witam wszystkich możne mi ktoś podpowiedzieć czy łowiąc leszcze na wiśle trzeba nęcić je kulami zanętowymi [jak tak to jakie te kule maja być i jak się je robi] czy wystarczy zanęta w koszyczku.
Nie trzeba nic dodatkowo nęcić wystarczy to co masz w koszyczku zanętowym.... Niektórzy nawet preferują łowienie bez koszyczków zastępując je ciężarkami... (I sorry za popełnione błędy)
właśnie tak --zgodzem się z kolegą memo1111 niepotrzeba nęcić tylko to co masz w koszyku zanętowym......................................................................................................................................................................................... połamania
Oczywiście , że trzeba nęcić kulami i szczególnie leszcze ! Ja zaczynam łowienie leszczy ( łowie na Odrze ) od zrobienia zanęty typowo rzecznej z dużą ilością kleju , żwiru oraz gotowanej konopi i kukurydzy , robię około 10-ciu twardych kul wielkości pomarańczy ( jak spadnie na ziemię z 1,5 metra to nie ma prawa się rozpaść ) i na początek zapodaje od 3 do 5 a reszta czeka na swoją kolej . Wszystko zależy od brań leszków , jak przychodzi ci wielkie stado to jest zrozumiałe , że trzeba zanęcać żeby ryby utrzymać w łowisku a jeżeli brania są sporadyczne to po co rzucać paszę do studni ? Samym koszykiem nie zanęcisz jak należy i nie utrzymasz leszczy w łowisku no może na chwilę i brania będą sporadyczne , ryby będą wchodzić i wychodzić , będą wracały ale po dłuższym czasie. Zanętę do koszyka polecam zrobić z tej samej co kule ( oczywiście zero żwiru i kleju ) ale ma być bardziej sucha , słodsza z robakami i kukurydzą konserwową , płatki owsiane są super bo extra pracują , ma pachnieć trzy razy bardziej niż ta na kule normalny rarytasik :-) .
Jak masz już zaplanowane miejsce na połowy to zanęć kulkami dzień wcześniej, to jak rano pujdziesz na ryby to nie bedziesz juz musiał rzucać a bedziesz miał już ryby na wybranym łowisku ... ja tak robie i się mi to sprawdza ;) Pozdrawiam, połamania Ci życze ;D
witam wszystkich możne mi ktoś podpowiedzieć czy łowiąc leszcze na wiśle trzeba nęcić je kulami zanętowymi [jak tak to jakie te kule maja być i jak się je robi] czy wystarczy zanęta w koszyczku.
Nie trzeba nic dodatkowo nęcić wystarczy to co masz w koszyczku zanętowym....
Niektórzy nawet preferują łowienie bez koszyczków zastępując je ciężarkami...
(I sorry za popełnione błędy)
--------------------
Pozdrawiam
memo1111
właśnie tak --zgodzem się z kolegą memo1111 niepotrzeba nęcić tylko to co masz w koszyku zanętowym......................................................................................................................................................................................... połamania
Oczywiscie mozesz rzucic kilka kulek ale nie jest to konieczne ;)Zaneta w koszyczku (najlepsza z trapera na leszcza)zda sprawe.Udanych polowow
Oczywiście , że trzeba nęcić kulami i szczególnie leszcze ! Ja zaczynam łowienie leszczy ( łowie na Odrze ) od zrobienia zanęty typowo rzecznej z dużą ilością kleju , żwiru oraz gotowanej konopi i kukurydzy , robię około 10-ciu twardych kul wielkości pomarańczy ( jak spadnie na ziemię z 1,5 metra to nie ma prawa się rozpaść ) i na początek zapodaje od 3 do 5 a reszta czeka na swoją kolej . Wszystko zależy od brań leszków , jak przychodzi ci wielkie stado to jest zrozumiałe , że trzeba zanęcać żeby ryby utrzymać w łowisku a jeżeli brania są sporadyczne to po co rzucać paszę do studni ? Samym koszykiem nie zanęcisz jak należy i nie utrzymasz leszczy w łowisku no może na chwilę i brania będą sporadyczne , ryby będą wchodzić i wychodzić , będą wracały ale po dłuższym czasie. Zanętę do koszyka polecam zrobić z tej samej co kule ( oczywiście zero żwiru i kleju ) ale ma być bardziej sucha , słodsza z robakami i kukurydzą konserwową , płatki owsiane są super bo extra pracują , ma pachnieć trzy razy bardziej niż ta na kule normalny rarytasik :-) .
Ja też uważam,że kilka kul zanętowych wrzuconych do wody przyciągnie ryby i pomoże utrzymać ich w łowisku.
Jak masz już zaplanowane miejsce na połowy to zanęć kulkami dzień wcześniej, to jak rano pujdziesz na ryby to nie bedziesz juz musiał rzucać a bedziesz miał już ryby na wybranym łowisku ... ja tak robie i się mi to sprawdza ;) Pozdrawiam, połamania Ci życze ;D