no właśnie ,technika czy wzór?bo jeśli technika to można sprayem ,aerografem,a pędzelkiem też. jeśli chodzi o wzór to raczej indywidualne przekonania odgrywają rolę.
Witam!!! Chciałbym się dowiedzieć czym można malować woblery czy może to być zwykła farba w spreju . Bardzo proszę o porady marcin25c. A przy okazji chciałbym życzyć Wesołych Świąt całej Społeczności Wędkarskiej.
Aerozol pozwala na uzyskiwanie bardzo cienkich, szybkoschnących
warstw oraz na przejścia tonalne między wszystkimi kolorami. Ja
najchętniej kupuję lakiery przeznaczone do pokrywania karoserii
samochodowych, w tym koniecznie biały mat, który służy mi do
zagruntowania korpusów. Gruntowanie na biało pozwala na uzyskanie
intensywnych barw ostatecznych. Sprajem można malować niemal taśmowo.
Rozkładam na stole warsztatowym gazety, gazetami lub papierem pakowym
albo płachtą malarską osłaniam także ściany i pokrywam podłogę,
następnie za przednie uszko zawieszam kilka czy kilkanaście woblerów na
drucie, zaś drut kładę na specjalnych widełkach.
Natryskiwać
należy najpierw od strony brzusznej. Przyjęło się to robić jasnymi
kolorami - żółcią, bielą, jasną zielenią i błękitem, także barwami fluo
- ale niekiedy warto pomalować korpus "na odwyrtkę", pamiętając o tym,
że jasny brzuch u wszystkich ryb jest przykładem mimikry, przyjmowania
barw ochronnych. Wszak jasny brzuch jest mało widoczny na tle nieba,
zaś ciemny grzbiet zlewa się z barwą dna. Muszę przyznać, że malowanie
brzucha na ciemny granat, a grzbietu na biało dawało mi bardzo łowne
woblery, choć wyglądały one zgoła paradoksalnie. Trzymam się więc na
ogół tradycji.
Po na tryśnięciu brzuszka, przekładam drut na
drugą stronę i bez czekania na wyschnięcie pierwszego natrysku, maluję
grzbiet. Bardzo często od strony brzusznej - z przodu woblera -
natryskuję czerwoną plamkę. Oko domalowuję pędzelkiem z delikatnej
sierści, a jeśli uda mi się kupić, to naklejam przed nałożeniem warstwy
wierzchniej samoprzylepne oko holograficzne. Bardzo lubię wszelkiego
rodzaju "tygryski", więc także pędzelkiem - po całkowitym wyschnięciu
warstwy natryskiwanej - domalowuję paski i inne wzorki.
Możesz malować czym chcesz. Musisz jednak pamiętać, że będą przebywać w środowisku wodnym i trzeba je zabezpieczyć warstwą lakieru bezbarwnego wodnoodpornego.
Dobre i tanie są lakiery do paznokci. Kobitki lubią się stroić i mają nawet lakiery z brokatem.
Osobiście najczęściej stosuję modelarskie farby akrylowe - jednak w ich przypadku trzeba je pokryć warstwą wodoodporną (np. nitrocellon).
Przykłady malowania znajdziesz na moim blogu w galerii zdjęć w części "sprzęt".
Zrobiłem kilka woblerów i są w stanie "surowym".
Jak je pomalować? Dodam, że są to woblery 3cm, 5cm, 12cm.
Pierwszy służyłby na okonie, drugi i trzeci na szczupale ( rzadziej sumy )
Proszę o pomoc
Pozdrawiam
Witaj Wolus! Powiedz jeszcze, czy chodzi ci o wzory malowania, czy raczej o technikę (lakiery,farby)?
no właśnie ,technika czy wzór?bo jeśli technika to można sprayem ,aerografem,a pędzelkiem też. jeśli chodzi o wzór to raczej indywidualne przekonania odgrywają rolę.
Witam!!! Chciałbym się dowiedzieć czym można malować woblery czy może to być zwykła farba w spreju . Bardzo proszę o porady marcin25c. A przy okazji chciałbym życzyć Wesołych Świąt całej Społeczności Wędkarskiej.
Aerozol pozwala na uzyskiwanie bardzo cienkich, szybkoschnących warstw oraz na przejścia tonalne między wszystkimi kolorami. Ja najchętniej kupuję lakiery przeznaczone do pokrywania karoserii samochodowych, w tym koniecznie biały mat, który służy mi do zagruntowania korpusów. Gruntowanie na biało pozwala na uzyskanie intensywnych barw ostatecznych. Sprajem można malować niemal taśmowo. Rozkładam na stole warsztatowym gazety, gazetami lub papierem pakowym albo płachtą malarską osłaniam także ściany i pokrywam podłogę, następnie za przednie uszko zawieszam kilka czy kilkanaście woblerów na drucie, zaś drut kładę na specjalnych widełkach.
Natryskiwać należy najpierw od strony brzusznej. Przyjęło się to robić jasnymi kolorami - żółcią, bielą, jasną zielenią i błękitem, także barwami fluo - ale niekiedy warto pomalować korpus "na odwyrtkę", pamiętając o tym, że jasny brzuch u wszystkich ryb jest przykładem mimikry, przyjmowania barw ochronnych. Wszak jasny brzuch jest mało widoczny na tle nieba, zaś ciemny grzbiet zlewa się z barwą dna. Muszę przyznać, że malowanie brzucha na ciemny granat, a grzbietu na biało dawało mi bardzo łowne woblery, choć wyglądały one zgoła paradoksalnie. Trzymam się więc na ogół tradycji.
Po na tryśnięciu brzuszka, przekładam drut na drugą stronę i bez czekania na wyschnięcie pierwszego natrysku, maluję grzbiet. Bardzo często od strony brzusznej - z przodu woblera - natryskuję czerwoną plamkę. Oko domalowuję pędzelkiem z delikatnej sierści, a jeśli uda mi się kupić, to naklejam przed nałożeniem warstwy wierzchniej samoprzylepne oko holograficzne. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju "tygryski", więc także pędzelkiem - po całkowitym wyschnięciu warstwy natryskiwanej - domalowuję paski i inne wzorki.
Możesz malować czym chcesz. Musisz jednak pamiętać, że będą przebywać w środowisku wodnym i trzeba je zabezpieczyć warstwą lakieru bezbarwnego wodnoodpornego.
Dobre i tanie są lakiery do paznokci. Kobitki lubią się stroić i mają nawet lakiery z brokatem.
Osobiście najczęściej stosuję modelarskie farby akrylowe - jednak w ich przypadku trzeba je pokryć warstwą wodoodporną (np. nitrocellon).
Przykłady malowania znajdziesz na moim blogu w galerii zdjęć w części "sprzęt".