witam,chciałbym zaczerpnąć wiedzy na ten temat, mam ją od ojca łowił na nią całkiem niezłe sztuki i to sporo,nie będę mówił co to były za ryby bo nie chce nic sugerować i to nie było u nas w kraju,za odp."jedź nad wodę i zobacz" dziękuje bo taki mam zamiar,chciałbym się dowiedzieć co byście sobie pomyśleli gdybyście zobaczyli ją w sklepie na półce ,(mam jeszcze zielony i perłę, ten żółty to jest ojciec mówił jego czwarty bo tamte zostały rozszarpane)pozdrawiam Ps:guma jak guma chodzi mi bardziej o to połączenie małej obrotówki ze sporą gumą ?
to wiem i ja ,jakoś nie widzę karpia czy leszcza w pogoni za czymś takim,no może gdzieś koło Czarnobyla są takie:)
Akurat co do leszcza to mógłbyś się zdziwić , na tym forum Koledzy mieli wiele brań sporych leszczy na gumy i nie tylko , ja sam złowiłem leszka 59 cm na kopytko okoniowe .
O karpiu też słyszałem z wiarygodnego źródła , ryba miała 16 kg i pobrała na twistera metoda z opadu , karp miał przynętę głęboko w pysku podobnie jak mój leszcz .
to wiem i ja ,jakoś nie widzę karpia czy leszcza w pogoni za czymś takim,no może gdzieś koło Czarnobyla są takie:)
Akurat co do leszcza to mógłbyś się zdziwić , na tym forum Koledzy mieli wiele brań sporych leszczy na gumy i nie tylko , ja sam złowiłem leszka 59 cm na kopytko okoniowe .
O karpiu też słyszałem z wiarygodnego źródła , ryba miała 16 kg i pobrała na twistera metoda z opadu , karp miał przynętę głęboko w pysku podobnie jak mój leszcz .
Mój brat złowił kilka lat temu na Warcie kilogramowego leszcza na algę 4, kotwica była w pysku ;)
no to panie jedrula chyba mi nie powiesz że idziesz na leszca czy karpia ze spinem ,mój ojciec jak byliśmy razem złapał na Wiśle leszcza 2,2kg na obrotówkę 3 ,ale to na 35 lat wędkowania pierwszy raz :)
no to panie jedrula chyba mi nie powiesz że idziesz na leszca czy karpia ze spinem ,mój ojciec jak byliśmy razem złapał na Wiśle leszcza 2,2kg na obrotówkę 3 ,ale to na 35 lat wędkowania pierwszy raz :)
Ja leszcze łowie z gruntu i na bat , znam jednak kolegę który nie raz już złowił na paproszki potężne leszcze na złoto i ma nawet na to swoja teorię - tajemnicę :) .
nie wątpię że doświadczony wędkarz poda nawet algę płotce :) można na ten temat też wymieniać poglądy ,ale mi teraz chodzi czy takie połączenie raczej większej gumy na dozbrojce poprzedzony małym skrzydełkiem obrotówki komuś gdzieś w Polsce się sprawdził
Mam je od lat,były łowne w szybkim nurcie,bo sztywne są,na stojącej wodzie słabo pracują,ale ryby czasem mają swoje humory,jak chcesz mogę Tobie sprzedać lub zamienić się na jakiś woblerek który mi się spodoba.Brały na to(bez świedzidełek,zwykła główka jigowa) kiedyś sumy,szczupaki i grube rapy.
nawet jak sie na spławik łapie na robaka (szczegolnie peczek pinek albo biały) i sie bardzo powoli ciagnie zestaw to leszcz albo krapik widząc te robaki ciągnace po dnie walnie w taki ruchomy cel - sprawdzona przeze mnie metoda :)
Mam je od lat,były łowne w szybkim nurcie,bo sztywne są,na stojącej wodzie słabo pracują,ale ryby czasem mają swoje humory,jak chcesz mogę Tobie sprzedać lub zamienić się na jakiś woblerek który mi się spodoba.Brały na to(bez świedzidełek,zwykła główka jigowa) kiedyś sumy,szczupaki i grube rapy.
dzięki za informację ,tak myślałem że nowość to to nie jest ale co do kupna to dam znać jak coś się złakomi na to co mam ,pozdrawiam
nawet jak sie na spławik łapie na robaka (szczegolnie peczek pinek albo biały) i sie bardzo powoli ciagnie zestaw to leszcz albo krapik widząc te robaki ciągnace po dnie walnie w taki ruchomy cel - sprawdzona przeze mnie metoda :)
zgodzę się że tak reagują ,jednak według mnie to nie sam ruch je kusi tylko to że jak ruszysz tymi robalami to one je dopiero zauważają i wtedy je łapią,jak myślisz?
znam przypadek ze na podobna dozbroike kolega po kilu godzinnym biczowaniu wody przez 8 wedkarzy bez rezultatu zrobil furore . na samom gume nic po tuningi kiler . czasem trzeba kombinowac i maly czegul moze doprowadzic do nirwany
znam przypadek ze na podobna dozbroike kolega po kilu godzinnym biczowaniu wody przez 8 wedkarzy bez rezultatu zrobil furore . na samom gume nic po tuningi kiler . czasem trzeba kombinowac i maly czegul moze doprowadzic do nirwany
ps a co do "bialej ryby" na spining to nic dziwnego. na paprochy (duze przynety tez ale zadziej) leszcze ,karpie, tolpygi sie lowi. pieknie walcy taki 2-3kg leszcz na paprocga twisterapolecam
nawet jak sie na spławik łapie na robaka (szczegolnie peczek pinek albo biały) i sie bardzo powoli ciagnie zestaw to leszcz albo krapik widząc te robaki ciągnace po dnie walnie w taki ruchomy cel - sprawdzona przeze mnie metoda :)
zgodzę się że tak reagują ,jednak według mnie to nie sam ruch je kusi tylko to że jak ruszysz tymi robalami to one je dopiero zauważają i wtedy je łapią,jak myślisz?
my juz nie wiemy co te leszcze sobie tam myslą - ważne, że skuteczne :)
nawet jak sie na spławik łapie na robaka (szczegolnie peczek pinek albo biały) i sie bardzo powoli ciagnie zestaw to leszcz albo krapik widząc te robaki ciągnace po dnie walnie w taki ruchomy cel - sprawdzona przeze mnie metoda :)
zgodzę się że tak reagują ,jednak według mnie to nie sam ruch je kusi tylko to że jak ruszysz tymi robalami to one je dopiero zauważają i wtedy je łapią,jak myślisz?
my juz nie wiemy co te leszcze sobie tam myslą - ważne, że skuteczne :)
jasne:),ja jednak zostanę przy spiningu z nastawieniem na rybę drapieżną ,pozdrawiam
Nie wiem skąd , aż taką sensację wywołuje temat złowienia białorybu na sztuczną przynętę ? Już nie jednokrotnie złowiłem na duże woblery zarówno leszcze , karpie i tołpygi .
też nie wiąże z nią wielkich nadziei ,jednak chyba nawet widziałem -są takie na pewno-zestawy z tą obrotówką z przodu przyznam się że nigdy tego nie testowałem ,może ktoś się wypowiedzieć na temat tego rodzaju melanżu:)
Ja nigdy nie dobieram przynęt pod rybę, tylko pod warunki panujące na łowisku i pod to jakie miejsca chcę obłowić. Nie da się tą samą przynętą obczesać płycizny między główkami i obstukać głębokiego dołka za główką.
Ja nigdy nie dobieram przynęt pod rybę, tylko pod warunki panujące na łowisku i pod to jakie miejsca chcę obłowić. Nie da się tą samą przynętą obczesać płycizny między główkami i obstukać głębokiego dołka za główką. a jak tam ostatnio u Ciebie na rzece? bo u mnie to total lipa,na pięć wypadów jeden szczupły ale to po pierwszych zimnych dniach bo ostatnio to wogóle, wedóg mnie to przez te upały ryba gdzieś się schowała,10 stopni w nocy 22,5 w dzień porażka
Ja nigdy nie dobieram przynęt pod rybę, tylko pod warunki panujące na łowisku i pod to jakie miejsca chcę obłowić. Nie da się tą samą przynętą obczesać płycizny między główkami i obstukać głębokiego dołka za główką. a jak tam ostatnio u Ciebie na rzece? bo u mnie to total lipa,na pięć wypadów jeden szczupły ale to po pierwszych zimnych dniach bo ostatnio to wogóle, wedóg mnie to przez te upały ryba gdzieś się schowała,10 stopni w nocy 22,5 w dzień porażka
,.pozdrawiam Szczupaków łowię sporo, ale trudno o jakieś okazy. W tym roku tylko dwa pow. 2kg. Reszta to niewymiarki albo ledwo wymiarowe ale zabawa jest dobra. Za to okonie biorą ładne. Takie od 30+ trafiają się dość często. Prawie zawsze coś tam złowię, ale zdarzają się dni gdy próżno doczekać się jakiegokolwiek pobicia. Na to chyba nie ma rady. Pozdrawiam.
witam,chciałbym zaczerpnąć wiedzy na ten temat, mam ją od ojca łowił na nią całkiem niezłe sztuki i to sporo,nie będę mówił co to były za ryby bo nie chce nic sugerować i to nie było u nas w kraju,za odp."jedź nad wodę i zobacz" dziękuje bo taki mam zamiar,chciałbym się dowiedzieć co byście sobie pomyśleli gdybyście zobaczyli ją w sklepie na półce ,(mam jeszcze zielony i perłę, ten żółty to jest ojciec mówił jego czwarty bo tamte zostały rozszarpane)pozdrawiam Ps:guma jak guma chodzi mi bardziej o to połączenie małej obrotówki ze sporą gumą ?
Po mojemu to na drapieznika :D
to wiem i ja ,jakoś nie widzę karpia czy leszcza w pogoni za czymś takim,no może gdzieś koło Czarnobyla są takie:)
Sum / szczupak po mojemu :D
to wiem i ja ,jakoś nie widzę karpia czy leszcza w pogoni za czymś takim,no może gdzieś koło Czarnobyla są takie:)
Akurat co do leszcza to mógłbyś się zdziwić , na tym forum Koledzy mieli wiele brań sporych leszczy na gumy i nie tylko , ja sam złowiłem leszka 59 cm na kopytko okoniowe .
O karpiu też słyszałem z wiarygodnego źródła , ryba miała 16 kg i pobrała na twistera metoda z opadu , karp miał przynętę głęboko w pysku podobnie jak mój leszcz .
Jak by było czarne albo czerwone i miało 1 cm to i biała by połowił na dropa :p Tak jak chuck napisał raczej.
to wiem i ja ,jakoś nie widzę karpia czy leszcza w pogoni za czymś takim,no może gdzieś koło Czarnobyla są takie:)
Akurat co do leszcza to mógłbyś się zdziwić , na tym forum Koledzy mieli wiele brań sporych leszczy na gumy i nie tylko , ja sam złowiłem leszka 59 cm na kopytko okoniowe .
O karpiu też słyszałem z wiarygodnego źródła , ryba miała 16 kg i pobrała na twistera metoda z opadu , karp miał przynętę głęboko w pysku podobnie jak mój leszcz .
Mój brat złowił kilka lat temu na Warcie kilogramowego leszcza na algę 4, kotwica była w pysku ;)
no to panie jedrula chyba mi nie powiesz że idziesz na leszca czy karpia ze spinem ,mój ojciec jak byliśmy razem złapał na Wiśle leszcza 2,2kg na obrotówkę 3 ,ale to na 35 lat wędkowania pierwszy raz :)
no to panie jedrula chyba mi nie powiesz że idziesz na leszca czy karpia ze spinem ,mój ojciec jak byliśmy razem złapał na Wiśle leszcza 2,2kg na obrotówkę 3 ,ale to na 35 lat wędkowania pierwszy raz :)
Ja leszcze łowie z gruntu i na bat , znam jednak kolegę który nie raz już złowił na paproszki potężne leszcze na złoto i ma nawet na to swoja teorię - tajemnicę :) .
nie wątpię że doświadczony wędkarz poda nawet algę płotce :) można na ten temat też wymieniać poglądy ,ale mi teraz chodzi czy takie połączenie raczej większej gumy na dozbrojce poprzedzony małym skrzydełkiem obrotówki komuś gdzieś w Polsce się sprawdził
Mam je od lat,były łowne w szybkim nurcie,bo sztywne są,na stojącej wodzie słabo pracują,ale ryby czasem mają swoje humory,jak chcesz mogę Tobie sprzedać lub zamienić się na jakiś woblerek który mi się spodoba.Brały na to(bez świedzidełek,zwykła główka jigowa) kiedyś sumy,szczupaki i grube rapy.
nawet jak sie na spławik łapie na robaka (szczegolnie peczek pinek albo biały) i sie bardzo powoli ciagnie zestaw to leszcz albo krapik widząc te robaki ciągnace po dnie walnie w taki ruchomy cel - sprawdzona przeze mnie metoda :)
Mam je od lat,były łowne w szybkim nurcie,bo sztywne są,na stojącej wodzie słabo pracują,ale ryby czasem mają swoje humory,jak chcesz mogę Tobie sprzedać lub zamienić się na jakiś woblerek który mi się spodoba.Brały na to(bez świedzidełek,zwykła główka jigowa) kiedyś sumy,szczupaki i grube rapy.
dzięki za informację ,tak myślałem że nowość to to nie jest ale co do kupna to dam znać jak coś się złakomi na to co mam ,pozdrawiam
nawet jak sie na spławik łapie na robaka (szczegolnie peczek pinek albo biały) i sie bardzo powoli ciagnie zestaw to leszcz albo krapik widząc te robaki ciągnace po dnie walnie w taki ruchomy cel - sprawdzona przeze mnie metoda :)
zgodzę się że tak reagują ,jednak według mnie to nie sam ruch je kusi tylko to że jak ruszysz tymi robalami to one je dopiero zauważają i wtedy je łapią,jak myślisz?
Mam kilka takich gum ale nie złowiłem na nie nic :)
Są strasznie sztywne i w nurcie jakoś już tam ładnie pracują :)
A co do łapania leszczy na spining to latem można połowić na paproszki z bocznym trokiem :)
znam przypadek ze na podobna dozbroike kolega po kilu godzinnym biczowaniu wody przez 8 wedkarzy bez rezultatu zrobil furore . na samom gume nic po tuningi kiler . czasem trzeba kombinowac i maly czegul moze doprowadzic do nirwany
znam przypadek ze na podobna dozbroike kolega po kilu godzinnym biczowaniu wody przez 8 wedkarzy bez rezultatu zrobil furore . na samom gume nic po tuningi kiler . czasem trzeba kombinowac i maly czegul moze doprowadzic do nirwany
ps a co do "bialej ryby" na spining to nic dziwnego. na paprochy (duze przynety tez ale zadziej) leszcze ,karpie, tolpygi sie lowi. pieknie walcy taki 2-3kg leszcz na paprocga twisterapolecam
nawet jak sie na spławik łapie na robaka (szczegolnie peczek pinek albo biały) i sie bardzo powoli ciagnie zestaw to leszcz albo krapik widząc te robaki ciągnace po dnie walnie w taki ruchomy cel - sprawdzona przeze mnie metoda :)
zgodzę się że tak reagują ,jednak według mnie to nie sam ruch je kusi tylko to że jak ruszysz tymi robalami to one je dopiero zauważają i wtedy je łapią,jak myślisz?
my juz nie wiemy co te leszcze sobie tam myslą - ważne, że skuteczne :)
nawet jak sie na spławik łapie na robaka (szczegolnie peczek pinek albo biały) i sie bardzo powoli ciagnie zestaw to leszcz albo krapik widząc te robaki ciągnace po dnie walnie w taki ruchomy cel - sprawdzona przeze mnie metoda :)
zgodzę się że tak reagują ,jednak według mnie to nie sam ruch je kusi tylko to że jak ruszysz tymi robalami to one je dopiero zauważają i wtedy je łapią,jak myślisz?
my juz nie wiemy co te leszcze sobie tam myslą - ważne, że skuteczne :)
jasne:),ja jednak zostanę przy spiningu z nastawieniem na rybę drapieżną ,pozdrawiam
Przynęta pewnie jest przeznaczona na szczupaka i większego okonka, może sandacza.
Na każdą rybę drapieżną.
Nie wiem skąd , aż taką sensację wywołuje temat złowienia białorybu na sztuczną przynętę ?
Już nie jednokrotnie złowiłem na duże woblery zarówno leszcze , karpie i tołpygi .
Ale na te cudo ze zdjęcia....- szanse marniutkie
też nie wiąże z nią wielkich nadziei ,jednak chyba nawet widziałem -są takie na pewno-zestawy z tą obrotówką z przodu przyznam się że nigdy tego nie testowałem ,może ktoś się wypowiedzieć na temat tego rodzaju melanżu:)
chyba chodzi o sandacze
Ja nigdy nie dobieram przynęt pod rybę, tylko pod warunki panujące na łowisku i pod to jakie miejsca chcę obłowić. Nie da się tą samą przynętą obczesać płycizny między główkami i obstukać głębokiego dołka za główką.
Ja nigdy nie dobieram przynęt pod rybę, tylko pod warunki panujące na łowisku i pod to jakie miejsca chcę obłowić. Nie da się tą samą przynętą obczesać płycizny między główkami i obstukać głębokiego dołka za główką.
a jak tam ostatnio u Ciebie na rzece? bo u mnie to total lipa,na pięć wypadów jeden szczupły ale to po pierwszych zimnych dniach bo ostatnio to wogóle, wedóg mnie to przez te upały ryba gdzieś się schowała,10 stopni w nocy 22,5 w dzień porażka
,.pozdrawiam
Ja nigdy nie dobieram przynęt pod rybę, tylko pod warunki panujące na łowisku i pod to jakie miejsca chcę obłowić. Nie da się tą samą przynętą obczesać płycizny między główkami i obstukać głębokiego dołka za główką.
a jak tam ostatnio u Ciebie na rzece? bo u mnie to total lipa,na pięć wypadów jeden szczupły ale to po pierwszych zimnych dniach bo ostatnio to wogóle, wedóg mnie to przez te upały ryba gdzieś się schowała,10 stopni w nocy 22,5 w dzień porażka
,.pozdrawiam
Szczupaków łowię sporo, ale trudno o jakieś okazy. W tym roku tylko dwa pow. 2kg. Reszta to niewymiarki albo ledwo wymiarowe ale zabawa jest dobra. Za to okonie biorą ładne. Takie od 30+ trafiają się dość często. Prawie zawsze coś tam złowię, ale zdarzają się dni gdy próżno doczekać się jakiegokolwiek pobicia. Na to chyba nie ma rady. Pozdrawiam.
Ja raz na główkę jigowo założyłem rosówkę i złapałem szczupak 40cm.
Ja raz na główkę jigowo założyłem rosówkę i złapałem szczupak 40cm.
Ja też jeszcze podczas studiów na główkę źle założyłem gumę i złowiłem bobasa.