Okonie to jedne z najpospolitrzych ryb w Polsce. Niewątpliwie nie są największym drapierznikiem ale jest waleczny i silny. Najlepiej okonie szukać w przybrzeżnych rejonach jezior i rzek. Łapie się go na małe gumy,obrotówki i woblery. Moim zdaniem najlepszy sposób na ich łapanie to posłanie małego jaskrawego woblera wzdłuż trzciny. Sukces gwarantowany.
Redakcja nagradza za każdy wpis i jak się domyślam stąd właśnie taka, a nie inna ich jakość. I to byłoby na tyle.
A około trzy tygodnie temu bodajże "tłukłem" okolice trzcin z pięć godzin (nie tylko ja zresztą) i jedno branie na dodatek nie zacięte, także reguł nie ma :-)
Okonie to jedne z najpospolitrzych ryb w Polsce. Niewątpliwie nie są największym drapierznikiem ale jest waleczny i silny. Najlepiej okonie szukać w przybrzeżnych rejonach jezior i rzek. Łapie się go na małe gumy,obrotówki i woblery. Moim zdaniem najlepszy sposób na ich łapanie to posłanie małego jaskrawego woblera wzdłuż trzciny. Sukces gwarantowany.
Masz rację.
A słownik gryzie jak okonie? Zimą też przy trzcinach?
Masz rację ale tylko teoretycznie.A z sukcesem to różnie bywa.Pozdrawiam.
W zimie różnie raczej na środku.
Hercik ile ty masz lat?:))))))
Nie ma to jak mądrego posłuchać a właściwie poczytać :)
Redakcja nagradza za każdy wpis i jak się domyślam stąd właśnie taka, a nie inna ich jakość. I to byłoby na tyle.
A około trzy tygodnie temu bodajże "tłukłem" okolice trzcin z pięć godzin (nie tylko ja zresztą) i jedno branie na dodatek nie zacięte, także reguł nie ma :-)