witam wybieram się w ta niedzielę na rybki podlodowe doświadczenie wędkarskie mam spore zarówno na spiningu jak i metodach gruntowych ale w przerębli nigdy jeszcze nie łowiłem moim łowiskiem będzie rozległe (ok 40m szer. i 3km dł.) starorzecze Wisły głębokość tam dochodzi do 3m ryby które tam występują to głównie okonie leszcze płotki jazie krąpie klenie i szczupaki których na jesieni wyciągnięto tam wyjątkowo dużo mam zamiar polować na te szczupaki z błystka a także próbować szczęścia na spławik poczytałem dużo na forum ale chciałbym jeszcze dostać kilka praktycznych rad czy najlepiej łwoić w najgłębszych miejscach ? jaki dobrać grunt spławika? czy czerwone robaki będą dobre i czy warto jeszcze w kuku zainwestować? jakie przynęty ze spiningowego arsenału najlepiej wybrać i jak nimi łowić? i jak ktoś ma jeszcze inne praktyczne rady na łowisko mojego typu mile widziane
Jesli jutro wybierasz sie na rybki z pod lodu i szukasz rady jak łowić w przeręblu,najpierw polecam zapoznać sie na internecie jak mozna wydostac sie z przerebla.Polecam równiez wiadomosci ile wytrzymie ludzki organizm w wodzie ponizej i w okolicach zera stopni.Dobre tez beda porady co zrobic zeby nie wychłodzic organizmu itd.Mysle ze dobrze tez zapoznac sie o ryzyku jakie podejmujesz balansując na kruchym lodzie.Jesli mimo wszystko dalej jestes przekonany i chetny,to ja polecam spławiczek.Najlepeij łowic na głebszej wodzie ,praktycznie na samym gruncie.Z przynet to ochotka ,pinka, mozesz oczywiscie na czerwone spróbowac ,bo okonek jest bardzo aktywny w tym okresie.Połamania lodu,tzn kija...tzn.lepeij zostań w domu ,zadzwon pójdziemy na piwo jak jestes z śląskiego...pozdrawiam
no może masz racje lód na razie do najmocniejszych nie należy dzisiaj sprawdzałem i był nawet ok ale trochę ryzykownie byłoby wyjść nad głębszą wodę na ryby chciałem iść w niedziele ale to się jeszcze zobaczy w tym wątku jednak nie chodzi mi o porady jak się nie utopić tylko jak ryby łowić :)
Na Dolnym lód już sprawdzony i myśle że można powoli coś działać, może jutro się wybiorę, ale prosze uważać na pierwszy metr od brzegu gdzie jest dużo śniegu, tam jest bardzo kruchy i cienki lód
Kiedyś dorwałem ksiązkę stworzoną jeszcze w ZSRR, ale wspaniale było tam opisane wędkarstwo podlodowe, i tak autor zwracał szczególną uwagę na trzcinowiska że w tamtych rejonach bardzo często tworzą się oparzeliska czy jakoś tak się to nazywało. Więc bądźmy Panowie ostrożni na lodzie i połamania kija na dorodnych płociach garbusach i leszczach!!!
oparzelisko tworzy się tam gdzie są podwodne źródła lub wpływa jakaś rzeczka do zbiornika lub rozkładają rośliny i wydzielają ciepło niektóre oparzeliska są niebezpieczne bo ich nie widać a jak wpływa rzeczka to widać z daleka i najlepiej omijać je z daleka
Witam, ja z kolegą wczoraj buszowaliśmy po lodzie w Warszawie ( Wisła ), którego grubość dochodziła do ok 15 cm. Niestety ze zdobyczy były tylko 5 okonków i 3 jazgarze. Pozdrawiam.
witam wybieram się w ta niedzielę na rybki podlodowe
doświadczenie wędkarskie mam spore zarówno na spiningu jak i metodach gruntowych ale w przerębli nigdy jeszcze nie łowiłem
moim łowiskiem będzie rozległe (ok 40m szer. i 3km dł.) starorzecze Wisły głębokość tam dochodzi do 3m ryby które tam występują to głównie okonie leszcze płotki jazie krąpie klenie i szczupaki których na jesieni wyciągnięto tam wyjątkowo dużo
mam zamiar polować na te szczupaki z błystka a także próbować szczęścia na spławik
poczytałem dużo na forum ale chciałbym jeszcze dostać kilka praktycznych rad
czy najlepiej łwoić w najgłębszych miejscach ? jaki dobrać grunt spławika? czy czerwone robaki będą dobre i czy warto jeszcze w kuku zainwestować? jakie przynęty ze spiningowego arsenału najlepiej wybrać i jak nimi łowić? i jak ktoś ma jeszcze inne praktyczne rady na łowisko mojego typu mile widziane
Jesli jutro wybierasz sie na rybki z pod lodu i szukasz rady jak łowić w przeręblu,najpierw polecam zapoznać sie na internecie jak mozna wydostac sie z przerebla.Polecam równiez wiadomosci ile wytrzymie ludzki organizm w wodzie ponizej i w okolicach zera stopni.Dobre tez beda porady co zrobic zeby nie wychłodzic organizmu itd.Mysle ze dobrze tez zapoznac sie o ryzyku jakie podejmujesz balansując na kruchym lodzie.Jesli mimo wszystko dalej jestes przekonany i chetny,to ja polecam spławiczek.Najlepeij łowic na głebszej wodzie ,praktycznie na samym gruncie.Z przynet to ochotka ,pinka, mozesz oczywiscie na czerwone spróbowac ,bo okonek jest bardzo aktywny w tym okresie.Połamania lodu,tzn kija...tzn.lepeij zostań w domu ,zadzwon pójdziemy na piwo jak jestes z śląskiego...pozdrawiam
no może masz racje lód na razie do najmocniejszych nie należy dzisiaj sprawdzałem i był nawet ok ale trochę ryzykownie byłoby wyjść nad głębszą wodę na ryby chciałem iść w niedziele ale to się jeszcze zobaczy
w tym wątku jednak nie chodzi mi o porady jak się nie utopić tylko jak ryby łowić :)
Pooglądaj sobie te filmiki i wszystkie jakie tam znajdziesz to może trochę będzie łatwiej .
http://www.youtube.com/watch?v=QY1uYyxKGqU&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=qCzRj0tjFHc&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=p1W8qI21Zi0&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=FaxpIdiDlmk&feature=related
Na Dolnym lód już sprawdzony i myśle że można powoli coś działać, może jutro się wybiorę, ale prosze uważać na pierwszy metr od brzegu gdzie jest dużo śniegu, tam jest bardzo kruchy i cienki lód
no tu masz racje byłem dzisiaj sprawdzić lód na środku był ok a jak wracałem to sie wsadziłem po kolana we wodę przy samym brzegu :)
ja miałem to samo wczoraj przy samych trzinkach przy brzegu wpadłem jedną nogó po kolano,a po środku gruby
Kiedyś dorwałem ksiązkę stworzoną jeszcze w ZSRR, ale wspaniale było tam opisane wędkarstwo podlodowe, i tak autor zwracał szczególną uwagę na trzcinowiska że w tamtych rejonach bardzo często tworzą się oparzeliska czy jakoś tak się to nazywało. Więc bądźmy Panowie ostrożni na lodzie i połamania kija na dorodnych płociach garbusach i leszczach!!!
oparzelisko tworzy się tam gdzie są podwodne źródła lub wpływa jakaś rzeczka do zbiornika lub rozkładają rośliny i wydzielają ciepło niektóre oparzeliska są niebezpieczne bo ich nie widać a jak wpływa rzeczka to widać z daleka i najlepiej omijać je z daleka
Podziwiam kolegów. 5cm. lodu a wy już heja. Pomyślcie o waszych matkach, żonach i kochankach. Poczekajcie jeszcze tydzień. Rybki nie uciekną.
Witam,
ja z kolegą wczoraj buszowaliśmy po lodzie w Warszawie ( Wisła ), którego grubość dochodziła do ok 15 cm. Niestety ze zdobyczy były tylko 5 okonków i 3 jazgarze.
Pozdrawiam.