W książeczce wydanej przez PZW pt. "ABC WĘDKOWANIA" przeczytałem, że niektóre ryby biorą na nasienie łubinu. Znalazłem jego zdjęcia na Wikipedii. O to link: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ubin Moje pytanie brzmi jakie ryby mogłyby na niego brać?
Łubin, kukurydza, groch, pszenica ziarna powszechnie stosowane do nęcenia i łapania ryb karpiowatych, zarówno na rzekach jak i jeziorach. Jedynie co, to trzeba trochę nabrać wprawy w przygotowaniu (moczeniu i gotowaniu) łubinu, a zwłaszcza grochu.
Ja na łubin łowię latem płocie, leszcze i liny. Przynęta wysoce selektywna - gdy doczekasz się brania, z pewnością nie będą to jakieś mikre płotki w okolicach wymiaru, ale porządne, grube płocie:)) Co do przygotowanie ziaren ograniczam się do ich zamoczenia na 24 godziny przed planowanym wędkowaniem. W takiej wodzie mogą spokojnie (nawet latem) wytrzymać i nadawać się do wędkowania i nęcenia jeszcze przez 3-4 dni.
Wiadomo natirliś przynety sa zawsze na czasie lubin, bobik, groch, kukurydza ,przenica,slonecznik ,siemie lniane,sliwki ,miód ,ziemniak, i kompozycja tych naturalnych przynet i zanet jest nieraz bardziej skuteczna na poszczegolne gatonki ryb od reklamowanych +przez firmy przynet i dipów do nich. Przyklad, Karp w odpowiednim czasie ziemniak strzykawka wsztrzykniety miód,groch gotowany z siemie lnianym lub z lubinem ,przenica z lubinem na wodzie parzonej bobik dogotowac nawet makaron + troche miodu. A stary sposob na plotke i karasia ciasto z bulki jajko gotowane mleko miód ziemniak gotowany cukier i razem ugniesc,sprawdzic mozna tylko trzeba chciec cos zrobic najwygodniej jest kupic i nic nie robic samemu bo ponoc nie mamy czasu ani warunkow ani skladnikow wiec jest pretekst aby narzekac ze dawniej bylo lepiej i ryby ciagneli wieksze i czesciej niz teraz w tygodniu bylem 2-slownie dwa razy po 4 godz stracilem kasy od cholery na zanete i kule i nic nie zlapalem. Ale patrzac z drugiej strony to dobrze bo tej ryby uchowa sie wiecej w wodach,to taka moja zludna teoria bo rybacy tez musza z czegos zyc i plany odlowow wykonac dla wlasciciela??
W książeczce wydanej przez PZW pt. "ABC WĘDKOWANIA" przeczytałem, że niektóre ryby biorą na nasienie łubinu. Znalazłem jego zdjęcia na Wikipedii. O to link: http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ubin Moje pytanie brzmi jakie ryby mogłyby na niego brać?
Łubin przynęta na ryby
nierozumiem postu może głupi jestem ale ten post jest jak --;-- przeczytałem że glizda to dobra przynęta [link]
nierozumiem postu może głupi jestem ale ten post jest jak --;-- przeczytałem że glizda to dobra przynęta [link]
nie rozumiem postu, może głupi jestem ale ten post jest jak --;-- ...
o koledzy znam rozwiązanie źle przeczytałem pytanie jest na końcu niewiem czemu nie zauważyłem ;)
Łubin, kukurydza, groch, pszenica ziarna powszechnie stosowane do nęcenia i łapania ryb karpiowatych, zarówno na rzekach jak i jeziorach. Jedynie co, to trzeba trochę nabrać wprawy w przygotowaniu (moczeniu i gotowaniu) łubinu, a zwłaszcza grochu.
Ja na łubin łowię latem płocie, leszcze i liny. Przynęta wysoce selektywna - gdy doczekasz się brania, z pewnością nie będą to jakieś mikre płotki w okolicach wymiaru, ale porządne, grube płocie:)) Co do przygotowanie ziaren ograniczam się do ich zamoczenia na 24 godziny przed planowanym wędkowaniem. W takiej wodzie mogą spokojnie (nawet latem) wytrzymać i nadawać się do wędkowania i nęcenia jeszcze przez 3-4 dni.
Wiadomo natirliś przynety sa zawsze na czasie lubin, bobik, groch, kukurydza ,przenica,slonecznik ,siemie lniane,sliwki ,miód ,ziemniak, i kompozycja tych naturalnych przynet i zanet jest nieraz bardziej skuteczna na poszczegolne gatonki ryb od reklamowanych
+przez firmy przynet i dipów do nich. Przyklad, Karp w odpowiednim czasie ziemniak strzykawka wsztrzykniety miód,groch gotowany z siemie lnianym lub z lubinem ,przenica z lubinem na wodzie parzonej bobik dogotowac nawet makaron + troche miodu.
A stary sposob na plotke i karasia ciasto z bulki jajko gotowane mleko miód ziemniak gotowany cukier i razem ugniesc,sprawdzic mozna tylko trzeba chciec cos zrobic najwygodniej jest kupic i nic nie robic samemu bo ponoc nie mamy czasu ani warunkow ani skladnikow wiec jest pretekst aby narzekac ze dawniej bylo lepiej i ryby ciagneli wieksze i czesciej niz teraz w tygodniu bylem 2-slownie dwa razy po 4 godz stracilem kasy od cholery na zanete i kule i nic nie zlapalem.
Ale patrzac z drugiej strony to dobrze bo tej ryby uchowa sie wiecej w wodach,to taka moja zludna teoria bo rybacy tez musza z czegos zyc i plany odlowow wykonac dla wlasciciela??