Witam serdecznie. Trochę czytałem na temat kukurydzy i dodatków do niej. Tak pomyślałem,że jeśli można do niej dodawać np. miód to czy można dodać sok-syrop malinowy ten z Netto w 5l plastikowym baniaczku ? Będzie to dobra zanęta i jednocześnie przynęta ?
Spokojnie mozna uatrakcyjnić zapach miodem lub sokiem malinowym. Byłbym jednak mocno ostrozny dajac wynalazki w rodzaju "soku malinowego" gdzie jedyne co łączy go z malinami to obrazek na etykiecie. Czysta chemia. Może działać wabiąco, ale równie dobrze może działać mocno odpychajaco. Ryba w przeciwieństwe do człowieka każdego świństwa nie spozyje.
Witaj.Powiem tak jak powiedział do mnie 35 lat temu "dziadek" na Mazurach "Łapanie ryb polega na eksperymentowaniu i podglądaniu ryb w ich naturalnym środowisku".Bo to co jest dobre na jedej wodzie to może się nie sprawdzić na drugiej.Powodzenia w komponowaniu nowych zanęt i przynęt,pamiętaj że warto czasami spróbować przynęt starych i czasami zapomnianych.
Koledzy zwróćcie uwagę , że soki w sklepach są O SMAKU !!!!! np.maliny-zawartość soku to jedynie 1-3 procent,reszta to chemia. Skutecznych połowów-Pozdrawiam
Nikt nie kwestionuje prawdy o tanich, niby sokach z netto. Ale czym jest dip np. truskawkowy ze sklepu wędkarskiego, 100% truskawki ? @notaki, co znaczy "testowany teoretycznie" ???
Dla mnie to oznacza że wcale nie testowany. Ta sama chemia jest w przynętach kupnych, jak i w tanich sokach , mleku w kartonie i innych.
Dzięki serdeczne wszystkim za rady. Raczej nie będę eksperymentował z chemią z marketu i zostanę przy sprawdzonych aromatach jak miód,wanilia czy czosnek. Pozdrawiam i połamania kija.
Wypowiadał sie jakiś specjalista z W-wy, ze nie ma takiego zapachu i smaku, zeby nie mozna było go zrobic sztucznie. My to zeżremy ale ryba niekoniecznie /juz ktos tak pisał/.
Witam serdecznie. Trochę czytałem na temat kukurydzy i dodatków do niej. Tak pomyślałem,że jeśli można do niej dodawać np. miód to czy można dodać sok-syrop malinowy ten z Netto w 5l plastikowym baniaczku ? Będzie to dobra zanęta i jednocześnie przynęta ?
U nas na jeziorze RE-WE-LA-CJA.. na duże leszcze łowione metodą włosową. Kukurydzę konserwową trzeba rozsypać i dosyć dobrze wysuszyć(trudno określić do jakiego stopnia), następnie zalać sokiem na kilka dni- malina Herbapol najlepsza, po kilku dniach utwardzi się podobnie do dipowanych kulek. Leszcze wprost wariowały latem na punkcie takiego "wianuszka" na włosie.
Podobno rewelacyjne są też owocowe żelki tzw "gumisie".
Po przeczytaniu Twojego postu Irek poszedłem rano narwać malin (łubiankę)przy okazji zasypałem 3 słoiki cukrem, ale dziś na nocce wypróbuje ten patent z kuku, grochem i ciciorką. Robię wlasne sliwki wędzone zasypane cukrem (na śliwowicę pseudo "Łoncką") i przed procesem fermentacji odlewam 2 sloiczki po majonezie, pasteryzuje, i mam na sezon letni do właśnie w/w owoców. Soku z malin jeszcze nie używałem.Może lechole się zbiegną do mojej przynęty, bo polisilvery mnie nie interesują.
Witam serdecznie. Trochę czytałem na temat kukurydzy i dodatków do niej. Tak pomyślałem,że jeśli można do niej dodawać np. miód to czy można dodać sok-syrop malinowy ten z Netto w 5l plastikowym baniaczku ? Będzie to dobra zanęta i jednocześnie przynęta ?
U nas na jeziorze RE-WE-LA-CJA.. na duże leszcze łowione metodą włosową. Kukurydzę konserwową trzeba rozsypać i dosyć dobrze wysuszyć(trudno określić do jakiego stopnia), następnie zalać sokiem na kilka dni- malina Herbapol najlepsza, po kilku dniach utwardzi się podobnie do dipowanych kulek. Leszcze wprost wariowały latem na punkcie takiego "wianuszka" na włosie.
Podobno rewelacyjne są też owocowe żelki tzw "gumisie".
Trochę namotałem, to nie był sok tylko syrop malinowy do rozcieńczania z wodą, kukurydza moczona w nim miała bardzo intensywny zapach i była koszmarnie słodka, ryby brały na spadach gł około 5-7m a na dnie zalegało sporo cuchnącego "mchu wodnego", malinowa kukurydza przebijała ten odór.
Co do żelków, to osobiście na nie nie łowiłem, opowiadał mi o nich pewien starszy wędkarz, był prawdziwym fachowcem w łowieniu wielkich leszczy(widziałem wyniki) i muszę wierzyć na słowo.
Właśnie wróciłem z nad wody,przygotowałem z własnych malin (maliny cukier plus gram wody i wygotowałnem przez chwilę i przez sitko),kuku zaparzyłem i do gorącej odlewając nadmiar wody dodałem soku w/w, część do zanęty trochę na włos , leszcze akurat te 30+ a nad ranem trafiały sie 40-42-44 ale kaper którego nie spodziewałem się o 23,30 pierwszy 47cm i do rana w sumie było pięć największy 52cm. Następny raz wypróbuję makaron i do pasty peletowej dodam i na sam ołów plus makaron na hak. warto po dzisiejszej nasiadówce poeksperymentować z tym zapachem. Połamania!
Grutujlacje Bernard51. Więc malina super sprawina :). Ja wczoraj o 17ej byłem u siebie na kanale i zanęciłem kukurydzą+parzona pszenica+makaron świderki,który mi został z obiadu i to wszystko zaprawione czosnkiem. Wrzuciłem 4 kule wielkości mandarynki i po 20minutach aż zagotowało się przy spławiku. Łowiłem na splawik i przegruntowałem zestaw tak że tylko przypon leżał na dnie a obciążenie było ciut nad dnem. Do 21ej miałem 6szt leszczyslawa po 30cm i 2szt 40cm. Czosnku na 3kg zanęty dałem 3 duże ząbki czosnku i uważam że to wcale żadna przesada. Po otwarciu wiadra szczypie w oczy :) ale im mocniej tym lepiej. P.S. Najlepsze jest to,że zanęta rzucona z marszu bez żadnego zanęcania 3-4 dni. Pozdrawiam.
Trochę namotałem, to nie był sok tylko syrop malinowy do rozcieńczania z wodą, kukurydza moczona w nim miała bardzo intensywny zapach i była koszmarnie słodka, ryby brały na spadach gł około 5-7m a na dnie zalegało sporo cuchnącego "mchu wodnego", malinowa kukurydza przebijała ten odór.
Co do żelków, to osobiście na nie nie łowiłem, opowiadał mi o nich pewien starszy wędkarz, był prawdziwym fachowcem w łowieniu wielkich leszczy(widziałem wyniki) i muszę wierzyć na słowo.
Pytam bo kiedys próbowałem i kicha. Rozpuszczały się. Zacząlem wyciągac i sprawdzać czy jeszcze są aż je wywalilem tz zjadłem.
Witam serdecznie. Trochę czytałem na temat kukurydzy i dodatków do niej. Tak pomyślałem,że jeśli można do niej dodawać np. miód to czy można dodać sok-syrop malinowy ten z Netto w 5l plastikowym baniaczku ? Będzie to dobra zanęta i jednocześnie przynęta ?
Zawsze możesz spróbować.
Spokojnie mozna uatrakcyjnić zapach miodem lub sokiem malinowym.
Byłbym jednak mocno ostrozny dajac wynalazki w rodzaju "soku malinowego" gdzie jedyne co łączy go z malinami to obrazek na etykiecie.
Czysta chemia.
Może działać wabiąco, ale równie dobrze może działać mocno odpychajaco.
Ryba w przeciwieństwe do człowieka każdego świństwa nie spozyje.
Te "specjały" ze sklepu wędk. puszki , słoiczki czy trupki, to bez chemi ? Bez przesady Panowie :))
Witaj.Powiem tak jak powiedział do mnie 35 lat temu "dziadek" na Mazurach "Łapanie ryb polega na eksperymentowaniu i podglądaniu ryb w ich naturalnym środowisku".Bo to co jest dobre na jedej wodzie to może się nie sprawdzić na drugiej.Powodzenia w komponowaniu nowych zanęt i przynęt,pamiętaj że warto czasami spróbować przynęt starych i czasami zapomnianych.
Te "specjały" ze sklepu wędk. puszki , słoiczki czy trupki, to bez chemi ? Bez przesady Panowie :))
Tylko tamta chemia przynajmniej teoretycznie była na rybach testowana. A pseudosok z netto raczej nie. ;-)
Koledzy zwróćcie uwagę , że soki w sklepach są O SMAKU !!!!! np.maliny-zawartość soku to jedynie 1-3 procent,reszta to chemia.
Skutecznych połowów-Pozdrawiam
Nikt nie kwestionuje prawdy o tanich, niby sokach z netto. Ale czym jest dip np. truskawkowy ze sklepu wędkarskiego, 100% truskawki ? @notaki, co znaczy "testowany teoretycznie" ???
Dla mnie to oznacza że wcale nie testowany. Ta sama chemia jest w przynętach kupnych, jak i w tanich sokach , mleku w kartonie i innych.
najlepiej jakbys kupil maliny i sam zrobil zageszczony sok
Dzięki serdeczne wszystkim za rady. Raczej nie będę eksperymentował z chemią z marketu i zostanę przy sprawdzonych aromatach jak miód,wanilia czy czosnek. Pozdrawiam i połamania kija.
Wypowiadał sie jakiś specjalista z W-wy, ze nie ma takiego zapachu i smaku, zeby nie mozna było go zrobic sztucznie. My to zeżremy ale ryba niekoniecznie /juz ktos tak pisał/.
Witam serdecznie. Trochę czytałem na temat kukurydzy i dodatków do niej. Tak pomyślałem,że jeśli można do niej dodawać np. miód to czy można dodać sok-syrop malinowy ten z Netto w 5l plastikowym baniaczku ? Będzie to dobra zanęta i jednocześnie przynęta ?
U nas na jeziorze RE-WE-LA-CJA.. na duże leszcze łowione metodą włosową. Kukurydzę konserwową trzeba rozsypać i dosyć dobrze wysuszyć(trudno określić do jakiego stopnia), następnie zalać sokiem na kilka dni- malina Herbapol najlepsza, po kilku dniach utwardzi się podobnie do dipowanych kulek. Leszcze wprost wariowały latem na punkcie takiego "wianuszka" na włosie.
Podobno rewelacyjne są też owocowe żelki tzw "gumisie".
Po przeczytaniu Twojego postu Irek poszedłem rano narwać malin (łubiankę)przy okazji zasypałem 3 słoiki cukrem, ale dziś na nocce wypróbuje ten patent z kuku, grochem i ciciorką. Robię wlasne sliwki wędzone zasypane cukrem (na śliwowicę pseudo "Łoncką") i przed procesem fermentacji odlewam 2 sloiczki po majonezie, pasteryzuje, i mam na sezon letni do właśnie w/w owoców. Soku z malin jeszcze nie używałem.Może lechole się zbiegną do mojej przynęty, bo polisilvery mnie nie interesują.
Jak ryby mają katar to sok z malin będzie bardzo dobry.
Znasz to powiedzenie "powiedział co wiedział"
Witam serdecznie. Trochę czytałem na temat kukurydzy i dodatków do niej. Tak pomyślałem,że jeśli można do niej dodawać np. miód to czy można dodać sok-syrop malinowy ten z Netto w 5l plastikowym baniaczku ? Będzie to dobra zanęta i jednocześnie przynęta ?
U nas na jeziorze RE-WE-LA-CJA.. na duże leszcze łowione metodą włosową. Kukurydzę konserwową trzeba rozsypać i dosyć dobrze wysuszyć(trudno określić do jakiego stopnia), następnie zalać sokiem na kilka dni- malina Herbapol najlepsza, po kilku dniach utwardzi się podobnie do dipowanych kulek. Leszcze wprost wariowały latem na punkcie takiego "wianuszka" na włosie.
Podobno rewelacyjne są też owocowe żelki tzw "gumisie".
A żelki nie rozpuszczają się za szybko?
Trochę namotałem, to nie był sok tylko syrop malinowy do rozcieńczania z wodą, kukurydza moczona w nim miała bardzo intensywny zapach i była koszmarnie słodka, ryby brały na spadach gł około 5-7m a na dnie zalegało sporo cuchnącego "mchu wodnego", malinowa kukurydza przebijała ten odór.
Co do żelków, to osobiście na nie nie łowiłem, opowiadał mi o nich pewien starszy wędkarz, był prawdziwym fachowcem w łowieniu wielkich leszczy(widziałem wyniki) i muszę wierzyć na słowo.
Właśnie wróciłem z nad wody,przygotowałem z własnych malin (maliny cukier plus gram wody i wygotowałnem przez chwilę i przez sitko),kuku zaparzyłem i do gorącej odlewając nadmiar wody dodałem soku w/w, część do zanęty trochę na włos , leszcze akurat te 30+ a nad ranem trafiały sie 40-42-44 ale kaper którego nie spodziewałem się o 23,30 pierwszy 47cm i do rana w sumie było pięć największy 52cm. Następny raz wypróbuję makaron i do pasty peletowej dodam i na sam ołów plus makaron na hak. warto po dzisiejszej nasiadówce poeksperymentować z tym zapachem. Połamania!
Grutujlacje Bernard51. Więc malina super sprawina :). Ja wczoraj o 17ej byłem u siebie na kanale i zanęciłem kukurydzą+parzona pszenica+makaron świderki,który mi został z obiadu i to wszystko zaprawione czosnkiem. Wrzuciłem 4 kule wielkości mandarynki i po 20minutach aż zagotowało się przy spławiku. Łowiłem na splawik i przegruntowałem zestaw tak że tylko przypon leżał na dnie a obciążenie było ciut nad dnem. Do 21ej miałem 6szt leszczyslawa po 30cm i 2szt 40cm. Czosnku na 3kg zanęty dałem 3 duże ząbki czosnku i uważam że to wcale żadna przesada. Po otwarciu wiadra szczypie w oczy :) ale im mocniej tym lepiej. P.S. Najlepsze jest to,że zanęta rzucona z marszu bez żadnego zanęcania 3-4 dni. Pozdrawiam.
Następnym razem spróbuje tą zanętę ale na słodko.
Trochę namotałem, to nie był sok tylko syrop malinowy do rozcieńczania z wodą, kukurydza moczona w nim miała bardzo intensywny zapach i była koszmarnie słodka, ryby brały na spadach gł około 5-7m a na dnie zalegało sporo cuchnącego "mchu wodnego", malinowa kukurydza przebijała ten odór.
Co do żelków, to osobiście na nie nie łowiłem, opowiadał mi o nich pewien starszy wędkarz, był prawdziwym fachowcem w łowieniu wielkich leszczy(widziałem wyniki) i muszę wierzyć na słowo.
Pytam bo kiedys próbowałem i kicha. Rozpuszczały się. Zacząlem wyciągac i sprawdzać czy jeszcze są aż je wywalilem tz zjadłem.Może ktoś próbował na kulki silikonowe. Te są trwalsze tylko jak utrwalic na nich zapach.
Może ktoś próbował na kulki silikonowe. Te są trwalsze tylko jak utrwalic na nich zapach.
Na sylikon nie próbowałem , ale na kulki z styropianu tak i ładnie piją zapach.
Może spróbuj je delikatnie po nacinać?
silikon to substancja nie chłonąca wody ani tłuszczy.
W końcu własnie silikonu używa do uszczelnień m.in w łazienkach :-)