Ładne te prosiaczki.A moje odległościówki jak stały tak stoją w szafie...Jak był czas to był spinning.Trzeba się wybrac na zasiadkę.Chetnie pobawiłbym się z krasnopiórami!
Pierwsza połowa lipca bez ryb.. albo robota albo inne obowiązki , stęskniłem się bardzoi i nareszcie dzisiaj po ponad 2 tygodniowej przerwie byłem 2h i udało się wyjąć kilka kleni.. okazy to nie były , największy 36 cm.. ryba dnia spadła zaraz po braniu..
Pierwsza połowa lipca, Nocne łowienie i kilka lesiów zameldowało się w podbieraku a poza tym większość drobnego leszczyka. Tu relacja z wyprawy https://youtu.be/K3IHwnbORp8
Dzisiaj wziąłem chwilowy "urlop" od spina,latem za bardzo mnie męczy,no i ryby bardziej "zmiksowane"...
Pojechałem z rana na liny a siadały karasiozaury na spławik,te to mają uciąg...:) kij 5-25 g po stopkę zagięty:)
Dla takich rybek warto nawet spinning odłożyć...Dawno takich karasi nie złowiłem.Rzadko próbuję a właściwie to prawie wcale ostatnio ale po takie warto wstać z łóżka nawet w nocy.
Dzisiaj wziąłem chwilowy "urlop" od spina,latem za bardzo mnie męczy,no i ryby bardziej "zmiksowane"...
Pojechałem z rana na liny a siadały karasiozaury na spławik,te to mają uciąg...:) kij 5-25 g po stopkę zagięty:)
Ten na drugim foto wygląda jak piłka do rugby;]
Ten na drugim foto wygląda jak piłka do rugby;]
Wierz lub nie ale miał takie odejście na kiju że ponton mi skręcił do boku,za drugą kotwicę robiła cegła to sukinkot ją przeciągnął w bok razem z pływadłem...Myślałem że jakiegoś karpia capłem a to karasiozaur skubany...
Pies je jednak trącał Przem...esoxy tłuką co dziwne zresztą,takie ataki oglądałem na spokojnej wodzie że z myślami się biłem ...Jakiś wielki zębacz ze trzy razy walił w stado krasnopiór parę metrów odemnie--fruwało wszystko...Wiry takie zostawiał jakby łabędż lądował...
Na spływie już machnąłem parę razy jaskółą i popatrz...gryzą ,9 miarusów w godzinę na tym krótkim garbie co idzie od przystani,całe 30m...
Jutro albo pojutrze pewnikiem zaatakuję "na poważnie".
Po tygodniu przerwy dzisiaj łowiłem 2h.. celem były klenie.. po upalnym tygodniu nastąpiło załamanie pogody , pochmurno , deszczowo i dużo dużo chłodniej, dzięki temu ruszyły się ryby. Wynik to 9 ryb , największa 48 cm i tym samym wyrównany rekord z małej rzeki na której spinninguje :)
W takim ciurku , takie ryby ;] Fajny kleń , ja wczoraj wyladowałem jednak nad Wisła w poszukiwaniu głównie kleni , po zmianie planu...... Kleń był aż jeden i okoń był jeden i jeszcze sandacz.... Nie szło posłać wabika tam gdzie by wypadało , tak pizgało wiatrem.
Witam.
W tym temacie proszę pisać co i jak poszło Wam na rybach - gdzie byłem, co złowiłem itd.
Kontynuacja wątku.
Piątek
Sobota
Sobota
Sobota
Niedziela
Niedziela
Ładne te prosiaczki.A moje odległościówki jak stały tak stoją w szafie...Jak był czas to był spinning.Trzeba się wybrac na zasiadkę.Chetnie pobawiłbym się z krasnopiórami!
Pierwsza połowa lipca bez ryb.. albo robota albo inne obowiązki , stęskniłem się bardzoi i nareszcie dzisiaj po ponad 2 tygodniowej przerwie byłem 2h i udało się wyjąć kilka kleni.. okazy to nie były , największy 36 cm.. ryba dnia spadła zaraz po braniu..
Spontan
Największy 56 cm. na kukli chlebowe z piekarnika, niedawno opisywane na forum, smak tutti-frutti :))) Przynęta rewelacja.
Największy lin z popołudnia na rybach
zzzd
hff
ok
Pierwsza połowa lipca, Nocne łowienie i kilka lesiów zameldowało się w podbieraku a poza tym większość drobnego leszczyka. Tu relacja z wyprawy https://youtu.be/K3IHwnbORp8
Dzisiaj wziąłem chwilowy "urlop" od spina,latem za bardzo mnie męczy,no i ryby bardziej "zmiksowane"...
Pojechałem z rana na liny a siadały karasiozaury na spławik,te to mają uciąg...:) kij 5-25 g po stopkę zagięty:)
I ze trzy podobne...Liny słabo coś gryzą,same takie "w kit"...
Dla takich rybek warto nawet spinning odłożyć...Dawno takich karasi nie złowiłem.Rzadko próbuję a właściwie to prawie wcale ostatnio ale po takie warto wstać z łóżka nawet w nocy.
Dzisiaj wziąłem chwilowy "urlop" od spina,latem za bardzo mnie męczy,no i ryby bardziej "zmiksowane"...
Pojechałem z rana na liny a siadały karasiozaury na spławik,te to mają uciąg...:) kij 5-25 g po stopkę zagięty:)
Ten na drugim foto wygląda jak piłka do rugby;]
Ten na drugim foto wygląda jak piłka do rugby;]
Wierz lub nie ale miał takie odejście na kiju że ponton mi skręcił do boku,za drugą kotwicę robiła cegła to sukinkot ją przeciągnął w bok razem z pływadłem...Myślałem że jakiegoś karpia capłem a to karasiozaur skubany...
Pies je jednak trącał Przem...esoxy tłuką co dziwne zresztą,takie ataki oglądałem na spokojnej wodzie że z myślami się biłem ...Jakiś wielki zębacz ze trzy razy walił w stado krasnopiór parę metrów odemnie--fruwało wszystko...Wiry takie zostawiał jakby łabędż lądował...
Na spływie już machnąłem parę razy jaskółą i popatrz...gryzą ,9 miarusów w godzinę na tym krótkim garbie co idzie od przystani,całe 30m...
Jutro albo pojutrze pewnikiem zaatakuję "na poważnie".
,.,.,
Itd...6 szt od 7 do 10.30 ,potem spin w garść na godzinkę i sześć esoxików od 60 do 80cm ...Niegłupi to był dzień
I pogladowy esoxik.
Ładne prosiaczki
Ładne prosiaczki
Nie wiem czy ładne,nie moja to dziedzina,wiem natomiast że fajnie kijem tarmoszą.
Hol takiej trójki to musi być czadowy.
Byłem dzisiaj na rzece , ale po wczorajszych opadach jest mocno trącona woda.. wynik to kilka małych kleni i świniak 30 cm na woblerka.
ok
Wczorajsze leszczyki.Brania słabiutkie przez te upały :(
Większy.
tydzien nad woda bez rezeltatów leszczyki 20-35cm nocki ciepłe bez brań
Rogow Opolski i KK Rogi
Po tygodniu przerwy dzisiaj łowiłem 2h.. celem były klenie.. po upalnym tygodniu nastąpiło załamanie pogody , pochmurno , deszczowo i dużo dużo chłodniej, dzięki temu ruszyły się ryby. Wynik to 9 ryb , największa 48 cm i tym samym wyrównany rekord z małej rzeki na której spinninguje :)
W takim ciurku , takie ryby ;] Fajny kleń , ja wczoraj wyladowałem jednak nad Wisła w poszukiwaniu głównie kleni , po zmianie planu...... Kleń był aż jeden i okoń był jeden i jeszcze sandacz.... Nie szło posłać wabika tam gdzie by wypadało , tak pizgało wiatrem.
07-08.08.2017
07-08.08.2017
Nocka udana widze
Miałem okazję po przerwie się zmotywować, więc włos na kiju, na ukochaną rzekę i relaks na maksa.