Nie wiem czy przyczepianie śruciny to dobry pomysł. Ja Ci polecę zakup mormyszek wolframowych - są cięższe od metalowych tej samej wielkości. Są też nieco droższe ale zazwyczaj lepiej wykonane.
Nie wiem czy przyczepianie śruciny to dobry pomysł. Ja Ci polecę zakup mormyszek wolframowych - są cięższe od metalowych tej samej wielkości. Są też nieco droższe ale zazwyczaj lepiej wykonane.
Witaj Kolego. Świetny pomysł. Każdy szczęśliwy. A teraz leć do sklepu po taką mormyszke. :) Myśle że śruciny nie wyglądają za dobrze przy pięknej kolorowej mormyszce. Takie jest moje zdanie.
Być może problem tkwi w zbyt gróbek żyłce. Ja używam 0,10 i nawet przy tych bardzo małych mormyszkach (wolframowych) nie ma problemu z opadaniem. A na jakiej głębokości wędkujesz ?
Problem również moźe leźeć w nawinięciu żyłki na kołowrotek (za ciasno nawinięta) lub wędce(klejące się przelotki). Jednakże sugeruję zmianę żyłki na 0,10 i jeżeli zależy ci na połowach na 5 m to zakładaj spokojnie 1-gramowe mormychy. Jeżeli to twoje początki na lodzie to zacznij lepiej od płytszych miejsc i tych lżejszych wabików.
Witam mam pytanie.Jeśli mormyszka jest za lekka można przyczepić śrucinę a jeśli tak to jak wysoko od mormyszki?Pozdrawiam
Chcąc ci pomóc muszę zadać kilka pytań :
1. Jakiej mormychy używasz?
2. Jaką masz żyłkę na kołowrotku?
3. Jak głęboko łowisz tym zestawem?
Nie wiem czy przyczepianie śruciny to dobry pomysł.
Ja Ci polecę zakup mormyszek wolframowych - są cięższe od metalowych tej samej wielkości. Są też nieco droższe ale zazwyczaj lepiej wykonane.
Zakładając że spod lodu łowisz na żyłkę 0.08. Dokładając śrucinę na żyłkę zmniejszasz jej wytrzymałość. To się mija z celem.
Nie wiem czy przyczepianie śruciny to dobry pomysł. Ja Ci polecę zakup mormyszek wolframowych - są cięższe od metalowych tej samej wielkości. Są też nieco droższe ale zazwyczaj lepiej wykonane.
Witaj Kolego. Świetny pomysł. Każdy szczęśliwy. A teraz leć do sklepu po taką mormyszke. :) Myśle że śruciny nie wyglądają za dobrze przy pięknej kolorowej mormyszce. Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam Filip
Mam wolframowe mormyszki tyle że mam jakąś trefną żyłkę chyba bo strasznie po woli schodzi na dno.
a jaką masz żyłkę ?
0.12mm
Być może problem tkwi w zbyt gróbek żyłce. Ja używam 0,10 i nawet przy tych bardzo małych mormyszkach (wolframowych) nie ma problemu z opadaniem. A na jakiej głębokości wędkujesz ?
Dziś byłem pierwszy raz na lodzie i mówili że dokładnie 5m
Problem również moźe leźeć w nawinięciu żyłki na kołowrotek (za ciasno nawinięta) lub wędce(klejące się przelotki). Jednakże sugeruję zmianę żyłki na 0,10 i jeżeli zależy ci na połowach na 5 m to zakładaj spokojnie 1-gramowe mormychy. Jeżeli to twoje początki na lodzie to zacznij lepiej od płytszych miejsc i tych lżejszych wabików.