Witam wszystkich członków koła PZW w Łowiczu.Zapewne większość z was wędkowała lub nadal wędkuje na stawie w Uchaniu. Kiedyś to łowisko było świetnie zarybione i dbano o nie ( nie było mowy żeby nie złapać tam lina a o karasiu już nie wspomnę). Teraz jednak nie da się tam nic złapać. Akurat mam urlop i postanowiłem się ustawić na dużego karpia. Jeżdziłem 2 tygodnie dzień w dzień i robiłem wieczorowe i nocne zasiadki jednak nie doczekałem się żadnego brania. Również inni wędkarze narzekają. Człowiek który siędzi pół dnia nad łowiskiem wraca do domu z 2 małymi płotkami. To jest śmiechu warte.Już dawno nie widziałem tam również żadnej kontroli pewnie za to że przejście stawu w koło jest nielada wyzwaniem.ścieżka i niektóre miejscówki zarosły pokrzywami , trzciną i innymi chaszczami.Koło bierze tyle pieniędzy za karty a szkoda jest im dać komuś 200 zł żeby wyciął tą trzcinę i pokrzywy i niech się nie wykręcają że za 200 zł nikt by tego się nie chciał podjąć bo ja sam mógłbym to zrobić.A trzecią sprawą jest dużo śmieci ( pudełek po robakach i paczek po zanętach ) oraz niski stan wody. Warto by było sprawdzić napływ i odpływ wody bo może upusty są zapchane . No cóż ale nasze koło wie tylko jak brać pieniądze gdyż ludzie którzy nim zarządzają nie będą łowić na Uchaniu tylko pojadą sobie na szczupaki do Szwecji. Wstydzę się tego że należe do koła PZW nr 11 w Łowiczu .
Witam wszystkich członków koła PZW w Łowiczu.Zapewne większość z was wędkowała lub nadal wędkuje na stawie w Uchaniu. Kiedyś to łowisko było świetnie zarybione i dbano o nie ( nie było mowy żeby nie złapać tam lina a o karasiu już nie wspomnę). Teraz jednak nie da się tam nic złapać. Akurat mam urlop i postanowiłem się ustawić na dużego karpia. Jeżdziłem 2 tygodnie dzień w dzień i robiłem wieczorowe i nocne zasiadki jednak nie doczekałem się żadnego brania. Również inni wędkarze narzekają. Człowiek który siędzi pół dnia nad łowiskiem wraca do domu z 2 małymi płotkami. To jest śmiechu warte.Już dawno nie widziałem tam również żadnej kontroli pewnie za to że przejście stawu w koło jest nielada wyzwaniem.ścieżka i niektóre miejscówki zarosły pokrzywami , trzciną i innymi chaszczami.Koło bierze tyle pieniędzy za karty a szkoda jest im dać komuś 200 zł żeby wyciął tą trzcinę i pokrzywy i niech się nie wykręcają że za 200 zł nikt by tego się nie chciał podjąć bo ja sam mógłbym to zrobić.A trzecią sprawą jest dużo śmieci ( pudełek po robakach i paczek po zanętach ) oraz niski stan wody. Warto by było sprawdzić napływ i odpływ wody bo może upusty są zapchane . No cóż ale nasze koło wie tylko jak brać pieniądze gdyż ludzie którzy nim zarządzają nie będą łowić na Uchaniu tylko pojadą sobie na szczupaki do Szwecji.
Wstydzę się tego że należe do koła PZW nr 11 w Łowiczu .
Wiesz nasze koło bierze opłaty i nic nie robią i syf się robi wszędzie powoli ale prawie 200 zł co roku musimy dać