Po pierszym dniu wiosny naszykowałem swój sprzent (spławikowy) i wszyszedłem na mój staw moją przynetą było ciasto . Ryby wcale nie chciały brać byłem nad syawem ponad godzine i nic nie złapałem .Zobaczyłem ze przy liliach cos tam sie dzieje wiec postanowilem iść tam ale po rzucie i tak nic tylko pukało postanowiłem rzucić spławik przy brzegu koło drzewa po pieciu minutach patrze spławik płynie po wodznie i zaciołem był to pierszy mój lin w roku 2011 nie aż taki duzy były wieksze okazy ale to jednak mój pierszy lin w tym roku .Pozdrawia Mariusz!
Nie za bardzo Kolego rozumiem o co
pytasz ? Czy mieliśmy takie sytuacje ? No setki jak nie tysiące .
Co jest dziwnego w tym , że zmieniłeś stanowisko i znalazłeś
żerujące ryby ?
Na tym to polega łowienie ryb , gdy
ryba nie żeruje to trzeba być plastycznym tzn. zmieniać przynęty
, zanęty , żyłki , długości przyponów , haczyki i jak już
wszystko zawiedzie to trzeba zmieniać miejsce łowienia . Tyle , co
tu się dziwić ?
Yyyy no we wsiosne troszke innaczej nie ? W lato to o wile szybciej biora i wiecej ich złapałem
Nie jest to dziwne.Ryba jaki by to nie był gatunek pobiera pokarm przez cały rok.Oczywiście w zależności od gatunku z różną intensywnością. Jednak branie ryb wiosną to ostatnia rzecz jaka by mnie mogła zdziwić.Nawet bardziej jak to że u mnie na łowisku licencyjnym koledzy łowią karpie spod lodu i to regularnie od kilku lat.
Yyyy no we wsiosne troszke innaczej nie ? W lato to o wile szybciej biora i wiecej ich złapałem
Właśnie na wiosnę najlepszym
sposobem jest szukanie ryb w wielu miejscach gdyż ryba nie reaguje
na zanęty i przynęty tak jak w lato czy na jesień , według mnie
trzeba za nią chodzić . Choć to nie jest regułą , bywało tak ,
że na wiosnę brały jak szalone i to pomimo zimnej wody . Wybacz
ale dalej nie rozumiem twojego zdziwienia , może masz jeszcze mało
doświadczenia ? Zaufaj mi i daj sobie powiedzieć , że to nic
dziwnego .
Jeszcze wiele razy ryby Cie zaskoczą i
pokażą , iż w wędkarstwie nie ma twardych reguł , są pewne
ważne zasady ale nic nie jest pewne na 100 % . Wiele razy już
dostałem ostro popalić i jakby się wydawało bankowe rozwiązania
które stosowałem wcześniej z powodzeniem były całkiem
nieskuteczne pomimo pozornie identycznych warunków panujących
na łowisku .
Po pierszym dniu wiosny naszykowałem swój sprzent (spławikowy) i wszyszedłem na mój staw moją przynetą było ciasto . Ryby wcale nie chciały brać byłem nad syawem ponad godzine i nic nie złapałem .Zobaczyłem ze przy liliach cos tam sie dzieje wiec postanowilem iść tam ale po rzucie i tak nic tylko pukało postanowiłem rzucić spławik przy brzegu koło drzewa po pieciu minutach patrze spławik płynie po wodznie i zaciołem był to pierszy mój lin w roku 2011 nie aż taki duzy były wieksze okazy ale to jednak mój pierszy lin w tym roku .Pozdrawia Mariusz!
Mieliście podobne sytuację
Nie za bardzo Kolego rozumiem o co pytasz ? Czy mieliśmy takie sytuacje ? No setki jak nie tysiące . Co jest dziwnego w tym , że zmieniłeś stanowisko i znalazłeś żerujące ryby ?
Na tym to polega łowienie ryb , gdy ryba nie żeruje to trzeba być plastycznym tzn. zmieniać przynęty , zanęty , żyłki , długości przyponów , haczyki i jak już wszystko zawiedzie to trzeba zmieniać miejsce łowienia . Tyle , co tu się dziwić ?
Yyyy no we wsiosne troszke innaczej nie ? W lato to o wile szybciej biora i wiecej ich złapałem
Yyyy no we wsiosne troszke innaczej nie ? W lato to o wile szybciej biora i wiecej ich złapałem
Nie jest to dziwne.Ryba jaki by to nie był gatunek pobiera pokarm przez cały rok.Oczywiście w zależności od gatunku z różną intensywnością.
Jednak branie ryb wiosną to ostatnia rzecz jaka by mnie mogła zdziwić.Nawet bardziej jak to że u mnie na łowisku licencyjnym koledzy łowią karpie spod lodu i to regularnie od kilku lat.
Yyyy no we wsiosne troszke innaczej nie ? W lato to o wile szybciej biora i wiecej ich złapałem
Właśnie na wiosnę najlepszym sposobem jest szukanie ryb w wielu miejscach gdyż ryba nie reaguje na zanęty i przynęty tak jak w lato czy na jesień , według mnie trzeba za nią chodzić . Choć to nie jest regułą , bywało tak , że na wiosnę brały jak szalone i to pomimo zimnej wody . Wybacz ale dalej nie rozumiem twojego zdziwienia , może masz jeszcze mało doświadczenia ? Zaufaj mi i daj sobie powiedzieć , że to nic dziwnego .
Jeszcze wiele razy ryby Cie zaskoczą i pokażą , iż w wędkarstwie nie ma twardych reguł , są pewne ważne zasady ale nic nie jest pewne na 100 % . Wiele razy już dostałem ostro popalić i jakby się wydawało bankowe rozwiązania które stosowałem wcześniej z powodzeniem były całkiem nieskuteczne pomimo pozornie identycznych warunków panujących na łowisku .
spoko dzieki za rady ;D