witam wszystkich:))mam pytanie...jak zawiazac mormyszke na zylce?z jednej jej strony jest wglebienie.....bardzo prosze o jakas podpowiedz......z gory dziekuje.
Troszkę nie jasno opisałeś o co Ci chodzi, może (jeśli masz taką możliwość) dołączysz zdjęcie lub poprostu opisz problem jeszcze raz. Napisz czy ta mormyszka ma otwór lub oczko.
witam raz jeszcze:)ta mormyszka ma wglebienie a w nim otwor.....zapewne przez ten otwor przeciagamy zylke,i nie wiem jak ja sie pozniej zabezpiecza przed tym zeby nie spadala.....
Kolega withanight88 moim zdaniem powiedział wszystko odnosząc się do Twojej fotki , czyli żyłkę wkładamy od strony zagięcia haczyka do góry i kończymy węzłem na trzonku .
dzieki wielkie za porady....bardzo mi pomogly:))wlasnie mam zamiar wybrac sie na moje pierwsze podlodowe wedkowanie,lod tam gdzie chce lowic ma 14 cm....wiec chyba jest w miare bezpieczny?mam jeszcze jedno pytanie....czy ta mala blystka moge lowic wedka z kiwokiem?i czy z kotwiczki sciaga sie ta gumke?
nie widze dokładnie ale te gumki spełniaja chyba role chwościka, ale glowy za to nie dam sobie uciać . Jutro sie ponownie na lód wybieram . Ale nie potrafie dopracowac jakie ruchy wykonywac mormyszka podpowie ktos?
Kol. aaaasiwy błystka , którą prezentujesz na zdjęciu wykonana jest z przeciętego pręta. Co za tym idzie mimo małych rozmiarów dość ciężka. Będzie bardzo wyginać kiwok - musiałby być z szerokiej blaszki. Te błystki są skuteczne na pierwszym lodzie, gdy okoń bierze dość agresywnie i do dołu. Później już podbija błystkę do góry i na samej wędce nie zobaczysz brania. Do wędkowania z kiwokiem polecam Ci błystki z wtopionymi dwoma hakami smukłe, lekkie, odjeżdżające na boki przy poderwaniu. W każdym sklepie wędkarskim do kupienia, często mają kawałek folii czerwonej przyklejony wzdłuż korpusu.
Co do gumki czy koszulki na kotwiczce - to dodatkowy wabik na okonie,
tego się nie zdejmuje. Niektórzy zamiast koszulki wiążą wełnę i
nasączają atraktorem (zapachem) by dodatkowo wabił okonie. Inni zakładają kawałek twistera zazwyczaj w kolorze czerwonym lub jego odcieniach.
Jesteśmy tu po to by sobie pomagać i wymieniać się doświadczeniami. Jak będziesz szedł na ten lód to weź kolegę i na początek sprawdźcie grubość lodu nie tylko przy brzegu (zazwyczaj najgrubszy) ale też dalej co jakiś czas. Nie pchajcie się w okolice wpływu rzeki czy strumienia (w pomorskim już jedna ofiara takiego miejsca) ani miejsc z wodą , ciemnych plam, itp.
A tak w ogóle to ostatnio dużo tu było o bezpieczeństwie na lodzie. Znajdź ten temat, poczytaj i stosuj jak Biblię czy 10 przykazań. Życie jest cenniejsze niż kilka okonków. Okonie można łapać też wiosną lub jak lód będzie mocny.
o bezpieczenstwie na lodzie wlasnie czytalem wczoraj,i ide wlasnie z kolega:))sam jakos nie mialem odwagi.....dzieki za wskazanie miejsc gdzie mozna sie nie potrzebnie skapac
ciesze sie ze jest paru ludzi na forum ktorzy z checia podziela sie swoimi radami i doswiadczeniami :) wprawdzie jeszcze nie musialem o nic pytac ale widze ze mam na kogo liczyc z pomoca:)
Jutro i ja ruszam na swoje pierwsze polowy podlodowe:) niestety bedzie bez szalu bo to lowisko prywatne ale wiem przynajmniej ze lod jest ok bo wlasciciele juz sprawdzili :)
coz mam nadzieje ze uda mi sie cokolwiek jutro zlapac:) na moim dziewiczym wypadzie mormyszkowym :)
witam wszystkich:))mam pytanie...jak zawiazac mormyszke na zylce?z jednej jej strony jest wglebienie.....bardzo prosze o jakas podpowiedz......z gory dziekuje.
Troszkę nie jasno opisałeś o co Ci chodzi, może (jeśli masz taką możliwość) dołączysz zdjęcie lub poprostu opisz problem jeszcze raz. Napisz czy ta mormyszka ma otwór lub oczko.
witam raz jeszcze:)ta mormyszka ma wglebienie a w nim otwor.....zapewne przez ten otwor przeciagamy zylke,i nie wiem jak ja sie pozniej zabezpiecza przed tym zeby nie spadala.....
W takiej pozycji jak lezy mormyszka , przewlekasz zylke i zawiązujesz jak zwykły haczyk z łopatka
a zylke przeciagamy od gory czy od dolu......czy to nie ma zadnego znaczenia:)
od gory.
Kolega withanight88 moim zdaniem powiedział wszystko odnosząc się do Twojej fotki , czyli żyłkę wkładamy od strony zagięcia haczyka do góry i kończymy węzłem na trzonku .
dzieki wielkie za porady....bardzo mi pomogly:))wlasnie mam zamiar wybrac sie na moje pierwsze podlodowe wedkowanie,lod tam gdzie chce lowic ma 14 cm....wiec chyba jest w miare bezpieczny?mam jeszcze jedno pytanie....czy ta mala blystka moge lowic wedka z kiwokiem?i czy z kotwiczki sciaga sie ta gumke?
nie widze dokładnie ale te gumki spełniaja chyba role chwościka, ale glowy za to nie dam sobie uciać . Jutro sie ponownie na lód wybieram . Ale nie potrafie dopracowac jakie ruchy wykonywac mormyszka podpowie ktos?
Kol. aaaasiwy błystka , którą prezentujesz na zdjęciu wykonana jest z przeciętego pręta. Co za tym idzie mimo małych rozmiarów dość ciężka. Będzie bardzo wyginać kiwok - musiałby być z szerokiej blaszki. Te błystki są skuteczne na pierwszym lodzie, gdy okoń bierze dość agresywnie i do dołu. Później już podbija błystkę do góry i na samej wędce nie zobaczysz brania. Do wędkowania z kiwokiem polecam Ci błystki z wtopionymi dwoma hakami smukłe, lekkie, odjeżdżające na boki przy poderwaniu. W każdym sklepie wędkarskim do kupienia, często mają kawałek folii czerwonej przyklejony wzdłuż korpusu.
Co do gumki czy koszulki na kotwiczce - to dodatkowy wabik na okonie, tego się nie zdejmuje. Niektórzy zamiast koszulki wiążą wełnę i nasączają atraktorem (zapachem) by dodatkowo wabił okonie. Inni zakładają kawałek twistera zazwyczaj w kolorze czerwonym lub jego odcieniach.
kol.okonhel wielki dzieki za porady....naprawde przydatne:))
Jesteśmy tu po to by sobie pomagać i wymieniać się doświadczeniami. Jak będziesz szedł na ten lód to weź kolegę i na początek sprawdźcie grubość lodu nie tylko przy brzegu (zazwyczaj najgrubszy) ale też dalej co jakiś czas. Nie pchajcie się w okolice wpływu rzeki czy strumienia
(w pomorskim już jedna ofiara takiego miejsca) ani miejsc z wodą , ciemnych plam, itp.
A tak w ogóle to ostatnio dużo tu było o bezpieczeństwie na lodzie. Znajdź ten temat, poczytaj i stosuj jak Biblię czy 10 przykazań. Życie jest cenniejsze niż kilka okonków. Okonie można łapać też wiosną lub jak lód będzie mocny.
o bezpieczenstwie na lodzie wlasnie czytalem wczoraj,i ide wlasnie z kolega:))sam jakos nie mialem odwagi.....dzieki za wskazanie miejsc gdzie mozna sie nie potrzebnie skapac
Witam,
ciesze sie ze jest paru ludzi na forum ktorzy z checia podziela sie swoimi radami i doswiadczeniami :) wprawdzie jeszcze nie musialem o nic pytac ale widze ze mam na kogo liczyc z pomoca:)
Jutro i ja ruszam na swoje pierwsze polowy podlodowe:) niestety bedzie bez szalu bo to lowisko prywatne ale wiem przynajmniej ze lod jest ok bo wlasciciele juz sprawdzili :)
coz mam nadzieje ze uda mi sie cokolwiek jutro zlapac:) na moim dziewiczym wypadzie mormyszkowym :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)
a jak zamocować mormyszkę która nie ma dziurki tylko taką kulkę na końcu??????
jaka kulke ? mógł bys jakies zdjecie podrzucic lub chociaz wytłumaczyc? czy może chodzi Ci o oczko?
wyrazniej sie nie da.zamiast oczka jest kulka ale to takie małe ze zawiazac tez sie nie da hehehhehehehehehe
wyrazniej sie nie da.zamiast oczka jest kulka ale to takie małe ze zawiazac tez sie nie da hehehhehehehehehe
wyrazniej sie nie da .
Sprawdź Kolego, czy to nie jest oczko zalane farbą, trzeba przekłuć.
nie jest zalane farba.juz jedna całkiem rozwaliłem.hehhehehhehehehyba jakis bubel kupiłem....
zacznij moze kupowac w sklepie a nie na bazarze u ruskich :P
ja jestem po 1 podlodowce:) 1 pstrag na mormyszke :-) wzbogacona mieskiem wolowym :-)
to naprawde nie wiem jak to zawiązac....
moze to jest zestaw zrob to sam? :-)
moze kolega powinien to przewiercic :P