem sprawę koloru. Teraz napełniam na stacji. Ale jak powiadam dobrze jest sobie załatwić butlę 11kilową na wymianę i za pośrednictwem odpowiednio skrojonego przewodu przebijać sobie gdzieś na podwórku przed garażem. Ja wieszam jedenstkę do góry nogami na drzewie, podłączam małą do niej za pośrednictwem odpowiednich śrubunków i węża do gazu ( pomarańczowy). Najpierw odkręcam śrubkę przelewową w małej butli ( poluzowuję) a następnie otwieram najpierw zawór w małej, następne zawór w dużej i poszło. Kiedy już z przelewowej dziurki zacznie prychać płynny gaz, zakręcam śrubkę, potem zawór na dużej i zawór na małej. Mam za dychę napełnioną butlę.
To jest proste jak drut. Na małą butlę pasuje gwint od butli spawalniczej ( gazowej) a duży kupiłem w sklepie z armaturą. Kawałek szlauchu, dwa cybandy i po zawodach. Teraz wymieniam dużą butlę raz za ruski czas za 3 dychy. Sam powiedz, co się bardziej opłaci.
Warunek taka butla musi mieć legalizację ale są punkty które zabierają i za dopłatą odbierasz już taką butlę jaką możesz nabijać bądź wymieniać mowa tu oczywiście o 2-3kg.czerwone to już z litości ci jakiś gostek nabiję na stacji ale musisz się nie żle napocić żeby to zrobił więc po co się płaszczyć i wqrwiać lepiej wymienić jak to zwą zalegalizować
Mam to małe ustrojstwo i jestem bardzo z niego zadowolony. Jeśli wybierasz się na nockę lub weekend, to wystarczy. Na dłużej najlepiej zaopatrzyć się w coś większego. Butelki do tego są małe, ale gaz jest bardzo kaloryczny. Woda gotuje się piorunem.
Trzeba sobie też uzmysłowić, że sprzęt służy bardziej do podgrzewania niż do gotowania np. gulaszu, czy golonki prze pół dnia.
Żona ma rękę do gotowania i jeśli trzeba to przygotuje jakąś zupkę, fasolkę po bretońsku czy inne frykasy w słoikach. Można się pokusić o te ze sklepu, ale po nich można spodziewać się rozstroju żołądka, zgagi albo innej niepożądanej na wyjeździe wędkarskim przypadłości. Kuchenka spokojnie wystarczy też usmażenia rybki.
CześćOwszem też mam taką kuchenkę. Należy jednak dodać, że naboje do tej kuchni mają o ile tak można powiedzieć jedną wadę. W zasadzie nie jest to wada lecz działają prawa fizyki. Ulatniający się i spalający gaz z naboju powoduje obniżenie ciśnienia wewnątrz naboju. Skutkuje to tym, że nabój się ochładza i to dość wyraźnie łącznie z tym, że na ściankach pojawia szron. W efekcie gaz bardzo się ochładza i z płomienia ustawionego na full robi się malutki płomyczek wydłużając czas grzania potrawy. Raz prawie wyrzuciłem nabój myśląc, że skończył się gaz ale stwierdziłem, że wewnątrz butli jest go nawet sporo. Dlatego lepiej dołożyć kilka złotych i zakupić kuchenkę przystosowaną do podłączenia małych butli turystycznych. http://allegro.pl/kuchenka-turystyczna-2-funkcje-4-kartusze-i2780673865.htmlJK
tez mam ten chiński wynalazek i jestem zadowolony spokojnie można zagotować wodę w czajniku czy podgrzać jakieś jedzenie 1 kartusz na weekendowy wypad na bank wystarczy, a jaki to problem mieć jeden zapasowy no co do ekonomii to na pewno nie jest to najtańsze rozwiązanie, ale użytkowanie tak czy tak relatywnie nie jest drogie, natomiast wygodą użytkowania taka kuchenka jednak bije inne rozwiązania
Ja bardzo fajną kuchenkę turystyczną 2 palnikowa kupiłem tutaj http://biwakowy.pl/kuchenki-palniki-turystyczne,c33.html mam wcześniejsze doświadczenia że 1 palnik to niestety za mało przy rodzince jaka ze mną na rybki jeździ.
Podany wyżej link nie działa, więc jak ktoś by szukał to polecam przejrzeć ofertę sklepu 8a - sklep jest turystyczny i typowo "górski", ale dla wędkarzy też się coś znajdzie :D http://8a.pl/camping-kuchenki-i-kartusze
Jeśli kto mieszka w okolicach Bielska białej to mogę dać namiar na faceta u którego można wymienić butle turystyczną.cena ok 8 zł kilo gazu
cena kartusza/wkładu 190 lub 240 g 8-10 złchyba nie muszę mówić co sie bardziej opłaca??
Jarku już teraz nie ma problemu z nabijaniem butli turystycznych ( przynajmniej w moim regionie) Mam dwie butle 2,5kg i na sezon w zupełności mi wystarcza , mam palnik pojedynczy i drugi dwu palnikowy nakręcany na butlę, ale spotkałem wędkarza z rodziną nad wodą, co mi się spodobało, miał kuchenke dwupalnikową stolik z wykręcanymi nogami i pod stolikiem butla 11kg wkopana 2/3 w ziemi aby słońce nie nagrzewało butli, a także reduktor z dwoma wyjściami , tak że można było podpiąć jeszcze drugie urządzenie. na dłuższe nasiadki taki komplet by się sprawdził, a w maju może pojadę na tydzień lub więcej, a drugie wyjście by w zimne noce wykorzystał na promiennik gazowy do ogrzewania. Natomiast to Chinskie ustristwo znam i nie zabardzo bym zaaprobował do własnego użytku.
Jeśli kto mieszka w okolicach Bielska białej to mogę dać namiar na faceta u którego można wymienić butle turystyczną.cena ok 8 zł kilo gazu
cena kartusza/wkładu 190 lub 240 g 8-10 złchyba nie muszę mówić co sie bardziej opłaca??
kartusze są po 4zł a z nabijaniem butli turystycznej jest tak że da się ją ,,zatankować"" na stacji paliw tak jak samochód na gaz tylko najlepiej ją trzymać w bagażniku:)
kartusze są po 4zł a z nabijaniem butli turystycznej jest tak że da się ją ,,zatankować"" na stacji paliw tak jak samochód na gaz tylko najlepiej ją trzymać w bagażniku:)
Na wielu stacjach paliw tankują bardzo niechętnie (lub nie tankują wcale) Poza tym nie wiem jak z legalnością takiego nabijania bo nie interesowałem sie tym ale wydaje mi się że nabijanie butli musi być pod okiem fachowca(człowieka który ma papiery, sprawdza szczelność i takie tam i podbija legalizacje) co do cen kartuszy nie będę sie kłócił ale nawet jak kupimy po 4 zł to wyjdzie to drożej niż gaz z butli turystycznej
... i za pośrednictwem odpowiednio skrojonego przewodu przebijać sobie gdzieś na podwórku przed garażem. Ja wieszam jedenstkę do góry nogami na drzewie, podłączam małą do niej za pośrednictwem odpowiednich śrubunków i węża do gazu ( pomarańczowy). Najpierw odkręcam śrubkę przelewową w małej butli ( poluzowuję) a następnie otwieram najpierw zawór w małej, następne zawór w dużej i poszło. Kiedy już z przelewowej dziurki zacznie prychać płynny gaz, zakręcam śrubkę, potem zawór na dużej i zawór na małej. Mam za dychę napełnioną butlę.
To jest proste jak drut.
A potem wiele osób się dziwi jak to się dzieje, że co jakiś czas wybuchają butle z gazem
Ja osobiście uważam że zakup dobrej turystycznej kuchenki na wypad to podstawa dla każdego wędkarza, osobiście ostatnio kupuje w świetnych cenach kuchenki i butle turystyczne w sklepie internetowym Manta, mają niesamowite ceny turystyczna kuchenka kosztuje grosze, można ekspresem zamówić do siebie.
Ja korzystam z kuchenki turystycznej od kilku lat. Kupiłem ją w sklepie Tierone i nigdy nie miałem powodów do narzekania. Zawsze dobrze się sprawuje, jest niezawodna i bardzo przydatna podczas górskich wędrówek
A ja powiem tak. Jeżeli ktoś chce od podstaw obiady gotować to nie polecam takiej kuchenki. Jeżeli ma to słuzyć do gotowania wody na kawę to jest to rewelacja. Trzeba tylko wozić nabój na wymianę. Ogólnie rewelacja, mam taką od roku.
Witam szanownych kolegów.
Chciałbym się poradzić odnośnie kuchenki turystycznej, na allegro widziałem takie w granicach ok 50-60 zł, na kartusze, takie płaskie + 4 kartusze + plastikowa walizka. Czy warto taką kupić ?
A jeśli nie, to jaką ?
kolego mam ten sprzęt,rewelacja,co prawda parametry podane na wyrost,ale ogólnie kuchenka jest ok polecam
bez sensu butla do tego starcza na krótko wiem bo kumpel tym handluje, przy jakimś gotowaniu obiadów na biwaku + ziaren starcza na 2-3 dni,znacznie lepiej 2 kilowa butla turystyczna + palnik , w razie czego zawsze można podpiąć lampę lub nawet promiennik do ogrzania namiotu.
Miałem kontakt z tą kuchenką i ... mi nie odpowiada. kupiłem coś takiego (tylko dla przykładu) http://juka.pl/cena,4762,mastercook_kuchenka_tg_5002_sb_propanbutan.html
Nie sugeruj się ceną, nie musi być specjalnie firmowa. Kupiłem w markecie za 79 czy89, nie więcej, nie pamiętam
W zależności jak wolisz/chcesz, kup też odpowiednie przewody do zasilania. Jak na dłuższy wyjazd to przewód z reduktorem do butli 11kg, na weekend butla 2kg (ma reduktor w zaworze) drugi przewód z odpowiednimi końcówkami.
Cyba że nie potrzebujesz dwu palników (cena będzie podobna + -5, 10zł) to jak ta ze zdjęcia, i można podłączyć butlę z gazem
kolego mam taki sprzęt i powiem ci że rewelacja jak dla mnie kiedyś woziłem się z 11kg butlą z kuchenką ale ona zajmuje strasznie dużo miejsca i warzy chyba z tonę za ciężka to jest typowy sprzęt biwakowy mały poręczny lekki do obiadów czy parzenia kawy super z 2kg butlą jest zawsze problem z nabiciem trzeba jeździć i się prosić bo nie można już ich napełniać tylko wymienia się tak jak te duże tyle że ciężko znaleść taki punkt pozdrawiam i polecam :)
Ja mam coś takiego: http://www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=2367148
i jestem zadowolony. Naboje gazowe dostępne w większości sklepów sportowych, niekiedy na stacjach.
bez sensu butla do tego starcza na krótko wiem bo kumpel tym handluje, przy jakimś gotowaniu obiadów na biwaku + ziaren starcza na 2-3 dni,znacznie lepiej 2 kilowa butla turystyczna + palnik , w razie czego zawsze można podpiąć lampę lub nawet promiennik do ogrzania namiotu.
Popieram Jarka11 , mam i żałuje mimo że nabyłem za niecałe 50 zł + 4 kartusze gratis.
Proponuje kupić zwykłą 2 kilową butlę z palnikiem. Jest mała, lekka i poręczna, a jak skończy ci się zapas gazu to po prostu na stacji benzynowej za kilkanaście złotych wymieniasz butlę na pełną.
Nadal nie mogę się zdecydować :), w sumie na rybki jadę max na weekend, to czy ta maszynka nie wystarczy do zrobienia kawki, herbatki ewentualnie zupki ??
nadal twierdzę że nie warto ,taki kartusz starcza na 2-3 dni (180 minut pracy) waży 227 g czyli gazu niewiele sie mieści .sam chciałem takie coś kupić ale kumpel chandlujący tym sprzętem odradził stwierdził że nie opłaca się, znacznie taniej wychodzi zwykła butla turystyczna np 2kg+ zwykły palnik za 20 zł a w razie czego można oświetlenie gazowe dokręcić lub nawet promiennik .
Mam tą kuchenke i nie potrzebuje innej , na weedkendowe wyprawy w sam raz.
Jest mniejsza niż butla , bezpieczniejsza, i poręczna.
Mam tą kuchenke i nie potrzebuje innej , na weedkendowe wyprawy w sam raz.
Jest mniejsza niż butla , bezpieczniejsza, i poręczna.
Tak szczerze to tez myslalem o zakupie tej kuchenki,ale teraz to sam niewiem....Mysle ze do zrobienia kawki,herbatki lub zupki w zupelnosci wystarczy...
Mam tą kuchenke i nie potrzebuje innej , na weedkendowe wyprawy w sam raz.
Jest mniejsza niż butla , bezpieczniejsza, i poręczna.
Tak szczerze to tez myslalem o zakupie tej kuchenki,ale teraz to sam niewiem....Mysle ze do zrobienia kawki,herbatki lub zupki w zupelnosci wystarczy...
Jak najbardziej. Wcale sie nie dziwie Jarkowi , ze ten sprzęt mu nie podchodzi, tak jak powiedział do gotowania kukurydzy sie nie nadaje, bo chyba wszyscy wiedza, że kukurydze sie bardzo długo gotuje. Ja takich rzeczy na rybach nie robie wiec do zrobienia , kawy herbaty czy zupki w zupełnosci wystarczy. Zaraz jak przyszła przesyłka zagotowalem wode bylem pozytywnie zdziwiony ze woda zagotowala sie szybciej niz na domowej kuchence gazowej - chyba pora wymienic paliniki :)
Jeszcze jedno pytanko, jeśli już to jakiej firmy taką kuchenkę kupić ?
Z tego co mi wiadomo wszystkie sa made in china tylko niektore podaja jako niemieckie bo pewnie niemiecki dystrybutor.
Aha Jak masz na to troszke wiecej pieniążków zagospodarownaych to kup sobię tą z możliwoscią podłączenia butli gazowej, sa dwie opcje tych kuchenek.
Dla przykładu http://allegro.pl/2-funkcyjna-gazowa-kuchenka-polowa-i1431894160.html
OOOOoo i tu się należy medal za podpowiedz dla withanight88 BRAWOOOO! to jest super zawsze na dłuższe wypady można podłączyć większą butle jak dla nie których do gotowania kuku na łowisku a jak nie potrzebujesz to masz małą poręczną kuchenką do gotowania wody lub obiadu dla siebie lub rodzinki i ponad to nie potrzebne ani zapałki ani zapalniczka zapalnik piezoelektryczny jest wbudowany więc o zawsze zapala i nie ma problemu że zapomnisz ognia nawet żeby ognisko rozpalić. pozdrawiam wszystkich:)
Dziękuje bardzo za opinie, już się zdecydowałem :)
Pozdrawiam
Też uzywam takiej kuchenki i mi spokojnie wystarcza.
Wszystko zależy co chcesz gotować. Do gotowania wody na kawkę, herbatę, zupki, czy podgrzania jakiegoś posiłku spokojnie wystarcza. Jest poręczna, zajmuje malo miejsca. Wygodna w obsłudze, kończy się gaz, to po prostu wymieniasz nabój.
Ale jeśli nastawiasz się na większe gotowanie, jak pisze Jarek11, przygotowanie ziaren nad wodą to zdecydwanie ta kuchenka jest za słaba.
Witam. Także zastanawiam się nad kupnem takowej kuchenki a raczej nie zastanawiam się tylko już postanowiłem, że jednak kupię. Nawet jeśli po przeliczeniu użytkowanie wychodzi trochę drożej to mnie osobiście zależy na tym aby jak najmniej było do noszenia. W tym przypadku mamy wszystko w jednej małej poręcznej walizeczce. To ważne jeśli trzeba taszczyć cały ekwipunek z samochodu nad brzeg. Podobnie jeśli przemieszczamy się na łowisko łodzią także liczymy się z każdym kilogramem. Reasumując tak jak już wielu z Was zauważyło - do zagotowania wody na kawę, herbatę czy na zupkę wystarczy w zupełności.
Pozdrawiam
Co do zużycia gazu, to na cały weekend (od piątkowego popoludnia, do niedzieli), do gotowania wody na kawę, herbatę, zupki, podgrzanie czegoś dla 4 osób wychodzi nam średnio jeden nabój, max 2.
A więc około 10 zł, czyli trochę drożej niż w standardowej 2 kg butli, ale tragedii nie ma.
sam chce kupic taka kuchenke.mala,poreczna...czego chciec wiecej
Powiem tak 2-3 kg ma więcej zastosowań oprócz gotowania można mieć jeszcze lampkę świeci bardzo jasno i słoneczko daje ciepło jest praktyczniejsza no chyba że rzadko jeżdzicie na dłuższe wypady to wtedy możecie coś takiego nabyć ale tu będą zdania podzielone więc kup to co ci pasuje sam wiesz czego potrzebujesz i ile czasu spędzasz nad wodą
Witam
Nie wiem jak u was ale w mojej okolicy nie ma szansy legalnie nabić butli turystycznej(2-3kg) jest po po prostu zakaz i tyle.Targanie 11kg nie wchodzi w grę.Więc co mi po butli jak muszę się bujać z jej nabiciem.Partyzantka z nabijaniem samemu lub na jakiejś życzliwej stacji LPG :) (tam też nie kosztuje to tyle ile wybije na dystrybutorze) nie dla mnie.Więc wniosek jeden trzeba zainwestować w ten wynalazek.
Pozdrawiam
Witam
Nie wiem jak u was ale w mojej okolicy nie ma szansy legalnie nabić butli turystycznej(2-3kg) jest po po prostu zakaz i tyle.Targanie 11kg nie wchodzi w grę.Więc co mi po butli jak muszę się bujać z jej nabiciem.Partyzantka z nabijaniem samemu lub na jakiejś życzliwej stacji LPG :) (tam też nie kosztuje to tyle ile wybije na dystrybutorze) nie dla mnie.Więc wniosek jeden trzeba zainwestować w ten wynalazek.
Pozdrawiam
Butle trzeba wymieniac , nie ma mozliwosci napelniania. Magicy przepuszczaja z 11 do 3 . kupiłem to co na zdjęciu powyżej :)
Jeśli ktoś ma dość kasy na kupowanie wkładów, to tak. Ale trzeba przemyśleć koszty. Nabicie zwykłej butli to koszt około 16-18 złotych, ale starcza na bardzo długo. Nawet lampy na kartusze sie nie opłacają. Jest to normalnie nieekonomiczne. Dużo więcej kaski pozostanie nam w kieszeni przy zastosowaniu zwykłej butli. A jeśli chodzi o przebijanie z dużej butli do małej, nie stanowi to żadnego problemu. Wystarczy zachować pewne zasady bezpieczeństwa. W końcu w odpowiednich stacjach tez małe butle napełnia sie wprost z dużych. Mało tego, takie rozwiązanie jest o wiele tańsze, bo duża butla ( jej wymiana) to koszt 30 złotych, a co za tym idzie nabicie małej butli wyjdzie nam połowę tego co na stacji. Pozdrawiam.
Withanight przyjedź do mnie. Tu nie ma problemu z nabiciem butli legalnie. Nie ma za to możliwości wymiany małej butli. Są tylko jedenastki.
Panowie. Ja jestem użytkownikiem i zwykłej dwu kilówki i tej małej turystycznej walizki i powiem tak-jeśli jadę po pracy na ryby na tzw relax lub kto woli spontan z możliwością przesiedzenia nocki to biorę to maleństwo bo na takie "wyskoki" nie kompletuje się przecież całego sprzętu a na zaparzenie kawy czy chińskiej zupy to w zupełności starcza.Jeżeli planuję zasiadkę a jeszcze dodatkowo w kilka osób to wniosek nasuwa się sam-skoro biorę i tak wszystko co mam i zajmuję to kupę miejsca to tradycyjna butla nie zaważy mi zbytnio na miejscu w samochodzie a daje poczucie bezpieczeństwa że gazu nie braknie do końca wędkowania.Tak więc zachęcam do posiadania jednej jak i drugiej opcji.Każda z nich jest optymalna ale przy innych okolicznościach. Pozdrawiam
Najbardziej jednak lubię imbryk okopcony od ogniska ustawiony pośród żaru. Tka herbata jest najlepsza. Nie wiem dlaczego, ale to właśnie kocham. Ten strzelający żar i ten zapaszek przepalonego drewna. Da się to wyczuć w herbacie a nawet kawie. Żadna kuchenka tego nie daje. Jednak trochę wygody może daje. Ale nie ma tego czaru. Heh.
Withanight przyjedź do mnie. Tu nie ma problemu z nabiciem butli legalnie. Nie ma za to możliwości wymiany małej butli. Są tylko jedenastki.
U mnie wrecz odwrotnie. Mam 3 , bez legalizacji , w kolorze czerwonym (mandat jezeli ktos będzie upierdliwy) Probowalem ja napelnić , w malej rozlewni powitano mnie słowami - weź mi z tym spierdalaj :) - dosłownie. W innej chciał 40 złotych + dycha za gaz , ale nie chcialem , moja butla mi sie bardziej podobała. Przemaluje ją i sprobuje gdzies to napelnić :) ponownie.
Mam tą małą w walizce - wystarczy na moje wedkowanie, maratonow 3 dniowych nie robie, może w tym roku ze dwa razy.
Ja tez miałem wszystkie trzy butle czerwone jak gaśnica. Drobnym papierem ściernym zmatowiłem, zakleiłem ładnie taśmą dane atestowe i jednym zielonym sprayem załatwiłem sprawę koloru. Teraz napełniam na stacji. Ale jak powiadam dobrze jest sobie załatwić butlę 11kilową na wymianę i za pośrednictwem odpowiednio skrojonego przewodu przebijać sobie gdzieś na podwórku przed garażem. Ja wieszam jedenstkę do góry nogami na drzewie, podłączam małą do niej za pośrednictwem odpowiednich śrubunków i węża do gazu ( pomarańczowy). Najpierw odkręcam śrubkę przelewową w małej butli ( poluzowuję) a następnie otwieram najpierw zawór w małej, następne zawór w dużej i poszło. Kiedy już z przelewowej dziurki zacznie prychać płynny gaz, zakręcam śrubkę, potem zawór na dużej i zawór na małej. Mam za dychę napełnioną butlę.
To jest proste jak drut. Na małą butlę pasuje gwint od butli spawalniczej ( gazowej) a duży kupiłem w sklepie z armaturą. Kawałek szlauchu, dwa cybandy i po zawodach. Teraz wymieniam dużą butlę raz za ruski czas za 3 dychy. Sam powiedz, co się bardziej opłaci.
Warunek taka butla musi mieć legalizację ale są punkty które zabierają i za dopłatą odbierasz już taką butlę jaką możesz nabijać bądź wymieniać mowa tu oczywiście o 2-3kg.czerwone to już z litości ci jakiś gostek nabiję na stacji ale musisz się nie żle napocić żeby to zrobił więc po co się płaszczyć i wqrwiać lepiej wymienić jak to zwą zalegalizować
Mam to małe ustrojstwo i jestem bardzo z niego zadowolony. Jeśli wybierasz się na nockę lub weekend, to wystarczy. Na dłużej najlepiej zaopatrzyć się w coś większego.
Butelki do tego są małe, ale gaz jest bardzo kaloryczny. Woda gotuje się piorunem.
Trzeba sobie też uzmysłowić, że sprzęt służy bardziej do podgrzewania niż do gotowania np. gulaszu, czy golonki prze pół dnia.
Żona ma rękę do gotowania i jeśli trzeba to przygotuje jakąś zupkę, fasolkę po bretońsku czy inne frykasy w słoikach. Można się pokusić o te ze sklepu, ale po nich można spodziewać się rozstroju żołądka, zgagi albo innej niepożądanej na wyjeździe wędkarskim przypadłości.
Kuchenka spokojnie wystarczy też usmażenia rybki.
CześćOwszem też mam taką kuchenkę. Należy jednak dodać, że naboje do tej kuchni mają o ile tak można powiedzieć jedną wadę. W zasadzie nie jest to wada lecz działają prawa fizyki. Ulatniający się i spalający gaz z naboju powoduje obniżenie ciśnienia wewnątrz naboju. Skutkuje to tym, że nabój się ochładza i to dość wyraźnie łącznie z tym, że na ściankach pojawia szron. W efekcie gaz bardzo się ochładza i z płomienia ustawionego na full robi się malutki płomyczek wydłużając czas grzania potrawy. Raz prawie wyrzuciłem nabój myśląc, że skończył się gaz ale stwierdziłem, że wewnątrz butli jest go nawet sporo.
Dlatego lepiej dołożyć kilka złotych i zakupić kuchenkę przystosowaną do podłączenia małych butli turystycznych. http://allegro.pl/kuchenka-turystyczna-2-funkcje-4-kartusze-i2780673865.htmlJK
tez mam ten chiński wynalazek i jestem zadowolony
spokojnie można zagotować wodę w czajniku czy podgrzać jakieś jedzenie
1 kartusz na weekendowy wypad na bank wystarczy, a jaki to problem mieć jeden zapasowy
no co do ekonomii to na pewno nie jest to najtańsze rozwiązanie, ale użytkowanie tak czy tak relatywnie nie jest drogie, natomiast wygodą użytkowania taka kuchenka jednak bije inne rozwiązania
Ja bardzo fajną kuchenkę turystyczną 2 palnikowa kupiłem tutaj http://biwakowy.pl/kuchenki-palniki-turystyczne,c33.html mam wcześniejsze doświadczenia że 1 palnik to niestety za mało przy rodzince jaka ze mną na rybki jeździ.
Podany wyżej link nie działa, więc jak ktoś by szukał to polecam przejrzeć ofertę sklepu 8a - sklep jest turystyczny i typowo "górski", ale dla wędkarzy też się coś znajdzie :D
http://8a.pl/camping-kuchenki-i-kartusze
Jeśli kto mieszka w okolicach Bielska białej to mogę dać namiar na faceta u którego można wymienić butle turystyczną.cena ok 8 zł kilo gazu
cena kartusza/wkładu 190 lub 240 g 8-10 złchyba nie muszę mówić co sie bardziej opłaca??
Ja bym pomyślał o takiej co się da podłączyć do stolika karpiowego ....- muza , zasilanie , świetlne efekty stolikowe - super odlot !
Jeśli kto mieszka w okolicach Bielska białej to mogę dać namiar na faceta u którego można wymienić butle turystyczną.cena ok 8 zł kilo gazu
cena kartusza/wkładu 190 lub 240 g 8-10 złchyba nie muszę mówić co sie bardziej opłaca??
Jarku już teraz nie ma problemu z nabijaniem butli turystycznych ( przynajmniej w moim regionie)
Mam dwie butle 2,5kg i na sezon w zupełności mi wystarcza , mam palnik pojedynczy i drugi dwu palnikowy nakręcany na butlę, ale spotkałem wędkarza z rodziną nad wodą, co mi się spodobało, miał kuchenke dwupalnikową stolik z wykręcanymi nogami i pod stolikiem butla 11kg wkopana 2/3 w ziemi aby słońce nie nagrzewało butli, a także reduktor z dwoma wyjściami , tak że można było podpiąć jeszcze drugie urządzenie. na dłuższe nasiadki taki komplet by się sprawdził, a w maju może pojadę na tydzień lub więcej, a drugie wyjście by w zimne noce wykorzystał na promiennik gazowy do ogrzewania.
Natomiast to Chinskie ustristwo znam i nie zabardzo bym zaaprobował do własnego użytku.
Ja bym pomyślał o takiej co się da podłączyć do stolika karpiowego ....- muza , zasilanie , świetlne efekty stolikowe - super odlot !
ta.....muza na gaz.....
Jeśli kto mieszka w okolicach Bielska białej to mogę dać namiar na faceta u którego można wymienić butle turystyczną.cena ok 8 zł kilo gazu
cena kartusza/wkładu 190 lub 240 g 8-10 złchyba nie muszę mówić co sie bardziej opłaca??
kartusze są po 4zł a z nabijaniem butli turystycznej jest tak że da się ją ,,zatankować"" na stacji paliw tak jak samochód na gaz tylko najlepiej ją trzymać w bagażniku:)
kartusze są po 4zł a z nabijaniem butli turystycznej jest tak że da się ją ,,zatankować"" na stacji paliw tak jak samochód na gaz tylko najlepiej ją trzymać w bagażniku:)
Na wielu stacjach paliw tankują bardzo niechętnie (lub nie tankują wcale) Poza tym nie wiem jak z legalnością takiego nabijania bo nie interesowałem sie tym ale wydaje mi się że nabijanie butli musi być pod okiem fachowca(człowieka który ma papiery, sprawdza szczelność i takie tam i podbija legalizacje)
co do cen kartuszy nie będę sie kłócił ale nawet jak kupimy po 4 zł to wyjdzie to drożej niż gaz z butli turystycznej
to fakt ale moim zdaniem taka skrzyneczka jest bardzo poręczna np. na łódce
... i za pośrednictwem odpowiednio skrojonego przewodu przebijać sobie gdzieś na podwórku przed garażem. Ja wieszam jedenstkę do góry nogami na drzewie, podłączam małą do niej za pośrednictwem odpowiednich śrubunków i węża do gazu ( pomarańczowy). Najpierw odkręcam śrubkę przelewową w małej butli ( poluzowuję) a następnie otwieram najpierw zawór w małej, następne zawór w dużej i poszło. Kiedy już z przelewowej dziurki zacznie prychać płynny gaz, zakręcam śrubkę, potem zawór na dużej i zawór na małej. Mam za dychę napełnioną butlę.
To jest proste jak drut.
A potem wiele osób się dziwi jak to się dzieje, że co jakiś czas wybuchają butle z gazem
Mam takową kuchenkę, używam i jestem zadowolony. Do podgrzania wody na kawę czy zupkę idealna.
Ja osobiście uważam że zakup dobrej turystycznej kuchenki na wypad to podstawa dla każdego wędkarza, osobiście ostatnio kupuje w świetnych cenach kuchenki i butle turystyczne w sklepie internetowym Manta, mają niesamowite ceny turystyczna kuchenka kosztuje grosze, można ekspresem zamówić do siebie.
Ja korzystam z kuchenki turystycznej od kilku lat. Kupiłem ją w sklepie Tierone i nigdy nie miałem powodów do narzekania. Zawsze dobrze się sprawuje, jest niezawodna i bardzo przydatna podczas górskich wędrówek
A ja powiem tak. Jeżeli ktoś chce od podstaw obiady gotować to nie polecam takiej kuchenki. Jeżeli ma to słuzyć do gotowania wody na kawę to jest to rewelacja. Trzeba tylko wozić nabój na wymianę. Ogólnie rewelacja, mam taką od roku.