witam szanownych... Wedkowal ktos na loch ness??? bo jeziorko troche glebokie i kamieniste, mieszkalem kolo niego przez jakies pol roku ale przyznaje sie nie wybralem ze wzgledu na brak sprzetu. Ma ktos jakies doswiadczenia?
Witam. Byłem nad tyn jeziorem. Pogoda była "normalna", czyli padało. Miałem spining ale nic nie powiesiło się. Widziałem jednego wędkarza na łodzi ale jakie miał okazy nie pytałem.
Witam ! Byłem tam jakieś 8 lat temu. Faktycznie głębokie i długie. Myślę , że jeśli naprawdę chcesz tam wędkować , - to może dobrze było by pomyśleć o jakiejś łódce. Objechałem Loch Ness 4 x dookoła. Brzegi całymi kilometrami raczej niedostępne. Raptem znalazłem zaledwie kilka miejsc, gdzie można można było stanąć z kijem. Nie złowiłem tam absolutnie NIC ! Podobno jest tam tyle wody ile zawierają wszystkie wody pow. w Anglii. Ciekawe jak się ma ten stosunek ilości wody do ilości pływających tam ryb ? W sumie Loch Ness nie zrobiło na mnie wrażenia. Natomiast przyległe okolice są fantastyczne. Zdegustowany wędkarskim niepowodzeniem zjechałem z drogi na prywatne łowisko pstrągowe. No i tam dopiero trochę sobie połowiłem. Właściciel najpierw na mnie popatrzył, potem wybrał dla mnie jego zdaniem odpowiedni kij muchowy. Uwiązał muchę. Pokazał jak się tym macha. Przyjął kasę i poszedł sobie. Ale ryby przynajmniej były ! No i nie żałuję . Bo to było moje pierwsze spotkanie z wędką muchową. To jest dopiero jazda ! Powiem krótko - Ten nie zna życia , kto nie łowił na Muchę ! Gdybyś chciał tam spróbować to , to łowisko jest jakieś 3 mile na północ od Fort William na A 82 . Pozdrawiam serdecznie wszystkich muszkarzy !
witam szanownych...
Wedkowal ktos na loch ness???
bo jeziorko troche glebokie i kamieniste, mieszkalem kolo niego przez jakies pol roku ale przyznaje sie nie wybralem ze wzgledu na brak sprzetu.
Ma ktos jakies doswiadczenia?
Uważaj na potwora ;)
wlasnie dlatego nie poszedlem, obawialem sie ze mnie zje :P
Ten "potwór" to ponoć jest nie groźny :P ale 100% pewności niemam :P
Witam. Byłem nad tyn jeziorem. Pogoda była "normalna", czyli padało. Miałem spining ale nic nie powiesiło się. Widziałem jednego wędkarza na łodzi ale jakie miał okazy nie pytałem.
Witam ! Byłem tam jakieś 8 lat temu. Faktycznie głębokie i długie. Myślę , że jeśli naprawdę chcesz tam wędkować , - to może dobrze było by pomyśleć o jakiejś łódce. Objechałem Loch Ness 4 x dookoła. Brzegi całymi kilometrami raczej niedostępne. Raptem znalazłem zaledwie kilka miejsc, gdzie można można było stanąć z kijem. Nie złowiłem tam absolutnie NIC ! Podobno jest tam tyle wody ile zawierają wszystkie wody pow. w Anglii. Ciekawe jak się ma ten stosunek ilości wody do ilości pływających tam ryb ? W sumie Loch Ness nie zrobiło na mnie wrażenia. Natomiast przyległe okolice są fantastyczne. Zdegustowany wędkarskim niepowodzeniem zjechałem z drogi na prywatne łowisko pstrągowe. No i tam dopiero trochę sobie połowiłem. Właściciel najpierw na mnie popatrzył, potem wybrał dla mnie jego zdaniem odpowiedni kij muchowy. Uwiązał muchę. Pokazał jak się tym macha. Przyjął kasę i poszedł sobie. Ale ryby przynajmniej były ! No i nie żałuję . Bo to było moje pierwsze spotkanie z wędką muchową. To jest dopiero jazda ! Powiem krótko - Ten nie zna życia , kto nie łowił na Muchę ! Gdybyś chciał tam spróbować to , to łowisko jest jakieś 3 mile na północ od Fort William na A 82 . Pozdrawiam serdecznie wszystkich muszkarzy !