Witam , jak myślicie czy warto już udać się na zasiadkę na miętowego? Tak się składa że mam teraz 3 dni wolnego i tak się zastanawiam czy warto już spróbować czy poczekać na " lepszą pogodę " :). Dodam że łowię na Łynie niedaleko Olsztyna jest to dość mała rzeczka , może ktoś już próbował swoich sił na tej wodzie? . Na miętusie byłem ostatnio 3 lata temu co prawda szału nie było skończyło się na 15 cm sztuce , jednak na nockę udawałem się zawsze w ostatnich dniach listopada tuż przed okresem ochronnym. Bardzo proszę o wasze rady i wskazówki co do przynęty o tej porze roku i miejscach . Z góry przepraszam za błędy i za to że pewnie poruszam temat któryś już raz ale jestem tu nowy i nie bardzo odnajduje się jeszcze na forum. Pozdrawiam serdecznie
Miętusy łowiłem już w połowie września. Jednakże w ubiegłym roku pierwzse kontakty miałem w połowie pażdziernika. Jeszzce nie byłem w tym sezonie ale juz mnie nosi.
Bliższe informacje o tej rybce znajdziesz na moim blogu
około dwóch tygodni temu byłem z kolegą na zasiadce na grunt , na Wiśle i złowił miętuska w granicach 35 cm , jeżeli nie spróbujesz , nie będziesz wiedział ,Ja idę tylko w pewnę miejsca , jeżeli niema brań to znaczy że nie żeruje lub jest za wcześnie , ale jak tam przebywa miętowy to nie odpuści sobie trupka kub śledzia
Ja się zastanawiam, dlaczego miętus nie żeruje wiosną, latem, nie można go wtedy złowić. Zapada w sen "letni"? Jak to z nim jest, bo nigdzie nie mogę znaleść informacji na ten temat
Jeśli chodzi o miętusa to im zimniejsza woda tym lepiej żeruje.Dlatego na północy Europy można spotkać tak wielkie okazy. A dlaczego nie biorą ? Już odpowiadam miętus jest rybą która lubi po 1 zimną wodą a po 2 niskie ciśnienie przy którym najczęściej pada deszcz a i przy niższych temperaturach śnieg. Z tego co widzę za oknem pogoda nie nadaje się na miętusa, ale jeśli tylko przyjdą chmury to pojadę zobaczyć co tam u nich i opowiem Wam wszystko. Pozdrawiam
Szukaj kamieni, korzeni, faszyny w zasadzie różnego rodzaju zaczepów i próbuj. Z " imienia" żadnego łowiska nie podam bo nie znam. Chyba że Dolnośląskie też wchodzi w grę :)
Byłem w niedzielę i parę brań miałem, ale tylko jeden dał się przechytrzyć. Taki nieduży, około 38 cm. Brania były tylko na dendrobenę Nr 4 z filecikiem od 18:30 do 19:30 i potem już cisza.
Czekam na odpowiednią pogodę może jutro. Dzisiaj byłem ze spławiczkiem w okolicach odry i tam pełno malutkich jaziów. Jak jutro wypali to napisze jak było
Witam wszystkich. Ja też już nie mogę wysiedzieć na "tyłku" i nosi mnie żeby spróbować posiedzieć do 22-23 godz. w oczekiwaniu na dźwięk dzwonka na szczytówce. Myślę jednak, że jeszcze troszkę trzeba poczekać mimo kilku dni z nocnymi przymrozkami przyszedł bardzo ciepły tydzień i to mi troszkę nie pasuje. W tamtym roku pierwszy i zarazem udany wypad miałem po 22 października więc i chyba w tym roku podobnie zacznę miętusowe zasiadki na dolnym śląsku.pozdrawiam
kol. Pienio81 jakie łowiska dokładnie masz na myśli? Wczoraj posiedziałem od 19 do 21:40 ale bez ryby woda jeszcze bardzo ciepła. A ja mimo przelotnego deszczu nie zakładałem kurtki taki upał. Za kilka dni powtórzę wypad i oczywiście Wam opowiem.
U mnie problem ze znalezieniem miejsca , jest to jak narazie najgłębsze łowisko jakie mam do wyboru. Woda około 80 cm na środku po prawej stronie dwa dołki około 1,5- 2m. Stanowisko raczej ryb spokojnego żeru z powodzeniem łowiłem tutaj płotki często jeszcze za dzieciaka. Czy według was jest sens na zasiadkę tutaj ? nie dysponuje w tej chwili lepszym łowiskiem.
U mnie problem z miejscówką , łapię na małej rzeczce , niestety strasznie opadła woda i nie ma gdzie rzucić. Jest to chyba najgłębsze stanowisko na sporym odcinku , poziom wody około 80 cm na środku rzeki po prawej stronie znajduje się dołek około 1,5-2 m w którym często stoi szczupaczek. Jeszcze za dzieciaka łowiłem tutaj ładne płotki i okonie. Miejsce jak widzicie jest na zakolu, woda praktycznie stojąca. Jak uważacie czy jest w ogóle sens na zasiadkę tutaj?
Witam. Ja wędkuje zazwyczaj na Baryczy w okolicach Wyszanowa - Bartodziei jest trochę małego miętusa 25-30 ale trafiają się i ponad 40cm. To nie duże sztuki, ale na tą wodę nawet ładne grubaski. A kolega "mazinho" te zdjęcie jaką rzekę przedstawia gdzie się znajduje i czy w ogóle są w niej miętusy? Bo jeśli tak, to miejsce które opisałeś jest dobrym stanowiskiem, miętus pływa w poszukiwaniu przydennej drobnicy która zalega na piasku i nocuje. pozdrawiam i życzę udanych łowów wszystkim miłośnikom marmurkowej rybki.miętuski z tamtegorocznej drugiej wyprawy
Ja łowię głównie na Baryczy. Okolice Wyszanowa i w górę rzeki. A czy w tej rzece ze zdjęcia są miętusy? Jeśli tak to miejsce opisywane jest dobre bo miętus szuka drobnicy zalegającej na dnie.
Jest to rzeka Łyna na Warmii i Mazurach niedaleko Olsztyna. Jest to mała rzeka 10-15 metrów szerokości. Ja łowię na tzw " małej Łynie która tworzy się przy tamie, moje miejsce to około 500 metrów za tamą
No to raczej powinien też tam być miętus. Barycz w której ja łowię też nie jest dużą rzeką i na dodatek raczej płytką o podobnej głębokości jak twoja może ok 2-3 razy szersza. poczekajmy do wieczornych przymrozków gdzie trawa chrupie pod nogami wtedy zacznie się dziać.pozdrawiam
Dzięki Pienio za rady. Najgorzej niepokoi mnie struktura dna, wszędzie gdzie czytałem o mietusie każdy wskazywał kamieniste dno i w miare szybki nurt, u mnie wygląda to tak że woda praktycznie stoi a dno jest piaszczysto- muliste a miejscami roslinnośc denna.
jeśli muliste to raczej lipa, ja łowie na piaszczysto-żwirowym no i z dość silnym nurtem. może sprawdź w swoim okręgu czy w odłowach kontrolnych występował tam miętus, lub poszukaj w okolicy innej rzeki z miętusem, ale na razie nie zniechęcaj się bo na "miętkiego" jest jeszcze trochę za wcześnie. pozdrawiam
W sumie to wszędzie jest takie dno z wyjątkiem tamy i elektrowni ale tam pełno ludzi jest bo to w centrum miasta praktycznie. Ciągłe libacje, grupki narąbanych nastolatków szukających wrażeń itp :) niezbyt przyjemnie się tam siedzi po zmroku a ma być przecież przyjemnie :). Miętusy łapią na dużej Łynie , dowiedziałem się że PZW z Lidzbarka Warmińskiego nieopodal wpuściło do dużej Łyny 3 lata temu sporo miętusa więc może i w małej Łynie jest, myślę że i tak się przejdę zawsze warto spróbować.
ja nigdy nie próbowałem, ale na spokojnym nurcie czemu nie. jednak byliśmy na żwirowni za sandaczem i bez brania skończyliśmy łowienie o 22:00 za tydzień nad rzekę. pozdrawiam
W sumie to wszędzie jest takie dno z wyjątkiem tamy i elektrowni ale tam pełno ludzi jest bo to w centrum miasta praktycznie. Ciągłe libacje, grupki narąbanych nastolatków szukających wrażeń itp :) niezbyt przyjemnie się tam siedzi po zmroku a ma być przecież przyjemnie :). Miętusy łapią na dużej Łynie , dowiedziałem się że PZW z Lidzbarka Warmińskiego nieopodal wpuściło do dużej Łyny 3 lata temu sporo miętusa więc może i w małej Łynie jest, myślę że i tak się przejdę zawsze warto spróbować.
Pozdrawiam
mazinho , a przy jakiej miejscowości łowisz . Ja też łowię na łynie w okolicach dobrego miasta i lidzbarka . Jest kilka miejsc na łynie gdzie można się go spodziewać ale najpewniejszym jest właśnie elektrownia w dobrym mieście , i na rosówke albo filecik i siadaj sobie od strony garaży nie schodków i bedziesz miał spokój
Też łowię na Baryczy ale w okolicach Żmigrodu i niżej. Cały czas czekam na zimniejsze noce bo znajomi wracają z Odry o kiju... Woda nadal ciepła. A co do spławika na solidnie przegruntowanym zestawie może być sukces. Tylko że miętus raczej woli szybszą dobrze natlenioną wodę... Ale jak się nie spróbuje to się nigdy nie przekona. Pozdrawiam
w zasadzie też czekam na zimne noce i na pierwsze zasiadki miętusowe, wczoraj na Odrze w Leszkowicach byłem połowić trochę uklei na trupka i przy nurcie kolega z gruntu na ukleję ok godz. 16 miał szczupłego na oko 65-70 na szczycie główki się odbił wyskoczył i przeciął żyłkę a tuż przed zmierzchem złowił sandacza ledwo ale jednak wymiarowego. woda jeszcze ciepła i miętus może sporadycznie gdzieś wziąć ale to jeszcze nie to. więc puki co może warto pośmigać za mętnookim.pozdrawiam
Wczoraj byłem na nocke nad Wieprzem i całkiem dobre brania. Złowiłem 9 miętusów w granicach 35cm. Wszystkie na rasówki zebrane na łące. Dziś też się wybieram
witam kolegów. mam pytanie bo nigdy jeszcze nie łowiłem miętusów czy w dzień też będzie brał? bo mam miejsce na wiśle tzn. rozmytą starą klatke i pełno kamieni bo jak łapię biało ryb tam to często zaczepiam i nurt jest spory ale i fajne wypłycenie obok.po przeczytaniu waszych wpisów myślałem żeby tam spróbować
Wczoraj wieczorem złowiłem miętowego na martwe słonecznice na dnie mulisto-piaskowym na wodzie gdzie nurt zakręca i woda bardzo spokojnie płynie. 26 cm. Maleństwo ale jednak bierze w takich miejscach gdzie nie powinien.
Adam Bak zestaw na miętusa jaki ja używam wygląda tak : Żyłka główna ok.0.30 ,Ciężarek 20-30g,przypon(Stosuję przypon z plecionki 0,16) o długości 40-50 cm. i na to hak 1 albo 2. I zawsze się coś złowi. Polecam martwe rybki ,filety z każdej ryby i rosówki.
Witam , jak myślicie czy warto już udać się na zasiadkę na miętowego? Tak się składa że mam teraz 3 dni wolnego i tak się zastanawiam czy warto już spróbować czy poczekać na " lepszą pogodę " :). Dodam że łowię na Łynie niedaleko Olsztyna jest to dość mała rzeczka , może ktoś już próbował swoich sił na tej wodzie? . Na miętusie byłem ostatnio 3 lata temu co prawda szału nie było skończyło się na 15 cm sztuce , jednak na nockę udawałem się zawsze w ostatnich dniach listopada tuż przed okresem ochronnym. Bardzo proszę o wasze rady i wskazówki co do przynęty o tej porze roku i miejscach . Z góry przepraszam za błędy i za to że pewnie poruszam temat któryś już raz ale jestem tu nowy i nie bardzo odnajduje się jeszcze na forum. Pozdrawiam serdecznie
Miętusy łowiłem już w połowie września. Jednakże w ubiegłym roku pierwzse kontakty miałem w połowie pażdziernika. Jeszzce nie byłem w tym sezonie ale juz mnie nosi.
Bliższe informacje o tej rybce znajdziesz na moim blogu
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,mietus-ryba-dla-wytrwalych,53692
około dwóch tygodni temu byłem z kolegą na zasiadce na grunt , na Wiśle i złowił miętuska w granicach 35 cm , jeżeli nie spróbujesz , nie będziesz wiedział ,Ja idę tylko w pewnę miejsca , jeżeli niema brań to znaczy że nie żeruje lub jest za wcześnie , ale jak tam przebywa miętowy to nie odpuści sobie trupka kub śledzia
Dzięki za rady chłopaki , wczoraj byłem od 18 do 22 i jednym słowem studnia , za to cała plaga bobrów
Ja się zastanawiam, dlaczego miętus nie żeruje wiosną, latem, nie można go wtedy złowić. Zapada w sen "letni"? Jak to z nim jest, bo nigdzie nie mogę znaleść informacji na ten temat
Jeśli chodzi o miętusa to im zimniejsza woda tym lepiej żeruje.Dlatego na północy Europy można spotkać tak wielkie okazy. A dlaczego nie biorą ? Już odpowiadam miętus jest rybą która lubi po 1 zimną wodą a po 2 niskie ciśnienie przy którym najczęściej pada deszcz a i przy niższych temperaturach śnieg. Z tego co widzę za oknem pogoda nie nadaje się na miętusa, ale jeśli tylko przyjdą chmury to pojadę zobaczyć co tam u nich i opowiem Wam wszystko. Pozdrawiam
Ok Matys czekamy na relację. Ja też się niedługo wybieram znowu
Witam,panowie gdzie na śląsku można złowić miętusa?Nigdy nie złowiłem tej rybki i kiedyś chciałbym wreszcie ją złowić:)
Szukaj kamieni, korzeni, faszyny w zasadzie różnego rodzaju zaczepów i próbuj. Z " imienia" żadnego łowiska nie podam bo nie znam. Chyba że Dolnośląskie też wchodzi w grę :)
Nie nie wchodzi w grę dolnośląskie Matys24 troszkę mam za daleko tam;)
Jakbyś kiedyś miał po drodze to zapraszam :)
Byłem w niedzielę i parę brań miałem, ale tylko jeden dał się przechytrzyć. Taki nieduży, około 38 cm. Brania były tylko na dendrobenę Nr 4 z filecikiem od 18:30 do 19:30 i potem już cisza.
A jak tam Matys próbowałeś coś na tego miętusa już ?
Czekam na odpowiednią pogodę może jutro. Dzisiaj byłem ze spławiczkiem w okolicach odry i tam pełno malutkich jaziów. Jak jutro wypali to napisze jak było
Od wtorku mają być przymrozki więc chyba się wybiorę , gorzej z miejscówką bo woda strasznie opadła i pełno bobrów tam gdzie zawsze łowiłem
Witam wszystkich. Ja też już nie mogę wysiedzieć na "tyłku" i nosi mnie żeby spróbować posiedzieć do 22-23 godz. w oczekiwaniu na dźwięk dzwonka na szczytówce. Myślę jednak, że jeszcze troszkę trzeba poczekać mimo kilku dni z nocnymi przymrozkami przyszedł bardzo ciepły tydzień i to mi troszkę nie pasuje. W tamtym roku pierwszy i zarazem udany wypad miałem po 22 października więc i chyba w tym roku podobnie zacznę miętusowe zasiadki na dolnym śląsku.pozdrawiam
kol. Pienio81 jakie łowiska dokładnie masz na myśli? Wczoraj posiedziałem od 19 do 21:40 ale bez ryby woda jeszcze bardzo ciepła. A ja mimo przelotnego deszczu nie zakładałem kurtki taki upał. Za kilka dni powtórzę wypad i oczywiście Wam opowiem.
U mnie problem ze znalezieniem miejsca , jest to jak narazie najgłębsze łowisko jakie mam do wyboru. Woda około 80 cm na środku po prawej stronie dwa dołki około 1,5- 2m. Stanowisko raczej ryb spokojnego żeru z powodzeniem łowiłem tutaj płotki często jeszcze za dzieciaka. Czy według was jest sens na zasiadkę tutaj ? nie dysponuje w tej chwili lepszym łowiskiem.
Witam.
U mnie problem z miejscówką , łapię na małej rzeczce , niestety strasznie opadła woda i nie ma gdzie rzucić. Jest to chyba najgłębsze stanowisko na sporym odcinku , poziom wody około 80 cm na środku rzeki po prawej stronie znajduje się dołek około 1,5-2 m w którym często stoi szczupaczek. Jeszcze za dzieciaka łowiłem tutaj ładne płotki i okonie. Miejsce jak widzicie jest na zakolu, woda praktycznie stojąca. Jak uważacie czy jest w ogóle sens na zasiadkę tutaj?
witam ja wędkuje w dolnośląskim,kotlina kłodzka,jest sporo mientowych,ale wszędzie woda górska górska
Witam. Ja wędkuje zazwyczaj na Baryczy w okolicach Wyszanowa - Bartodziei jest trochę małego miętusa 25-30 ale trafiają się i ponad 40cm. To nie duże sztuki, ale na tą wodę nawet ładne grubaski. A kolega "mazinho" te zdjęcie jaką rzekę przedstawia gdzie się znajduje i czy w ogóle są w niej miętusy? Bo jeśli tak, to miejsce które opisałeś jest dobrym stanowiskiem, miętus pływa w poszukiwaniu przydennej drobnicy która zalega na piasku i nocuje. pozdrawiam i życzę udanych łowów wszystkim miłośnikom marmurkowej rybki.miętuski z tamtegorocznej drugiej wyprawy
Ja łowię głównie na Baryczy. Okolice Wyszanowa i w górę rzeki. A czy w tej rzece ze zdjęcia są miętusy? Jeśli tak to miejsce opisywane jest dobre bo miętus szuka drobnicy zalegającej na dnie.
Jest to rzeka Łyna na Warmii i Mazurach niedaleko Olsztyna. Jest to mała rzeka 10-15 metrów szerokości. Ja łowię na tzw " małej Łynie która tworzy się przy tamie, moje miejsce to około 500 metrów za tamą
Rzeczka na zdjęciu ma około 6- 7 metrów szerokości i jest dosyć płytka
Na dużej Łynie łapano miętusy , na małej nie wiem ale skoro jest w dużej to i w małej także powinien być chyba.
No to raczej powinien też tam być miętus. Barycz w której ja łowię też nie jest dużą rzeką i na dodatek raczej płytką o podobnej głębokości jak twoja może ok 2-3 razy szersza. poczekajmy do wieczornych przymrozków gdzie trawa chrupie pod nogami wtedy zacznie się dziać.pozdrawiam
zdjęcie nie wyszło :)
Dzięki Pienio za rady. Najgorzej niepokoi mnie struktura dna, wszędzie gdzie czytałem o mietusie każdy wskazywał kamieniste dno i w miare szybki nurt, u mnie wygląda to tak że woda praktycznie stoi a dno jest piaszczysto- muliste a miejscami roslinnośc denna.
Pozdrawiam
jeśli muliste to raczej lipa, ja łowie na piaszczysto-żwirowym no i z dość silnym nurtem. może sprawdź w swoim okręgu czy w odłowach kontrolnych występował tam miętus, lub poszukaj w okolicy innej rzeki z miętusem, ale na razie nie zniechęcaj się bo na "miętkiego" jest jeszcze trochę za wcześnie. pozdrawiam
W sumie to wszędzie jest takie dno z wyjątkiem tamy i elektrowni ale tam pełno ludzi jest bo to w centrum miasta praktycznie. Ciągłe libacje, grupki narąbanych nastolatków szukających wrażeń itp :) niezbyt przyjemnie się tam siedzi po zmroku a ma być przecież przyjemnie :). Miętusy łapią na dużej Łynie , dowiedziałem się że PZW z Lidzbarka Warmińskiego nieopodal wpuściło do dużej Łyny 3 lata temu sporo miętusa więc może i w małej Łynie jest, myślę że i tak się przejdę zawsze warto spróbować.
Pozdrawiam
też wole wędkować w miejscach spokojnych z dala od "cywilizacji" próbuj, próbuj a w końcu ci się uda złowić i będzie wielka radość.
Tak się zastanawiam czy dzisiaj się nie przejść ale trochę ciepło jeszcze , do 22 by posiedział
ja chyba w piątek pojadę i posiedzę dłużej. jak coś to dam znać.pozdrawiam
Jednak też się w piątek wybiorę . Czekam na relację pienio i też dam znać co i jak. pozdrawiam
Tak się zastanawiam że skoro taka niska u mnie woda to może zestał spławikowy zamiast gruntowego ? co o tym myślisz Pienio ?
ja nigdy nie próbowałem, ale na spokojnym nurcie czemu nie. jednak byliśmy na żwirowni za sandaczem i bez brania skończyliśmy łowienie o 22:00 za tydzień nad rzekę. pozdrawiam
W sumie to wszędzie jest takie dno z wyjątkiem tamy i elektrowni ale tam pełno ludzi jest bo to w centrum miasta praktycznie. Ciągłe libacje, grupki narąbanych nastolatków szukających wrażeń itp :) niezbyt przyjemnie się tam siedzi po zmroku a ma być przecież przyjemnie :). Miętusy łapią na dużej Łynie , dowiedziałem się że PZW z Lidzbarka Warmińskiego nieopodal wpuściło do dużej Łyny 3 lata temu sporo miętusa więc może i w małej Łynie jest, myślę że i tak się przejdę zawsze warto spróbować.
Pozdrawiam
mazinho , a przy jakiej miejscowości łowisz . Ja też łowię na łynie w okolicach dobrego miasta i lidzbarka . Jest kilka miejsc na łynie gdzie można się go spodziewać ale najpewniejszym jest właśnie elektrownia w dobrym mieście , i na rosówke albo filecik i siadaj sobie od strony garaży nie schodków i bedziesz miał spokójTeż łowię na Baryczy ale w okolicach Żmigrodu i niżej. Cały czas czekam na zimniejsze noce bo znajomi wracają z Odry o kiju... Woda nadal ciepła. A co do spławika na solidnie przegruntowanym zestawie może być sukces. Tylko że miętus raczej woli szybszą dobrze natlenioną wodę... Ale jak się nie spróbuje to się nigdy nie przekona. Pozdrawiam
w zasadzie też czekam na zimne noce i na pierwsze zasiadki miętusowe, wczoraj na Odrze w Leszkowicach byłem połowić trochę uklei na trupka i przy nurcie kolega z gruntu na ukleję ok godz. 16 miał szczupłego na oko 65-70 na szczycie główki się odbił wyskoczył i przeciął żyłkę a tuż przed zmierzchem złowił sandacza ledwo ale jednak wymiarowego. woda jeszcze ciepła i miętus może sporadycznie gdzieś wziąć ale to jeszcze nie to. więc puki co może warto pośmigać za mętnookim.pozdrawiam
Wczoraj byłem na nocke nad Wieprzem i całkiem dobre brania. Złowiłem 9 miętusów w granicach 35cm. Wszystkie na rasówki zebrane na łące. Dziś też się wybieram
witam kolegów. mam pytanie bo nigdy jeszcze nie łowiłem miętusów czy w dzień też będzie brał? bo mam miejsce na wiśle tzn. rozmytą starą klatke i pełno kamieni bo jak łapię biało ryb tam to często zaczepiam i nurt jest spory ale i fajne wypłycenie obok.po przeczytaniu waszych wpisów myślałem żeby tam spróbować
jeśli możecie to podpowiedzcie jaki zestaw zmontować Głównie chodzi mi jaki haczyk się stosuje Z góry dziękuję
Wczoraj wieczorem złowiłem miętowego na martwe słonecznice na dnie mulisto-piaskowym na wodzie gdzie nurt zakręca i woda bardzo spokojnie płynie. 26 cm. Maleństwo ale jednak bierze w takich miejscach gdzie nie powinien.
Adam Bak zestaw na miętusa jaki ja używam wygląda tak :
Żyłka główna ok.0.30 ,Ciężarek 20-30g,przypon(Stosuję przypon z plecionki 0,16) o długości 40-50 cm. i na to hak 1 albo 2. I zawsze się coś złowi. Polecam martwe rybki ,filety z każdej ryby i rosówki.