Witam wszystkich... Goska z tej strony. to moj pierwszy post tutaj. A wiec mam pytanie;-) poniewaz chce necic lowisko przez dluzszy czas... zakupilam kukurydze paszowa, no bo wiadomo taniej... ale... gotowalam ja przez godzine, i potem przez noc moczylam. ale szczerze mowiac... to po jednym dniu ona posmierdywuje... tak jakby sie zepsula...co robie nie tak??? aha i jeszcze jedno jak suszycie kukurydze po gotowaniu??? jak ja suszylam na sicie... to i tak wysychala tyko ta na gorze. za wszelkie porady z gory dziekuje.
Pierw musisz moczyć kukurydzę nawet dobę a dopiero puźniej gotować.
Co do suszenia to nie stosuję, po prostu odcedzam przez sito i reszta sama odparuje.
Gotowa kuku szybko potrafi sie zepsuć (kiśnie).
Nie trzymaj gotowej na słońcu bo to przyspieszy proces psucia.
Witam kolega wojtas napisał dokładnie wszystko! nic dodać nic ująć to wszystko zrób tak ,a będzie ok. połamania .
Witam nową koleżankę na forum .Zgadzam się z kolegami jeśli tak zrobisz to będzie ok. A dodam jeszcze , że jak wrzucisz na google to na ten temat dużo poczytasz , pozdrawiam.
Witam wszystkich... Goska z tej strony. to moj pierwszy post tutaj. A wiec mam pytanie;-) poniewaz chce necic lowisko przez dluzszy czas... zakupilam kukurydze paszowa, no bo wiadomo taniej... ale... gotowalam ja przez godzine, i potem przez noc moczylam. ale szczerze mowiac... to po jednym dniu ona posmierdywuje... tak jakby sie zepsula...co robie nie tak??? aha i jeszcze jedno jak suszycie kukurydze po gotowaniu??? jak ja suszylam na sicie... to i tak wysychala tyko ta na gorze. za wszelkie porady z gory dziekuje.
Odwrotna kolejność a zostawienie kukurydzy takiej na słońcu to .... ( w każdym razie współczuje ) A samą kukurydze proponuje gotować w szybkowarze. Może mam wrażliwy nos , ale aromat kukurydzy mam wtedy lepszy i sam czas gotowania się skraca. Kiedy woda ma temperature wrzenia , wystarczy 10-15 minut.
ja zazwyczaj mocze kukurydze przez noc około 12h a puźniej gotuje z 20 minut i zostawiam w tym wrządku na jakieś 30 minut puźniej odcedzam i kukurydza gotowa du użycia :)
Robiłem to setki razy ,więc mogę raz opisać. Kukurydzę zalewam zimną wodą i zostawiam na całą dobę.Mam do tego specjalny gar ,taki jaki kiedyś nasze mamy i babcie używały do gotowania bielizny.Palnik też specjalny , gazowy z jednym stanowiskiem na 6 KW.Podłączam go do butli gazowej.Jeżeli robimy zasiadkę dwutygodniową to gar i palnik jedzie na łowisko i dwa ,trzy worki kukurydzy.Ale do rzeczy jak kukurydza dojdzie odsączam ja i zalewam nową wodą można dodać (flever )zapach i tak gotujemy ją na wolnym ogniu do momentu aż będzie wystarczająco miękka.Po odsączeniu czekamy aż wystygnie.Ja jeszcze polewam dipem i kukurydzę gotuje razem z konopiami. Kruszymy kilkadziesiąt kulek ,całość na ponton , łyżki od Cobry w garść i nęcimy wybrany teren. Akcja zanęcania to jakieś dwa tygodnie przed łowieniem co drugi dzień i w czasie łowienia w zależności od żerowania ryb.To przykład ekstremalnego nęcenia ale na mniejsze potrzeby można gotować mniejsze ilości, sposób ten sam
Witam wszystkich...
Goska z tej strony. to moj pierwszy post tutaj.
A wiec mam pytanie;-)
poniewaz chce necic lowisko przez dluzszy czas... zakupilam kukurydze paszowa, no bo wiadomo taniej... ale... gotowalam ja przez godzine, i potem przez noc moczylam. ale szczerze mowiac... to po jednym dniu ona posmierdywuje... tak jakby sie zepsula...co robie nie tak???
aha i jeszcze jedno jak suszycie kukurydze po gotowaniu??? jak ja suszylam na sicie... to i tak wysychala tyko ta na gorze.
za wszelkie porady z gory dziekuje.
Nie sądzę że cokolwiek robisz źle ale proponuję, krótką lekturkę kolegi Kazika. Groch i kukurydza - gotowanie najlepszych przynęt
Trochę odwrotna kolejność.
Pierw musisz moczyć kukurydzę nawet dobę a dopiero puźniej gotować.
Co do suszenia to nie stosuję, po prostu odcedzam przez sito i reszta sama odparuje.
Gotowa kuku szybko potrafi sie zepsuć (kiśnie).
Nie trzymaj gotowej na słońcu bo to przyspieszy proces psucia.
aj, dziekuje... tak pomyslalam... bo dalam na sito na balkon... na caly dzien... a troche slonka bylo...
dzieki...
dokładnie najpierw namocz .Ja mocze 12h.potem gotować tak max godzinke.oczywiście gotować w wodzie w której moczy się wcześniej kuku.
Trochę odwrotna kolejność.
Pierw musisz moczyć kukurydzę nawet dobę a dopiero puźniej gotować.
Co do suszenia to nie stosuję, po prostu odcedzam przez sito i reszta sama odparuje.
Gotowa kuku szybko potrafi sie zepsuć (kiśnie).
Nie trzymaj gotowej na słońcu bo to przyspieszy proces psucia.
Witam kolega wojtas napisał dokładnie wszystko! nic dodać nic ująć to wszystko zrób tak ,a będzie ok. połamania
Trochę odwrotna kolejność.
Pierw musisz moczyć kukurydzę nawet dobę a dopiero puźniej gotować.
Co do suszenia to nie stosuję, po prostu odcedzam przez sito i reszta sama odparuje.
Gotowa kuku szybko potrafi sie zepsuć (kiśnie).
Nie trzymaj gotowej na słońcu bo to przyspieszy proces psucia.
Witam kolega wojtas napisał dokładnie wszystko! nic dodać nic ująć to wszystko zrób tak ,a będzie ok. połamania .
Witam nową koleżankę na forum .Zgadzam się z kolegami jeśli tak zrobisz to będzie ok. A dodam jeszcze , że jak wrzucisz na google to na ten temat dużo poczytasz , pozdrawiam.
Witam wszystkich...
Goska z tej strony. to moj pierwszy post tutaj.
A wiec mam pytanie;-)
poniewaz chce necic lowisko przez dluzszy czas... zakupilam kukurydze paszowa, no bo wiadomo taniej... ale... gotowalam ja przez godzine, i potem przez noc moczylam. ale szczerze mowiac... to po jednym dniu ona posmierdywuje... tak jakby sie zepsula...co robie nie tak???
aha i jeszcze jedno jak suszycie kukurydze po gotowaniu??? jak ja suszylam na sicie... to i tak wysychala tyko ta na gorze.
za wszelkie porady z gory dziekuje.
Odwrotna kolejność a zostawienie kukurydzy takiej na słońcu to .... ( w każdym razie współczuje )
A samą kukurydze proponuje gotować w szybkowarze.
Może mam wrażliwy nos , ale aromat kukurydzy mam wtedy lepszy i sam czas gotowania się skraca.
Kiedy woda ma temperature wrzenia , wystarczy 10-15 minut.
ja zazwyczaj mocze kukurydze przez noc około 12h a puźniej gotuje z 20 minut i zostawiam w tym wrządku na jakieś 30 minut puźniej odcedzam i kukurydza gotowa du użycia :)
dzieki, wszystkim za odpowiedz.
Robiłem to setki razy ,więc mogę raz opisać. Kukurydzę zalewam zimną wodą i zostawiam na całą dobę.Mam do tego specjalny gar ,taki jaki kiedyś nasze mamy i babcie używały do gotowania bielizny.Palnik też specjalny , gazowy z jednym stanowiskiem na 6 KW.Podłączam go do butli gazowej.Jeżeli robimy zasiadkę dwutygodniową to gar i palnik jedzie na łowisko i dwa ,trzy worki kukurydzy.Ale do rzeczy jak kukurydza dojdzie odsączam ja i zalewam nową wodą można dodać (flever )zapach i tak gotujemy ją na wolnym ogniu do momentu aż będzie wystarczająco miękka.Po odsączeniu czekamy aż wystygnie.Ja jeszcze polewam dipem i kukurydzę gotuje razem z konopiami. Kruszymy kilkadziesiąt kulek ,całość na ponton , łyżki od Cobry w garść i nęcimy wybrany teren. Akcja zanęcania to jakieś dwa tygodnie przed łowieniem co drugi dzień i w czasie łowienia w zależności od żerowania ryb.To przykład ekstremalnego nęcenia ale na mniejsze potrzeby można gotować mniejsze ilości, sposób ten sam